Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pręguska vel Yoko trafiła do swarzędzkiego schroniska w lutym tego roku. Spędziła tam ok.2 miesiące.
Aktualnie przebywa w domu tymczasowym. Ma zapewniony codzienny kontakt z człowiekiem i powoli uczy się mu ufać.
Z dotychczasowego zachowania Yoko ( nieakceptowanie obroży, nieumiejętność chodzenia na smyczy) wynika, że raczej nigdy z żadnym przedstawicielem ludzkiego gatunku nie łączyły jej pozytywne więzi. Co najwyżej neutralne. To wyjaśniałoby fakt, że tak pięknej suni nikt nie szukał w schronisku..

Yoko jest około 4 letnia sunią.
Do znanych sobie ludzi z dnia na dzień jest coraz bardziej otwarta i przyjacielska. Do obcych nieufna. Zaczyna również coraz bardziej interesować się otoczeniem.
Tak jak większość dorosłych akit - nie wszystkie psy toleruje. Potrafi zaatakować psa, którego nie zna lub który z jakichś względów jej nie odpowiada. Yoko ma mocny, dominacyjny charakter.
Poszukujemy dla niej doświadczonego opiekuna, najlepiej miłośnika rasy.
PROSIMY O DOBRY DOMEK DLA PRĘGUSKI.

Uwaga! sunia zostanie wydana do adopcji po sterylizacji.




--------------------------------------------------------------------------------
Pręguska - Yoko pojechała już z DT u Marka do DS!
Dziękujemy :)
---------------------------------------------------------------------------------

  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kasiu :) witaj. Dzięki za błyskawiczną reakcję. Mam już pierwsze zapytania o sunię. Państwo mają 5 letniego psa akitę i szukają dla niego towarzyszki. Są świadomi, że sunia będzie wysterylizowana. Nie wiem, czy coś z tego wyjdzie, bo ich pies jest dominantem. Rozmowy w trakcie.......:). Tak, czy inaczej- sunię trzeba ciachnąć jak najszybciej. Przecież ona siedzi w boksie z psem od lutego :(.
Prosiłam o sprawdzenie tatuażu dziewczynę, która o suni mnie poinformowała. Patrz--> dopisek.
Podobno sunia nie wychodzi z boksu, więc ciężko sprawdzić :(. Nie wiem. Moim zdaniem jest duża szansa, że suka jest rodowodowa. To umaszczenie występuje raczej tylko u hodowlanych.

Dopisek:
z ostatnich info wynika, że w uchu raczej tatuażu nie ma. Jeśli już to w pachwinie, ale sunia nie za bardzo ma ochotę na spoufalanie się, więc ewentualne oględziny pachwin dopiero przy sterylce.

Posted

Dzwoniłam do Ewki! Podobno tatuażu brak, ale Ewka mówi, ze to ich sr w schronie to takie od niechcenia wiec ta informacja to nie 100%towa!

Jeśli chodzi o sterylkę to może być jeszcze nie ciachnięta! Lekarz przychodzi co tydzień i ciacha! Można zadzwonić, gdy np jest ktoś chętny i ciachną przed adopcją

Posted

Dzięki za info :)
A nie mogliby jej ciachnąć już teraz?
- po pierwsze dlatego, że siedzi w boksie z psem, który kastratem nie jest,
- a druga sprawa -jak znajdziemy jej domek to już będzie wygojona.

Posted

jeżdżę do Swarzedza na soboty i niedziele. na początku czułam do niej respekt i nie podchodziłam do boksu ;) ale od jakiegoś czasu głaszczę ją po nosku przez siatkę ;)
nigdy nie chciała mnie dziabnąć, choć minę ma niespecjalną, ale to taka rasa ;) ja to rozumiem. nigdy nie przesadzam z czułościami ;)
jak ktoś ma doświadczenie z takim psiaczkiem - to polecam ją gorąco ;)
w schronisku nic dobrego ją nie spotka ;)
magda kazmierczak

Posted

Witam,
Bylem dzisiaj u suni w Swarzedzkim schronisku, niestety sa tam tylko trzy osoby do opieki nad psami a psow jest nieprawdopodobna ilosc!!!
Oprowadzala mnie dziewczyna, ktora nie ma kontaktu z sunia, twierdzi ze tak naprawde nikt nie ma. Sunia nie wychodzi na spacery, bo nie ma z kim, nikt nie sprawdzil czy ma tatuaz ( mnie tez nie pozwolono wyprowadzic ja z klatki)
Jest w kojcu z duzym mieszancem, nie widac miedzy nimi konfliktow.
z mojej, krotkiej obserwacji wynika, ze suczka jest bardzo nieufna do ludzi,
bez znaczenie czy kobieta czy mezczyzna. W pierwszej chwili zblizyla sie do mnie, obwachala dlon i po chwili schowala sie w kat, wygladala na dosc przestraszona. Nie dala sie przywolac po raz kolejny, choc jak odchodzilem wykazala male zaiteresowanie. Jest w trakcie wyminiany siersci w typowy Akitowy sposob, niestety nikt jej nie pielegnuje wiec wyglada nie najciekawiej.
Ogolnie jest sliczna, drobna, symetryczna, oczy ladnie osadzone, uszy rowniez. Na skorze nie widac jakis zmiam, sladow pogryzien.
Niestety ta dziewczyna nie potrafila mi powiedziec dokladnie kiedy przybyla
i w jaki sposob trafila, zostala znaleziona i oddana do schroniska i tyle.
Mysle, ze nie maja sposobu podejscia do niej i pewnie tez czasu.
Przed ewentualnym oddaniem, chca jaj zaszczepic i sterylizowac.
Lekarz, ktory robi tam zabiegi jest mi znany, kiedys leczyl mojego Akite.
(dok Lowczak Adam)
Organizuje u siebie male przytulisko, moze raczej dom tymczsowy i tak mysle, ze jak nikt sie nie trafi to chyba ja zabiore.
Jesli macie pytania, sugestie, prosze pisac jesli moge cos jeszcze zrobic,
chetnie zrobie.
Pozdrawiam
Marek

Posted

Witaj Marku :)
Bardzo dziękuję za tak obszerne info.
Państwo, którzy są zainteresowani ewentualnie sunią mieszkają pod Warszawą. Myślę jednak, że w świetle tego, co tutaj napisałeś Pręguska wymaga doświadczonego opiekuna. Nawet bardzo. Jest dużo niewiadomych i w sumie spore ryzyko. Zainteresowani Państwo mają małe dzieci........jak na mój gust zbyt ryzykowna adopcja.
Powiedz mi proszę- czy Ty zaadoptowałbyś Pręguskę dla siebie na stałę, czy chcesz ją wyciągnąć ze schroniska do organizowanego domu tymczasowego?

Posted

Marek napisał już na drugim wątku, że DT.

"jest specjalnie w celu opieki nad psami zatrudniony pan,
ktory jest bardzo oddane tej pracy. Teren to obiekty mojej firmy, jaden z nieuzywanych magazynow chce przeznaczyc na pomieszczenie dla psow, taki Dom kochany pies :-)). Wokol same lasy i rzeczka 19 km od Poznania."

Posted

A przepraszam, nie czytałam tego, co napisał Marek na "psach w potrzebie".
W takim razie mam kolejne pytania:
- co będzie jeśli sunia okaże się agresywna? Konkretnie- czy ten zatrudniony do opieki nad psami pan (lub ktoś inny) będzie z Pręguską pracował nad jej resocjalizacją i przywracaniem do normalności, czy niestety sunia zostanie pozostawiona niejako sama sobie lub wróci do schroniska?. Przepraszam, że tak pytam bez ogródek, ale chcę mieć jasność.
- jaki (i czy) będzie koszt przebywania Pręguski w DT?
- i jeszcze jedno- to czysto techniczna sprawa- przy adopcji ze schroniska trzeba podpisać dokumenty adopcyjne. Na kogo Pręguska zostałaby w takim przypadku wyadoptowana?

Posted

Witam,
Ja rowniez uawzam, ze na te chwile adopcja do domu gdzie ludzie nie maja doswiadczenia z psmi tego typu jest ryzykowna. Pojade ponownie moze,jutro do schroniska, postaram sie byc dluzej, skorzystam z okazji poniewaz obiecalem, ze przywioze im troche karmy dla psow.
Odnosnie adopcji suni, koszty wszelkie pokryje z wlasnej kieszeni z tym nie ma problemu. Co do podpisania dokumentu adopcyjnego, to oczywiscie tez bedzie na mnie. Jedno czego nie wiem do konca to wlasnie to czy zostanie u nmnie czy tez bedziemy szukac jej domu!!
Jestem aktualnie na etapie adaptacji jednego z moich magazynow na miejsca
dla psow, chce postawic szesc ewentalnie osiem kojcy. Na tyle mam bezpiecznego miejsca. W tej chwili sa u mnie, Rottweiler 5 lat mojego brata,
Alaskan 11 lat zabrany od ludzi, ktorzy chcieli oddac go do schroniska, sunia mieszaniec znaleziona na osiedlowym parkingu, szukalem juz dla niej nowego domu! oraz moj weteran od kiedy pamietam kundelek ok 8 lat.Oczywiscie zapomialem o dwoch Chow-Chow, ktore mam w domu.
Na te chwile ten zestaw nie sprawia mi klopotow ale dla Akity musze miec nowe bezpieczne miejsce i o tym teraz mysle.
Nie jest nieodpowiedzialny na tyle, zeby wziac sunie i zafundowac jej wieksze pieklo, niz te ktore ma w tej chwili. Ona wymaga pracy, tego akurat z moim pracownikiem sie nie boimy lecz podejme sie tylko w tedy jezeli bede wiedzial, ze jestem przegotowany.
Pozdrawiam
Marek

Posted

Trzeba by pogadac w schronisku, zeby ja wysterylizowali jak najszybciej - wiosna... cieczki... a ona w boksie z psem... Mogłbyś to załatwić jak tam pojedziesz żeby ją wysterylizowali? Bo jak dostanie cieczkę to już ciut za późno na sterylkę będzie...

Posted

Zatem sprawa wygląda następująco:
Państwo zainteresowani adopcją Pręguski są poinformowani o tym, że sunia wymaga resocjalizacji zanim pójdzie do domu stałego. Przedstawiłam im pokrótce opis jej zachowań, który tutaj wczoraj opisałeś jak również wyraziłam swoją opinię, że moim zdaniem jest to zbyt ryzykowne posunięcie (zarówno ze względu na dobro dzieci jak i Pręguski), aby teraz przeprowadzić adopcję.
Zgadzają się ze mną, że teraz to rzeczywiście jest niebezpieczne. Podtrzymują nadal swoje zainteresowanie i chęć adopcji suni w terminie późniejszym. Prosili, aby jeśli to możliwe informować ich o postępach w pracy z Pręguską, o jej zachowaniach i charakterze, który tak naprawdę dopiero przecież "się okaże" po wyciągnięciu ze schroniska.

Jeśli chodzi o moje stanowisko to uważam, że Twoja propozycja Marku jest wspaniałą szansą otwierającą Pręgusce drzwi do nowego- normalenego akiciego życia.
Uważam, że jeśli masz takie możliwości, a przede wszystkim doświadczenie i chęci to byłoby cudownie, abyś ją zabrał ze schroniska. Jeśli nie zdecydujesz się na pozostawienie jej sobie to jak najbardziej deklaruję pomoc w szukaniu Pręgusce nowego domu. Mam tylko nadzieję, że na bieżąco będziesz pisał, co słychać u "naszej" akitki i jak się sprawy mają. Póki co zostawiam ją jeszcze na stronie AwP.
Jeśli już podejmiesz decyzję- bardzo proszę o informację.

Izis napisał(a):
Trzeba by pogadac w schronisku, zeby ja wysterylizowali jak najszybciej - wiosna... cieczki... a ona w boksie z psem... Mogłbyś to załatwić jak tam pojedziesz żeby ją wysterylizowali? Bo jak dostanie cieczkę to już ciut za późno na sterylkę będzie...

Izis- problem w tym, że oni sterylizują dopiero, gdy znajdzie się chętny na adopcję.

Posted

[quote name='Kacedy']
Izis- problem w tym, że oni sterylizują dopiero, gdy znajdzie się chętny na adopcję.

Zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego prosiłam Marka aby pogadał przy okazji wizyty w schronisku (bo zdaje się miał tam jakąś karmę wieźć) i powiedział, że pręguskę weźmie po sterylizacji (przecież oferuje jej DT i podpisanie póki co papierów na siebie). Przecież chyba po sterylce suczka musi trochę dojść do siebie zanim zostanie wydana, to Marek będzie miał czas konieczny na adaptację pomieszczenia. Oczywiście w schronisku pewnie powiedzą jaki to czas i wtedy to już jego decyzja czy w tym czasie da radę to załatwić. Zdaję sobie sprawę, że nie będzie łatwo. Ale jak Preguska dostanie tam cieczkę to cała sprawa będzie jeszcze trudniejsza :-( Więc może schronisko zgodzi się ją już wysterylizować.
Chyba że nie mają miejsca w którym mogliby ją trzymać po sterylce... to sprawa się komplikuje :-(
Reasumując wszystko w rękach Marka... bo on nie tylko jest na miejscu i zna rasę ale przede wszystkim deklaruje się, że ma chęć i środki na pomoc Pręgusce (ja tak to zrozumiałam). Jeśłi coś przekręciłam to poprawcie mnie proszę.
W tej chwili liczy się każdy dzień. Powoli zaczynają się cieczki. Jeśli w schronisku dostanie jakaś suka (o ile już nie ma) reszta dostanie w kilka dni po niej ... w tym i Pręguska.

Posted

MARBAX napisał(a):
Nie jest nieodpowiedzialny na tyle, zeby wziac sunie i zafundowac jej wieksze pieklo, niz te ktore ma w tej chwili. Ona wymaga pracy, tego akurat z moim pracownikiem sie nie boimy lecz podejme sie tylko w tedy jezeli bede wiedzial, ze jestem przegotowany.
Pozdrawiam
Marek

A ja zrozumiałam, że decyzja o zabraniu Pręguski ze schronu jeszcze nie zapadła.
Tak, czy inaczej oczywiście masz rację- trzeba ją wysterylizować, o czym piszę od początku. Miejmy zatem nadzieję, że może schron odstąpi od zasady adopcja=sterylizacja i uda się ją wysterylizować jak najszybciej.

Posted

Moja rada! Jeśli chodzi o to schronisko to nie chwiałabym się, że oferuję dt, tylko dom stały! Mogą robić problem! Zwłaszcza Pani kierownik!:shake: Wziąźć znajomego czy na siebie po prostu wypisać kwity ji już! Praktykowałam to po tym ja mieliśmy mega problem z rotkiem do dt (nie wydali fundacji rotek tłumacząc, że nie będzie się błąkał po tymczasach)


Jesli ona nie ciachnięta to nie sądzę, ze trzymają ją z psiakiem/samcem nieciachniętym! Jeśli już to kastrat

Posted

Kacedy napisał(a):
...że może schron odstąpi od zasady adopcja=sterylizacja i uda się ją wysterylizować jak najszybciej.


To nie tak! To nie jest generalna zasada! Ale jest dużo suk! I być może ona czeka "w kolejce". Jeśli prędzej trafi się ktoś zainteresowany robią to szybciej po prostu

Posted

Witam,
Cieszy mnie bardzo Wasze zainteresowanie i chec wsparcia co powoduje, ze bede bardziej zmotywowany. Dzisiaj po poludniu musze wyjechac, wracam jutro i bezposrednio z trasy pojade do schroniska zeby rozpoczeli procedury adaptacyjne.Postaram sie tez wyprowadzic sunie, bo na teraz to tylko dywagacje o jej behawioralnych problemach, przez kraty tridno cokolwiek stwierdzic.Przepraszam, ze z doskoku jestem na forum, wieczorem bede dluzej.
Pozdrawiam
Marek

Posted

Super Marek :-) Czekamy na wieści.
Bigos. Nawet jeśli psiak jest kastratem to sam fakt, iż wkrótce Pręguska może dostać cieczkę (sterylka w czasie cieczki nie jest wskazana) opóźni jej sterylkę a co za tym idzie szansę na jak najszybsze wyjście ze schroniska, którego każdy dodatkowy miesiąc spowoduje większe zamknięcie się w sobie suni i trudniejszy kontakt z nią później a co za tym idzie dłuższą pracę z nią przed ewentualnym przekazaniem do innego domku.
A może :-) Marek się w niej zakocha i już nie odda nikomu

Posted

bigos napisał(a):
Jesli ona nie ciachnięta to nie sądzę, ze trzymają ją z psiakiem/samcem nieciachniętym! Jeśli już to kastrat


Byłam tam wczoraj. I niestety muszę powiedzieć, że w tym schronisku tak psy trzymają. Jeśli to suczka to żeby się nie gryzła z inną suczką wsadzają ją do boksu z psem. Obojętnie kastratem czy nie. Zerknełam tylko jak przechodziłam koło klatki na mieszańce-na suczke skakały 3 psy. Tam warunki są naprawde okropne! :shake:

Posted

[quote name='naikari']Byłam tam wczoraj. I niestety muszę powiedzieć, że w tym schronisku tak psy trzymają. Jeśli to suczka to żeby się nie gryzła z inną suczką wsadzają ją do boksu z psem. Obojętnie kastratem czy nie. Zerknełam tylko jak przechodziłam koło klatki na mieszańce-na suczke skakały 3 psy. Tam warunki są naprawde okropne! :shake:

Kryły ją? Suka w cieczce była z psami? Próbowałaś to gdzieś zgłosić? Może nie zauważyli, że ma cieczke?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...