Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 736
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ulka18 napisał(a):
Byla wstepna, bardzo wstepna propozycja dla Pumy na watki psow rasowych, watek zalozony przez Missieek. Zajrzyjcie prosze.


Aga, warto zadzwonić. Ponieważ to pod Chrzanowem to dziewczyny z ProAnimals jak cos będą miała na pewno na nia oko. A nuz się uda!!!!

Posted

Reno, dzięki!

Trzymam kciuki, tylko czy ta Pani będzie chciała takiego wypłoszka jak Pumcia? Ona wymaga jeszcze dużo pracy i cierpliwości...

Posted

Lekkim lukiem czyli od razu masz komunikat Murko, ze nie ma zlych zamiarow, nie idzie do Ciebie na wprost. To taki psi jezyk ciala.

A jak z jej czystoscia? Ma wpadki w boksie?

Posted

Zdarza się jej czasem zrobić sioo, ale generalnie jest bardzo dobrze z czystością. Pierwsze co robi po wybiegnięciu z boksu to przykucnięcie na trawce i... ;)

Że złych zamiarów nie ma, to widać od razu, bo ogonek mało się jej nie urwie i oczka się cieszą :loveu: Ale to wszystko przeważnie na odległość :roll:
Do człowieka podchodzi dosłownie na chwilkę, pomizdrzy się parę sekund i ucieka jak oparzona. Ale i tak jest lepiej niż na początku, także mam nadzieję, że idzie ku dobremu :cool3:

Posted

Jeśli ona sama juz zaczyna wybiegać do człowieka to super. Wg mnie to oznacza, że szuka kontaktu, ale brak jej śmiałosci i pewnie jeszcze zaufania. Nie wiadomo co to psie przezyło w swym zyciu. A moze ma tez do tego tak miękki charakter? Pewnie moja Dotts po kilku latach w schronie miałaby dokładnie takie same problemy.
Chyba raczej trzeba jej zostawić pole do działania i to ona ustalic musi zasady. Tak chyba był też z orzechowiecką Bianką, wyciągnietą do Niepołomic. A moze wrato się z kims skonsultować?
Ja będę na seminarium z Jackiem Gałuszką, który jak wiadomo działa z psiakami schroniskowymi. Moge z nim porozmawiać. Z tym, ze to cholera dopiero za miesiąc :roll:.

Posted

Pumcię na początku próbowaliśmy oswajać "na siłę". To znaczy próbowaliśmy ją z boksu wyprowadzać na lince, zapinać szeleczki itp. Ale postępów nie było, dochodziły natomiast coraz to nowe problemy (np. zakładanie szelek, wyciąganie z budy, uwalnianie się z szelek itp.).
Tak więc daliśmy Pumci "wolną łapę" i dopiero teraz coś się zaczyna dziać. Pumcia wychodzi sama z boksu, nawet gdy ktoś stoi obok drzwi (wcześniej nie dało się jej wyciągnąć z budy), zachowuje czystość z niewielkimi wpadkami, sama wraca do kojca (tam się czuje najbezpieczniej).

Myślę, że Pumcia musi przede wszystkim poczuć się bezpiecznie i pewnie. Kontaktu z człowiekiem zaczyna szukać, zaczyna nawet już czasem iść za człowiekiem (w pewnej odległości, ale przedtem uciekała w zupełnie inną stronę), także jest dobrze.
Ja tylko czekam aż złamie się w niej bariera strachu :cool3:

Posted

Reno, nawet za miesiac, ale jak bedziesz mogla to zapytaj Pana Galuszke.
Puma sama sie musi przelamac, zaufac, uwierzyc, ze nic jej nie grozi.
Mysle, ze Kasia i Mariusz sa dla Pumy kims niezwyklym, kto nie bije, nie męczy. Ona moze nie wierzyc, ze sa tacy ludzie, bo dotyczas nie doznala ze strony czlowieka niczego dobrego.
Niech sobie spokojnie dochodzi do rownowagi.

Murciu, a jak tam kasa na Pumcie? Bo jesli by brakowalo, to prosze daj znac. Lucynka zabiegana, moze zapomniec, ze trzeba cos wplacic.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...