Tiger Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 To stało się dziś ... W lubelskim schronisku ..... Suczka przebywa w schronisku od maleńkości ....:( Miała może z 5 tygodni gdy się w nim znalazła ..... Wraz z innymi szczeniakami zostałą odebrana handlarzowi .. W tej grupie , wraz z któą została odebrana przebywała w boksie cały czas .... Była bardzo płochliwa i chyba współtowarzysze niedoli wyczuli to i zaczęli ją atakować :( Dziś pogryzły ją bardzo dotkliwie :( Zostałą uratowana przez pracownika schroniska , któy natychmiast zareagował, bo był w pobliżu , ale atak byłxmasowany - 4 psy ....:( Sunia ma ogromne rany , zwłąszca na głowie i górnej częsci tułowia ... Nawet nie wiem jakie są rokowania , bo w tym stanie nie można jej było dobrze zbadać ... Została opatrzona i cały dzisiejszy dzień przeleżała pod kroplówkami .... To kochana , śliczna i bardzo łagodna sunia .... Ma mięciutkie , kudłate futerko .... biała z czarnym łepkiem.....Bardzo oryginalne umaszczenie ..... Po kąpieli i wyczesaniu będzie naprawdę przepiękna .... Jeśli uda się ją uratować ...... Nazwałam ją HOPE .......bo pozsotała mi tylko nadzieja , że uda ją się uratować i uda mi się znaleźc jej najcudownieszy domek na świecie !!!!! Zdjęcia z dziś ::placz: Rany na głowie ( ma takie na całym przodzie tułowia:() A tak wyglądała dnia 5 stycznia , w dniu spisywania psów , przy przejęciu schroniska przez nowego administratora .... Biorąc pod uwagę , że całe swoje życie spędziła w schronisku , w boksie , wyobraźcie sobie jaka będzie przepiękna jak się ją odkarmi , wykąpie i wyczesze właśnie ) Jutro dowiem się , czy ma jakieś obrażenia wewnętrzne , czy potrzebne będzie jakieś specjalistyczne leczenie , na które schronisko niestety nie ma funduszy :( Błagam Was o pomoc !!!!!! Po wyleczeniu sunia nie może wrócić na boksy ! Ona tego nie zniesie psychicznie , po tak traumatycznym przeżyciu !!!!!:placz: Będzie bardzo potrzebny domek , który zajmie się nią troskliwie .... Chociaż DOM TYMCZASOWY !!!!!!! BŁAGAM !!!!! To jeszcze dziecko !!!!! Nie zaznała w życiu niczego oprócz strachu i ogromnego cierpienia ....:placz: Quote
Edi100 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Bieda faktycznie:( Inne wyczuły strach i zaatakowały:placz: Jest sliczna, dlaczego Nikt jej nie chciał? Suńku wyzrowiej. Wyszperam cos na bazarki . Na razie tyle mogę. Tiger, walcz o Nią! Quote
giselle4 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 .....Tiger,nie można jej na pojedyńczy boks?My szukajmy jej domku ,ona niech zdrowieje:placz:jak wróci do starego boksu zagryzą ją:placz:please Quote
Vutz Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Zawiadomiłam o HOPE Fundację dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych EMIR ( www.fundacja-emir.org ) Mam nadzieję, że będą w stanie pomóc... :) Może spróbować jakąś akcje cegiełkową zrobić na allegro, aby uzbierać fundusze na jej ratowanie? - może ciotki-dogomaniaczki by się dorzciły? Dziewczyny rozważcie poważnie czy nie dałoby się umieścić jej w jakimś hoteliku? Może u MURKI ? Ona jest z Waszych okolic... Quote
Tiger Posted January 24, 2008 Author Posted January 24, 2008 Niestety :( Dziś nad ranem sunia odeszła za TM :( Całe swoje króciutkie życie - dzieciństwo spędziła w schronisku :( I skończyła je w zębach współtowarzyszy z boksu ....... Aż trudno w to uwierzyć ......Nic nie wskazywało na to , że tak się może stać ...że obrażenia są tak poważne... Te psy były ze sobą w tym boksie od zawsze .... Bardzo chciałąm jej pomóc ....... Nie udało się ...... Ona się poddała :( Nie chciała żyć .... Hope , biegaj sobie szczęsliwa za TM Tam już nie ma schroniskowego boksu .......... Tam poznasz inne wspaniałe i tylko szczęśliwe życie ..... Quote
mariee Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 o losie! musiala miec jakies obrazenie wewnetrzene? Quote
Madzik77 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 nie chciala zyc... poddala sie po co zyc........jak znala tylko takie zycie boze jakie to straszne ;( Quote
desdemona Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 boze, szkoda, ze nie miala zalozenogo wczesniej watku:( moze by sie dalo ja wczesniej uratowac i nie doszlo by do tej tragedii:( niestety, tego juz nigdy sie nie dowiemy:( wiele psow konczy zycie w tak okrutny sposo... to naprawde przykre:( Quote
Tiger Posted January 24, 2008 Author Posted January 24, 2008 desdemona napisał(a):boze, szkoda, ze nie miala zalozenogo wczesniej watku:( moze by sie dalo ja wczesniej uratowac i nie doszlo by do tej tragedii:( niestety, tego juz nigdy sie nie dowiemy:( wiele psow konczy zycie w tak okrutny sposo... to naprawde przykre:( Nie miała założonego wcześniej wątku , tak jak pozostałe 239 psów w schronisku :( Tak jak pisałam , nic nie wskazywało na to , że tak się może stać ......:( Wątek założyłam jak została pogryziona ..... Będę powolutku zakładać wątki najwiekszym bidom w schronisku i wierzę w Waszą pomoc ..... A sunia .........Tak bardzo chciałabym żeby TM istniał naprawdę i żeby była już tylko szczęśliwa .... Quote
desdemona Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 w takiej samem niemal sytuacji jest ta biedna psina z tego watku:( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104619&referrerid=13019 Quote
paros Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Biedna sunia Hope :-( tak strasznie potraktowali ją współtowarzysze i jak bardzo musiała cierpieć :bigcry::bigcry::bigcry::bigcry: Dlaczego? :shake: Quote
magdawi Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Boże jakie to przykre.Była taka śliczna. Na pewno znalazła by dom . Bezdomna, niekochana i w tak okrutny sposób straciła swoje krótkie pełne smutku życie.To takie niesprawiedliwe. Coraz więcej tych psich i kocich tragedii.:-( Mam nadzieję, że teraz zawsze będziesz szczęśliwa kruszynko. Quote
tanitka Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Będę powolutku zakładać wątki najwiekszym bidom w schronisku i wierzę w Waszą pomoc ..... czyżby coś jednak w Lublinie zmieniało na lepsze?:roll: Quote
Edi100 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Bosz, jak mi przykro:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
emir Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Mam pytanie - oczywiście już za późno: dlaczego suczka nie została przeniesiona wcześniej do innego boksu?? Niemozliwe, aby nikt z pracowników wczesniej nie zauważył agresji psów w stosunku do niej. Czy nalezy domniemywać, ze to celowe działanie aby uzyskac tzw." zgon naturalny" i wolne miejsce dla następnego nieszczęśnika? Zależałoby mi na rzeczowej odpowiedzi, i w ogóle czy cokolwiek zmien ilo się w tym schronisku? na lepsze? gorsze? bo ogolnie wiadomości o tym schronie sa fatalne EMIR Quote
Masza4 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Boże jakie to straszne :placz: Taka piękna Malucha, taka bezbronna... Mam nadzieję, że dla takich bid, które nigdy nie zaznały miłości Swojego Człowieka za Tęczowym Mostem jest szczególnie dobrze, ciepło i spokojnie. Tiger daj znać kiedy można wpaść do schrona. Też postaram się pomóc w prowadzeniu wątków dla biedaków. No i oczywiście chciałabym czasem pobyć blisko nich, po drugiej stronie krat... Quote
Tiger Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 emir napisał(a):Mam pytanie - oczywiście już za późno: dlaczego suczka nie została przeniesiona wcześniej do innego boksu?? Niemozliwe, aby nikt z pracowników wczesniej nie zauważył agresji psów w stosunku do niej. Czy nalezy domniemywać, ze to celowe działanie aby uzyskac tzw." zgon naturalny" i wolne miejsce dla następnego nieszczęśnika? Zależałoby mi na rzeczowej odpowiedzi, i w ogóle czy cokolwiek zmien ilo się w tym schronisku? na lepsze? gorsze? bo ogolnie wiadomości o tym schronie sa fatalne EMIR Tego nie można było przewidzieć . Tak jak pisałam wcześniej , w tym boksie , te psy , były ze sobą od maleńkości ..... Nic nie wskazywało wcześniej na tę tragedię ..... Zawsze przy karmieniu uważa się i stoi przy boksie , bo to przy jedzeniu niestety często psy wykazują agresję w stosunku do współtowarzyszy ..... Schronisko jest przepełnione .... Nowy administrator zawiaduje nim od 8 stycznia dopiero .... NIKT ze starej kadry nie pozostał :diabloti: ( A chętni byli ....) Obecnie jednym z pracowników jest wykwalifikowany trener , który własnie robi obserwacje na boksach i przenosi psy , dopasowując je do siebie .... Pamiętajmy jednak , że to tylko schronisko ........ i to schronisko miejskie , które ma bardzo ograniczone fundusze ......:-( Schronisko nie ma jeszce wyposażonego gabinetu lekarskiego , pani dr wet przywozi ze soba co tylko może ... Brakuje jeszcze wielu rzeczy z podstawowego wyposażenia ...... Zapewniam , że to będzie nie to samo schronisko ..... Już jest ...... W schronisku zatrudniani są miłośnicy zwierząt..... Psy , w końcu dostają jedzenie , w ilościach , które powoduje , że po porze karmienia , wszystkie syte , zasypiają i nastaje błoga cisza .......:) Boją się pracowników , zwłaszcza mężczyzn :angryy: Wolontariusze są b. mile widziani , swobodnie poruszają się po schronisku ... Nikt im nie patrzy na ręce i nikt nie ogranicza w żaden sposób im pracy ze zwierzętami ...... Wolontariuszy jednak brak w Lublinie :( Gdy uda się na nowo uruchomić stronę www schroniska , będziemy pisać ogłoszenia o wolontariacie ....mam nadzieję , że w mieście , w którym studiuje się weterynarię , studenci pomogą ..... Na wszystko trzeba czasu .... Obecnie administratorem jest lekarz weterynarii , z długim stażem i ogromnym doświadczeniem , która kocha zwierzęta i na pewno w miarę możliwości finansowych będzie zwierzaki leczyć i im pomagać ... Niestety miasto Lublin nie przewiduje funduszy na szczepienia p/ko chorobom wirusowym , ani tak naprawdę leczenia ....:angryy: nie ma mowy o żadnym leczeniu np. psów w cięzkim stanie po wypadkach .... Jednak , jak do tej pory żadno zwierzę , nie zostało beż chociażby doraźnej pomocy .... Po tylu latach ........i naszej walki , w końcu udało się !!!!! Teraz już będzie tylko lepiej :) Wszystkie psy będą wychodzić wykastrowane , zaszczepione na wściekliznę i zachipowane . Niestety , takich wypadków , jak młodziutkiej suni Hope , nie da się uniknąć ..bo to jest minuta .... W schronisku , w którym jest kilkaset psów i psy są pozamykane w boksach , w budynku ..... Teren schroniska jest ogromny ...odelgłości między budynkami duże ... Ale na pewno będzie się zapobiegać ze wszystkich sił ....... MUSIMY JEDNAK PAMIĘTAC , ŻE TO TYLKO SCHRONISKO .... (przepełnionych boksów cięzko jest uniknąć ) Schronisko miejskie z mocno ograniczonym budżetem ... :angryy: Jeżeli ktoś z Lublina jest zainteresowany pomocą w schronisku , zapraszam na PM . Psy potrzebują spacerów !!!!!! I nie ma ich kto wyprowadzać !!!!!!:( Quote
McDzik Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Boże to straszne.. :(( ... aż mi łzy do oczu napłynęły ;(( [*] zniczyk dla Hope.. :( Quote
giselle4 Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 [..]SZKODA DZIEWCZYNKI:placz:była taka sliczna:oops: Quote
emir Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Tiger napisał(a):Tego nie można było przewidzieć . Tak jak pisałam wcześniej , w tym boksie , te psy , były ze sobą od maleńkości ..... Nic nie wskazywało wcześniej na tę tragedię ..... Zawsze przy karmieniu uważa się i stoi przy boksie , bo to przy jedzeniu niestety często psy wykazują agresję w stosunku do współtowarzyszy ..... Schronisko jest przepełnione .... Nowy administrator zawiaduje nim od 8 stycznia dopiero .... NIKT ze starej kadry nie pozostał :diabloti: ( A chętni byli ....) Obecnie jednym z pracowników jest wykwalifikowany trener , który własnie robi obserwacje na boksach i przenosi psy , dopasowując je do siebie .... Pamiętajmy jednak , że to tylko schronisko ........ i to schronisko miejskie , które ma bardzo ograniczone fundusze ......:-( Schronisko nie ma jeszce wyposażonego gabinetu lekarskiego , pani dr wet przywozi ze soba co tylko może ... Brakuje jeszcze wielu rzeczy z podstawowego wyposażenia ...... Zapewniam , że to będzie nie to samo schronisko ..... Już jest ...... W schronisku zatrudniani są miłośnicy zwierząt..... Psy , w końcu dostają jedzenie , w ilościach , które powoduje , że po porze karmienia , wszystkie syte , zasypiają i nastaje błoga cisza .......:) Boją się pracowników , zwłaszcza mężczyzn :angryy: Wolontariusze są b. mile widziani , swobodnie poruszają się po schronisku ... Nikt im nie patrzy na ręce i nikt nie ogranicza w żaden sposób im pracy ze zwierzętami ...... Wolontariuszy jednak brak w Lublinie :( Gdy uda się na nowo uruchomić stronę www schroniska , będziemy pisać ogłoszenia o wolontariacie ....mam nadzieję , że w mieście , w którym studiuje się weterynarię , studenci pomogą ..... Na wszystko trzeba czasu .... Obecnie administratorem jest lekarz weterynarii , z długim stażem i ogromnym doświadczeniem , która kocha zwierzęta i na pewno w miarę możliwości finansowych będzie zwierzaki leczyć i im pomagać ... Niestety miasto Lublin nie przewiduje funduszy na szczepienia p/ko chorobom wirusowym , ani tak naprawdę leczenia ....:angryy: nie ma mowy o żadnym leczeniu np. psów w cięzkim stanie po wypadkach .... Jednak , jak do tej pory żadno zwierzę , nie zostało beż chociażby doraźnej pomocy .... Po tylu latach ........i naszej walki , w końcu udało się !!!!! Teraz już będzie tylko lepiej :) Wszystkie psy będą wychodzić wykastrowane , zaszczepione na wściekliznę i zachipowane . Niestety , takich wypadków , jak młodziutkiej suni Hope , nie da się uniknąć ..bo to jest minuta .... W schronisku , w którym jest kilkaset psów i psy są pozamykane w boksach , w budynku ..... Teren schroniska jest ogromny ...odelgłości między budynkami duże ... Ale na pewno będzie się zapobiegać ze wszystkich sił ....... MUSIMY JEDNAK PAMIĘTAC , ŻE TO TYLKO SCHRONISKO .... (przepełnionych boksów cięzko jest uniknąć ) Schronisko miejskie z mocno ograniczonym budżetem ... :angryy: Jeżeli ktoś z Lublina jest zainteresowany pomocą w schronisku , zapraszam na PM . Psy potrzebują spacerów !!!!!! I nie ma ich kto wyprowadzać !!!!!!:( Tiger - w czym możemy Wam pomóc? daj znać na pW; postaram się Quote
emir Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Tiger napisał(a):Tego nie można było przewidzieć . Tak jak pisałam wcześniej , w tym boksie , te psy , były ze sobą od maleńkości ..... Nic nie wskazywało wcześniej na tę tragedię ..... Zawsze przy karmieniu uważa się i stoi przy boksie , bo to przy jedzeniu niestety często psy wykazują agresję w stosunku do współtowarzyszy ..... Schronisko jest przepełnione .... Nowy administrator zawiaduje nim od 8 stycznia dopiero .... NIKT ze starej kadry nie pozostał :diabloti: ( A chętni byli ....) Obecnie jednym z pracowników jest wykwalifikowany trener , który własnie robi obserwacje na boksach i przenosi psy , dopasowując je do siebie .... Pamiętajmy jednak , że to tylko schronisko ........ i to schronisko miejskie , które ma bardzo ograniczone fundusze ......:-( Schronisko nie ma jeszce wyposażonego gabinetu lekarskiego , pani dr wet przywozi ze soba co tylko może ... Brakuje jeszcze wielu rzeczy z podstawowego wyposażenia ...... Zapewniam , że to będzie nie to samo schronisko ..... Już jest ...... W schronisku zatrudniani są miłośnicy zwierząt..... Psy , w końcu dostają jedzenie , w ilościach , które powoduje , że po porze karmienia , wszystkie syte , zasypiają i nastaje błoga cisza .......:) Boją się pracowników , zwłaszcza mężczyzn :angryy: Wolontariusze są b. mile widziani , swobodnie poruszają się po schronisku ... Nikt im nie patrzy na ręce i nikt nie ogranicza w żaden sposób im pracy ze zwierzętami ...... Wolontariuszy jednak brak w Lublinie :( Gdy uda się na nowo uruchomić stronę www schroniska , będziemy pisać ogłoszenia o wolontariacie ....mam nadzieję , że w mieście , w którym studiuje się weterynarię , studenci pomogą ..... Na wszystko trzeba czasu .... Obecnie administratorem jest lekarz weterynarii , z długim stażem i ogromnym doświadczeniem , która kocha zwierzęta i na pewno w miarę możliwości finansowych będzie zwierzaki leczyć i im pomagać ... Niestety miasto Lublin nie przewiduje funduszy na szczepienia p/ko chorobom wirusowym , ani tak naprawdę leczenia ....:angryy: nie ma mowy o żadnym leczeniu np. psów w cięzkim stanie po wypadkach .... Jednak , jak do tej pory żadno zwierzę , nie zostało beż chociażby doraźnej pomocy .... Po tylu latach ........i naszej walki , w końcu udało się !!!!! Teraz już będzie tylko lepiej :) Wszystkie psy będą wychodzić wykastrowane , zaszczepione na wściekliznę i zachipowane . Niestety , takich wypadków , jak młodziutkiej suni Hope , nie da się uniknąć ..bo to jest minuta .... W schronisku , w którym jest kilkaset psów i psy są pozamykane w boksach , w budynku ..... Teren schroniska jest ogromny ...odelgłości między budynkami duże ... Ale na pewno będzie się zapobiegać ze wszystkich sił ....... MUSIMY JEDNAK PAMIĘTAC , ŻE TO TYLKO SCHRONISKO .... (przepełnionych boksów cięzko jest uniknąć ) Schronisko miejskie z mocno ograniczonym budżetem ... :angryy: Jeżeli ktoś z Lublina jest zainteresowany pomocą w schronisku , zapraszam na PM . Psy potrzebują spacerów !!!!!! I nie ma ich kto wyprowadzać !!!!!!:( Tiger - w czym możemy Wam pomóc? daj znać na pW; postaram się coś zorganizować EMIR Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.