Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 429
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niewiasta, byłaś w tym domu, założyłaś wątek i nie wiesz gdzie ona jest. Jeśli jest u sąsiadki to ubłagaj ją żeby zatrzymała sunię do czasu znalezienia domku. Weźcie ją do weta, musi dostać jakiś zastrzyk na ten pokarm. Zaoferujcie pomoc w karmieniu suni, no i ogłoszenia..... tylko ustalcie gdzie ona jest.

Posted

Wróciłam przed chwila. Kobieta umarła z niedzieli na poniedziałek. Sunia była sama. Dzisiaj dopiero sąsiadka wypusciła ją na korytarz, bo wyła cały czas. Ale gdy zajecha;lismy sąsiadki już nie było i nikt z naminie chciał rozmawiać. Sunia głodna i wystraszona do granic. Tę jedna noc może byc u kogos. Nie chce je do schroniska. Ona tam zginie.

Posted

A niby co robimy? Hania pojechała z inspektorem TOZ zobaczyc co z sunią. Czekam na wiesci. Jutro zamierzałysmy zabrac ją do weta,niewiem co z nia zrobimy. Niemamy gdzie ją zabrac. Mamy zbyt duzo psów psów na głowie i tysiąc innych spraw i nie wyrabiamy sie z czasem.

Posted

Niewiasta_21 napisał(a):
A niby co robimy? Hania pojechała z inspektorem TOZ zobaczyc co z sunią. Czekam na wiesci. Jutro zamierzałysmy zabrac ją do weta,niewiem co z nia zrobimy. Niemamy gdzie ją zabrac. Mamy zbyt duzo psów psów na głowie i tysiąc innych spraw i nie wyrabiamy sie z czasem.


niewiasta21 przestan biadolic rzuc wszystko monitoruj suke 24/7 bo się Red wciska ze swoimi "rozkazami" red do moze grzeczniej co?

Posted

Dziewczyny,to już kolejna taka akcja.
Pamiętacie historię Puszka?
Jego Pani też zmarła wkrótce po jego zabraniu .
Biedaczek pewnie tez trafił by do schroniska.
Oby i tej suni udało się super domek znaleźć ;)

Posted

ewatonieja napisał(a):
niewiasta21 przestan biadolic rzuc wszystko monitoruj suke 24/7 bo się Red wciska ze swoimi "rozkazami" red do moze grzeczniej co?

Ja nie rozkazuję....ale najpierw wielki alarm, a w pewnym momencie rozkładacie ręce... skąd wiem co się dzieje za kulisami, nikt o tym nie pisał, dalej nie piszecie jasno co z sunią, domyślam się, że jest w dt u łodzianki.

Posted

wiesz niektóre rzeczy wynikają z wymiany postów miedzy uzytkownikami , pierwszy raz spotykam sie z tym zeby ktoś domagał się jeszcze podsumowania co drugą stronę
skad to zainteresowanie ?chcesz pomóc? na razie tego nie widać dlatego dziwi mnie to naskakiwanie
a co do tonu, to wybacz ale "Weźcie ją do weta, musi dostać jakiś zastrzyk na ten pokarm. Zaoferujcie pomoc w karmieniu suni, no i ogłoszenia..... tylko ustalcie gdzie ona jest." widze tu tylko forme rozkazującą

Posted

Pewnie sunka pofrunęła do Łodzianki.
Gdybysmy nie byli bezradni,alarmu bysmy nie robili,nie pomyslałas o tym? Prosimy o pomoc a nie o jakies rozkazy,bo w klawiature łatwo jest kazdemu pukac.

Sunia była sama zamnknieta w mieszkaniu,strasznie wyła,wiec sasiadka odsunęła szafke która były zastawione drzwi i wypusciła sunie na korytarz. Moli została wczoraj zabrana na noc na teren znajomego ochroniarza,dzs po południu jedzie do Łodzianki.
Jest bardzo sympatyczna sunia,szybko nawiązuje kontakt.

Posted

Dziewczyny przestańcie się spierać o słowa....:mad:.
Każda z was na pewno chce dobrze...

Najważniejsze, że sunia będzie juz bezpieczniejsza... z czego się ogromnie cieszę...:loveu:

Posted

W momencie, gdy otrzymaliśmy informację o tym co się stało, wiedziałysmy, że nie oddamy suni do schroniska. Ktoś czuwał nad nami wszystkimi. I jeszcze raz dziękuję Łodziance za konkretną pomoc.

Musicie wiedzieć jeszcze, że mamy tak duzo zgłoszeń i nieszczęść, że ten wątek jest kropla w morzu potrzeb. Jest nas zbyt mało aby zaradzić wszystkim tragediom. W tym wypadku uważam, ze decyzje poszły błyskawicznie, zwłaszacza, że jesteśmy osobami porywatnymi i cały swój czas w 120% poświecamy zwierzętom, granice zdają się przesuwać niebezpiecznie w kierunku braku równowagi między pomocą dla zwierząt, a totalnym unicestwieniem swojego życia. Każda z nas ma dom, naukę i jeszcze pracę. Gdy wyczerpiemy energię nikt nam nie pomoze, a tym bardziej zwierzętom.

Posted

Sunia jest teraz przez ścianę z firma gdzie pracuję . Mnie tam oczywiście nie ma z wiadomych względów, ale jest Jarek. I juz dzis sunie widział i rozmawiał z naszym wspólnym znajomym :lol:. Jesli będziecie po sunię do 15 to pewnie sie spotkacie.

Posted

Bardzo się cieszę że Moli jest już bezpieczna. Miejmy nadzieję, że DS czai się gdzieś na horyzoncie. Gratulacje dziewczyny za determinacje i szybkie działanie. Chyba dla dziewczynki zaczyna się nowy okres w życiu :p.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...