Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='KWL']Oj Koperek, taki z niego kaukaz :-P Ale fajny duży pies i owszem :-)
Oj KWL, szczegółów się czepiasz! :p

Obiecane fotki (wczoraj przy kompie padłam :oops:):

...jestem groźny i wszystko co za siatką atakuję! :diabloti:


...ale czasami jestem też milusiński i potrafię tęsknie spojrzeć w oczy :roll:

  • Replies 128
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Koperek']O matko- tylko kiedy???????? :roll: Młody, piękny, ułożony (choć trochę na pewno!) i w dodatku komunikatywny, nieagresywny i milusiński! Czego chcieć więcej???????:crazyeye:

Wiesz takich ideałów jest baaardzo dużo.:roll: Bardzo podobny jest nasz Mikrus...(wątek w podpisie) no i co z tego, że piękny-czeka i czeka, od grudnia...:placz:

Posted

Wiesz- to co piszę to takie "kłyty martenkingowe" :eviltong:

Nie jestem "zielona" w szukaniu psom domów i wiem, że niektóre NAPRAWDĘ FAJNE, BEZPROBLEMOWE czekają czasami miesiącami (tak do roku) na domy- i pojęcia nie mam, dlaczego... :shake:

Uzupełnienie pierwszej strony!

Posted

Boksy u nas w schronie są tak skonstruowane, że kudłate psy mają dużo cienia pod dachem i nie ma problemu z zacienionym miejscem- wszystkie się tam pomieszczą ;)
Z wyczesaniem też problemu by nie było, gdybym po wejściu za furtkę schroniska miała trochę więcej czasu i mega determinację, że DZISIAJ MUSZĘ WYCZESAĆ MILUSIA :diabloti: ...może wtedy by się udało...:roll:

Dużo jest takich kudłatych psów aktualnie u nas- i wtedy jak bym się za jednego wzięła, to wszystkie po kolei zaczęliby mi podrzucać- przez miesiąc bym stamtąd nie wyszła :diabloti:

Posted

Taki jestem grzeczny do kolegów z boksu! (swoją drogą pies rewelka: wielki i łagodny!:loveu:)



Co prawda czasami wydaje mi się, że któryś zamienił się w koleżankę:eviltong:, ale młody jestem i tylko głupoty mi w głowie:evil_lol:

Posted

Echhhh... nie załamujcie mnie:shake:- z dużymi psami idą bardzo ciężko adopcje, a co tu mówić o wieeeelkich psach...:placz:

Dzisiaj byłam na chwilkę w odwiedzinkach u MILUSIA- siedzi nadal:roll: Kompletnie nie wiem, czym to jest spowodowane...

W każdym razie zrobił się trochę zazdrosny o względy człowieka i podczas wkładania ręki i miziania jednego po drugim, to MILUŚ przepycha się na sam początek i atakuje pozostałe, które nie chcą odejść.

To tak na przyszłość- żeby był jednym psem w domu;) Lepiej dmuchać na zimne.

Posted

Niekoniecznie, musi być jedyny. Zazdrość to jeszcze nie agresja. Z suniami mógłby być na 99 procent. Z chłopakami w rozsądnym domku pewnie też.

Posted

KWL napisał(a):
Niekoniecznie, musi być jedyny. Zazdrość to jeszcze nie agresja. Z suniami mógłby być na 99 procent. Z chłopakami w rozsądnym domku pewnie też.


O adopcję do dobrych warunków trudno, a Ty mi tu o rozsądnym domku :roll:

Dobrze, jakbyśmy znaleźli fajnego opiekuna przed wydaniem prosto ze schronu- wtedy bylaby jakakolwiek kontrola. Bo jak pójdzie ze schronu np,. do pilnowania firmy lub posesji to już kontroli żadnej nie będzie :shake:

Posted

Oczywiście masz rację. To byłby najlepszy scenariusz dla Milusia. DT, odpicowanie, rozpoznanie zachowań, ewentualna ich korekta. Marzę, ale może się coś uda zrobić...szukajmy, pytajmy :-)

Posted

KWL napisał(a):
Oczywiście masz rację. To byłby najlepszy scenariusz dla Milusia. DT, odpicowanie, rozpoznanie zachowań, ewentualna ich korekta. Marzę, ale może się coś uda zrobić...szukajmy, pytajmy :-)


Ale ja nie piszę o DT, tylko już docelowym DS!, który chciałby takiego psa nie tylko np. jako stróża na noc, a w dzień do siedzenia w kojcu.

Posted

Przed chwilką miałam telefon od pana z Wałbrzycha. (próbował się do mnie dodzwonić 12 razy, a żona 11 :eviltong:- na przebaczenie mam alibi- chora jestem niemożebnie:-().

Pan pytał, czy to prawda, że MILUŚ z mieszkania, bo sam by go też do takich warunków wziął. Odradziłam taką opcję, ale pan powiedział, że jest na rencie i ma dużo czasu na spacery i od zawsze bardzo marzył o tak duuużym psie;) Pytałam, czy wolałby wykastrowanego, czy nie- stwierdził, że nie- ale to się do wtorku da zmienić:diabloti: W sumie bardzo miła rozmowa.

Będę dzwonić, żeby go trzymali do tego wtorku. Bo tak zwykle bywa, że jak o psa dzwonią to go na drugi dzień ktoś adoptuje prosto ze schronu- zmawiają się, czy co :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...