ewatr Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Mureczko wszystkie cioteczki zaciskają tu palce za Wasze zdrowie i wspierają Cie mocno przynajmniej dobrymi myslami i dobrą energią :loveu: Pozdrowienia dla Was :loveu::loveu: Quote
terra Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Życzę Murko szybkiego powrotu do zdrowia. Myślę o Was, czyli MMM, cieplutko i serdecznie.:loveu: A Puma robi postępy, wspaniale! To mądra i kochana sunia. Quote
Szerman Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Dziękuję w imieniu MMM. Puma rzeczywiście robi postępy, już nie reaguje tak panicznie, pozwala się głaskać, daje sobie zakładać szelki i nie ucieka kiedy próbuję do niej podejść, tylko czeka w miejscu, choć dalej płaszczy się ze strachu. Ładnie chodzi za człowiekiem i nawet daje się wprowadzić do kojca bez oporu, ale tylko wtedy, kiedy chodzi na długiej lince. Jeśli wyprowadzam ją na zwykłej smyczy natychmiast próbuje się jak najbardziej ode mnie oddalić i efekt jest taki, że krąży wokół mnie biegiem jak śmigło. Ma zaufanie tylko do Gacka, na inne psy reaguje strachem. W kojcu dużo szczeka i nabiera odwagi. Z początku jadła mało ale teraz już ładnie wymiata z miski, a to już bardzo dobry znak. Quote
Ulka18 Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 Jeśli wyprowadzam ją na zwykłej smyczy natychmiast próbuje się jak najbardziej ode mnie oddalić i efekt jest taki, że krąży wokół mnie biegiem jak śmigło. Ciesze sie bardzo, ze Pumcia robi postepy :multi: Ona musiala miec straszna przeszlosc, a dodatkowo collie sa nieufne i dlugo im schodzi, zanim sie do kogos przekonaja. Tobie Mariusz widac Pumka juz ufa, jesli nawet probuje Cie zaganiac.... w koncu ma dolewke krwi psa pasterskiego. Quote
Reno2001 Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 Pumcia czeka na własny domek. tam na pewno szybko dojdzie do równowagi!!! Quote
Ulka18 Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Ciekawe jak tam nasza Pumcia pod opieka Mariusza sie sprawuje? Pewnie teskni za Murka :roll: Quote
Ulka18 Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Nie wiem czy oglaszac Pumcie, czy czekac az Murka wroci.... :???: Quote
Reno2001 Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Ulka18 napisał(a):Nie wiem czy oglaszac Pumcie, czy czekac az Murka wroci.... :???: No właśnie ja wystawiłam ponownie Gacka na allegro, ale nie mam nowych info o nim. Tez czekam z utęsknieniem na Murkę. Zdrowiej nam kochana Kasiu, zdrowiej!!! Quote
Szerman Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Myślę, że można ogłaszać, Murka może jeszcze jakiś czas poleżeć w szpitalu, a ja i tak jestem w stałym z nią kontakcie, więc można powiedzieć że zdalnie steruje hotelikiem... Do tej pory byłem u niej codziennie, teraz chyba będę co drugi dzień, więc będzie więcej czasu na pisanie na forum. Jeśli trzeba jakichś nowych informacji, najlepiej zapytać na forum, bo nie zawsze wiem, co w zachowaniu psa będzie Was interesować. Puma zaczyna sama do mnie podchodzić, ale tylko w chwili, kiedy bawię się z Gackiem, co ciekawe nigdy nie podchodzi z przodu, tylko podkrada się tak, żebym jej nie widział. Próbuje już z Gackiem biegać i bawić się, ale niestety chodzi cały czas na lince i bardzo ją stresuje, kiedy linka zatrzymuje ją w pół kroku. Kiedy próbuję za nią podbiegać pada plackiem ze strachu. Chyba trzeba będzie wypuszczać ją na 20-tometrówce. Quote
Reno2001 Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Jak dla mnie jest spora poprawa w zachowaniu Pumci. Będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :happy1: Quote
Ulka18 Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Puma zaczyna sama do mnie podchodzić, ale tylko w chwili, kiedy bawię się z Gackiem, co ciekawe nigdy nie podchodzi z przodu, tylko podkrada się tak, żebym jej nie widział. Podejscie z przodu u psow i wilkow zalicza sie do postawy dominacyjnej i jakby ataku, dlatego gdy widzi sie psa, ktorego sie nie zna, nalezy go ominac lukiem, wtedy on nie odbierze tego jako ataku i nas zostawi w spokoju. Pumcia jest wiec madrym psem, wie jak sie zachowac :lol: Jak dla mnie to duzy postep, ze w ogole chce sie bawic z Gackiem. Musi jeszcze sunieczka przestac sie bac, ale to moze troche potrwac, bo na pewno ma za soba smutna i bolesna przeszlosc .... Quote
Szerman Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Jak myślicie, czy Puma nadawałaby się do zamieszkania z innym psem w tym samym pomieszczeniu? Może to pomogłoby ją nieco oswoić? Ulka18, ona chyba nie była w Mielcu w sama w kojcu? Quote
Ulka18 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Tak, Puma mieszkala z innym psem. Musze sprawdzic, czy mam tego drugiego psa na zdjeciach :hmmmm: Na pewno nie byla sama w boksie. Trzeba by tylko uwazac, zeby cieczki nie dostala, ale Murka cos wspominala o sterylizacji nie za dlugo, wiec to by rozwiazalo problem. Mam nadzieje, ze Murka wroci za kilka dni do domu, bo smutno tutaj bez niej :shake: Quote
Reno2001 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Z tego co pamiętam z marcowego spotkania to Puma miała w boksie towarzysza/szkę. Quote
Szerman Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Dzisiaj Puma pierwszy raz z własnej woli podeszła do mnie i obwąchała mi dłoń. A do sterylizacji to może jeszcze dzisiaj pojedziemy... Quote
Reno2001 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Szerman napisał(a):Dzisiaj Puma pierwszy raz z własnej woli podeszła do mnie i obwąchała mi dłoń. A do sterylizacji to może jeszcze dzisiaj pojedziemy... Wow, ale by było super. Juz by miała maleńka zabieg za sobą. Quote
Ulka18 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Ciekawe czy Puma dzisiaj miala zabieg ? Bo to Mariusz sam sobie teraz musi ze wszystkimi problemami poradzic... Quote
Reno2001 Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Pumcia ładnie się oswaja z nowa sytuacją. Czekamy nie wieści od Mariusza. Quote
Szerman Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Ano, niestety... mam nauczkę żeby nic z góry nie zapowiadać... Puma pojedzie na zabieg dopiero w następny poniedziałek, nasz wet ma zajętą kolejkę, a czasu teraz za mało żeby pojechać do Jogi. Quote
Ulka18 Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Puma pojedzie na zabieg dopiero w następny poniedziałek, nasz wet ma zajętą kolejkę, a czasu teraz za mało żeby pojechać do Jogi. Czyli sterylka 23.6.2008, bedziemy trzymac kciuki :kciuki: Co sie odwlecze, to nie uciecze, najwazniejsze, ze termin jest ustalony. Mariusz, dotarly pieniadze od Lucynki na dalszy pobyt Pumy w hoteliku? Quote
Reno2001 Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 [quote name='Szerman']Ano, niestety... mam nauczkę żeby nic z góry nie zapowiadać... Puma pojedzie na zabieg dopiero w następny poniedziałek, nasz wet ma zajętą kolejkę, a czasu teraz za mało żeby pojechać do Jogi. Szerman, przeciez nic sie nie stało. Dobrze wiemy, ze teraz masz bardzo duzo na głowie. To i tak super, ze zabieg juz w poniedziałek :multi:. Niestety wszyscy mieszkamy od was tak daleko, ze nijak nie można przyjechac wam pomóc w czymkolwiek...:-( Quote
Szerman Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Właśnie sprawdzam konto. To może potrwać...:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.