Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 545
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Folen, dziewczynko droga, oczywiście, że wsparcie będzie, to w końcu ja ogłosiłam Malunia i jeśli Ty weźmiesz go na tymczas, to zrobisz bardzo dużo dla nas obojga!:)Poza tym na pewno ktoś się jescze oprócz mnie dołoży, nic się nie martw, tylko dobrze by było - jakby co - by Misiu miał dobrego i postępowego weta...ale Ty na pewno takiego znasz, prawda? Ale, ale, tak juz pewnie piszę, a w sumie nie wiem jeszcze c]jaki jest ostateczny wynik rozmowy...Wiesz już coś...?

Posted

Acha! A więc to Ty byłaś, Dorciu, właśnie się zdziwiłam, że ktoś z zewnątrz zadzwonił...Skoro ludzie są fajni to ok, tym lepiej, choć w sumie nie zmienia to ich stanowiska...Zobaczymy co z Folen, zaczynam się martwić...:(

Posted

Hm, za parę minut będę wiedziała...
O wecie też myślałam pod kątem malucha...niedaleko mnie, w Siedlcach (24km) jest klinika dla psiaków, po za tym mam namiary na weterynarza sprawdzonego, który będzie sterylizował moje Słońce, ostatecznie zostaje Wawa (80km)...

Posted

Bosh, jaki nerwowy to był dzień, myślałam, że umrę z niepewności..więc decyzja pozytywna, maluch może przyjechać jeśli nie znajdzie domu do czasu, który dano mu w hodowli....

Posted

jak zajrzałam to tez się zmartwiłam..myslałm że już coś wiadomo ,byle sie tylko nie rozmyślili :shake:
ale naprawde z rozmowy bardzo sensowni...
a przeciez tu sie rozchodzi tylko o dobro tego bąbla....

a ja za chwile dostane wygnana od kompa i nic się już dziś nie dowiem:mad:..a moze dam synowi coś na sen :razz:

czekam niecierpliwie....

Posted

Folen napisał(a):
Bosh, jaki nerwowy to był dzień, myślałam, że umrę z niepewności..więc decyzja pozytywna, maluch może przyjechać jeśli nie znajdzie domu do czasu, który dano mu w hodowli....



Folen....:angel:
dziekuję

:Rose::Rose::Rose::Rose::sweetCyb::sweetCyb:
:laola:

Posted

witam. w 2006 roku w azylu w Żorach był szczeniak z podobną przypadłością, adoptowany do Katowic. Sunia maleńka, świetnie trafiła na troskliwych opiekunów i był ok.
Mogę podać namiary na bdb chirurga w Katowicach, jeśli ktoś będzie zainteresowany to proszę pw.

Posted

Folen to myślała, że zejdzie ze stresu...czyli alternatywa jest, ale domek mocno poszukiwany oczywiście :loveu:

Mam nadzieję, że psy nie będą fochów stroić i że Słońce się na mnie nie obrazi, mam nadzieję, że wie, że jest jedyna :)

Posted

halbina napisał(a):
Dziewczyny, jesteście niesamowite! Kocham Was! :loveu::loveu::loveu:


Halbina, przecież dobrze wiem, że gdyby była inna sytuacja u Ciebie (poczytuję Twoje wątki) to też byś się nie zawachała...
Na dogo bywały już cięższe psie "przypadki" i udawało się i udaje się znaleźć im domy, więc nie pozwolimy przecież umrzeć takiemu maluchowi, który ma całe życie przed sobą....

Desant? Hm, pewnie w okolicy świąt, tak mi się przynajmniej wydaje, trzeba się będzie wpisać na transportowy...

A wogóle to co myślicie o Allegro? Sporo psiaków znalazło w ten sposób dom, tylko "odsiew" porządny trzebaby zrobić...

Posted

Znam kilka psów z achalazją. Jedna sunia nawet trenuje agility i bierze udział w dogoterapii. Jedzą i piją na stojąco, tzn na 2 łapach.
Inna rzecz - rodzice tego psiaka, ani rodzeństwo, nie powinni już nigdy byc rozmnażani, bo gen jest dziedziczny i ujawnia się, gdy obydwa kojarzone psiaki go posiadają. A więc rodzice - napewno. Czy rodzeństwo - nie wiadomo.

Posted

Dr Derkowski w Arce w Krakowie operuje achalazję, jeśli się do tego kwalifikuje (bo nie każdy rodzaj jest sens operowac, np jeśli miałoby to polegac tylko na szerszym otwarciu ujścia żołądka do jelita, by pokarm szybciej opuszczał żołądek, to raczej nie ma sensu, gdy psiak w miarę sobie radzi).

Posted

dopiero udało mi sie wejśc na dogo..
ale ciesze sie ogromnie....jest szansa na dobre życie dla tego szkraba :loveu:
mocne kciuki za pozytywny ciąg dalszy...

szkoda tylko że tak długo trzeba czekać....

Posted

Cześć wszystkim!

Mieszkam w Zakopanem, mam na imię Patrycja. Bardzo zainteresowała mnie smutna, aczkolwiek nie pozbawiona nadziei historia tego maluszka z tak poważną dolegliwością. jestem zapaloną miłośniczką czworonogów odkąd pamiętam. bardzo chciałabym pomóc temu maluchowi, więc jeśli będziecie potrzebować jakiegoś wsparcia (mogę mu zakupić karmę itp.) Chciałabym móc napisać, że mogę go wziąć i zapewnić mu dobry i bezpieczny domek ale narazie jest to niemożliwe. Mieszkam w bloku i mam na głowie swoją wiekowo leciwą już babcię, która ledwo zgodziła się na jednego psa (rasy alaskan malamute-Karmel) ale jeśli ktoś może zapewnić mu domek tymczasowy przez jakiś czas - to cieszy mnie to bardzo. Może zmienią się okoliczności i będę go mogła przyjąć pod swój dach), bo strasznie mnie ujął swoim urokiem psim.
Póki co będę pilnie śledziła wątek malucha i służyła pomocą.
pozdrawiam wszystkich serdecznie

Posted

Pati bardzo dziękujemy Ci za chęć pomocy :)
Malec jeśli nie znajdzie domu, jedzie do mnie, w sumie wszyscy już tu na niego czekają...
Rano pisała do mnie smsa Alais, odzywała się osoba zainteresowana szczeniakiem, zobaczymy co z tego będzie.

Posted

Żeby nie fakt, że musze ostro walczyć o wszystko z moją babcią, to już bym go wzięła. Naprawdę należy mu się godziwe życie. jak długo może zostać u Ciebie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...