Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

MonikaP napisał(a):
Nie, nie, myślę, że to wsiąknięcie jest chwilowe. Choć z drugiej strony z karty niewiele się można dowiedzieć poza tym, skąd pies trafił (a zwykle jest to wpis "przywieziony przez Straż Miejską" ) i jaki jest jego orientacyjny wiek.

Może będzie info czy kastrowany jest i czy coś mu dolega.

  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jednak dobrze by było, żeby sie znalazła,
moze akurat będzie cos znaczącego.

Monika, chodziło mi własnie o tego "Twojego" Akitę.
Kurcze, chyba najmłodszy już nie jest.
Już jest po kwarantannie? Bo chyba jest sam w boksie.
Może zmarniał, bo to nie jest najfajniejsza zmiana w jego życiu.
A jak inni? Czy też marnieja w początkach schroniskowania?

Marbax, jak Wam idzie z futerkiem? Daje sie czesać?:roll::)
Uważajcie, proszę, z tym wypuszczaniem,
może bezp[ieczniej na jakiejś lince, sama nie wiem.

Posted

Takich informacji w karcie raczej nie będzie - tzn. gdyby mu coś dolegało, to raczej bym wiedziała. Kastrowany w schronisku nie był, ale podejrzewam, że dałoby się to załatwić, gdyby był "nagrany" dom stały lub tymczasowy.

Myślę, że to schudnięcie może być ze stresu.... a jeśli ma inną przyczynę, to niestety mało prawdopodobne, by ją w tych warunkach wykryć :shake:.
Inna sprawa, że on ma bardzo mało ruchu - boks, owszem, dla siebie (bo cały czas jest na kwarantannie, tzn. fizycznie na terenie kwarantanny, chociaż w rzeczywistości już ją zakończył - podejrzewam, że nie ma zbyt "serdecznego" stosunku do innych psów, więc trudno mu znaleźć jakiś boks adopcyjny), na tyłach boksu coś w rodzaju mini-wybiegu (jakieś 2m na 2,5-3m), ale myślę,że po prostu ma coraz bardziej osłabione mięśnie i dlatego tak marnie wygląda. Podobnie było zresztą z innymi psami tej rasy, które kiedyś były w schronisku - po adopcji długo trzeba im było odbudowywać masę mięśniową.

Posted

Witam,
Faktycznie Poznanska Akita wyglada dosc kiepsko. Sadze, ze wplyw na to ma miejsce w korym przebywa, zreszta podobnie jak z YOKO, tez ma tralme poschroniskowa:shake:
Znajoma, ktora mogla mi zorganizowac niezalezne wejscie do schroniska niestety wyjechale na dlugi weekend. Postaram sie dotrzec do schroniska zgodnia z tabela odwiedzin i pogadac z Akita.
Niestety ten weekend majowy, troche deorganizuje wszystko, mialem dostac zestaw do montowania kojcy w tym tygodniu, niestety z przyczyn "obiektywnych" dotra w przyszlym.
YOKO, miewa sie coraz lepiej, choc jej adaptacja w nowy domu przebiega wolniej, niz sie spodziewalem. Jestem niemal pewien, ze spedzala zywot w kojcu i na okreslonym wybigu. Wyglada na to, ze nie miala mozliwosci spacerow na smyczy i czlowiek dla niej byl raczej wrogiem nie przyjacielem.
Otwiermy jej kojec w ktorym jest sama bez niechcianych sublokatorow, ma bude w ktorej widac czuje sie bezpiecznie ( moze wczesniej tez tylko tam byla bezpieczna). Wychodzi na chwile na zewnatrz, juz coraz dalej sie zapedza. Nie namawiamy jej na sile do przebywania na zewnatrz bo bardzo szybko wraca sama do kojca. Na razie bardzo zle reaguje na smycz i obroze, moze byla bita:shake:
Ale zachowanie jej budzi u mnie tylko pozytywne odczucia i wiem, ze damy rade i bedzie wspanialy przyjacielem:multi:
Pozdrawiam
Marek

Posted

Marku dziękujemy za info o Yoko :-). Wierzymy, że z każdym dniem będzie lepiej.
Edyta ma kiepski dostęp do netu jak wróci do cywilizacji to na pewno się odezwie.

Monika no niedobrze to wygląda, bo wygląda jakby ten pies się poddawał powoli :-( Akity wyjątkowo źle znoszą schronisko :-( wiem, że to nie jest miejsce dla żadnego psa ale akita to taka rasa blisko natury i zamknięcie znosi wyjątkowo źle i bardzo ciężko je potem przywrócić do normalności, bo wolno odzyskują zaufanie do człowieka zwłaszcza jeśli mają za sobą złe traktowanie ich przez poprzedniego właściciela.

Posted

Przepraszam za tak długą nieobecność. Już jestem.
Zamierzam dzisiaj lub jutro zaktualizować info na stronie AwP.
Marku- napisz nam proszę co u Yoko, czy udało Ci się już ją troszczeczkę odstresować? Może jakieś fotki?
Chciałabym również wstawić na stronę poznaniaka. Tylko chyba bardzo mało o nim wiadomo. Będzie problem z opisem...no bo co ja mogę napisać?- w zasadzie tylko przybliżony wiek :(...no właśnie- jaki?

Posted

Kacedy napisał(a):

Marku- napisz nam proszę co u Yoko, czy udało Ci się już ją troszczeczkę odstresować? Może jakieś fotki?

Marku? co u Yoko? czy jest już wysterylizowana?

Posted

Ogólnie od jakiegoś czasu bardzo trudno jest wejść na dogo, a jak już się wejdzie to pojawiają się różne kwiatki (białe strony, krzaczki zamiast literek i inne cuda). Sama już tylko wchodzę "jak muszę" :)
Może to jest właśnie powód braku info o poznańskich akitkach?

Posted

Iwona&Wiki napisał(a):
No długo nic nie piszą.
Może MonikaP cos wie?

Monika wiesz może coś?



Niestety nie wiem, a ponieważ od początku długiego weekendu jestem chora, nie wiem też, czy Marek wybrał się do poznańskiego schroniska, żeby zobaczyć tamtego akitę.

Posted

Witam,
Przepraszam za długie milczenie ale długi weekend spowodował u mnie spore zawirowania.Na szczęście jest już po więc wszystko wraca do normy.
U YOKO wszystko ale bardzo wolno idzie ku dobremu, biega z pozostałymi moimi psami, bez jakichkolwiek konfliktów, czy to pies czy suczka:lol:
Na razie próby spacerów na smyczy kończą się wielkim gniewem i ucieczką w jakiś ukryty kąt posesji. Również powroty do kojca są nie lada zadaniem dla nas:crazyeye: Już z całkowitą pewnością mogę powiedzieć, że smycz i obroża jest jej obca!! Postanowiłem dać jej więcej czasu na zaaklimatyzowanie się u nas. Największą radość sprawia YOKO zabawa z pozostałymi psami, szczególnie z suczką bo jedyna biega szybciej od YOKO.
W związku z powolnym dochodzeniem YOKO do "normy" będę ją sterylizował myślę za jakieś dwa tygodnie, choćby dlatego, że muszę ją zawieść do lecznicy samochodem a nie jest to ulubiona rozrywka dla niej.
Ogólnie jest wszystko OK, potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby YOKO powoli wracała do psiej normalności.
Tym razem już pod groźba samokarania, zobowiązuje się do zrobienia fotek i wklejenia na forum:shake:
Niestety ten długi weekend również spowodował, że nie dotarłem do schroniska przy Bukowskiej, do Akity, przepraszam , zrobię to w nadchodzącym weekendzie.
Tyle na ten czas, jeśli macie pytania, sugestie, proszę przekazujcie.
Pozdrawiam
Marek

Posted

Dostałam wczoraj od Marka nowe zdjęcia, ale są kiepskiej jakości. Może będą lepsze (Marek dzisiaj przed południem miał być u Yoko) to wstawię lepsze, a jeśli nie to wrzucę jutro te, co mam.
Wieści od Yoko- myślę że Marek sam napisze.
O akicie z poznańskiego schroniska- nic nie wiem :(

Posted

Słuchajcie, ja Wam w tej chwili nic o tym psie nie powiem, bo od prawie dwóch tygodni nie mogę wyzdrowieć i mam przerwę w chodzeniu do schroniska. Jednak tak naprawdę niczego poza przybliżonym wiekiem tego psa się nie dowiecie - a czy ma to wielkie znaczenie, jeśli pies będzie miał w karcie wpisane " wiek między 5 a 7 lat"? Na temat jego charakteru nikt nic nie będzie w stanie powiedzieć, poza tym, że pies wydaje się być spokojny - jednak weźcie pod uwagę, że przebywa sam w boksie i nie wiadomo, jak się zachowuje w stosunku do innych psów. Jeśli ktoś może mu pomóc, proszę, niech to zrobi, bez tego pies będzie po prostu tkwił w boksie.

Posted

Mam pytanie odnośnie akity z Poznania. Czy on ma jakieś "robocze" imię po którym jest identyfikowany w schronisku? (chodzi o ogłoszenia- jak go ogłaszać w necie).
Druga sprawa- jakie namiary podawać w ogłoszeniach do kontaktu w sprawie ew. adopcji?

Posted

Kacedy napisał(a):
Mam pytanie odnośnie akity z Poznania. Czy on ma jakieś "robocze" imię po którym jest identyfikowany w schronisku? (chodzi o ogłoszenia- jak go ogłaszać w necie).
Druga sprawa- jakie namiary podawać w ogłoszeniach do kontaktu w sprawie ew. adopcji?


Nie, nie ma imienia, ale jest jeden akita w schronisku....
Prawdę mówiąc nie wiem, jak to rozwiązać, gdy pies jest w schronisku, a nie w domu tymczasowym... Bo nawet, jeśli ktoś się z ogłoszenia zgłosi, to ani go tam nie zweryfikują, ani mu psa nie zarezerwują...
A na wszelki wypadek najpierw bym się upewniła, czy on tam na pewno jeszcze jest, bo ostatni raz widziałam go jeszcze przed długim weekendem :-(.

Posted

Dlatego właśnie znając praktyki schroniskowe, że można przez telefon nie dowiedzieć się niczego- pytam, czyje namiary podawać w ogłoszeniach. Oczywiście- mogę na schronisko, tylko to tak jakbym nie podała wcale.
Ja niestety nie mam się jak przekonać rzetelnie, czy akita tam jeszcze jest. Mam do Poznania jakieś 300 km :(

Posted

Kacedy, wolałabym, aby nie były to moje namiary, bo nie znam się na akitach zupełnie i nie umiałabym wyczuć, czy dana osoba będzie dobrym opiekunem dla takiego psa.
Postaram się w poniedziałek dowiedzieć, czy on w ogóle jeszcze jest w schronisku, wydaje mi się,że dopiero wtedy jest sens robienia ogłoszeń.

Posted

Witam,
Przepraszam za milczenie i brak dobrych fotek Yoko. Jutro postaram sie zrobic dobre zdjecia i troche przekazac nowosci o Yoko. Wszystko spowodowane jest tym,ze nawalil mi pracownik, ktory zajmowal sie psami i w sposob naturalny przybylo mi pracy.Ale i z tym jakos sobie poradzimy. Generalnie z Yoko jest wszystko OK, potrzebuje spokoju, swobody, kumpla psa i ludzi ktorzy nie beda nalegali na jej wylewnosc.
Pytalm w schronisku przy ul Bukowskiej o akite, informacje sa malo precyzyjne
wiec sprobuje rowniez w poniedzialek tam pojechac do tej pory nie dalem rady.
Pozdrawiam
Marek

Posted

Monika, moze, jak mówisz, nie znasz sie na Akitach.
Ale tu zdrowy rozsądek w zupełnosci wystarczy.:)
I, oczywiście, wracaj tu nam jak najszybciej do zdrowia:)

Marbax, to juz chyba w tym tygodniu sterylka.
Umówiliście sie już? W sumie dobrze by było,
żeby pręguska przetrzymać pare dni w domowych warunkach.
Wydaje mi się, że może to by przyspieszyło socjalizację.
Bo jesli ona cały czas jest w kojcu
i ma tylko sporadyczny kontakt z człowiekiem,
to chyba nie jest fajnie.
Cały czas dobre czekam na wieści o postępach pręguski.
Jak Wam idzie?

Edytko, ciagle jeszcze za wcześnie na ogłoszenia. Prawda?

Posted

Iwonko, ja już zrobiłam ogłoszenie Yoko na gratce i na AwP. Z pozostałymi czekam na lepsze zdjęcia Yoko i na sterylkę. A\\\'propos sterylki- Marek potrzebowałby pomocy w przewiezieniu suni do weta. Podróż samochodem to dla niej ogromny stres i przydałaby się jeszcze jedna osoba z Poznania. Bardzo prosimy o ochotnika Piszę tak trochę nieskładnie, bo mam strasznie kiepski dostęp do netu tutaj ze wsi i zaraz mnie wywali z dogo. Myślę że Marek wszystko wyjaśni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...