magdyska25 Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Niestety nasze psiaki nie miały dzisiaj szczescia i niektóre tylko wyszły... Ja musiałam siedzieć w domu...Inwalida do schroniska się nie nadaje...Mam nadzieję że za tydzień będzie lepiej... Najbardziej martwi mnie spacer z wyrywającym mi ręcę Cezarem (a została mi tylko jedna :roll:). No i ze spółką oraz Blackym... Quote
APSA Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Ktoś chciał nowe zdjęcia maltretowanego psa? Świeżutkie, jeszcze roku nie mają :lol: Po dwóch latach moja piękna Wilczka poszła do adopcji :multi: Skoro ją wreszcie porządnie ogłosiłam, to wydała ją opiekunka :lol: Za to każe mi wydać Acrę - miałam chętny dom, ale z kotami, a ona by je zjadła :shake: Quote
magdyska25 Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Buba:loveu::loveu::loveu: bardzo ładnie wygląda- chodź zdjęcia robione prawie rok temu;) (ile już schudła??) Quote
APSA Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Widziałyście? :crazyeye: Oficjalna strona Schroniska na Paluchu w Warszawie Oficjalna strona Schroniska na Paluchu w Warszawie Quote
morisowa Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 [quote name='APSA']Widziałyście? :crazyeye: Oficjalna strona Schroniska na Paluchu w Warszawie Oficjalna strona Schroniska na Paluchu w Warszawie :crazyeye: mój "ukochany" nierób z Palucha zabrał się za robotę! po najmniejszej linii oporu ... kopiując gotowce :roll: Pani P. gratuluję opracowania metody "jak coś zrobić, żeby się nie narobić" :multi: Quote
magdyska25 Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Tak widziałam wcześniej i nawet nowe kartki na klatce wiszą-> zrobione przez schronisko:cool3:. Jeszcze ostrzyżenie Herkiego- wspólny dom i byłoby super:p. Tak na marginesie-dziewczyny czy wiecie oś o strzyżeniu psów w schronisku? Mają maszynkę przeznaczoną do strzyżenia czy nożyczkami to robią??? i w ogóle kto to robi? Quote
APSA Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Opiekunka z kociarni/szpitala to robi profesjonalną maszynką. Od czasu do czasu maszynka się tępi i jest problem, bo trzeba jechać ostrzyć. Możesz zgłosić psa - bezpośrednio jej - w zeszycie uwag Żaden sposób nie gwarantuje efektu :p Quote
magdyska25 Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Domyśliłam się tego:p Czy to jest Pani Asia?? Quote
justynaz87 Posted July 11, 2009 Author Posted July 11, 2009 Te ogłoszenia zrobione są chyba przy okazji tego, że prosiłam o zrobienie wizytówek. Wysłałam ten sam tekst :eviltong:. Stare były do niczego a nie wiem czy robić je przez schronisko czy nadal robią wolontariusze :roll: (troszkę długo czekałam ale się doczekałam). Jutro mam nadzieję uda się jechać do schronu i zabrać sieroty na spacer. Fajnie by było ostrzyc Herkiego, może Madzia W. załatwi maszynkę ...? :roll: Quote
magdyska25 Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Madzia W.-ciągle stara się załatwić maszynkę:eviltong: (koleżankę tak męczę że w końcu nie będzie mnie chciała znać:diabloti:). Rozmawiałyśmy już że oczywiście mniejszy problem jest załatwić maszynkę-większy osobę która zna sie na strzyżeniu psa (mniej więcej bo ja w ogóle)- i nie zrobi z Jego sierści większych "szkód" niż były do tej pory. Quote
APSA Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Ja, ja, ja już strzygłam :diabloti: W temacie suczek - Meli w boksie niet. Zobaczyłam dziś w III pięknego psa w typie anatolijczyka... po czym stwierdziłam, że to Acra. Quote
magdyska25 Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 APSA- trzeba było się nie przyznawać:eviltong:. Teraz już będę wiedziała kogo męczyć w razie jakby P.Asia "się ociągała/miała za dużo na głowie itp:diabloti: Quote
justynaz87 Posted July 12, 2009 Author Posted July 12, 2009 Sunieczki po spacerach. Niestety chętnych do adopcji naszych kundli nadal brak. Dzisiaj jakaś pani podeszła do mnie i zapytała się czy mogę polecić jej nie dużego, kudłatego pieska do 3 lat. Niestety moje psy to stare wielkoludy :p a po za tym pani nie wzbudziła mojego zaufania. Tak więc adopcji 0. Widziałam jednak morisową w akcji i jestem ciekawe ile psów wydała. Quote
morisowa Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 sztuk dwie ;) suka i pies Majqa - taka calkiem ładna, kudłata suczka mała-średnia, lat koło 2-3, w schronisku od sierpnia '08. Dom z ogrodem, pies śpi w domu. W domu rodzinnym został amstaff i brali psa dla siebie na nowy dom. Wyglądali ok. Quote
APSA Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 Siem pochwalę :) http://zwierzak-w-domu.info/index.php?option=com_content&task=view&id=126&Item%20id=190 Buba się załapała na pierwsze zdjęcie! A propos Buby, w zeszłym tygodniu dwa dni mieszkała ze mną. Jej ulubione posłanie, to to w przedpokoju. Ale ostatnio tam właśnie sypia Harald. On się nawet ucieszył z takiej ponętnej damy :cool3:, ale Buba stanowczo stwierdziła, że nie zamierza z nim spać :evil_lol: i biedaczek musiał się przenieść na wersalkę :evil_lol: Quote
justynaz87 Posted July 14, 2009 Author Posted July 14, 2009 Widzę, że Buba została fotomodelką. Fajnie, że coraz częściej porusza się temat adopcji starszych psów. Często słyszę od ludzi, że 7-8 lat to już stare i nie bierze się Go pod uwagę. Najbardzie denerwują mnie starzy ludzi którzy, wręcz z obrzydzeniem, mówią o jakimś psie: "e to już stare" i idą szukać szczeniaczka lub młodziutkiego pieska... :roll: pff. Niech spojrzą na siebie i zastanowią się ile mogą dać szczeniakowi i ile radości (i dużo mniej stresu) może dać stary pies. Znowu się nakręcam... Quote
aldira Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 psiaczki które są długo w schronisku, powinno ono zorganizować , jakieś akcje reklamowe w telewizji oraz inne temu podobne , porostu pokazać te zwierzęta ludziom aby jej zobaczyli i może ktoś by chciał zaadoptować jakiegoś pieska:loveu::loveu: Quote
aldira Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 zastanawiam się dlaczego ciągle przybywają nowe bezdomne psiaczki , człowiek skazuje to zwierze na głód i tułaczkę bez końca i to już jest nienormalne zachowanie człowieka wobec zwierząt ....kiedy się to skończy? Quote
Dada M Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Wczoraj do nowego domu pojechała Bera. Zobaczyłam ją spacerującą z inną wolontariuszką i rodziną z dzieckiem. W zasadzie miałam poważne obawy, czy Bera powinna mieszkać z dziećmi (próbowała ugryźć kiedyś weterynarza i porwała kurtkę osobie, która chciała ją adoptować, poza tym baaaardzo pilnuje swojej miski i jej zawartości) - o czym z żalem poinformowałam chętnych. Byłam pewna, że się zniechęcą, nawet pobiegłam po inną sunię, super łagodną - wracam - a oni już czekają z Berą przy biurze adopcji Jestem zdziwiona, że nie było problemów - Bera musi mieć w karcie notatkę o próbie pogryzienia, poza tym na początku 2008 roku została zwrócona z adopcji. Mam nadzieję, że będzie ok. Gdy kilka tygodni temu zaproponowałam rodzinie z dziećmi bardzo spokojnego, ok. 8-letniego owczarka niemieckiego, w biurza zaczęli kręcić głowami "-Oj nie, on miał takie dziwne akcje - W jakim sensie ? Ugryzł kogoś ? - No nie, ale on tak patrzy ... Poza tym, jak był przy budzie w aleji głównej, to kiedyś podbiegł do dziecka... i w ogóle..." Tym sposobem staruszek nie znalazł domu, ale za to znalazł go szczeniak Quote
morisowa Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 [quote name='Dada M']Gdy kilka tygodni temu zaproponowałam rodzinie z dziećmi bardzo spokojnego, ok. 8-letniego owczarka niemieckiego, w biurza zaczęli kręcić głowami "-Oj nie, on miał takie dziwne akcje - W jakim sensie ? Ugryzł kogoś ? - No nie, ale on tak patrzy ... Poza tym, jak był przy budzie w aleji głównej, to kiedyś podbiegł do dziecka... i w ogóle..." Tym sposobem staruszek nie znalazł domu, ale za to znalazł go szczeniak niezbadane są wyroki biura :roll: Quote
APSA Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 :roll: Takie cudo przedwczoraj poznałam :loveu: Starsza owczarka, miała operację usunięcia jednego guza, ma jeszcze drugi do usunięcia. Jak ją zobaczyłam, wyglądała dziwnie - na zadzie sierść krótsza, z przodu dłuższa - ponoć trafiła mocno pogryziona. Na zdjęciach jest już po wyczesaniu (chyba przez jedną z tych osób z SGGW, o których pisała dyr, że będą pomagać w geriatrii). Sunia reaguje na komendą "siad" - cofa się i szczeka :lol: Quote
morisowa Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Apsa, miałam Ci napisać o tej suni. No więc zainteresowałam się nią, bo pytała o nią Asiaf. Mówiąc najkrócej - suczka trafiła do schroniska za sprawą jej znajomej a ona się o nią dowiadywała. Suka została znaleziona w bardzo złym stanie, zaniedbana. Na grzbiecie stara okropna rana, robaki w tym już żyły :roll: Całą okolicę wygolono, a i sama rana była duża. Rana się ładnie wygoiła ale pies długo nie odrastał - myśleli że już tak zostanie. Ale jak widziałaś, suczydło ładnie zarosło :lol: Miała wycinane guzy z listwy mlecznej (jeśli nic nie pomyliłam). Fajna jest :p Quote
APSA Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Zarosło bardzo ładnie :) Jak mi ją opiekunka pokazała, wyglądała dziwnie, bo bo zad świeżo odrośnięty, a z przodu burza kłaków. Ale zanim przestało padać, taka jedna wyczesała suczydło i teraz wygląda już super. Ona jest jakby z tej samej serii, co Argona i Arwena - ten sam typ :loveu:/:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.