Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Znalazłam Was. :)
Postaram sie odnaleźć nr telefonu do Pąństwa, którzy chcieli adoptowac Barucha; a kompletnie ich zignorował. Mają samca Akitę. Oni bardzo sympatyczni, ale nei mieli kontaktu wogóle z baruszkiem. No idrugi samiec, wiec ta adopcja nie wypaliła.
Mam nadzieję, że go nei wywaliłam.

  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mar.gajku jak masz jakiś dobry domek to pokaż proszę Państwu stronę Akit w Potrzebie-(link w moim podpisie). Nie wszystkie akitki mają wątki na DGM, a sporo ich szuka domu. Jest sunia Kita z Łodzi- cudowna, bardzo przyjaźnie nastawiona do ludzi, jest Kibo- akita z warszawskiego Palucha- też do ludzi super, jest Atos z poznańskiego schroniska.....................Jest też cały czas Masumi, który już bardzo długo czeka na swoją szansę....Może Państwo zechcą ofiarować domu któremuś z nich. Uważam jednak, że jeśli mają już samca akitę to powinni szukać suni, a nie psa.
Iwonko
z tego, co mi mówił Marek to Yoko w ogóle na początku nie dawała założyć sobie obroży ani smyczy (uciekała, kuliła się i nawet Markowi pokazała raz uzębienie). Zdecydowaliśmy więc, że trzeba spróbować założyć jej obrożę i przypinać do niej luźno linkę tak, żeby sunia mogła z nią biegać i powoli przyzwyczajała się do "ustrojstwa". Teraz jest tak, że biega z przypiętą linką bez problemu, ale gdy poczuje opór na lince (to znaczy, gdy ktoś trzyma linkę z drugiej strony) to próbuje się od niej uwolnić na zasadzie wyszarpywania, a jak widzi, że to nic nie daje to rozpłaszcza się na ziemi i koniec spaceru na lince. Myślę, że Marek bardziej szczegółowo to zachowanie opisze. Ja tylko relacjonuję niejako z drugiej ręki.
Jeśli chodzi o ogłoszenia- Pan ma przyjechać do Yoko w ten weekend. Myślę, że po nim będzie już dokładnie wiadomo co i jak. Zatem- wstrzymajmy się jeszcze z ogłoszeniami do przyszłego tygodnia proszę.

Nawiasem mówiąc Yoko (poza allegro) ma ogłoszenia w necie (ja ich nie zdejmowałam jeszcze). Poproszę Cię Iwonko o jego wznowienie, ale dopiero po weekendzie jeśli okazałoby się, że albo Pan nie dojechał, albo sunie się nie dogadały.

Posted

Witam,
Problem z chodzeniem na smyczy wyglada dokladnie tak jak opisala to Edyta.
Nie jestem natarczywy w tej kwestii, zapinam linke i tak sobie z nia chodzi, kilka razy probujemy zrobic maly spacer po terenie, pozniej jest prezentacja jak to wyglada z pozostalymi psami i tyle na razie. Byloby znacznie lepiej gdybym mogl byc czesciej z Yoko, niestety wiekszosc czasu z psami jest moj pracownik a on nie ma predyspozycji do pracy z psami, natomiast wspaniale sie nimi opiekuje.
Spotkanie integracyjne Yoko jest umowione tak na 95% na jutro rano okolo godziny 9.00.
Zobaczymy, mam nadzieje ze sie uda i psy beda pozytywne wobec siebie.:lol:
Pozdrawiam
Marek

Posted

Witam,
Moge chyba spokojnie powiedziec, ze Yoko bedzie miala nowy dom, fajnych wlascicieli i wspaniala mlodsza siostre. Yoko na dzisiejszym spotkaniu sprzedala sie wspaniale, zrobila duze wrazenie na gosciach i po pierwszych przywitaniach wdala sie w zabawe bez opamietania, potem dolaczyly do nich pozostale psy i bylo bardzo smiesznie i wesolo. Panstwo powiedzieli z duzym przekonaniem " TAK " wiec jakos dobrze o tym mysle. Teraz dostarcza kenel klatke, zeby Yoko mogla w niej znalesc azyl i przygotowac sie do podrozy. W srode sterylizujemy i mysle, ze po tygodniu Yoko bedzie mogla pojechac do nowtch wlascicieli i fajnej bardzo spokojnej siostry. Pan do tego czasu skonczy ogradzac posesje i bedzie tez gotowy. Fajnie, prawda, teraz KITY:kciuki:
Pozdrawiam
Marek

Posted

Witam,
Yoko jest juz po sterylizacji, zniosla ja bardzo dzielnie, teraz odpoczywa w asyscie pozostalych psow.
Chce bardzo podziekowac Ewie, bez jej pomocy pewnie nie dalibysmy rady tak sprawnie przeprowadzic zabiegu. EWA dziekuje:kiss_2:
Teraz cirpliwie czekam na dojscie Yoko do pelni sil i mam nadzieje, ze wyruszy niebawem do nowego domu.
Pozdrawiam
Marek

Posted

SUPER! Dzięki za wieści. Oby szybciutko doszła do siebie po zabiegu sunieczka.
Bardzo bardzo dziękujemy Marku i Ewo :loveu:
Oby szybciutko mogła pojechać do domu.

I oby Kicie też się udało...

Obie słodkie sunieczki w swoich nowych domkach to będzie dopiero coś. Jesteście WIELCY po prostu :-)

Posted

Ewa ...ogromne dzięki i ukłony :)!!!!!! (ale tak między nami to trza było dać fartuszek, bo w nocy Yoko mogłaby się rozlizać).
A Kita jak dobrze pójdzie w sobotę pojedzie do domku.

Posted

Witam,
To bardzo dobra wiadomosc, nawet doskonala:multi: Teraz czas na Yoko, mam nadzieje, ze w tym tygodniu znajdzie sie w nowym i stalym domu.
Dochodzi do siebie rewelacyjnie, juz normalnie spaceruje z pozostalymi psami po terenie i od czsu do czsu postraszy kogos za plotem:roll:
Dobra robota Edyta, jestes wielka:lol:
Pozdrawiam
Marek

Posted

Marku, bez przesady. To nie ja jestem wielka (166 cm:))...ale Wielcy są ci ludzie, którzy postanowili adoptować Kitę dając jej tym samym szansę na dobre życie.
Coś więcej o nowym domku Kity- Państwo młodzi, dwoje małych dzieci. Duży teren w lesie (3000 m2), a do towarzystwa pies akita :). Myślę, że będzie dobrze :)

Posted

Pozdrowienia od wysterylizowanej, wyczesanej, zadbanej i szczęśliwej Yoko, która w sobotę jedzie do domku :)


Marek przesłał nowe zdjęcia, które znajdziecie w albumie (link)
Dziękujemy :)

Posted

Witam,

Yoko przygotowana do podrozy w nowe miejsce, zdrowotnie wyglada, ze tak nie wiem czy psychicznie poniewaz zabralismy Yoko dzisiaj na dlugi dwu godzinny spacer z alaskanem i czarna suczka. Miejsce ciche i bardzo sympatyczne, czysta przyroda, pozwoliolem jej swobodnie pobiegac wiec na ostatnie chwile u mnie miala niespodzianke. Bylo przesympatycznie tylko oczywiscie zapomnialem wziac aparat,moze jutro przed wyjazdem pojdziemy razem raz jeszcze:lol:
Marek

Posted

[FONT=Book Antiqua]Witam,
Yoko pojechała do nowego domu:multi:
Nie spodziewałem się, że to będzie takie trudne,
nie z powodu Yoko, tylko ja miałem problem z własnymi uczuciami.
Bardzo przez te kilka tygodni przyzwyczaiłem się do niej i ostatnie
dni do tego wszystkiego były wyjątkowo udane w naszych kontaktach,
trudno:-( Najweżniejsze teraz, żeby szcęśliwie dojechała do nowego domu i żeby na miejscu wszystko było w porządku.
Mam nadzieje, że tak będzie, nowy właściciel robi wrażenie człowieka, który da wiele miłości Yoko bo na taką zasłużyła:lol:
Obiecono mi stały kontakt i fotki z nowego miejsca, poczekam i dam znac na forum.
Pozdrawiam
Marek jej
[/FONT]

Posted

Kitę adoptowali Państwo z Warszawy, którzy wcześniej chcieli Yoko, ale im odradziłam ze względu na małe dzieci (mają dwoje). Z pierwszych relacji wynikało, że Yoko potrafi pokazać zęby człowiekowi i stąd miałam obawy. Kita to zrównoważona, cały czas uśmiechnięta sunia. Zero agresji. Państwo mają już psa akitę- tak jak pisałam wcześniej gdzieś tutaj na wątku- więc Kita ma towarzystwo. O potomstwo nie ma obaw- Kita została w schronie ciachnięta. Niebawem na stronę AwP dodam zdjęcia z nowego domu :)
Jeśli chodzi o Yoko,to mam informację od Marka, że już w nowym domu, ale są problemy ponieważ suki o ile nie kłóciły się absolutnie na terenie Marka, o tyle na tamtym terenie doszło do sprzeczki. Gdzieś tu już wcześniej chyba było napisane- Pan ma sunię akitę. No i jak to akita na własnym terenie :(. Pomimo zapoznania suniek na neutralnym gruncie, pomimo wspólnej jazdy samochodem- jak dojechali na miejsce -blondyna pokazała zęby. Jesteśmy w stałym kontakcie i gdyby jednak dziewczyy się nie dogadały- Yoko wraca do Marka i szukamy domku od nowa. Oby nie było takiej potrzeby.

Posted

Rozmawiałam dziś dość długo z Panem, który adoptował Yoko i wydaje mi się zdecydowany aby jakoś zaradzić tej sytuacji. Oby się nie poddał i oby mu się udało. Yoko zasłużyła na stabilizację i szczęście domowe. Pewnie zanim trafiła do Marka nie miała łatwego życia bidulka.

Posted

Witam,
Z ostatniej chwili, rozmawiałem przez telefon i sytuacja zaczyna sie poprawiać, sunie spaceruja razem bez problemu, na miejscu biale jeszcze trochę się wścieka ale myśla, że nowy właściciel da sobie rade i sunie dogadaja sie w końcu. Ma cały czas baczenie na nie i nie pozwala na większe awantury. Yoko, okazuje się ustępije, jest totalnie bez agresji;)
Jestem w stalym kontakcie i przekaże wszystkie bieżace informacje, bedą też fotki (tak mi obiecano)

Pozdrawiam
Marek

Posted

Do albumu Yoko dodałam ostatnio zrobione przez Marka w dniu wyjazdu do nowego domku. Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale w weekend miałam kiepski internet.
Na zdjęciach widać nową kumpelę Yoko :)

Posted

Nooo... widać. Jaki Białasek:)

I wieści lepsze. Fajnie!:multi:

Już dwa dni temu chciałam przypomnieć Wam te zdjęcia.
Tylko coś czasu nie starczyło. Dlatego dziś.
Popatrzcie:)


i



I to jest najwspanialsza nagroda.:)

Będzie dobrze!:)

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...