agusiazet Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Formalnie to się nazywa, że zostały adoptowane, ale tam nie prowadzi się żadnych rejestrów i ewidencji, więc nie można sprawdzić, a w tym przypadku bardzo bym tego chciała!!! Quote
agusiazet Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Kiedyś ich trafi, tylko dla ilu jeszcze psich istnień będzie za późno!!!??? Quote
agusiazet Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Martuś, musiałam to napisać - ludziska Pepsi się odnalazła, niestety nadal w schronie, ale jest!!!:) Quote
Tola Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 :multi: Jest Pepsi. Dzisiaj pojechałysmy do schroniska; chodzimy po stronie suk - szum, szczekanie, wszystkie psinki garna do siatki. Patrzę, a tu wycghodzi Pepsi:multi: Dziewczyny, kto pomoze w ogłoszeniach, ona musi znależc dom; to odnalezienie to moze taki dobry znak dla tej suni... Ona jest kochana; łasi się, liże ręce, próbuje przytulać. Tyle czasu w schronisku:-( Tyle psiego zycia... Quote
Selenga Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 :) Cieszę się Mogę jej zrobić allegro. wrzucicie jaies uporządkowane informacje? i do kogo kontakt adopcyjny Quote
Tola Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 Wszystko napisze w srodę bo jak wszystko bedzie dobrze zabieramy mała na sterylkę. Zrobię jej tez nowe zdjecia. Quote
bianka0 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Bardzo cieszę się że Pepsi się odnalazła.Jej wątek przeczytałam tydzień temu w niedzielę.O nieprawidłowościach w zamojskim schronisku dowiedziałam się od Murki(nie byłam jeszcze wtedy na str dogomanii) kiedy chciałam przelać mój 1%.Włos zjeżył mi się na głowie,bo nasz teren właśnie obsługujeZamość.W poniedziałek był u mnie bardzo miły młody chłopak(wrażliwy na losyzwierząt) który jest policjantem w Zamościu.Dałam u namiary na stronę zamojskiego schroniska,też tak jak ja był zdziwiony i wstrząśnięty.Wydrukowałam mu zdjęcie Pepsi z prośbą żeby poszedł i powiedział że jest zainteresowany adopcją(przeczytał jej wątek i wiedział,że zniknęła)W piątek wpadł do mnie i przekazał ,że w czwartek pracownicy i jakiś facet,który twierdził że on jest uprawniony również do wstępnych negocjacji adopcyjnych,twardo mówili że ,,ta suka,,została już ludziom wydana.Kazali mu jutro zgłosić się na rozmowę z ,,osobą kompetentną ,, jeżeli im nie wierzy,to zobaczy dokumenty.Bardzo się cieszę, zadzwonię rano do niego ,żeby już tam nie kręcił się i nie zaostrzał sytuacji. Quote
Selenga Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 bianka0 napisał(a):W poniedziałek był u mnie bardzo miły młody chłopak(wrażliwy na losyzwierząt) który jest policjantem w Zamościu.Dałam u namiary na stronę zamojskiego schroniska,też tak jak ja był zdziwiony i wstrząśnięty.Wydrukowałam mu zdjęcie Pepsi z prośbą żeby poszedł i powiedział że jest zainteresowany adopcją(przeczytał jej wątek i wiedział,że zniknęła)W piątek wpadł do mnie i przekazał ,że w czwartek pracownicy i jakiś facet,który twierdził że on jest uprawniony również do wstępnych negocjacji adopcyjnych,twardo mówili że ,,ta suka,,została już ludziom wydana.Kazali mu jutro zgłosić się na rozmowę z ,,osobą kompetentną ,, jeżeli im nie wierzy,to zobaczy dokumenty.Bardzo się cieszę, zadzwonię rano do niego ,żeby już tam nie kręcił się i nie zaostrzał sytuacji. a ja uważam, że powinien te "dokumenty" zobaczyć, zwłaszcza jeśli jest policjantem może to wreszcie będzie jakiś punkt zaczepienia żeby to schronisko ruszyć w końcu, przecież jeśli dokumentacja adopcyjna istnieje a sunia jest nadal w schronie to jest to dowód na fałszowanie dokumentacji Quote
agusiazet Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Popieram Selengę, powinien te dokumenty zobaczyć!!! Quote
bianka0 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Dobrze,powiem mu że sunia jest,ale żeby jak gdyby nigdy nic zgłosił się zobaczyć te dokumenty.Nie wiem czy powinien żądać obejrzenia Pepsi ,lub przy okazji oglądania innych psów,poznać ją.Jeżeli tak,to w której części i którym boksie ma jej szukać?Boję się żeby żeby zbytnie zainteresowanie jej nie zaszkodziło dopóki sunia jest w schronie.Chłopak też miał wrażenie że oni tam z nikim się nie liczą i nie boją.Mam nadzieję że nakłoni chociaż kilku swoich kolegów do zaglądnięcia na wątek. Quote
Selenga Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 bianka0 napisał(a):Dobrze,powiem mu że sunia jest,ale żeby jak gdyby nigdy nic zgłosił się zobaczyć te dokumenty.Nie wiem czy powinien żądać obejrzenia Pepsi ,lub przy okazji oglądania innych psów,poznać ją.Jeżeli tak,to w której części i którym boksie ma jej szukać?Boję się żeby żeby zbytnie zainteresowanie jej nie zaszkodziło dopóki sunia jest w schronie.Chłopak też miał wrażenie że oni tam z nikim się nie liczą i nie boją.Mam nadzieję że nakłoni chociaż kilku swoich kolegów do zaglądnięcia na wątek. To pokaż mu jeszcze wątki Krzyczek, Piotrkowa i niech poczyta ustawy (wszystkie ustawy są dostępne na stronie np. http://www.podajlape.org/prawo.php) Może jak się chłopcy z policji trochę podkształcą i zobaczą, że można coś zmienić to i za zamojskie schronisko będzie łatwiej się zabrać Quote
bianka0 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Postaram się ,ale na razie niech zaintersują się swoim podwórkiem-Zamościem.Kropla drąży skałę,zainteresowanie to już dużo,nie chodzi o to żeby coś spłoszyć.Wierzcie mi,dopóki nie weszłam na dogomanię ja również nie miałam pojęcia o funkcjonowaniu schronisk,jeszcze przelewałam na ich konto pieniądze,myśląc że pomagam psom,dopiero Murka mi oczy otworzyła. Quote
Selenga Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 bianka0 napisał(a):Postaram się ,ale na razie niech zaintersują się swoim podwórkiem-Zamościem.Kropla drąży skałę,zainteresowanie to już dużo,nie chodzi o to żeby coś spłoszyć.Wierzcie mi,dopóki nie weszłam na dogomanię ja również nie miałam pojęcia o funkcjonowaniu schronisk,jeszcze przelewałam na ich konto pieniądze,myśląc że pomagam psom,dopiero Murka mi oczy otworzyła. Właśnie o to mi chodziło - jak chłopcy z policji zobaczą, że to nie jest ludziom obojętne, że jak się chce to można zrobić porządek nawet z takim bagnem jak Krzyczki czy z taką "nie do ruszenia" sprawą jak Piotrków, to może łatwiej będzie przy ich pomocy ruszyć zamojskie schronisko. Wiesz jak to jest: "nie podoba mi sie to co się dzieje, ale co ja się będę wychylał". Świadomość, że się nie "wychyla" tylko działa wspólnie z innymi we wspólnej sprawie często czyni cuda :) Quote
bianka0 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Macie już panie zamówione miejsce w hoteliku u Murki,będę wpłacała 100 zł miesięcznie na jej pobyt po sterylce.Pierwsza rata już na nią tam czeka,ona nie może wrócić do schroniska.Pozdrawiam. Quote
Tola Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 Dziękujemy pięknie:lol: Los uśmiecha się do suni, dobrzy ludzie są wsród nas:loveu: Wczoraj wieczorem zabrałyśmy Pepsi ze schronu; jest u mamy jednej z moich znajomych. Pepsi na pierwszym spacerku poza schronem Quote
Tola Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 Moi kochani; to Pepsi, prawda:loveu: Trudno mi uwierzyc, szukałam jej od 25.05. Quote
agusiazet Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Jest malutka, taka wystraszona, ale właśnie przez to urocza!!! Quote
Tola Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 Pepsi wygląda tu na spora sunię, ale jest malutka. Grzecznie chodzi na smyczy; po mieszkaniu również. Juz znalazła sobie miejsce do spania na fotelu. Mama koleżanki mówi, ze to bardzo grzeczna sunia; nie szczeka, spokojnie reaguje na sasiadów. No i bardzo lubi wtulac się w swoja tymczasową Pańcię:loveu: Sunia nie wygląda żle, teraz po wczorajszej kapieli sirśc jej nawet błyszczy. Chciałabym, zeby jej sie udało. Quote
Selenga Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 bianka0 napisał(a):Macie już panie zamówione miejsce w hoteliku u Murki,będę wpłacała 100 zł miesięcznie na jej pobyt po sterylce.Pierwsza rata już na nią tam czeka,ona nie może wrócić do schroniska.Pozdrawiam. mam nadzieję, że nie zdąży dojechac do Murki :) oczywiście byłoby jej tam jak w niebie, ale mam nadzieję, że wcześniej trafi do WŁASNEGO domku wystawić jej allegro już? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.