Jump to content
Dogomania

Czy koniecznie z rodowodem?


infers
 Share

Recommended Posts

[quote name='viktoria07']No to teraz już wszystko jasne jamor czemu tak obstawałeś, że większość psów służbowych jest bez papierów... :angryy:
Przyjrzałam się kilku akcjom zakupów psów tam około 70-80 % to psy z udokumentowanym pochodzeniem. Oczywiście są hodowle, które specjalizują się w hodowli psów typowo użytkowych ale również większość z tych, które proponują zakup psów do służby sprzedaje psy z udokumentowanym pochodzeniem. Może cię pochopnie oceniam ale w tym momencie wyglądasz mi na zwykłego handlarza. Małym kosztem sprzedać psy za 2-3 tysiące zł... Małym kosztem, tzn używając do "hodowli" psów tanich bez papierów, nie ponosząc żadnych kosztów, które ponoszą hodowcy mający zarejestrowaną hodowlę w ZK[/QUOTE]
Fragment rozmowy z [B]Andrzejem Sierputowskim,zastepca kierownika Zakładu Kynologii Policyjnej Centrum Szkolenia Policji w Sułkowicach[/B]

Pyt. Czy psy policyjne muszą byc rasowe?
Odp. [B]Muszą budowa przypominac wzorzec rasy[/B]

Pyt. Czy obecna budowa owczarka niemieckiego [.....] nie odbija się na jego wytrzymałości i sile?
Odp. [B]Nie wpływa ujemnie na pracę ale dostrzegamy że coraz więcej psów cierpi na schorzenia stawów biodrowych.[/B]

Pyt. Dlaczego więc policja nie kupuje psów w dobrych hodowlach, gdzie ryzyko wystapienia dysplazji jest mniejsze?
Odp. [B]To kwestia kosztów, psy bez rodowodu sa tańsze.[/B]

"Mój Pies" styczeń 2008

Link to comment
Share on other sites

Ja nie mam nic przeciwko ze Policja kupuje psy bez papierow- mam natomiast duze ''ale'' do osob ktore mnoza psy bez papierow, a pozniej je jeszcze wystawiaja na allegro jako ''reproduktora'' lub szczeniaki do sprzedazy.To co? Nie dalo sie ich sprzedac do Policji?

Takich psow sa pelne schroniska.

I pisanie na innych portalach jakie to wysokie wymagania musi spelnic pies zeby stac sie psem patrolowym mnie poprostu rozbraja.

Psy w potrzebie na dogomanii sa zalane topicami psow ktore szukaja domow- to tylko 1% tych ktore przebywaja w schroniskach. te najbardziej potrzebujace....Nikt nie wystawia juz psow ktore sa ''bezproblemowe''- bo tamte jakos jeszcze sobie daja rade. Tutaj sie liczy czas.

W sumie- analizujac wypowiedzi ludzi zwiazanych ze sluzbami moze to i dobrze ze schroniskowce nie trafiaja tam....bo to nie maszyny, do maszynowej produkcji. Jak sie do nich podejdzie indywidulanie- wtedy pokazuja pelnie swoich mozliwosci.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Eve-linka']Fragment rozmowy z [B]Andrzejem Sierputowskim,zastepca kierownika Zakładu Kynologii Policyjnej Centrum Szkolenia Policji w Sułkowicach[/B]

Pyt. Czy psy policyjne muszą byc rasowe?
Odp. [B]Muszą budowa przypominac wzorzec rasy[/B]

Pyt. Czy obecna budowa owczarka niemieckiego [.....] nie odbija się na jego wytrzymałości i sile?
Odp. [B]Nie wpływa ujemnie na pracę ale dostrzegamy że coraz więcej psów cierpi na schorzenia stawów biodrowych.[/B]

Pyt. Dlaczego więc policja nie kupuje psów w dobrych hodowlach, gdzie ryzyko wystapienia dysplazji jest mniejsze?
Odp. [B]To kwestia kosztów, psy bez rodowodu sa tańsze.[/B]

"Mój Pies" styczeń 2008[/quote]


Psy służbowe to nie tylko owczarki niemieckie, to również labradory, teriery, spaniele, goldeny ...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='viktoria07']Psy służbowe to nie tylko owczarki niemieckie, to również labradory, teriery, spaniele, goldeny ...[/QUOTE]
One tez muszą spełniac policyjne kryterium dotyczące wyglądu.
[B]Muszą budową przypominać wzorzec rasy[/B].

Fragment tej samej rozmowy:

Pytanie:
Do jakich prac przygotowywane sa psy policyjne w Polsce?
[B]Odp: Głównie do działań prewencyjnych, ponadto szkolimy je do wyszukiwania narkotyków, materialów wybuchowych, zwłok ludzkich, a także do ratownictwa wodnego[/B]

Pyt. Jakie psy najczęściej sprawdzaja sie w policji?
[B]Odp. Najczęściej szkolimy owczarki niemieckie ale zdarzają się również owczarki belgijskie, labradory, spaniele czy foksteriery[/B]

Pyt.Ską biora państwo psy do szkolenia?
[B]Odp. Zakład Kynologii Policyjnej ich nie kupuje. Robią to jednostki terenowe i komendy wojewódzkie policji.[/B]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Eve-linka']One tez muszą spełniac policyjne kryterium dotyczące wyglądu.
[B]Muszą budową przypominać wzorzec rasy[/B].

Fragment tej samej rozmowy:

Pytanie:
Do jakich prac przygotowywane sa psy policyjne w Polsce?
[B]Odp: Głównie do działań prewencyjnych, ponadto szkolimy je do wyszukiwania narkotyków, materialów wybuchowych, zwłok ludzkich, a także do ratownictwa wodnego[/B]

Pyt. Jakie psy najczęściej sprawdzaja sie w policji?
[B]Odp. Najczęściej szkolimy owczarki niemieckie ale zdarzają się również owczarki belgijskie, labradory, spaniele czy foksteriery[/B]

Pyt.Ską biora państwo psy do szkolenia?
[B]Odp. Zakład Kynologii Policyjnej ich nie kupuje. Robią to jednostki terenowe i komendy wojewódzkie policji.[/B][/quote]

Jeśli już mamy psa bez papierów ( mieszańca) nadającego się do służby to ocenia się go pod kątem zdrowia (dysplazja, zęby, ogólna kondycja) oraz pod kątem przydatności pod względem użytkowości. Nie musi on wówczas odpowiadać wzorcowi rasy Eve-linka .... Że przeważnie są zbliżone wyglądem do ras psów najczęściej używanych to oddzielna sprawa ( przeważnie mieszańce ras wykazują cechy charakteru odpowiadające pochodzeniu rodziców, dziadków) Jeśli taki psiak bez papierów trafi do służby zamiast do schroniska to super, ale rozmnażać mieszańce na zasadzie albo się uda opchnąć do służby albo nie, to chyba nie jest dobra droga do zmniejszenia problemu przepełnionych schronisk??

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie jest w ogóle skandaliczne kupowanie przez policje bezpapierowych psów o niewiadomym pochodzeniu.
Ocena pod katem zdrowia tez jest chyba prowadzona "na oko". Skoro "coraz więcej psów cierpi na schorzenia stawów biodrowych" to nalezy przypuszczac że posiadanie badań w kierunku dysplazji nie jest warunkiem zakupu.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Eve-linka']Dla mnie jest w ogóle skandaliczne kupowanie przez policje bezpapierowych psów o niewiadomym pochodzeniu.
Ocena pod katem zdrowia tez jest chyba prowadzona "na oko". Skoro "coraz więcej psów cierpi na schorzenia stawów biodrowych" to nalezy przypuszczac że posiadanie badań w kierunku dysplazji nie jest warunkiem zakupu.[/quote]

Może nie skandaliczne ale w pewnym sensie daje możliwość sprzedawania w dobrej cenie psów nierasowych a to przyczynia się do ich rozmnażania...
Nie wiem jak w policji ale w straży granicznej każdy pies przechodzi szczegółową kontrolę stanu zdrowia, a badanie w kierunku dysplazji jest obowiązkowe, prześwietlenie wykonywane jest na miejscu przez lekarza z ośrodka i wyklucza z możliwości szkolenia psy z jej objawami.

Link to comment
Share on other sites

Mnie rozbraja to ze gdyby sie rozejrzec po schroniskach- tak dokladnie- to znalazlo by sie pare psow nadajacych sie do sluzby.
Psy z nieznanym pochodzeniem nie moga byc dalej rozmnazane- zasady hodowli oparte o genetyke po prostu to wykluczaja. Mieszance pierwszego stopnia zawsze beda bardziej odporne od rasowcow czystej linii- ktorych genotyp od pokolen byl specjalizowany na dane cechy, a co za tym idzie jest ubozszy od mieszancow. Ale w drugim pokoleniu nastepuje rozszczepienie cech- czyli mnozenie ich po prostu mija sie z celem.

Pies bezpapierowy powinien byc po lub nawet przed wykastrowany/ wysterylizowany- nie zmienia to psa w pracy, a zabezpiecza przed glupimi myslami o mnozeniu takiego psa popolicyjnego....

W kazdym miocie mozna wybrac silne szczenie- ale cale mioty nie skladaja sie z samych silnych charakterem i fizycznie szczeniat...a co z reszta?

W Polsce w tej chwili juz jest stan alarmowy z bezdomnymi psami. Nikt tego dostrzec nie chce. Wybor ras/ rasopodbnych w schroniskach jest przerazajacy. A co z kundelkami?

Na zachodzie pokazowe schroniska blyszcza...tylko ze tutaj nadpopulacja psow jest po prostu usypiana.A nastepne mioty sie rodza....

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Katcherine']
W kazdym miocie mozna wybrac silne szczenie- ale cale mioty nie skladaja sie z samych silnych charakterem i fizycznie szczeniat...a co z reszta?
[/QUOTE]

Dokładnie :shake:

A policja dziwi się, że coraz więcej jest psów z dysplazją! Jak ma nie być, skoro zwierzęta pochodzą z przypakowych źródeł...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Katcherine']
Pies bezpapierowy powinien byc po lub nawet przed wykastrowany/ wysterylizowany- nie zmienia to psa w pracy, a zabezpiecza przed glupimi myslami o mnozeniu takiego psa popolicyjnego....
[/quote]
No nie wiem czy to nie wpływa na pracę psa.
Trudno opanować popędy, pies się nauczy, że np. za kotem gnać nie wolno, ale czy wtedy gdy w grę wchodzi suczka w rui również tak łatwo zapanowac nad psem?
Czy kastracja nie jest wręcz wskazana w przypadku takiego psa pracującego?

Link to comment
Share on other sites

Vella
Zapanowanie nad psem, gdy obok jest suka w rui nie jest wiekszym problemem.

Sluzby maja w nosie, czy pies ma rodowod czy nie, bo dla nich liczy sie jakosc danego psa, a nie to jakie pochodzenie ma ten pies. W sumie nie ma sie co dziwic. Fakt, czy peis posiada rodowod czy nie, nie zmieni tego, czy pies nadaje sie do pracy czy nie.

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]
"Dla mnie jest w ogóle skandaliczne kupowanie przez policje bezpapierowych psów o niewiadomym pochodzeniu. "
[/QUOTE]

Dlaczego?
Pies ma k...* robić.
Sorki za koszarowość ale dokladnie tak to wygląda.
Ma mieć określoną psychikę, być wystarczająco twardy i spokojnie znieśc malo finezyjne szkolenie.
Tak do końca to się policji nie dziwię - bo niby czemu mieliby wchodzić w wyższe koszty, dodajmy - mając w sumie większe prawdopodobieństwo, niestety, niestety, trafienia na "plastika" po całych pokoleniach pieskow ktore robiły minimum z IPO przy pomocy - na przykład - kolegi pana sędziego ktory "wicie, rozumicie" zaliczał testy czy egzaminy albo nawet nie po znajomości zaliczał bo piesek z ledwością chwycił rękaw podsuwany błagalnie przez pozoranta...
:lol:
Niestety naprawdę hodowcy ras "użytkowych" ktorzy przywiazują wagę do psychiki lub się w ogle na niej znają są w Polsce w mniejszości.

No to policji bardziej się oplaca sprawdzać podrosnięte osobniki - jakiekolwiek, ktore w ogóle wyglądają w miarę jak dana rasa, pod kątem przydatnosci do służby, a nie bawić się w oglądanie rodowodów i płacenie sporych przecież pieniędzy za psy z lekka wątpliwe....

Link to comment
Share on other sites

Guest Mrzewinska

Ano, dokladnie tak jest.
Szukajac psa do pracy ratowniczej, pojechalam ze znajoma do Czech.
Po szczeniaka, ktory juz siedmiotygodniowy pewnie porusza sie po trudnym podlozu i przeszkodach, nie kica jak zajaczek ani nie zaplątują mu sie tylne lapki.

Ale w Czechach do hodowli dopuszcza sie psy z oceną dobra z wystaw, o ile sa doskonale w sprawdzianach pracy i w testach. A u nas rodowodowe ON-ki musza miec z eksterieru oceny doskonale, a proby charakteru czy egzaminy moga zaliczyc na dostatecznie.
I wlasnie tu jest pogrzebany pies sluzbowy w Polsce.

Zofia

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Berek']Dlaczego?
Pies ma k...* robić.
Sorki za koszarowość ale dokladnie tak to wygląda.
Ma mieć określoną psychikę, być wystarczająco twardy i spokojnie znieśc malo finezyjne szkolenie.[/quote]
O.K. Zgadza się że ma :evil_lol: robić. Ale kupowanie psów przede wszystkim w hodowlach uzytków, gdzie rygorystycznie przestrzega sie rozmnazania wyłącznie zdrowych psów powinno byc w ogólnym rozrachunku korzystniejsze i dla psów i dla policji.
Skoro wyszkolenie psa kosztuje ok 8000 zł to chyba w interesie policji powinno lezeć, zeby pracował on jak najdłuzej. W tym samym wywiadzie pan A.S. mówi o coraz częstszych schorzeniach stawów a chory pies po pierwsze długo nie porobi, a po drugie wymaga leczenia. Policja to nie szpitalik a kolejki chetnych do odkupienia dysplastyka za ciężkie pieniądze sie nie ustawiają.....
[QUOTE]Tak do końca to się policji nie dziwię - bo niby czemu mieliby wchodzić w wyższe koszty, dodajmy - mając w sumie większe prawdopodobieństwo, niestety, niestety, trafienia na "plastika" po całych pokoleniach pieskow ktore robiły minimum z IPO przy pomocy - na przykład - kolegi pana sędziego ktory "wicie, rozumicie" zaliczał testy czy egzaminy albo nawet nie po znajomości zaliczał bo piesek z ledwością chwycił rękaw podsuwany błagalnie przez pozoranta... [/QUOTE]
Wieksze prawdopodobieństwo trafienia na plastika?:-o
Przeciez policja kupując psy bezpapierowe sprawdza je pod katem predyspozycji wiec czemuz miałaby kupowac "w ciemno" psy z hodowli??
Moze je sprawdzic dokładnie w taki sam sposób a jezeli zakupione psy spisywałyby sie dobrze, byłby to sygnał dla hodowcy ze warto sie wysilic dla podnoszenia poziomu hodowli.
[QUOTE]No to policji bardziej się oplaca sprawdzać podrosnięte osobniki - jakiekolwiek, ktore w ogóle wyglądają w miarę jak dana rasa, pod kątem przydatnosci do służby, a nie bawić się w oglądanie rodowodów i płacenie sporych przecież pieniędzy za psy z lekka wątpliwe .....[/QUOTE]
Od ogladania rodowodów sa hodowcy i w ich interesie byłoby hodowanie psów spełniających wymagania. Podrosnietego rasowego psa tez mozna sprawdzić.....
[QUOTE]Niestety naprawdę hodowcy ras "użytkowych" ktorzy przywiazują wagę do psychiki lub się w ogle na niej znają są w Polsce w mniejszości.[/QUOTE]
Trudno im sie dziwić. Po co sie maja wysilac skoro Kowalski potrzebuje psa na kanape a policja woli kundelka.
Gdyby policja preferowała psy rasowe, to hodowcy uzytków mieliby motywacje do wypuszczania coraz zdrowszych psów o stabilnej psychice i odpowiednich popędach. W koncu najlepszą reklamą dla takiej hodowli jest to, ze wypuszcza psy sprawdzajace sie w pracy.

Link to comment
Share on other sites

Eve-linka, O.K.
To idźmy z tej strony: wymień mi POLSKICH hodowców czysto użytkowych owczarkow niemieckich, czysto użytkowych malinois, no, powiedzmy jeszcze - użytkowych labów, żeby nie było że my tu tak tylko o patrolowcach. Zaznaczam - chodzi mi o hodowle użytkow, nie o eksterierowca ktory dokonał śmiałego czynu i raz pokrył sukę eksterierkę psem z 1/4 użytków w rodowodzie...
:lol:

Tak się składa że parę lat temu uczestniczyłam w probach stworzenia takiej hodowli w PL.
Zainteresowanie "czystymi" użytkami jest prawie żadne.

Same "służby" nie zrobią popytu - z różnych względów... takze pozamerytorycznych (ale to insza inszość :lol:).

Paru - na palcach jednej ręki można policzyć - maniaków od sportu w tym kraju jest, im się oplaca bardziej jechać do braci Czechów albo żebrać o możliwość kupna u Niemców - nie chcą się zdawać na nieistniejący de facto wybór w PL.

Tzw. zwykli ludzieńkowie - jak już się szarpią na psa z rodowodem, to im miny rzedną kiedy się dowiadują że te psy z takiego skojarzenia raczej nie wygrają wystawy ani nawet klasy - raczej trza się modlić żeby bdb była. :lol: Abstra***ąc od dośc specyficznego charakteru tych psów - nie dla każdego.

Teraz i tak jest lepiej, niż było - niemniej jeszcze długo jeśli ktoś będzie hodował użytki, to albo na wysyłkę kanałami za granicę (ma przetarte szlaki, ma stałych odbiorców) albo... na mega ryzyko (może się uda sprzedać...) i nie będzie czekał do powiedzmy roku żeby nasza policja mogła (chciała) psy przetestować.
Takiemu hodowcy - sportowcowi - czy trenerowi czekać się opłaca w jednym przypadku - kiedy takiego psa "robi" pod oczekiwania nabywcy zachodniego który nastepnie daje za zamówione zwierzę taką kasę, że nasza policja takiego budżetu na psy na oczy nie widziała i nie zobaczy. :evil_lol:

A pan A.S. mowił, moim zdaniem, o ogólnych tendencjach u ONków - tzw. służby kupują zwierzaki zdrowe - przynajmniej w teorii się starają tak robić, bo oczywiście róznie im wychodzi.

[quote]"Przeciez policja kupując psy bezpapierowe sprawdza je pod katem predyspozycji wiec czemuz miałaby kupowac "w ciemno" psy z hodowli??"[/quote]

Jużci wierzę w naszych hodowców eksterierków ktorzy trzymają np. dwa-trzy samce z jednego miotu przez rok bo może do policji pójdą...
:razz:
Chyba że chodzi o tzw. wypadki przy pracy - takie, co zostały (z rozmaitych względów) albo ktoś je zwrócił - nie wierzę w wysokie prawdopodobieństwo wydłubania ekstra-psa do pracy z tego typu przypadków.

Selekcja wśród pisz-pan-wilczurkow przynosi rezultaty właśnie dlatego, że jest w czym wybierać po prostu.... zwykła sobie statystyka i rachunek prawdopodobieństwa.
:evil_lol:
Niestety bolesna prawda - o czym tu i Zofia pisze - że ze stu "wilczurkow" wybierzesz więcej psów z popędami i w miarę twardych, niż ze stu dzieci championów.
I to faktycznie jest nieszczęściem ale... raczej nie wina to policji, celników i Straży Granicznej, tylko całkiem kogo (i czego) innego.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Eve-linka']Ale kupowanie psów przede wszystkim w hodowlach uzytków, gdzie rygorystycznie przestrzega sie rozmnazania wyłącznie zdrowych psów powinno byc w ogólnym rozrachunku korzystniejsze i dla psów i dla policji.
[/quote]

Gdyby cos takiego byloby bardziej oplacalne, policja wpadlaby na to przed Toba ;)
Pies ma pracowac, a wyglad ma mniejsze znaczenie, to, czy pies ma rodowod nie ma juz zadnego znaczenia.
Kolega wlasnie zostal z miotem mali...nie poszly jak swierze buleczki :evil_lol: A uzytki :cool3:

Link to comment
Share on other sites

Przepraszam, że o takie głupoty pytam ale czy kundelki też przyjmują do policji? oczywiście nie takie hmm ... wielkości jamnika czy yorkshire teriera tylko takie wielkości ONka. Pytam z ciekawości choć sama mam takiego kundelka i cóż, ma nie mało "wywąchany" nosek. Raz znalazł 15 flaszek spirytusu który dziadek (mój) zakopał przed niemcami. Nie oddam go w życiu ale chce się dowiedzieć.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...