Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 429
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

iwa77 napisał(a):
Poprosiłam kogoś ,kto to umie robić , o pomoc .
Poczekajmy ....

Iwa, stanę na głowie i mam nadzieję, że dam radę z tekstem jeszcze w pracy (dopiero dziś odebrałam Twoje PW). W domu padł mi net. :-( Test wkleję na wątek by każdy rzucił okiem, wytknął jakąś niedoróbkę ( w tym i treściową). Podaj mi tylko na PW dane kontaktowe - imię (ładniej wygląda niż sam goły telefon, wsparty nickiem), tel., mail + info, gdzie sunia przebywa (pytam a konto, bo jeszcze nie zerknęłam w wątek, a może być na nim odpowiedź na moje pytanie). Pzdr.

Posted

iwa77 napisał(a):
Nie dostałam na razie odpowiedzi odnośnie prośby o tekst :shake:

Już dostałaś, na wątku, nigdy nikogo nie lekceważę :loveu: ;) ale nie miałam dojścia do dogo i netu w ogóle...zakichana neostrada...:shake:

Posted

Witaj kacie! Może i Ty i tutaj zajrzysz...


Człowiek człowiekowi wilkiem...zwierzętom katem.
Tak było, jest i będzie. Trudno oczekiwać, by kiedyś nastąpiło opamiętania w szerzeniu dzieła zniszczenia.
Nic przecież prostszego niż upatrzeć sobie istotę pod każdym względem słabszą, której w danych okolicznościach, nie wybroni inna, nie wesprze prawo, dla której nie zdarzy się cud pod postacią wybawcy.
Poniekąd pewien mały cud miał miejsce w przypadku drobniutkiej
posturą, bezbronnej suni Lipi. Mogła zginąć, a przeżyła. Ręka oprawcy zostawiła ślad, na ciele i duszy maleństwa, nie zdążyła jednak zniweczyć zupełnie wszystkiego.


Lipi ma uszkodzone oczko, które musi być operowane, połamane
i powybijane ząbki. Jej chora, zaniedbana skóra, wymaga leczenia.
W takim, jak opisany, stanie ta istotka trafiła do schroniska.
Niepojętym jest fakt, że wciąż tuli się do człowieka, pragnie jego bliskości, chce ufać. To małe stworzenie znalazło w sobie ogrom wybaczenia.
Pozostaje pytanie, czy i kto to doceni???


Czy znajdzie się ktoś, kto zechce wyciągnąć dłoń i przygarnąć
tę zranioną sunię, pozwolić jej zbliżyć się do swego serca i nigdy, przenigdy już nie odtrącić???
Lipi przecież czuje, myśli, jest z krwi i kości żywą istotą, niestety znalazła się zapewne w niewłaściwym miejscu i o niewłaściwym czasie na drodze
zwyrodnialca, a ten zrobił, co mu w danej chwili podyktował rozum pozbawiony uczuć.


Błagamy o pomoc dla Lipi, wszelką, jaką ktokolwiek będzie władny okazać.
Naszym celem jest odwrócić złą passę zwierzęcia, przywrócić suni zdrowie,
znaleźć dom, taki z prawdziwego zdarzenia.

To ja Lipi:
"Nie prosiłam byś bił...
Nie chciałam, byś pozbawiał mnie oka...
Nie dopominałam się o razy, wybijanie ząbków...
więc...dlaczego...???"

"Dziękuję, że nie odebrałeś mi życia...tak czy inaczej pozostałam po tej stronie rzeczywistości i niczego innego nie pragnę...tylko...błagam, nie szukaj mnie już...nie chcę powtórnie cierpieć..."

Jeśli komuś z Państwa drgnęło sumienie i zapragnie włączyć się w pomoc dla Lipi prosimy o kontakt z Panią Agnieszką, pisząc na adres: [email protected] lub dzwoniąc na numer 0 - 505 222 207.

Posted

Mogłam walnąć jakieś byki. Nie wiem, czy net mi zaskoczy w domu (nie działała od 2 dni), dopiero wtedy naniosę poprawki. Inna sprawa, że tekst robiłam w 10 min., bo niestety tak się ułożyła praca i już z niej wychodzę.
Isadorko nanieś poprawki, jeśli możesz i jeśli zerkniesz, dołóż do tekstu, co uznasz za stosowne.

Posted

Majga nie wiem nawet jak dziękować . Tekst jest bardzo dobry - moim zdaniem .
Iza myślę , że nie ma na co czekać - tylko robić to allegro cegiełkowe.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...