Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tyle ludzi sie nią opiekowało przez 10 lat,przechodziło obok zwierzęcia, dokarmiało i nikt nie pomógł jej gdy miała problemy z chodzeniem? Pewnie, bo niektórzy uważają, ze pies się sam 'wyliże" z dolegliwości. Żałosne. Czy dostanie ta psina szanse, czy zostanie zakwalifikowana jako przypadek beznadziejny ze względu na wiek?

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ewatonieja napisał(a):
:placz: 10 lat buda i rynek były jej domem, potem stała sie problemem, teraz cierpi i ma skonczyc życie w schronisku?:placz:


poprawka- nie tylko teraz cierpi. jeśli to było złamanie stare , z drugiej strony zwichniecie, wiecie jak ona musiala cierpieć Bóg jeden wie jak długo? Bezdomna i niczyja, sama zmagała sie z bólem i choroba...
w sumie dobrze ze trafila do schroniska, na ulicy odchodziłaby powoli z bólu...
czekam bardzo niecierpliwie co zdecyduja niemcy...

Posted

A co konkretnie powiedział wet ? Czy operacja pomoże na tyle, że będzie sprawna ? A przede wszystkim nie będzie cierpieć ? Czy ogólnie jej zdrowie jest w miarę przyzwoite ? Miała robione jeszcze jakieś badania ?
... Ona mi strasznie w serce zapadła :-( ...

Posted

operacja...
po takiej op zawsze sie cierpi, niestety..,. szanse powodzenia nie sa 100%... ale jakies SĄ.
Szanse na życie...
dziś rozmowa z niemcami, poczekajmy na ich opinie...

Posted



pamietam to dobrze jak Szarlotta podeszła i prosiła o dotyk, :placz:
a ja głupia zamiast tam wejsc drapałam ją przez kraty :oops:
co za koszmarne życie, była "pupilem" wielu ale była niczyja, teraz jest nasza i mam nadzieje ze dożyje do 22 marca(i dłużej ) bo chciałabym ją odwiedzić :-(

Posted

nie wiem jak się umawiałyście z Niemiecką Fundacja ,czy oni maja przysłać maila(ja nic nie dostałam) ,bo psy dzisiaj już pojechały ale na temat dalszego losu Szarlotty nie było mowy

Posted

Beate zabrała rtg i miała sie skonsultowac ze swoim wetem i wtedy podjąc decyzje no i chyba mnie szlag trafi kretyn ze schronisk zapomniał zdjecia zbarac
ja zaraz napisze do Marioli i do Jennifer Mohring
że prosimy by dały nam znać do dalej

Posted

Gdyby Niemcy nawet zdecydowali się zabrać Szarlotte do siebie to będą za miesiąc więc teraz musi mieć zapewniony dom i jeżeli zdecydujemy się ją operować kogoś kto zapewni jej całodobową opiekę.
MYśLICIE żE ZNAJDZIE SIę TAKI KTOś ?

Posted

Musimy szukać!
Blagam pomóżmy jej. Ona nagle znalazła sie w innym, obcym świecie i siadła jej także psychika. Do tej pory mimo, ze urazy są stare funkcjonowała. W schronie nagle dały o sobie znać te schorzenia. Nie wiem jakby zareagowała teraz na widok osób, które sie nią opiekowały na rynku, czy nie podniosłaby kuperka i nie machała ogonem.
Jej świat sie zawalił.

Posted

rozmawiałam ze schroniskiem
w środę była po lekach spora poprawa ale dzisiaj jest gorzej.Mimo że sunia słabo sie rusza nie robi pod siebie tylko stara sie wstawać

Posted

Beate niestety zdjęć RTG nie wzięła, bo nie przyjechały ze schroniska. Ja tylko przekazałam rachunek, który został zabrany do Niemiec a będzie regulowany w przyszłym miesiącu, ponieważ finansowo Beate nie była przygotowana, by dziś za niego płacić. Nie rozmawiałysmy o Szarlotte, bo właściwie o czym miałyśmy rozmawiać? Ja dopiero dziś dowiedziałam się, jaki jest faktyczny stan suni. Proponuję póki zdjęcie jest w Polsce sknsultować je z kilkoma lecznicami a potem szybko wysłac do Niemców i oni niech działają dalej.
Jedno jest pewne: należy się spieszyć, bo Suńka cierpi!!!

Posted

Aska7 napisał(a):
To jeszcze raz zapytam. Co powiedział wet ? Czy operacja przyniesie poprawę ???


Suka ma ok 10 lat. W tym wieku taka operacja raczej nie ma wielkich szans powodzenia, ale należy to skonsultować z wetami.

Posted

Ania w poscie 99 na str 10 pisała, ze wet powiedział, ze operacyjnie można jej pomóc, nie wiem gdzie znajdują sie zdjęcia, ale podejrzewam, ze w schronisku.

Posted

Zdjęcia sa w schronisku.Pewnie Hania bądź Ania je odbiorą.
Tak jak pisałam wcześniej: trzeba brać pod uwagę wiek Szalotty, bo to co wyleczy się operacyjnie u 3-letniego psa, u 10-letniego może być problemem. Do tego warto zaznaczyć , że sunia jest duża, waży ok 40kg i rechabilitacja po takiej operacji będzie bardzo długa.
Nie ma co jednak sie tu rozpisywać, bo trzeba to pokonsultować i tyle.
A na DT to chyba w grę wchodzi tylko dom z ogrodem, bo w bloku na piętrze będzie problem w momencie, gdy sunia nie chodzi :-(.

Posted

a wiec niemcy beda dopiero za miesiac? I za miesiac bylaby szansa? Moim zdaniem to za dlugo. Trzeba ich spytac czy np. pokryliby koszty operacji i rehabilitacji. I zrobic ta op tutaj.Bedzie drogo ale przeciez razem damy rade? Popytam dzis weta jakie sa szanse powodzenia operacji. I czy ma kogos kto by sie podjal i za ile.
Sprobujcie sciagnac te zdjecia ze schro, sfotografowac je na szybie i poslac mi pw, albo opublikowac na watku...

Posted

dziewczyny moj lekarz czeka na zdjecia odn. konsultacji z chirurgiem. Jak byscie daly rade mi poslac to mamy konsultacje gratis. I opinie.
Mozna zrobic zdjecie ze zdjecia rtg, kladac je pod swiatlo na szybie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...