lilk_a Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 przepraszam za offa :smile: zapraszam na bazarki dla dwóch sunieczek , które nie odnajdują się w schroniskowej rzeczywistości ...potrzebne pieniądze na DT ..... Świąteczny - dla smutasków Szurki i Miszki do 15 XI godz.22.00 i dla Szarika , który już niedługo będzie musiał wrócić do schroniska ..... Już tylko parę godzin !! obrazkowy dla ONka Szarika do 31 X. 2009 godz.22.00 Quote
togaa Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 [quote name='ona03']Fryzurka Pepina śliczna ;). Pepi trzymaj się zaraz wraca k......... Loluś :evil_lol:. To k...zabrzmiało dwuznacznie. ale tu codzi o.....koszmarnego Lolusia;) Quote
togaa Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 hi..hi...jeszcze ktoś pomyśli że ta śliczna blondyneczka to ja...:evil_lol: A do "kompletu" to brakuje jeszcze 20 łap....;) Quote
ALMA2 Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 :pFajnie, że się pokazujecie. Choć Puszek nie jest mój to tak miło i ciepło się robi jak się widzi takie odmienione, szczęśliwe pysie. Pamietam jak jeździłaś z nim na rehabliltacje i walczyłaś żeby nużka pracowała i nie bolała Nie poznałam Puszka tzn. Pepina. Dobrze, że ciotka pokazała jego stare zdjęcie bo musiałabym pójść na pierwszą stronę. Pepinka naprawdę zmężniał, ale diabełek w oczach została - czy dalej jest taką rozrabiaką, czy trochę wydoroślał? Quote
togaa Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 A mi jest miło Alma że nie wykasowałaś jeszcze Pepinowej subskrybcji... To m.inn. dzięki Tobie jest w pełni sprawnym i radosnym pieskiem... Ja też z przyjemnością oglądam te stare i nowe zdjęcia...Pal licho fryzurke, ale te Pepinowe oczy..!!! Oczy kiedyś i terażniejsze spojrzenie..! Pepele ma w domu pełne ręce roboty,bo mimo mikrej postury uważa sie za szefa stada.. Adoruje i pilnuje dużą kudłatą/szefową/, toleruje suczkę Niunię,prześladuje psa Mikusia i .....pojedynkuje się z zapieluchowanym Lolkiem z mojego podpisu...!!! Cudo moje kochane..!!! Quote
ALMA2 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Z tego co piszesz to Pepina się nie zmienił - kochany pies Nie mam kompa w domu, zagladam tylko w pracy na dogomanie, ale zawsze staram sie troche poczytać. zajrzę i do Lolka:p Quote
ona03 Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Wesołych Świąt :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
togaa Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Ooooo! a co u Pepina robi Loluś? Chłopaki sie ledwo tolerują......! Zero sympatii, zero przyjażni. Pepi wyrażnie boi sie Lolka ale nie daje tego po sobie poznać....Czasem dają sie namówic na wspólną gonitwę, ale ta zawsze kończy się awanturą...... Quote
togaa Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Pewnie już tu nikt nie zagląda, ale na wyciągnięcie ze schronu czeka kopia Pepina!!!!:placz::placz: http://www.dogomania.pl/threads/180942-MiAE-tus-malutki-niewidomy-staruszek-Jest-szansa-na-DT-potrzebne-deklaracje-pomA-A-cie Quote
togaa Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Jak miło....! W takim razie musze jakieś aktualne zdjęcia Pepela zamieścić, choć po prawdzie w zimowej szacie wyglada jak sponiewierana kula futra z waty.... Mineło dwa lata, jak Pepi jest mój. Na tle szalonego Lolusia, Pepe jest chodząca powagą. Mąż wręcz uważa go za ponuraka....! I jest prze...,.prze...., przesłodki. Tylko go pieścić, miętolić, przytulać...bez końca. I w jednym nadal jest b.konsekwentny......Laniu po meblach.... Juz z tym nie walczę....Tak ma i trudno. Pepele kochany mój ! Quote
ALMA2 Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Lubie wracać do piesków, którym sie powiodło, patrzec jak żyją, rozrabiają :evil_lol:. To taki balsam dla duszy. Myślałam, że Pepince przeszło to sikanie po meblach jak juz sie zadomowi - widac taka jego natura. Na zdjęcia chętnie:p poczekam i zobaczę, nawet takiego w zimowej szacie, mnie nie dziwi że pieseki w zimowych ubranakach wygladają może nie zawsze, nie wiem jak to nazwać - tak wiesz spod grzebienia. Ja mam pudelka, na zimę też zarośniety, i niestety troszke przykurzony. ale juz poczekamy na ciepełko ze strzyżeniem i kapaniem. - trudno - wolę mieć kudłacza - niż przeziębionego pieska - tym bardziej, że my wstajemy o 5.30 rano na godzinny spacer,a popołudniu na około 2 godzinny spacerek, a niestety jest jeszcze zimno. Quote
togaa Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Zdjęcie aktualne, ale z wątku Lolka.... Psia ławka, ulubiony punkt obserwacyjny chłopaków.... Pepe ostrzyzony wyglada jak kruszyna, a wazy tyle samo co kosmaty /czarno biały/Lolo... Obydwa powypadkowe, z tego samego schronu... Tylko że Pepi to s ama psia subtelność a Lolo 'psia cholera' jak mówi mąz....;) Quote
ALMA2 Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Fajnie, muszę wejść na watek Lolka - to poczytam pewnie też coś o Pepe. Quote
Agnieszka Co. Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 I oba powypadkowce sobie same na ławeczkę wskakują? Lusi po wypadku i amputacji łapki nie wskakiwała na łóżka i fotel przez niecałe 3 miesiące - cieszyłam się (tzn nie z wypadku!), bo wcześniej zdarzyło się jej kilka razy zsikać na łóżko, ale jak któregoś dnia się jej udało wskoczyć to już nie ma ograniczeń i oczywiście wpadki z sikaniem na wersalce znów się zdarzają. (czego nie potrafię zrozumieć, bo jak nie wskakiwała to nie zdarzało się jej posikać np na podłodze) Quote
Poker Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 śliczniasty Pepik. cudeńko ,a już po ostrzyżeniu to mister świata Quote
togaa Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 Pepele jest cudny ! To fakt ! A to Ci Lusi świntuszka...! Siurac na wersalkę ?? Fee...... Ups, przepraszam.Nic nie mówię.... Przecież Pepi taki sam świntuch... Codziennie cos obsiurane... W sumie to pocieszmy sie że to mikropieski a nie np. bernardyny.... Byłoby duuuużo więcej wycierania... Quote
togaa Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Aktualny Pepelek. Bedzie więcej zdjec, tylko muszę przekleić z Lolkowego wątku.... Quote
togaa Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Pepele dwa tygodnie temu mi sie pochorował. Złapał kaszel kenelowy i to mimo szczepienia!!! Objawy miał tak gwałtowne, że po nieprzespanej nocy o 7 rano juz byłam z nim pod domem weta. Byłam pewna że cos wpadło mu do tchawicy, tak kaszlał,charczał i wymiotował sliną. Na szczeście wystarczyły 3 zastrzyki i wszystko ustapiło. Miałam obawy że reszta stada sie zarazi ale o dziwo..nie! Czemu to złapał tylko Pepi, nie mam pojęcia. Może dlatego że najmłodszy? Quote
ALMA2 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Bardzo mi przykro. Ale fajnie, ze juz lepiej:p. Jak tu zajrzysz kiedys, co to jest kaszel kenelowy. - czy to jest przeziebienie. Quote
togaa Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 Zajrzałam, ale po latach...:razz: Kaszel k. to takie wirusowe świństwo,łatwo się przenosi w schronach, na wystawch psów... Gdy bez powikłań, naogół sam przechodzi... [B]A tu mój cukiereczek w wersji letniej i zimowej.[/B]:lol: [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/2222/dsc00439hc.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/9616/sam1432.jpg[/IMG] Quote
Agnieszka Co. Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 Fajne to zimowe futerko :) Czy ja mogłam widywać kilka lat temu Twojego szpica na spacerach w pobliżu centrum ogrodniczego Szarotka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.