basia0607 Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 U& malinki wszystko dobrze. Martwi mnie tylko lużna i śmierdzaca koopa ktoregoś psa. Myślimy , że to ktoregoś z tych dwóch z lasu. Objawów choroby nie widzimy. Quote
Becia66 Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 Basieńka podesłała nam nowe zdjęcia naszych dziewczynek....:loveu::loveu::loveu: Dziekujemy.....miód na nasze serca....:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Becia66 Posted June 15, 2008 Author Posted June 15, 2008 A te uszyska dziewczątka nasze mają zabójcze.....:evil_lol: Quote
Neczka Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Rosną kolejne malutkie likaonki:evil_lol::roll: Quote
basia0607 Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Na pierwszym zdjęciu Malinka i nasza wolontariuszka Ola. Dalej to boks Orzeszków, jest tam jeszcze mikro piesek z lasu. Drugi jest osobno bo ma chorą skórę.Wszystkie psy były na wolności, szczęścia było co niemiara. Potem maraton aby wyłapać je i wsadzić do boksów. Orzeszki lubią w nim być chociaż nie raz otwieramy furtkę aby wyszły ale one wolą zostać. Zaczynają pięknieć, futerko się blyszczy, boczki zaokraglają.Malinka chwyciła 2 kg. parówek w jednym kawalku i pognala przed siebie, reszta psów za nią Na końcu ja aby wyrwać im zdobycz i usunąć folię. Quote
SZPiLKA23 Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 :D a to orzeszki złodziejskie :D Czarny szczeniak ma wiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiielkie uszy :D Quote
Becia66 Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Basieńko ,a nie kroi sie jakiś malinkowy domek przypadkiem ? :roll: Quote
basia0607 Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Pani z Elblaga dzwonila i prosila o szczeniaczka. Wzielam brązowego orzeszka i pojechalam bez wizyty przedadopcyjnej. Stary blok na uboczu przy ulicy dosyc ruchliwej, 1 piętro. Dzieci 11 lat. 4 lata i 0.5 roku. Pani mloda w domu skromnie ale czysto. dziewczyna widać , że lubi psy, mąż psa nie chce. Orzeszek cały czas stał w przedopkoju w takiej pozycji jak na zdjęciu. Obraz nędzy i rozpaczy, widok nie na moje oczy. Spytalam kto bedzie wychodzil z psem co godzine aby nauczyc ją zalatwiania na dworze. Pani spojrzala na dzieci. najstarszy chlopiec , mily , usmiechniety, bal sie psa a najwazniejsze to, że byl opózniony w rozwoju. Zabralam orzeszka z powrotem. Wracalam obrzygana, obesr...na ale szczęsliwa. Chyba jestem nienormalna ! gdybym ją zostawiła nie zaznalabym spokoju. Orzeszek jeszcze nie jest gotowy na nowy dom. Beciu 66 przesylam Ci zdjęcie. Quote
Becia66 Posted June 18, 2008 Author Posted June 18, 2008 Już wklejam Basieńko, przepraszam bardzo za opóżnienie ale jestem zasypana mailami. Dobrze zrobiłas że zabrałaś orzeszka z powrotem, to nie był dom dla niej. Ja też miałam chetna z Katowic na naszą Korę z Orzechowców i jak dowiedzialam sie że mieszkanie w bloku, 3 dzieci w wieku 1, 3 i 5 lat to nie dalam bo już wyobrazilam sobie wspólne spacery i niedopilnowanego psa zostawionego samopas. I dzisiaj wlasnie Kora pojechala do nowego, wspaniałego domku. I na naszą Rózię też gdzieś taki domek czeka....:lol: Quote
basia0607 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 W takiej pozycji biedactwo stalo przez 20 minut .Patrzyłam tylko , żeby z honorem z tamtąd wyjśći nie urazić kobiety ktora chciala psa ale nie rozumiała co do niej mówię. Quote
SZPiLKA23 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Biedactwo :( Beciu mozna chyba juz zmienic temat :) Quote
basia0607 Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Zaczene wszystko od początku. Zglosiło sie do mnie małżeństwo/ moi klienci/ , że chcą szczeniaka dla dzieci. Nie lubie takich słów ale znam ludzi mieszkają blisko mojego sklepu więc pojechalismy. W 'ofercie" oprócz orzeszków mam szczeniaki u sąsiada pijaczyny i o tych myślalam. W międzyczasie wypuścilam Malinke a ta zaczeła się do mnie tulić , wciskać na kolana. Lizala również dziewczynki tych ludzi. Podobalo im sie to bardzo a jak powiedzialam, że juz więcej nie urośnie to zdecydowali sie na nią . Obiecalam i zawsze to mowie , że jak bedą problemy ja psa wezmę z powrotem. Państwo Ci to nauczyciele, mieszkaja w bloku , 4 pietro, mają dwie córki, 6 i 3 lata. Nie mieli psa i zadawali różne pytania aż dziwilo mnie to ,że nic nie wiedzą o potrzebach psa. Ale jak widać tacy ludzie tez żyja na tym świecie. Zadzwonię póżniej po kąpieli bo Malinka trochę woniała. Zostawilam ją w ich samochodzie a ona bidulka chciala wyjść ze mną !:placz:. Nie wiem czy mi jej nie oddadzą czy takie mieli wyobrażenie o psie ? Ciesze sie tylko, że widuję ich co dzień i wrazie czego Malinke bedę widywać. Quote
basia0607 Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Wróciła jeszce mokra bo po kapieli. Wróciła bo; nie chciala sie bawic z dziećmi zabawkami, nie łasiła sie do nich tak jak do mnie, siedziala wystraszona, nasikala. Głupota ludzka nie zna granic ! Tak naprawdę to martwilam sie o orzeszki ?, co one zrobia bez Malinki, juz sić nie martwie !:evil_lol:Nie dali jej szansy, byla unich 2 godz. Totalny niewypal. Gdyby wzieli szczeniaka na pewno by mi go oddali w nocy bo by plakal ! Quote
aniczeq Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Mała ślicznotka :loveu:, oby ktoś ją zauważył i dał wreszcie domek. Quote
Neczka Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Jak można być tak beznadziejnym :angryy: ...niech sobie pluszaka szczekającego na przycisk kupią a nie żywe stworzenie:angryy: Quote
Becia66 Posted June 26, 2008 Author Posted June 26, 2008 Neczka napisał(a):Jak można być tak beznadziejnym :angryy: ...niech sobie pluszaka szczekającego na przycisk kupią a nie żywe stworzenie:angryy: Neczka nie gwałtuj, dobrze że ja oddali....:eviltong: Quote
Neczka Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Dobrze, że oddali, ale szkoda, że wzięli wogóle:mad: Przepraszam, od kilku dni naszedł mnie jakiś taki bojowy nastrój:evil_lol::diabloti::roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.