Krysiam Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 powoli, powoli ale do przodu. coraz więcej czasu spędza na zewnatrz budy obserwując swiat wokół. Jak ją sie woła to merda ogonem ale nie podchodzi. Czasem ucieka skulona na ugietych nogach , żal patrzeć. Ale oczy ma coraz przytomniejsze , choć sie boi ale reaguje na to co sie dzieje wokół. Jak przyjechała, to była tragedia. Nie iwem co oni jej zrobili ale ona była w szoku, nie ruszała sie i na nic nie reagowała. Fizycznie jest chyba dość dobrze - nie wiem dokładnie bo sunia nie daje sie dotknąc - ale sierśc ma lepszy kolor, apetyt ma dobry, sutki poowli przysychają. Może w przyszłym tygodniu uda mi sie zrobic jakies aktualne zdjecie. Quote
Kanzaj Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Jej koleżanka z boksu zachowuje się podobnie...:-(, nie wiem co One tam przeszły, ale w ostatnią sobotę ta sunia wciąż była okropnie wystraszona... Quote
Krysiam Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 Będzie dobrze tylko musze zlikwidować dziure pod budą :cool3: Jak padało i siedziała pod otwarta wiatą to dała sie pogłaskac mojemy TZ- owi. Ona jest w rozterce - bardzo by chciała być głaskana i bardzo sie boi. Jak przesunę budę to będzie z nia łatwiejszy kontakt. Chyba. Quote
Krysiam Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 w sobote - buda duża i ciężka i potrzebuje 2 silnych... Quote
Gosiapk Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Krysiam napisał(a):w sobote - buda duża i ciężka i potrzebuje 2 silnych... Będziesz miała kogo zatrudnić do tej pracy? Quote
Kanzaj Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Krysiu, przekaż suni, że Jej koleżanka - Lisiczka też jest już bezpieczna i nawet po operacji przepukliny. Quote
Neigh Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 W sumie obie te dziewczyny to są psychiczne dętki........Ale Ruda robi postępy - daje sie głaskać, przyłazi do krat boksu, baaa rzekłabym pcha się....... No tyle ze obroża i smycz........to nadal straszne potwory. Quote
Gosiapk Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Neigh napisał(a):W sumie obie te dziewczyny to są psychiczne dętki........Ale Ruda robi postępy - daje sie głaskać, przyłazi do krat boksu, baaa rzekłabym pcha się....... No tyle ze obroża i smycz........to nadal straszne potwory. To przestań straszyć ;) PS Neigh chyba możesz już wyrzucić Sabę ze swojego podpisu Quote
Neigh Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Gosiapk napisał(a):To przestań straszyć ;) PS Neigh chyba możesz już wyrzucić Sabę ze swojego podpisu Mowy nie ma. Dopóki Barni nie pojedzie do nowego domu - dopóki nie okaze się ze tam zostaje na dobre. Podpis zostaje. Inaczej się zapesza. Quote
_beatka_ Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 zgadzam się, nigdy nic wie wiadomo, lepiej być zapobiegliwym;) Quote
Krysiam Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 A mało brakowało aby obie mieszkały w jednym kojcu. Dobrze, ze ten guz to przepuklina ale strach pomysleć, jak powstała. A dziurę musze odsłonic bo chce mieć dostep do suni - pojawiły sie znowu kleszcze a one nie jest zabezpieczona ( przynajmniej nic o tym nie wiem) Quote
Kanzaj Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Krysiam napisał(a):A mało brakowało aby obie mieszkały w jednym kojcu. Dobrze, ze ten guz to przepuklina ale strach pomysleć, jak powstała. A dziurę musze odsłonic bo chce mieć dostep do suni - pojawiły sie znowu kleszcze a one nie jest zabezpieczona ( przynajmniej nic o tym nie wiem) Lisiczka się uśmiecha i pozdrawia koleżankę. Chyba w sobotę lub niedzielę u Niej będziemy. Quote
Krysiam Posted July 13, 2008 Author Posted July 13, 2008 No i okazało sie że sunia ma słabość - do dobrego jedzonka. dzisiaj zwabiłam ja surowa wolowiną i oto efekt: ale jak sie ruszyłam to sunia wolno ewakuowała sie jamy z tyłu budy ja na czworakach za nią i widzę, że ma głowę schowana pod buda a cała reszta na wierzchu. Wydrapałam zadek ( moje psy to uwielbiaja) a sunia nie uciekała. Tylko nie chciala na mnie patrzeć. W niej nie ma sladu agresji więc jestem dobrej myśli. Quote
paros Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Biedna sunia :-( bardzo przeżyła zabranie dzieci :shake: przydałyby się ładne fotki suni, no i może imię? :roll: Quote
betty b. Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Krysiam napisał(a):powoli, powoli ale do przodu. coraz więcej czasu spędza na zewnatrz budy obserwując swiat wokół. Jak ją sie woła to merda ogonem ale nie podchodzi. Czasem ucieka skulona na ugietych nogach , żal patrzeć. Ale oczy ma coraz przytomniejsze , choć sie boi ale reaguje na to co sie dzieje wokół. Jak przyjechała, to była tragedia. Nie iwem co oni jej zrobili ale ona była w szoku, nie ruszała sie i na nic nie reagowała. Fizycznie jest chyba dość dobrze - nie wiem dokładnie bo sunia nie daje sie dotknąc - ale sierśc ma lepszy kolor, apetyt ma dobry, sutki poowli przysychają. Może w przyszłym tygodniu uda mi sie zrobic jakies aktualne zdjecie. Witam, jak czytam to wszystko, mam deja vu.. Podobnie było z Czesią :( (Krzyczki nr 60), ze strachu załatwiała się pod siebie, bała się własnego cienia i nie dała w żaden sposób obłaskawić. Był problem żeby ją zaprosić w inne miejsce niż aktualnie siedziała. Teraz jest już bardzo dobrze, wzięliśmy się na sposób, po prostu jak chcemy ją do domu dac z dworu to bierzemy ją na ręce. Wtedy robi minkę "bobika" (chyba to lubi:) ) jest zanoszona i się uspokaja. Myślę, ze jeszcze parę dni a będzie sama przychodzić jak ją sie zawoła. Wiem, jakie to trudne, na początku byłam przerażona jak damy sobie radę, Ty masz jeszcze 9 psiaków oprócz Suni. Boże jaka ona śliczna.... i taka biedna, jak mogli choć jednego psiunia jej nie zostawić??!! Bestialstwo:angryy: Quote
Krysiam Posted August 21, 2008 Author Posted August 21, 2008 Burcia po ostatnich burzach jest bardziej przestraszona. reszta bz. duzo przebywa w budzie i z niej patrzy na świat Ale zawsze mozna ja wyciągnąc z budy na jedzonko Quote
Neigh Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Myślę, że trzeba pomyśleć o sterylce. Musimy sie zdzwonić i to jakoś zorganizować.......ale dziś mam doła: a. Tygrys 3 ataki padaczkowe b. Bryś jednak wraca - nie dogadał się z kotami.......eeee Quote
Krysiam Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 Poprawia sie ale bardzo woooooolno. Quote
Krysiam Posted September 24, 2008 Author Posted September 24, 2008 Burcia dzisiaj dała sobie założyć obrożę i poszła na krótki spacer wokół klombu. Sparcer był bardzo krótki a sunia umierała ze strachu ale udało się. Nie zapominajcie o Burci - ona was potrzebuje :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.