Mysia_ Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 Wczoraj o godzinie 10 rano zobaczyłam ją pierwszy raz.... Pod furtką schroniska stał facet, przypuszczam, że po kilku piwach, w ręku trzymał smycz, a na niej wilczastą, wychudzoną i potwornie zaniedbaną suczkę :roll: Takich smutnych oczu nie widziałam dawno :-( Spytałam faceta o co chodzi, stwierdził, że chce ją oddać, bo to pies jego bardzo chorej matki, która nie może się nią zajomować :roll: Pytam faceta o jej książeczka zdrowia, stwierdził, że nie ma przy sobie, no to mu tłumaczę, że ma przyjść z książeczką zdrowia, dowodem osobistym i zrzeczeniem napisanym przez właścicielkę. Nie mineło nawet pół godziny kiedy znów zobaczyłam Ree i tego samego faceta. Przyszedł z książeczką zdrowia (z nieaktualnym szczepieniem), dowodem osobistym jakiegoś dość młodego faceta i zrzeczeniem zrzeczeniem napisanym przez niego własnie. Po dłużej rozmowie okazuje się, że to on jest właścicielem i stoi na górce (mijałam go w drodze do schroniska). W końcu udaje mi się przekonac faceta, że ma tu przyjść właściciel suczki :mad: Młody facet (właściciel) ozywiście ma inną wersję, że suczkę zostawiła mu ciotka i wyjechała do Niemiec, a jego nie stać na utrzymania, chpociaż bardzo chciałby ją zatrzymać.. Oferujemy pomoc. Rea zostaje odrobaczona, facet dostaje jedzenie i witaminy dla niej, ma przyjść za dwa tygodnie na kontrole u naszej Pani wet. Jednak na tym historia tej suczki się nie kończy.... Godzina 17:30 zgłoszenie o porzuconym na klatce schodowej psie, okazuje się, że to Rea :angryy: Dziś facet tłumaczył się, że zostawił ją na chwilę kuzynowi, a on taki niedobry, ze pewnie ją wyrzucił :roll: Oczywiście jednak już jej nie chce... Miał ją od szczeniaka, czyli 11 lat, a wczoraj pozbył się jej jakby śmiecia.... Rea ma niesamowicie smutne oczy, ale pełne dobroci. Jest bardzo grzeczna, spokojna, ułożona, nie ma nic preciwko innym psom... Dzisiaj była z nami na spacerze, próbowała nawet pływać, lubi patyczki, ale niestety brak jej sił :placz: Czy jeszcze dostatnie szanse na szczęście? :-(:-(:-( YouTube - Schronisko dla Zwierząt w Zabrzu - REA Banerek od Feigned :smile: Kontakt: [email protected] tel. 692 581 343 gg: 4913896 Ogłoszenia: Rea - Zwierzaki - cafeanimal.pl www.adopcje.org http://www.allegro.pl/item456110796_...du_uratuj.html www.alegratka.pl www.kupiepsa.pl ( w 2 działach, za darmo i inne rasy) www.kupsprzedaj.pl www.świstak.pl Quote
Mysia_ Posted May 30, 2008 Author Posted May 30, 2008 fotki później, bo coś fotosik mi się buntuje :-( Quote
jusstyna85 Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 Co by z takim facetem zrobić...zabić to chyba zbyt łatwe... Biedna psinko.....:( Quote
pati-c Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 :-(:-( 11 lat....jakim trzeba być potworem,żeby zrobić psu coś takiego..po 11 latach..:shake::shake: Quote
jusstyna85 Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 Podziwiam mysiu za spokój,bo gdybym ja z nim rozmawiała,to ktoś nie wyszedłby z tego cało...Szkoda, że nic nie można zrobić takim potworom... Ktoś pomoże 11 letniej suni? Quote
Mysia_ Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 Powiem Wam, że ostatnio jest jakiś wysyp wychudzonych psiaków :shake: Gdzie są sąsiedzi, nikt tego nie widzi? :roll: Najlepszy przykład, kumpela wzieła skrajnie zagłodzoną ONkę - Azję, wychodzi z nią normalnie na spacery i jeszcze nikt nawet nie spytał czemu ona jest taka chuda, zero zainteresowania! :angryy::shake: Quote
Asia_Klero Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Sara byla z nia dzisiaj na spacerku podobno jest kochana.....:( Quote
Doda_ Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Jejku..piekna sunia... :-( trzeba bylo WLASCICIELA zamknac w boksie...... :angryy: Quote
jusstyna85 Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Dodo świetny pomysł :) ja do tego boksu dodałabym pare agresorów... Quote
Doda_ Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 wlasnie.. ehhh, ma 11 lat? pewnie bardzo przezywa te rozstanie z glupim wlascicielem.. :-( Nie bylo go stac na duzego psa?? A kase na alkohol ZAWSZE ma? :angryy: No nie, tacy ludzie nie powinni miec psa..... Quote
Doda_ Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Ale teraz myśle, ze bardzo dobrze zrobil, oddajac psa do schronu. Bo jak nie schron to by cos zrobil...:angryy: Quote
Mysia_ Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 facet jest beznadziejny, ale Rea pewnie i tak bardzo go kochała :-( Quote
Doda_ Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 niestety... psy ZAWSZE kochaja wlascicieli.. nie tylko psy, ale wszystkie zwierzeta... nawet jesli wlasciciele sa okrutni....... :-( Quote
dona20 Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 Straszna z niej biedulka, ona na pewno bardzo przeżywa to rozstanie.Mam nadzieje, że Rea będzie miała jeszcze powody żeby cieszyć się życiem Quote
Asia_Klero Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 w gore............mam nadzieje,ze jej sie poszczesci..... Quote
jusstyna85 Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 Przynajmniej już nie wyrządzi jej krzywdy..... Quote
Mysia_ Posted June 1, 2008 Author Posted June 1, 2008 taka kochana sunia musi dostać szanse na lepsze życie.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.