Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

o Ibi będę pytać, nie powinna być długo na szpitalu - generalnie to jej pogryzienie "nie kwalifikowalo się" na szpital, ale czasem trudno zrozumieć, który tam trafia, a który nie :roll: (też w sobotę inny, mały psiak został mocno wytarmoszony, od lekarza musiał wrócić na pawilony - do pojedynczej klatki oczywiście - w niedzielę rano inny wet zabral go do szpitala - i dobrze)
wiem tylko, że pogryzła ją spokojna staruszka :roll: - człowiek nie jest w stanie przewidzieć i zapobiec takim pogryzieniom! nie widziałam Ibi, wiem, że straciła częśc uszu. Jak ją zobaczę, to dam znać w jakim jest stanie.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hmmm z tego co mówiła inna wolontariuszka to wygląda na to że "spokojna staruszka" lubi pokazywać zęby-> psiak z Jej boksu również dostawał od Niej (widziałam to na własne oczy). Uważam że jest po prostu zazdrosna, że inne psy mogą wychodzić a ona nie......ale na spacery nie chce.
Wiem że próbowano z nią wychodzić ale gdy tylko chciano jej zapiąć smycz ona wchodziła do budynku...niezdecydowana dziewuszka.
Teraz chyba została przeniesiona ponieważ widziałam na wybiegu inną dziewczynkę (koleżankę Ibi ze "starego" boksu) taka ładna sunia i groźna tylko przez kraty....na spacerze "sparaliżowana" i od razu chce wracać do klatki....:shake:.......najlepiej by było Ją oswoić ale jak to zrobić jak za mało czasu a dużo psów pod opieką.....:razz:??!

Ok w takim razie czekam na wieści (zastanawia mnie jedynie inna rzecz-> dlaczego "mój" pies już tak długo przebywa w szpitalu?? brak lokum?? miał operację ale potem wrócił do klaki i znowu było podobno coś źle i wrócił do szpitala - zrobiło mu się jakieś paskudztwo na grzbiecie....tylko tyle wiem...najgorsze jest to że psy ze szpitala nie mogą wychodzić...:shake: a On tam siedzi z 2 miesiące jak i nie lepiej...)

Posted

magdyska25 napisał(a):
(zastanawia mnie jedynie inna rzecz-> dlaczego "mój" pies już tak długo przebywa w szpitalu?? brak lokum?? miał operację ale potem wrócił do klaki i znowu było podobno coś źle i wrócił do szpitala - zrobiło mu się jakieś paskudztwo na grzbiecie....tylko tyle wiem...najgorsze jest to że psy ze szpitala nie mogą wychodzić...:shake: a On tam siedzi z 2 miesiące jak i nie lepiej...)

dasz mi jego numer? może coś się dowiem

Posted

Mam nadzieję że Ibi szybciutko się z tego wyliże (oby się nic nie paprało, ropiało, krwawiło itp.). Jestem strasznie zła i nawet nie ma za bardzo kogo obwiniać :roll:. To jest chyba jeszcze gorsze bo nie można nic zmienić, czujemy się bezsilne,bo nie zapobiegnie się takim wypadkom dopóki psy nie opuszczą schroniska. To miejsce je niszczy, podupadają na zdrowiu, są gryzione, zaniedbane... a domków na horyzoncie brak :placz:. Kochana Ibuszko regeneruj siły, mam nadzieje, że w niedzielę będzie można wziąć dziewczynę na spacer.

Posted

ehs......mam nadzieję że również wyjdzie W KOŃCU Grubcio.....bo ile można czekać.....:shake:....już jednego psa straciłyśmy, kolejny nie wchodzi w grę...
Najgorsze jest to że psy przebywają tam w maleńkich klatkach. Często czekają długo na zabiegi albo na "wolne miejsca".....są już zdrowe a nie pozwalają z Nimi wychodzić.....:shake:......boję się że tak jest właśnie z Grubciem....po zabiegu, już zdrowy....problemy z grzbietem ale chyba to nie przeszkadza aby z Nim wychodzić....już sama nie wiem.....:razz:


[SIZE=2]Wielkie dzięki Morisowa za zainteresowanie....za "czuwanie" nad psami.
Czekam z niecierpliwością na wiadomości.

Posted

magdyska25 napisał(a):
A co się stało??

Mój Santi uciekł z boksu, gdy wyjmowałam Norkę na spacer. Złapałam go za obroże. I nie puściłam. A on się przestraszył. I się bronił. Tylko czemu musiał przebić mi paznokieć?! :mad:

Posted

:diabloti::evil_lol:Nom...:evil_lol::diabloti: Jak cioteczka Zonia daje jedzenie to się dziewuszce przytyło...:diabloti::evil_lol: A po za tym ona już urosła...;)

Posted

[FONT=Times New Roman]Ibi, Beka, Suzi, Buba, Safi, Roxi, Sofia, Niki, Zuzia, Ewa, Tosia i Mopcia czekają na prawdziwy dom w schronisku dla bezdomnych zwierząt na Paluchu. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Podnoszę i czekam na dzień, w którym ktoś w końcu je wypatrzy. Mam nadzieję, że wszystkie doczekają TEGO dnia...[/FONT]

Posted

jutro dziewczynki będą miały swój spacerek...swoje 30 min. mam nadzieję że wszystko będzie ok.
Dziewczynki nie zapominają o sobie....
Tym razem ja gotuję jedzono.....mam nadzieję że będzie jadalne:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...