BobowitaMW Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 Asia & Ginger napisał(a):Zamiast zmieniać metody szkolenia, zmieniłabym prędzej weta. Trzeba było mu powiedzieć, że szkolenie tradycyjne (kolczatkowe), to już przeszłość i te wszystkie psy, które są tak pięknie wyszkolone, to przy pomocy klikera i smakołyków, a nie kolczatki. :cool1: No nie wiem... Kurczę, wetem to on jest dobrym... Musiałabym pogadać z rodzicami... Hmmm... Tylko, czy on wysłuchałby mnie? Ja mam prawie 15 lat, a on potrafi mi tłumaczyć ile to jest 1.5 tabletki! :shake: No i wiem, że to takie wyniki klikerowe, dlatego klikerem szkolę. :cool3: Quote
supergoga Posted March 12, 2008 Author Posted March 12, 2008 Ja byłam raz z Kasią u weta, gdy Kika była badana. I nie odstawiała aż takich dziwnych rzeczy. Tym bardziej, że jak piszesz już kiedyś była i było ok. Coś się jej nie spodobało, może cos jej się kojarzy nie tak. Ale kolczatka - hmmmm niech no pomyślę, :mad: - może na weta. Quote
BobowitaMW Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 supergoga napisał(a):Ja byłam raz z Kasią u weta, gdy Kika była badana. I nie odstawiała aż takich dziwnych rzeczy. Tym bardziej, że jak piszesz już kiedyś była i było ok. Coś się jej nie spodobało, może cos jej się kojarzy nie tak. Ale kolczatka - hmmmm niech no pomyślę, :mad: - może na weta. No właśnie, może ona się jego boi? ALe to byłoby dziwne... Poza tymi kolczatkami to dobre ma podejście do psów... A z tą kolczatką to dobry pomysł, może je,u chodziło o to, że jak przyjdę Z kolczatką, to on ją sobie założy i wtedy będzie mu łatwiej. :evil_lol: Quote
supergoga Posted March 12, 2008 Author Posted March 12, 2008 Chyba tak - nawet na pewno. Tylko musi być ostra, żeby zadziałała.;) Quote
BobowitaMW Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 Oki, to kupię kolczatkę i ją dodatkowo naostrzę. :evil_lol: Taką gęstą kolczatkę, rozmiar za małą. :evil_lol: Quote
snuszak Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 hm w zyciu bym nie powiedziala ze Kika tak sie zachowa, u mojego weta bylo super jedyna rzecza przy ktorej sie krecila ale tylko krecila! to bylo mierzenie temp bo sie zdziwila troszke ze jej ktos cos do pupy wsadza ;p miala robione 2 zastrzyki jakis na wzmocnienie i chyba witaminy czy cos w kazdym badz razie ani przy jednym ani przy drugim nic nie robila zastrzyk byl podany spokojnie bez najmmniejszej reakcji suni tez sie dlatego dziwie ;/ ani nie zapiszczala ani sie nawet nie ruszyla jakby nie zauwazyla tego, wet ja poglaskal i juz go traktowala jak swojego. nie wiem a u tego waszego miala juz robione jakies szczepienie bo moze zrobil to nieumiejetnie i zabolalalo ja, nie wiem a moze cos jej jest? boshe juz sie martwie Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 ona po prostu jest mądra i poznała pierwsza co to za wet.:diabloti:. Quote
BobowitaMW Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Hmm... W sumie to on już jej raz robił zastrzyk, ale tylko pisnęła. A ostatnio wyszła na jaw przyczyna jej zachowania, choć nie jestem pewna czy to na 100 % to. Mianowicie Kika ma na karku takie jedno miejsce. Jak się ją tam dotyka to ona piszczy. Najprawdopodobniej wet ją tam chwycił, a że miał zły dzień (wyciął sznaucerowi olbrzymowi guz jajnika wielkości kurczaka z rożna) potraktował ją bardziej szorstko... No ale zły dzień nie usprawiedliwia go całkowicie - w końcu to nie wina psa, że trafił na taki, a nie inny dzień. :/ W każdym razie zaczęłam od dziś akcję "Kochamy Gabinety" i poszłyśmy w ramach spacerku pod gabinet, gdzie Kika dostała parówkę. ;) No i teraz krok po kroczku, dzień po dniu będziemy się z gabinetem oswajać. I mam nadzieję, że 26, kiedy mamy termin szczepienia wet będzie w dobrym humorze... Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 może Kika jest aż tak wyczulona na nastroje ludzi i się przestraszyła zdenerwowanego weta, może na dodatek czuła od niego zapach leków mocniejszy niz zwykle-po zabiegu. Quote
BobowitaMW Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Możliwe. Ona jest bardzo wyczulona na punkcie ruchów, odgłosów, zapachów itd. No ale to nie jej wina. Wolę nie wiedzieć kto i w jaki sposób przewrażliwił moją kruszynkę na to wszystko, bo normalnie bym roztrzaskała... Wystarczy do niej coś powiedzieć w ostrzejszej tonacji, a już ucieka gdzie pieprz rośnie. No a zmęczony, "zaśmierdły zabiegiem" wet, to jak potwór dla niej. Quote
snuszak Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 cóż kika wiele przejsc musiala, jak raz w nocy tato wybieral sie do kiki na dol w nocy zeby ja wypuscic na kupe (jak miala biegunke to ja musielismy wypuszczac) niestety okazalo sie ze kika narobila troszke w korytazu i jak zobaczyla tate to uciekla do koszyka i bala sie jakby miala dostac po glowie za to co zrobila, wniosek jeden musiala byc bita :angryy: dlatego jesli raz wet moze postapil wobec niej ostrzej to sie przerazila powodzenia w kuracji :razz: Quote
BobowitaMW Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Bita i głodzona. A, że głodzona to podkradała jedzenie (czasem jeszcze tak robi) za co ją bito i nie karmiono "za karę".... Koło się zamyka... Biedna, ma jedzenie, ale tak się boi, że je straci, że czasem grzebie po śmieciach, albo robi napad na kanapki itp. snuszkak napisał(a): jak raz w nocy tato wybieral sie do kiki na dol w nocy zeby ja wypuscic na kupe (jak miala biegunke to ja musielismy wypuszczac) niestety okazalo sie ze kika narobila troszke w korytazu i jak zobaczyla tate to uciekla do koszyka i bala sie jakby miala dostac po glowie za to co zrobila Dokładnie! Dzisiaj o piątej rano urządziła nam pokaz jodłowania. Tata wyszedł i kazał jej iść na miejsce, no a wiadomo jaki można mieć głos, kiedy się jest obudzonym przez psa o piątej... Kiśka tak się przeraziła, że migiem znalazła się w posłanku i do rana tam leżała bez ani jednego dźwięku! A myślę, że z kuracją będzie dobrze - dziś "zaparówkowałam" ją przy drzwiach gabinetu i nie wykazywała lęku. ;) Jutro wejdziemy do holu. :P Quote
snuszak Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Cierpliwa jestes dziewczyna! Z jedzeniem to u nas nie podkradala ale mielismy je w szafce jednej o czym wiedziala i gdy tylko sie tam podchodzilo to urzadzala istne cyrki zeby cos dostac a gdyby miala mozliwosc podkradania to pewnie wszystko co mozliwe by zjadla. A widzisz ja nie wiedzialam ze Kika taka rozspiewana dziewczyna jest! U nas na poczatku sie wcale nie odzywala a jak juz sie troszke oswoila to towarzyszyla w szczekaniu Pakowi na inne psiaki za plotem ktore akurat przechodzili. Dzielna dziewczyna musiala bronic domku :cool1: A jak jadla to Pako nawet nie probowal sie na nia patrzec bo tak powarkiwala jedzac i sygnalizujac ze to jej i nie odda grubasowi :evil_lol: Quote
BobowitaMW Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Hehe, dzięki. ;) Teraz na noc zamykam szafkę ze śmieciami na gumkę - recepturkę. Z tym tańczeniem przy jedzeniu to u nas też jest. ;) Szczególnie jak wyciągam z lodówki pojemniczek z parówkami i mówię "trening!". :evil_lol: Się skubana nauczyła co to znaczy i leeeeeeeeeeciiiiiiii do mojego pokoju i czeka na dywanie w siadzie, kiedy w końcu usłyszy komendę i magiczne "klik". Hihi. A od pory, kiedy się taty tak wystraszyła jest cisza jak makiem zasiał i tylko identyfikator dzwoni na obróżce jak zmienia pozycję podczas spania. :lol: Ale Kisiak to najukochańszy pies świata! Np. jak ktoś się źle czuje i leży na kanapie, to ona przyjdzie i tak długo będzie wiercić, aż się ją przytuli do siebie (na łóżku rzecz jasna). A najlepszy numer jst, jak ona się nudzi. Wystarczy, że każdy zajmie się swoimi sprawami to ona przyniesie zabawkę i spojrzy w stylu "no wieeeeesz, może teraz porzucasz mi chwilkę cio? tylko minuuuuuutkę... błaaaaaaagam" :lol: No po prostu z tego nie mogę! Na szczęście przy jedzeniu nie warczy - pewnie nie ma na kogo. ;) Mówię na szczęście, bo Nuka tak zapamiętale broniła jedzenia przed całym światem, że potrafiła połykać głośno "rzęzić" jednocześnie! :-o No właśnie, a jak tam Pako, nie zaraził się robalami? Głupio mi bo zapomniałam spytać.:oops: A w środę wstawię zdjęcia ze spacerku na psi wybieg. Dziś niestety nie mam czasu. Ale zapowiadam nową serię. :razz: Quote
snuszak Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 hehe to aparatka z tej Kiksi ze hej :evil_lol: Pako sie zarazil ale mial tylko pojedyncze robale to tabletki w 2 fazach zalatwily sprawe, czekamy na zdjecia :) Quote
BobowitaMW Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 O, no to dobrze, że tak szybko się udało wyleczyć. :) A zdjęcia będą, ale bateria w aparacie siadła, więc dopiero za jakieś 1.5h. ;) Ale za to dużo zdjęć będzie. :razz: Quote
Estera Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Na prośbę właścicielki Kiki- BobowityMW - podzieliłam temat i z części utworzyłam galerię Kiki ;) : http://www.dogomania.pl/forum/f626/kika-zloty-diament-124752/index37.html Quote
BobowitaMW Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 [quote name='Estera']Na prośbę właścicielki Kiki- BobowityMW - podzieliłam temat i z części utworzyłam galerię Kiki ;) : http://www.dogomania.pl/forum/f626/kika-zloty-diament-124752/index37.html I jeszcze raz wielkie dzięki! :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.