Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 347
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

w ubiegłym tygodniu poszły 2 psiaki ASTowate z mojego ogłoszenia w Metro ...dam raz jeszcze świeże ogłoszenie , bo on tam nam już gdzieś zapadł sie pewnie w czeluściach

Posted

Toficzek nadal czeka. Zrobiłam mu dziś gumtree. Oby ogłoszenia pomogły.

Aha, ciotki, jeśli możecie, wykasujcie z ogłoszeń zdanie, że Tofik jest mixem asta. To ograniczy ilość idiotów, którzy dzwonią do mnie, bo szukają groźnego psa, aby poszpanować. A Tofik ani groźny, ani duży, ani postawny. To drobny, chudy i niesamowicie łagodny kawaler.

Posted

Wiecie co ja już nie mam pojęcia o co chodzi kierownikowi!! jak z nim rozmawialam przez telefon o Monie i zmianie jej danych był zadowolony i powiedział żebym częściej przyjeżdzała po psiaki!! może jak w sob. dobrze mi wyjdzie usg i badania to przekonam lekarza żeby mi pozwolił na małą podróż i w poniedziałek z rana pojadę do tomaszowa i pogadam z kierownikiem. Może uda mi się wyciągnąć Tofika i odwieść do DT. tylko gdzie to jest??

Posted

papudraczek napisał(a):
Wiecie co ja już nie mam pojęcia o co chodzi kierownikowi!! jak z nim rozmawialam przez telefon o Monie i zmianie jej danych był zadowolony i powiedział żebym częściej przyjeżdzała po psiaki!! może jak w sob. dobrze mi wyjdzie usg i badania to przekonam lekarza żeby mi pozwolił na małą podróż i w poniedziałek z rana pojadę do tomaszowa i pogadam z kierownikiem. Może uda mi się wyciągnąć Tofika i odwieść do DT. tylko gdzie to jest??


Papudraczku, no właśnie nie ma już dt. :( DT po niepowodzeniu z Tofikiem, wziął innego psiaka. :-(

Posted

dziewczyny zamiast płakać i biadolić to weżcie się w garść bo jedyny kto ma do tego prawo to Toffi, on dalej siedzi w schronie a mógł już być w domu; tak wyszło .o.k ale coś trzeba zrobić od lipca wstęnie może go wziążć moja siostra ,ale są pewne warunki musi być sprawdzony czy nie demoluje chałupy (ona mieszka z mamą) musi być kasa na karmę i musi być obejrzany przez weta bo ona ma w domu suczkę
co z super łapiącym za serce allegro, podajcie mi link to porozsyłam

Posted

kiiniaa napisał(a):
dziewczyny zamiast płakać i biadolić to weżcie się w garść bo jedyny kto ma do tego prawo to Toffi, on dalej siedzi w schronie a mógł już być w domu; tak wyszło .o.k ale coś trzeba zrobić od lipca wstęnie może go wziążć moja siostra ,ale są pewne warunki musi być sprawdzony czy nie demoluje chałupy (ona mieszka z mamą) musi być kasa na karmę i musi być obejrzany przez weta bo ona ma w domu suczkę
co z super łapiącym za serce allegro, podajcie mi link to porozsyłam


czy nie broi w domu nie sprawdzę, bo na dzień ze schronu go nie zabiorę...
Obejrzany przez weta może być. O co mam się pytać konkretnie?

Posted

kiiniaa napisał(a):
od lipca wstęnie może go wziążć moja siostra ,ale są pewne warunki musi być sprawdzony czy nie demoluje chałupy (ona mieszka z mamą) musi być kasa na karmę i musi być obejrzany przez weta bo ona ma w domu suczkę
co z super łapiącym za serce allegro, podajcie mi link to porozsyłam


Kiiniaa, nie sprawdzimy, czy nie demoluje. My nawet psów z boksów wyprowadzać nie możemy. Do boksów zresztą też nie możemy wchodzić.

Wet może go obejrzeć, ale schroniskowy wet to partacz, który boi się większych psów. A innemu możemy go pokazać dopiero po adopcji. Co jednak się stanie, jak okaże się, ze Tofi jest chory? On już będzie wyadoptowany i my nie będziemy go mogły oddać z powrotem.
On wygląda na zdrowego. My tylko nieładne, wyłysiałe końcówki uszu i nos. Może to być jakiś grzybek, ale nie jestem pewna. Może też być spowodowane kiepską dietą.

Posted

to szukajcie jakiejś alternatywy- DT bez psów
Póki co to na każdym kroku doszukujecie sie przeciwskazań zamiast kombinować co by tu zrobić żeby psa wyciągnąć, jak się okarze że coś mu jest to trzeba leczyć i mieć w zanadrzu DT chociaż na parę dni a później może hotel; zawsze jest jakieś wyjście

Posted

kiiniaa napisał(a):
to szukajcie jakiejś alternatywy- DT bez psów
Póki co to na każdym kroku doszukujecie sie przeciwskazań zamiast kombinować co by tu zrobić żeby psa wyciągnąć, jak się okarze że coś mu jest to trzeba leczyć i mieć w zanadrzu DT chociaż na parę dni a później może hotel; zawsze jest jakieś wyjście


Konga to nie tak.
Robimy co możemy, ale mamy ograniczenia i niestety pewnych rzeczy nie jestem wstanie przeskoczyć.
O co mam się pytać, czy choroba skóry to mechaniczne uszkodzenie, czy jakaś zakaźna?
Gdyby była zakaźna to by nie był w boksie z innymi psami po kastracji.
Inne psy toleruje.
A czy nie niszczy, przecież po kilku dniach w domu może zacząć się inaczej zachowywać, nie mam gwarancji najmniejszej, jak.

Psa do domu mojego nie wezmę z prozaicznego powodu:
1. Kierownik mi nie da, żebym sprawdziła.
2. Mój TZ się nie zgodzi, żeby nie wiem co.
Mam wyjaśniać publicznie dlaczego?

Posted

doskonale cię rozumię nie wpadaj w załamanie ;) każdy z nas robi tyle ile daje rady i powinno się to docenić ja miałam już kilka psiaków na tymczasie,teraz też bym wzięła ,ale mam małe dziecko a każdemu psu trzeba poświęcić czas nie sztuką jest brać sama już się tego nauczyłam,miałam 3 psiaki teraz mam 2 bo najstarsza odeszła za tęczowy most,ale to moje psy i wiem jak się zachowują miałam kiedyś na tymczasie mix amstafa wydawało się że jest łagodny a po tygodniu zaczął ustawiać moje psy najgorsze jest to że musiał siedzieć w kojcu na dworze ,a chętnych nie było na adopcję,w całym nieszczęściu mojej koleżance odszedł pies i wzięła go na tymczas jest u niej do dziś i już zostanie ale kontakt z innymi psami jest nie możliwy :shake: życzę wszystkiego dobrego i trzymam kciuki ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...