Rybc!a Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 Niespełnione marzenia… (czyli świat według Toli) Ci, których znam, mówią, że marzenia się spełniają, więc… marzę… każdego dnia i każdej nocy, kiedy zwijam się w kłębek w kącie swojego boksu… Marzę cały czas, uparcie wierząc, że może dziś, może jutro pojawisz się w moim życiu i pokażesz mi ten inny świat, świat, który wciąż jest dla mnie tajemnicą. Tak długo jestem w schronisku… tak, za wielką bramą, za którą zaczyna się świat tych zapomnianych, tych, które zostały skazane na wieczną tęsknotę. Mam dwa lata i przez te wszystkie dni, miesiące mój świat się nie zmienił. Wciąż jest mały, wyznaczony przez kraty i mur boksu, wciąż pusty, bo nie ma w nim człowieka, którego mogłabym nazywać swoim. Nie znam długich spacerów po lesie, nurkowania w wysokiej trawie, miękkiego legowiska, kolorowych piłek i ciepłej dłoni, która byłaby stworzona tylko dla mnie, tylko po to, by zanurzać się w mojej miękkiej sierści. Nie znam…a może już nie pamiętam, ale wiem, że to wszystko istnieje, że mogę mieć swoje drugie psie życie, drugą szansę, że… mogę być szczęśliwa. Jestem kochana,sympatyczna. Wiem tylko, że w moim życiu może się wszystko zmienić za sprawą człowieka..., dlatego z bijącym sercem obserwuję wszystkich, którzy przechodzą obok krat i myślę po cichu: „Może to dzisiaj? Może ktoś zechce mnie pokochać? Może dziś ta wielka brama otworzy się dla mnie?” Podchodzę do krat, przytulam się do ludzkiej dłoni… Nie, to nie był mój dzień. Jeszcze nie… Jeśli możesz mnie pokochać, nie czekaj… Jestem tutaj już tak długo. Tak wiele rzeczy mnie ominęło, tak wielu rzeczy jeszcze nie znam… Przyjdź, mój człowieku, i podaruj mi nowe życie. Wciąż tutaj czekam… Czekam na ten dzień, kiedy przyjdziesz, Twoje ręce zanurzą się w mojej sierści i powiesz cicho: „Szukałem Cię i znalazłem”. Kontakt: Rybc!a GG 5722414 email [email protected] GSM 691364660 Quote
Vitka Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=33511&id_kat=11&pi=0 Quote
hop! Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 Poprosiłam dr Garncarza o wstępną diagnozę (na podstawie zdjęć). Otrzymałam taką odpowiedź: Witam, wygląda, że jest to wypadnięcie gruczołów trzecich powiek. Schorzenie to wymaga leczenia operacyjnego, ale nie jest bardzo groźne. Pozdrawiam Jacek Garncarz Quote
Rybc!a Posted February 27, 2008 Author Posted February 27, 2008 [quote name='hop!']Poprosiłam dr Garncarza o wstępną diagnozę (na podstawie zdjęć). Otrzymałam taką odpowiedź: Witam, wygląda, że jest to wypadnięcie gruczołów trzecich powiek. Schorzenie to wymaga leczenia operacyjnego, ale nie jest bardzo groźne. Pozdrawiam Jacek Garncarz Hop!, jak uważasz, czy ta choroba: nieleczona, może się pogłębiać? Bo mnie się wydaje, że te czerwone gruczoły się powiększają, ale tam oczywiście nikt tego nie widzi. Quote
hop! Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 Rybc!a napisał(a):Hop!, jak uważasz, czy ta choroba: nieleczona, może się pogłębiać? Bo mnie się wydaje, że te czerwone gruczoły się powiększają, ale tam oczywiście nikt tego nie widzi. Rybc!a, nie wiem... Jutro zapytam dr Garncarza, bo dzisiaj już za późno. Quote
Rybc!a Posted February 27, 2008 Author Posted February 27, 2008 hop! napisał(a):Rybc!a, nie wiem... Jutro zapytam dr Garncarza, bo dzisiaj już za późno. Dobrze, dziękuję. W takim wypadku, DT JEST TU KONIECZNE! Quote
Erazm Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 A czyli się nie pomyliłam, napisz jak jest malutka i ile ma lat, ruszę doopsko może coś wymyślę, a propozycja pokrycia kosztów leczenia aktualna Quote
Rybc!a Posted February 28, 2008 Author Posted February 28, 2008 Jest strasznie malutka, waży może z 4,5 kilogramów, ma około 2 lat. Quote
hop! Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Jeszcze nie dostałam odpowiedzi od dr Garncarza. Tak, czy siak, sunia z oczami w takim stanie ma nikłe szanse na znalezienie domu... Quote
Isadora7 Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 hop! napisał(a):Jeszcze nie dostałam odpowiedzi od dr Garncarza. Tak, czy siak, sunia z oczami w takim stanie ma nikłe szanse na znalezienie domu... Trzeba szukać, może się uda :-( Quote
hop! Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Na początek dobrym rozwiązaniem byłby dom tymczasowy. Quote
hop! Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Trzeba pomóc maleńkiej i ślicznej suni... Quote
Isadora7 Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Jak patrzę na to zdjęcie, na ten smutek to mnie ściska w sercu :-( Quote
Erazm Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Ciotki, nie krakać takie malenstwo znajdzie dom, szukam czegoś w Warszawie zabiorę ją do Garncarza i szybko na Ds Quote
hop! Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Erazm napisał(a):Ciotki, nie krakać takie malenstwo znajdzie dom, szukam czegoś w Warszawie zabiorę ją do Garncarza i szybko na Ds Owszem po zabiegu powinna szybko znaleźć dom stały. Tylko najpierw trzeba dla niej znaleźć dom tymczasowy w Warszawie, przywieźć ją z Elbląga a potem zająć się leczeniem i szukaniem domu stałego. Chyba, że od razu znajdzie się świetny dom stały. Quote
Erazm Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Leczenie to jeden zabieg trwa 45 minut, do 13 marca mogę wziąść małą, w tym czasie ją wyleczę, ale cioteczki muszą pomóc w znalezieniu domku stałego, bo wyjeżdżam:shake:. Szybko transport dla małej, skontaktuj się ze mną to umówie na zabieg, Garncarz już się do mnie przyzwyczaił;), żeby nie miał tak świetnej żony to leżałabym tam plackiem ze wszystkimi schroniskowymi bidulami, ale musi mieć czas dla rodziny:razz: Quote
Rybc!a Posted February 29, 2008 Author Posted February 29, 2008 Erazm napisał(a):Myślę, myślę i kombinuję... I co ? Quote
Erazm Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Napiszcie jak mała jest Tola, to istotne bo już na zaś zaczęłam szukać ewentualnego tymczasu gdyby jej nie udało się wyadoptować, ile ma naprawdę lat, czy jest po sterylce( to na wypadek domku stałego)Muszę wiedzieć takie rzeczy, bo mam :shake:złe doświadczenia. Wyciągajcie ją ze schronu, jeśli można ją odrobaczyć i odpchlić byłoby super, mogę po nią przyjechać we wtorek lub środę Quote
hop! Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Erazm, tylko Rybc!a może odpowiedzieć na Twoje pytania. Dostałam przed chwilą odpowiedź od dr Garncarza: Witam, wzroku nie pogarsza, ale zoperować trzeba. KOszt operacji zależy od lekarza, który by ją wykonywał. Ja psy ze schroniska operuję tylko za cenę zużytych przeze mnie materiałów. Taka operacja to około 100zł. Badania krwi i serca wystarczą do podjęcia decyzji o operacji. Po operacji tylko krople do oczu przez 2 tygonie i .... pełnia zdrowia. Pozdrawiam Jacek Garncarz Quote
Rybc!a Posted February 29, 2008 Author Posted February 29, 2008 Erazm napisał(a):Napiszcie jak mała jest Tola, to istotne bo już na zaś zaczęłam szukać ewentualnego tymczasu gdyby jej nie udało się wyadoptować, ile ma naprawdę lat, czy jest po sterylce( to na wypadek domku stałego)Muszę wiedzieć takie rzeczy, bo mam :shake:złe doświadczenia. Wyciągajcie ją ze schronu, jeśli można ją odrobaczyć i odpchlić byłoby super, mogę po nią przyjechać we wtorek lub środę Mała jest bardzo-jak jamnik, może nawet nie. Kruszynka. Ma około dwóch lat. Nie jest po sterylce (niestety). Nie wyciągniemy jej ze schronu, bo nie mamy gdzie. Nie odrobaczymy i nie odpchlimy jej, bo nie mamy jak, nie mam czym i nie mamy kiedy (przykro mi, ale jak miałabym to zrobić?). We wtorek i w środę nikt w schronisku nie powie Ci która to suczka.. Ale chwileczkę..! Ja nie chodzę od poniedziałku do środy do szkoły: mam rekolekcje. :roll: Więc, możemy się umówić. Quote
Erazm Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Ja mogę przyjechać w środę, nie mogłybyście podać jej na wizycie w schronie tabletek na robale, to moment, spryskac ją czymś? Dziewczyny ja muszę ją wyprać kiedy przywiozę do hotelu(mieszkam w hotelu), żeby mnie nie wyrzucili, a po odpchlaniu psa nie można kąpać przez 48 godzin. Zwrócę kasę za fronta czy firexa, za tabletki Quote
Rybc!a Posted March 1, 2008 Author Posted March 1, 2008 Erazm napisał(a):Ja mogę przyjechać w środę, nie mogłybyście podać jej na wizycie w schronie tabletek na robale, to moment, spryskac ją czymś? Dziewczyny ja muszę ją wyprać kiedy przywiozę do hotelu(mieszkam w hotelu), żeby mnie nie wyrzucili, a po odpchlaniu psa nie można kąpać przez 48 godzin. Zwrócę kasę za fronta czy firexa, za tabletki Nie, nie możemy. Nie możemy wyjąć jej nawet z boksu. Quote
Erazm Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Aż, tak na nie ze schronem?????????? Przez kraty , nikt nie zauważy, sorki, ale ja z tych ekstrimów, nie ma dla mnie spraw nie do rozwiązania, jak nie drzwiami to kominem. Po za tym jeszcze jedna kwestia, psiak ma jakiś numer ewidencyjny, łatwiej mi by było go znaleźć... Hop, to Ty masz jakieś chody, ja za żaden zabieg nie zapłaciłam tak mało, a też były to azylowe psiaki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.