Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gina ma zaledwie 3 miesiące, a już zdążyła zostać wyrzucona na ulicę, zaadoptowana, oddana, w wyniku czego trafiła do schroniska :(. Dużo tego, prawda? Za dużo...

W zeszły piątek przygarnęła ją Ko_da1. Niestety nie mogła jej trzymać, bo w domu ma koty, które bardzo nerwowo zareagowały na obecność psiaka. Zabrała więc sunię w sobotę na Dni Psa do SCC w Katowicach. Dość szybko znaleźli się chętni na malucha. Zabrali Ginę i wszystkim wydawało się, że czarnulka zaczyna nowe życie. Niestety jednak nie. Państwo oddali ją następnego dnia, bo... nasikała im na łóżko. Niestety, mimo próśb, przywieźli ją do SCC na sam koniec imprezy, nie dało się już małej zareklamować i Gin musiała pojechać do schroniska.
Bardzo źle znosiła pobyt w schronie. Siedziała sama, w klatce i płakała.
Dzisiaj przywiozła ją do mnie na tymczas Amikat.
Oto Gina:

(to fotka robiona jeszcze przez Ko_dę, gdy sunia była u niej)



A tu już u mnie:









Gina ma ok. 3 miesięcy. Jest zaszczepiona na wirusówki (na wściekliznę jeszcze za wcześnie), odrobaczona (ale odrobaczę ją raz jeszcze, bo nigdy nic nie wiadomo). Jak przystało na szczeniaka zarówno do ludzi i psów nastawiona pozytywnie. Oczywiście chce się bawić, bawić, bawić.
Jeszcze nie jest nauczona czystości w domu (od razu po przyjściu zrobiła koo na dywanie, a niedługo potem siku...:mad:), a ja już zapomniałam jak to "fajnie" jest ze szczeniakiem... :roll:
Jest bardzo towarzyska. Nie odstępuje mnie na krok. Teraz, kiedy siedzę przy kompie, też - położyła się pod krzesłem i śpi (nareszcie chwila spokoju :evil_lol:). To istny pies obronny - obszczekiwała wszystkich, którzy zbliżali się w naszą stronę albo mnie zagadywali :evil_lol:.
Oczywiście szuka domu, dobrze by było, żeby znalazła go jak najszybciej, bo mój Bazyl niezbyt ją pokochał (co zresztą było do przewidzenia :shake:). Ona nie bardzo się nim przejmuje, potrafi np. po nim przebiec :evil_lol: i za każdym razem jak "integruje się" z Bazylem to oczywiście podbiega, a wtedy Bazyl sie na nią rzuca... :(. A ona co na to? :evil_lol: Myśli, że to zabawa i zaczyna go atakować, powarkiwać i w ogóle. Ostatnia taka akcja skończyła się tym, że Bazyl (który był na łóżku i koło którego siedziałam ja) wystartował z rykiem i pogonił ją do kuchni.

Sunia szuka domu !!!!

Kto pomoże zrobić ogłoszenia? Allegro już ma (Ko_da zrobiła). Kto pomoże szukać domu? Kto weźmie ją na tymczas (u mnie, z racji Bazyla i mojej pracy długo być nie może...!!!!)?

Allegro: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=330917129
i drugie: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=332764486
http://www.petworld.pl/
http://www.autogielda.pl/zwierzeta_domowe.html
http://zwierzeta.low.pl/
http://www.vetmozga.com/ogloszenia/index.php
http://www.ogloszenia.tasdj.pl/?rodz=psy
http://ogloszenia.yellowpages.pl/
http://www.ogloszenia.24polska.pl/
http://www.etablica.com/
http://www.gielda.bai.pl/
http://www.bono-polska.pl/index.php/a/3/b/2/c/3
http://animalia.pl/ogloszenia.php
http://www.drobne.centrumofert.pl/
http://www.gumtree.pl/
http://www.karusek.com.pl/ogloszenia.php


21.03.
Gina okazała się Tosią i wróciła dziś do swojego domku :multi: :multi: :multi: :loveu: !!!

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No jestem, dopiero teraz siadłam przy kompie...
[quote name='Ambra']a jak Bazyl na nią?Ta mała małpa jest strasznie zadziorna, więc Bazyl, który na początku na nią tylko pomrukiwał i powarkiwał, teraz regularnie ją gania :(. Wyobraźcie sobie, że ona się go w ogóle nie boi i normalnie go atakuje, warcząc i wystawiając zęby. Bazyl nie pozostaje dłużny...:shake:. Nie podejrzewałabym tej słodkiej kruszynki o to, że może się tak odgryzać...
Poza tym Gina kompletnie nic sobie nie robi z powarkiwania Bazyla, gdy ten jest ze mną i ja go głaszczę, miziam, drapie etc., a to - jak łatwo się domyślić - BARDZO mu się nie podoba :shake:.
Sytuacja jest chwilami mocno napięta... Dlatego rozglądajmy się nie tylko za domem stałym, ale innym tymczasem!

Jutro przyjedzie kennel (dzięki uprzejmości kochanej Amikat i jej TZ oraz Klementynki). Nie wiem gdzie go pomieszczę, bo jest jeszcze większy niż ten, który miałam :shake:. Ale nie ma wyjścia. Trzeba zamykać malucha, bo inaczej wszyscy powariujemy, a TZ mnie zamorduje...

KTO MOŻE POMÓC ROBIĆ OGŁOSZENIA ????!!!!

Posted

Otwieram konto Giny. Na razie jesteśmy na niewielkim minusie (zakup akcesoriów i karmy).



Od kwoty widniejącej na zdjęciu odejmuję 4 zł za obróżkę dla drugiej suni (która przybywa w piątek) i 14,40 zł za jedzenie dla tej drugiej suni. Na Ginę poszło: 22,70 zł. Czyli wygląda to tak:

Wydatki:
22,70 zł - akcesoria i 4 puszki karmy

Wpływy:
0,00 zł

Razem: -22,70 zł

Gina jest bardzo wpatrzona w człowieka. Nie odstępuje mnie na krok. Szybko się uczy. Ładnie chodzi na smyczy (nie ciągnie, nie gryzie smyczy, nie zatrzymuje się), a gdy zatrzymam się na chwilę (bo np. z kimś rozmawiam albo Bazyl coś wącha) to od razu ładnie siada. W windzie też ładnie siada i czeka :).
Gdyby tylko nie chciała mi zjeść psa... :( (a raczej on jej...)







Posted

Dziękuję Furciaczku :). Postaram się ułożyć jakiś tekst, jak nie usnę na stojąco...
Noc była ciężka i bynajmniej nie z powodu Giny, która grzecznie spała, tylko od czasu do czasu próbowała wleźć na łóżko (przyprawiając białasa o szał), ale z powodu Bazylego. Biegunka go nie opuszcza, lataliśmy całą noc, za każdy razem zabierając Ginę (bo jak zostawała to szczekała i spać TZtowi nie dawała). Pomimo węgla i nifuroksazydu (co prawda na razie pierwsza dawka była) nic się nie zmieniło. Niebawem idę do weta.
Jak widzicie sytuacja jest trudna... :(. Cierpi na tym też mała, bo spać normalnie nie mogła (w związku z czym jest teraz wymęczona...), a bawić się musi sama ze sobą...

Posted

Hmmm... tekst do ogłoszeń... Może taki?:

Gina, nieduża, kochana sunia. Ma zaledwie 3 miesiące, a już zdążyła zostać wyrzucona na ulicę, zaadoptowana i oddana (w wyniku czego trafiła do schroniska). Dużo tego, prawda? Za dużo jak dla takiego dzieciaka...
Mimo tych złych przejść Gina jest bardzo pogodna i jak przystało na szczeniaka uwielbia się bawić. Jest bardzo towarzyska, chce być blisko człowieka i bardzo szybko się uczy. W domu nie niszczy niczego, ładnie bawi się zabawkami i to na nich "ostrzy" swoje zęby. Ładnie chodzi na smyczy, jest grzeczna. Powoli uczy się podstawowych komend. Jest zaszczepiona i odrobaczona. Obecnie przebywa w domu tymczasowym, ale bardzo potrzebuje stałego, kochającego domku :)!
Kontakt: 605 788 166 (po 11.00 rano), [email protected]

Posted

agusiazet napisał(a):
Postaram się skromniutko wspomóc Ginkę, tylko poproszę na PW dokładne dane do przelewu:)
Dziękuję, już podaję :loveu:.

Zaktualizowałam pierwszy post. Dodałam numer konta i tekst do ogłoszeń.
A najświeższe wieści, na poprzedniej stronie.

Posted

Furciaczku, :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Kocham Cię :eviltong:!

[quote name='hanek']No to telefon maciaszkowy się będzie urywał dzisiaj, mam nadzieję! Tyle ogłoszeń:loveu:Też mam taką nadzieję. Na razie się urwał ;) dwa razy, w sprawie kolejnych psów do oddania :(.

Spieszę donieść, że Gina nie jest już na minusie. Użytkownik Joma (na razie milczący) wpłacił(a) na jej konto 100 zł :multi: :multi: :multi:, czyli jest tak:

Wydatki:
22,70 zł - akcesoria i 4 puszki karmy

Wpływy:
100 zł - wpłata od Joma :loveu:

Razem: 77,30 zł :lol:

I fotki z wczorajszego późnego wieczora:

Toaleta przed udaniem sie na spoczynek:





Dziecko zasypia...



I śpi



O matko, jaka ona jest mała... :roll:

Posted

Widzę, że sytuacja jest napięta:-(. Mała bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem i walczy o swoje nawet z Bazylem:evil_lol:, Ale jak Bazyl się poważnie wkurzy.........
Dom pilnie potrzebny.

Posted

maggie1971 napisał(a):
Widzę, że sytuacja jest napięta:-(.
Oj, napięta. Na przestrzeni ostatnich 40 minut było kilka jazd :(.
maggie1971 napisał(a):
Dom pilnie potrzebny.
Oj bardzo potrzebny, bardzo! Choćby tymczas...

Posted

Na razie jej nie dotknął swoją wielką szczęką, ale już jest coraz bliżej. Za każdym razem kłapie zębami coraz bliżej :(. A ona głupiutka jeszcze sie odgryza albo chowa za mną (wiem, że czuje się tam bezpiecznie, ale to Bazyla tylko bardziej rozjusza). Poza tym atmosfera w domu jest nieco napięta.

Posted

Maciaszku moze w tej sytuacji lepiej nie bierz jeszcze jednego szczeniora... Bazyl teraz sie kiepsko czuje pewnie jest rozdrazniony a dwa male szczeniory potrafia byc bardzo upierdliwe... szkoda by doszlo do tragedii.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...