Ziutka Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 luka1 napisał(a):domek narazie milczy - może sie rozmyślił, albo potrzebuje dłuższego myslenia ...to czekamy...:cool3: Quote
Ziutka Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 luka1 napisał(a):No i cisza :cool3: No to poczekamy na kolejny......:cool3: Quote
luka1 Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 A jednak. Pani zadzwoniła wczoraj wieczorem do Małgosi, że rodzina przedyskutowa wszystkie za i przeciw i decyzja zapadła jednogłosnie. Jutro Pani przyjedzie po Skali pociagiem. Dziś dzwoniła ponownie by sie upewnić czy psina nie wróciła do schroniska, bo byłoby to dla niej ( Skali)strasze przeżycie. Pani z płaczem mówiła że może dopiero jutro przyjechać bo musi wziąć w pracy urlop. Oczywiście godzisie na wizytę poadopcyjną - może dziewczyny z Łodzi pomogą. No i trasznie mi dziwnie. Quote
Isadora7 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 luka1 napisał(a):A jednak. Pani zadzwoniła wczoraj wieczorem do Małgosi, że rodzina przedyskutowa wszystkie za i przeciw i decyzja zapadła jednogłosnie. Jutro Pani przyjedzie po Skali pociagiem. Dziś dzwoniła ponownie by sie upewnić czy psina nie wróciła do schroniska, bo byłoby to dla niej ( Skali)strasze przeżycie. Pani z płaczem mówiła że może dopiero jutro przyjechać bo musi wziąć w pracy urlop. Oczywiście godzisie na wizytę poadopcyjną - może dziewczyny z Łodzi pomogą. No i trasznie mi dziwnie. Rozumiem ciebie doskonale, wczoraj pojechał ode mnie Prezes do domku a kilkanaście dni wczesniej Filip i jeszcze w międzyczasie Calineczka. Po kazdym mam takie uczucie Quote
Ziutka Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 luka1 napisał(a):Jutro Pani przyjedzie po Skali pociagiem. Hmm....powinnam odwiedzić maleństwo i się pożegnać :placz: to taka przekochana psina jest :loveu: nigdy w życiu nie zapomnę jej wzroku :shake: nawet jak już u Ciebie była to w jej oczkach i tak była straszna tęsknota.....no ale teraz będzie już tylko lepiej...a cioteczki z Łodzi są więc zapewne pomogą ;) Quote
Isadora7 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 luka1 wysmyrdaj i wymiziaj ją na pożegnanie ode mnie też. Quote
luka1 Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 w schronisku jest sunia - janikowata. Ma tyle samo z jamnika co Skali. Sunia była wzięta ze schroniska przez ludzi, którzy wcześniej adoptowali Księżniczkę. Księżniczka nie mogła sie u nich zaaklimatyzowac - zamienili na te suczkę. Okazało sie że ta też sie nie nadaje bo sika na trawę i siki wypalają trawnik. :mad: Psina strasznie płacze. Razem z nią siedzi w boksie niemal identyczny piesek. I też płacze - totalny lament! Quote
Bunia1 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Zupełnie nie rozumiem ludzi. Biorą psa i oddają bo sika a co ma robić, korzystac z toalety? Quote
Ziutka Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Na czarne kwiatki z nimi :-x:-x dwie adopcje i ciągle coś im nie pasuje - a z Azorka nie powinni dostać już żadnego psa :mad: Quote
Isadora7 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 luka1 napisał(a): w schronisku jest sunia - janikowata. Ma tyle samo z jamnika co Skali. Sunia była wzięta ze schroniska przez ludzi, którzy wcześniej adoptowali Księżniczkę. Księżniczka nie mogła sie u nich zaaklimatyzowac - zamienili na te suczkę. Okazało sie że ta też sie nie nadaje bo sika na trawę i siki wypalają trawnik. :mad: Psina strasznie płacze. Razem z nią siedzi w boksie niemal identyczny piesek. I też płacze - totalny lament! Chyba ci ludzie mają problem z zaaklimatyzowaniem się. Rozumiem jeden psiak, ale kolejny. Nie mają świadomości ze psiak sika i wypala. Może nawet na spacer nie chodzili i myśleli że wystarczy psa mieć i tylko po podwórku a to co z siebie wydali za nawóz będzie robić. Bunia1 napisał(a):Zupełnie nie rozumiem ludzi. Biorą psa i oddają bo sika a co ma robić, korzystac z toalety? Mam nadzieję że już nie dostaną psiaka. :mad: Quote
Fortuna Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 [quote name='luka1'] w schronisku jest sunia - janikowata. Ma tyle samo z jamnika co Skali. Sunia była wzięta ze schroniska przez ludzi, którzy wcześniej adoptowali Księżniczkę. Księżniczka nie mogła sie u nich zaaklimatyzowac - zamienili na te suczkę. Okazało sie że ta też sie nie nadaje bo sika na trawę i siki wypalają trawnik. :mad: Psina strasznie płacze. Razem z nią siedzi w boksie niemal identyczny piesek. I też płacze - totalny lament! Wiem, ze to smutna historia, ale normalnie ubawilam sie do lez, z tym sikaniem i wypalaniem trawy. Moze by trzeba bylo opatentowac jakies kuwety dla psow, co wy na to. Toaleta dla pieskow - twoj trawnik bedzie juz zawsze piekny. :eviltong::eviltong::eviltong: A mam jeszcze jedno rozwiazanie, mozna pieska brac na spacer, wtedy bedzie robil siusiu na trawniki publiczne, ponoc sa silniejsze. ha, ha, ha, Quote
danka1234 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Ludzka głupota nie zna granic(co niektórych oczywiscie). Quote
luka1 Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 http://video.google.pl/videoplay?docid=-7897238359200614449&hl=pl http://video.google.pl/videoplay?docid=-8777030066130536252 http://video.google.pl/videoplay?docid=3958942421705583389 http://video.google.pl/videoplay?docid=569306628319577787 Quote
luka1 Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 jutro pani dostanie urlop i przyjedzie po psinkę :-( Quote
luka1 Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 http://video.google.pl/videoplay?docid=5761086113357108247&hl=pl jeszcze jeden filmik Quote
Ziutka Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Skali jest niesamowita :loveu: Wczoraj ją odwiedziłam przed odjazdem - chciałam się pożegnać...rzecz jasna na wstępie zrobiła mi rewizję torebki :cool3: oczywiście znalazła tam ciekawą rzecz jaką były plakietki od jej zabawek i było rwanie na całego. Potem przynosiła mi sama piłeczkę pod nogi i chciała żeby jej rzucać a jak się za długo trzyma w ręku to szczeka jak talala :evil_lol: aż uszy bolą :razz:. Za Luką chodzi krok w krok, jak Luka jej zniknie z oczu to już za nią. No po prostu cudeńko :loveu: Mam nadzieję, że zaaklimatyzuje się dobrze w nowym domku i będzie wszystko OK. Quote
Isadora7 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Na filmikach widać żywioł Skali. Aż ściska w dołku na myśl że jej los w schronie byłby tragiczny.:mad: Quote
luka1 Posted April 16, 2008 Author Posted April 16, 2008 "Domek" dzwonił, że jedzie. Ja mam stado karaluchów w żołądku, i strasze wyrzuty sumienia. :shake: Quote
Isadora7 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 luka1 napisał(a):"Domek" dzwonił, że jedzie. Ja mam stado karaluchów w żołądku, i strasze wyrzuty sumienia. :shake: No trzymaj sie jakoś, cięzko ja wiem. Sama siedzę i łapie sie na tym że mysle co tam Sisi, Filip, Calineczka, Prezes.... taka dola nasza Quote
luka1 Posted April 16, 2008 Author Posted April 16, 2008 No niestety - pojechała. A miałam nadzieję że sie nie uda :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.