Doda_ Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 pomogłabym w transporcie, szkoda ze tak daleko mieszkacie. Ja mysle ze to nie przez starosc... bo za szybko stan sie pogarsza:roll: Quote
Bjuta Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 12 lat... z czego 11 u ludzi, którzy ją głodzili (może przesadzam, ale pamiętam, że pierwszy wpis był taki, że przyszła w bardzo złym stanie). :shake: Quote
Mysia_ Posted November 15, 2009 Author Posted November 15, 2009 Doda kiedy tak własnie ze starością jest - niby z psiakiem wszystko OK. i nagle go ścina z nóg :-( Moją Hasa [*] miała trzy takie kryzysy - nie jadła nie piła, nie wstawała w ogóle - za tym trzecim razem poprostu zasneła juz na zawsze... :-( Trzymam Tuska za Was bardzo mocno kciuki, czekamy na wieści! Quote
Tuska222 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Rea właśnie odeszła:-( :placz: Siedzę przed komputerem i ryczę:placz: Dzisiejsza analiza krwi wykazała niewydolność nerek, nie do wyleczenia, nic nie można było zrobić. Quote
Bjuta Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Tusko przytulam Cię bardzo, bardzo mocno! Aniele kochany! :-(:-(:-( Quote
Mysia_ Posted November 16, 2009 Author Posted November 16, 2009 Tuska, trzymaj się kochana! Dzięki Tobie Rea spędziła w kochającym domu najwspanialsze miesiące swojego życia. [*] [*] [*] Quote
Dariette. Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Bardzo mi przykro... :( (*) Najważniejsze, że Rea odeszła kochana, mając swojego ludzia i swój domek, a nie samotnie w zimnym boksie.. Dzięki Tobie Tuśka jej życie było lepsze, a teraz za TM niech będzie szczęśliwa... Quote
Asia_Klero Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Kochana nasza:placz:tyle wspolnie przezytych,szczesliwych choc schroniskowych chwil...tego sie nie zapomni...ciebie nigdy nie zapomnę:-(:placz:badz szczesliwa... Quote
Tuska222 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Zasłużyła sobie na wszystko, co najlepsze....pewnie teraz śmiga za patykami i butelkami ze swoimi kudłatymi przyjaciółmi:eggface: i zajada jabłka z kiszonymi ogórkami:icon_roc: Staram sama siebie pocieszać, że była szczęśliwa, a teraz nic ją już nie boli, ale mnie nadal boli:-( tym bardziej, że pustki nie zapełnię nowym towarzyszem, bo rodzice się już nie zgodzą. Pokochali Reę i nie chcą tego przechodzić po raz kolejny. Dziękuję Wam za to, że Jesteście właśnie tacy, jacy Jesteście:loveu: Dziękuję w imieniu swoim, rodziców i Reuni:angel: Quote
Mysia_ Posted November 19, 2009 Author Posted November 19, 2009 Tuska222 napisał(a):Zasłużyła sobie na wszystko, co najlepsze....pewnie teraz śmiga za patykami i butelkami ze swoimi kudłatymi przyjaciółmi:eggface: i zajada jabłka z kiszonymi ogórkami:icon_roc: Staram sama siebie pocieszać, że była szczęśliwa, a teraz nic ją już nie boli, ale mnie nadal boli:-( tym bardziej, że pustki nie zapełnię nowym towarzyszem, bo rodzice się już nie zgodzą. Pokochali Reę i nie chcą tego przechodzić po raz kolejny. Dziękuję Wam za to, że Jesteście właśnie tacy, jacy Jesteście:loveu: Dziękuję w imieniu swoim, rodziców i Reuni:angel: kochana, a my dziękujemy Tobie :loveu: Rea miała na Świecie swojego aniola, którym byłaś i nadal jesteś własnie Ty... Quote
Bjuta Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Mysia_ napisał(a):kochana, a my dziękujemy Tobie :loveu: Rea miała na Świecie swojego aniola, którym byłaś i nadal jesteś własnie Ty... Dzięki Tobie poznała, co to znaczy mieć człowieka, któremu warto ufać... Quote
Bjuta Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Tusko, jak się trzymacie? Myślę o Was ciepło. Uściski! Quote
Bjuta Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Rozmawiałam dziś troszkę z Ketunią o Rei... Zapomniałam zupełnie, że to Ketunia pojechała na swoją pierwszą w życiu wizytę przed-adopcyjną! Często o niej myślę. I o Tusce. Quote
ketunia Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Nie wiedziałam, że Rea odeszła. :( Biegaj Aniołku szczęśliwa za TM [*] Quote
acha44 Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 A ja dopiero teraz się dowiedziałaqm o Rei.... Chyba wolę ją pamiętać taką jak na spacerach - jeszcze w Zabrzu... Goniącą za rzuconą plastikową butelką, zabawnie zaczepiającą mego synka, pędzącą z nim w wyścigu... Dobrze, że trafiła na dobrych ludzi. Zasłużyła sobie na to dobro... Quote
Bjuta Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Nieraz myślę o niej i o całej rodzinie, która ją przygarnęła. Zdarzył się Rei cud! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.