Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

powoli, powoli ale do przodu.
coraz więcej czasu spędza na zewnatrz budy obserwując swiat wokół.
Jak ją sie woła to merda ogonem ale nie podchodzi. Czasem ucieka skulona na ugietych nogach , żal patrzeć.
Ale oczy ma coraz przytomniejsze , choć sie boi ale reaguje na to co sie dzieje wokół.
Jak przyjechała, to była tragedia. Nie iwem co oni jej zrobili ale ona była w szoku, nie ruszała sie i na nic nie reagowała.
Fizycznie jest chyba dość dobrze - nie wiem dokładnie bo sunia nie daje sie dotknąc - ale sierśc ma lepszy kolor, apetyt ma dobry, sutki poowli przysychają.
Może w przyszłym tygodniu uda mi sie zrobic jakies aktualne zdjecie.

  • Replies 423
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jej koleżanka z boksu zachowuje się podobnie...:-(, nie wiem co One tam przeszły, ale w ostatnią sobotę ta sunia wciąż była okropnie wystraszona...

  • 4 weeks later...
Posted

Będzie dobrze tylko musze zlikwidować dziure pod budą :cool3:
Jak padało i siedziała pod otwarta wiatą to dała sie pogłaskac mojemy TZ- owi.
Ona jest w rozterce - bardzo by chciała być głaskana i bardzo sie boi.
Jak przesunę budę to będzie z nia łatwiejszy kontakt. Chyba.

Posted

W sumie obie te dziewczyny to są psychiczne dętki........Ale Ruda robi postępy - daje sie głaskać, przyłazi do krat boksu, baaa rzekłabym pcha się.......
No tyle ze obroża i smycz........to nadal straszne potwory.

Posted

Neigh napisał(a):
W sumie obie te dziewczyny to są psychiczne dętki........Ale Ruda robi postępy - daje sie głaskać, przyłazi do krat boksu, baaa rzekłabym pcha się.......
No tyle ze obroża i smycz........to nadal straszne potwory.

To przestań straszyć ;)

PS Neigh chyba możesz już wyrzucić Sabę ze swojego podpisu

Posted

Gosiapk napisał(a):
To przestań straszyć ;)

PS Neigh chyba możesz już wyrzucić Sabę ze swojego podpisu



Mowy nie ma. Dopóki Barni nie pojedzie do nowego domu - dopóki nie okaze się ze tam zostaje na dobre. Podpis zostaje. Inaczej się zapesza.

Posted

A mało brakowało aby obie mieszkały w jednym kojcu.
Dobrze, ze ten guz to przepuklina ale strach pomysleć, jak powstała.
A dziurę musze odsłonic bo chce mieć dostep do suni - pojawiły sie znowu kleszcze a one nie jest zabezpieczona ( przynajmniej nic o tym nie wiem)

Posted

Krysiam napisał(a):
A mało brakowało aby obie mieszkały w jednym kojcu.
Dobrze, ze ten guz to przepuklina ale strach pomysleć, jak powstała.
A dziurę musze odsłonic bo chce mieć dostep do suni - pojawiły sie znowu kleszcze a one nie jest zabezpieczona ( przynajmniej nic o tym nie wiem)

Lisiczka się uśmiecha i pozdrawia koleżankę. Chyba w sobotę lub niedzielę u Niej będziemy.

Posted

No i okazało sie że sunia ma słabość - do dobrego jedzonka.
dzisiaj zwabiłam ja surowa wolowiną i oto efekt:

ale jak sie ruszyłam to sunia wolno ewakuowała sie jamy z tyłu budy



ja na czworakach za nią i widzę, że ma głowę schowana pod buda a cała reszta na wierzchu. Wydrapałam zadek ( moje psy to uwielbiaja) a sunia nie uciekała.
Tylko nie chciala na mnie patrzeć.
W niej nie ma sladu agresji więc jestem dobrej myśli.

Posted

Krysiam napisał(a):
powoli, powoli ale do przodu.
coraz więcej czasu spędza na zewnatrz budy obserwując swiat wokół.
Jak ją sie woła to merda ogonem ale nie podchodzi. Czasem ucieka skulona na ugietych nogach , żal patrzeć.
Ale oczy ma coraz przytomniejsze , choć sie boi ale reaguje na to co sie dzieje wokół.
Jak przyjechała, to była tragedia. Nie iwem co oni jej zrobili ale ona była w szoku, nie ruszała sie i na nic nie reagowała.
Fizycznie jest chyba dość dobrze - nie wiem dokładnie bo sunia nie daje sie dotknąc - ale sierśc ma lepszy kolor, apetyt ma dobry, sutki poowli przysychają.
Może w przyszłym tygodniu uda mi sie zrobic jakies aktualne zdjecie.


Witam, jak czytam to wszystko, mam deja vu.. Podobnie było z Czesią :( (Krzyczki nr 60), ze strachu załatwiała się pod siebie, bała się własnego cienia i nie dała w żaden sposób obłaskawić. Był problem żeby ją zaprosić w inne miejsce niż aktualnie siedziała. Teraz jest już bardzo dobrze, wzięliśmy się na sposób, po prostu jak chcemy ją do domu dac z dworu to bierzemy ją na ręce. Wtedy robi minkę "bobika" (chyba to lubi:) ) jest zanoszona i się uspokaja. Myślę, ze jeszcze parę dni a będzie sama przychodzić jak ją sie zawoła. Wiem, jakie to trudne, na początku byłam przerażona jak damy sobie radę, Ty masz jeszcze 9 psiaków oprócz Suni. Boże jaka ona śliczna.... i taka biedna, jak mogli choć jednego psiunia jej nie zostawić??!! Bestialstwo:angryy:

  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Burcia po ostatnich burzach jest bardziej przestraszona. reszta bz.
duzo przebywa w budzie i z niej patrzy na świat

Ale zawsze mozna ja wyciągnąc z budy na jedzonko




Posted

Myślę, że trzeba pomyśleć o sterylce. Musimy sie zdzwonić i to jakoś zorganizować.......ale dziś mam doła:
a. Tygrys 3 ataki padaczkowe
b. Bryś jednak wraca - nie dogadał się z kotami.......eeee

  • 4 weeks later...
Posted

Burcia dzisiaj dała sobie założyć obrożę i poszła na krótki spacer wokół klombu.
Sparcer był bardzo krótki a sunia umierała ze strachu ale udało się.
Nie zapominajcie o Burci - ona was potrzebuje :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...