Jump to content
Dogomania

Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)


Recommended Posts

Posted

sunprince napisał(a):
Bardzo miło było mi Was poznać! :)
Tosca jest świetna i super mi się z nią biegało torki (za danie mi możliwości bardzo Ci dziękuję). :)

Pozdrawiamy
Ania&Scooby


czeeeeeeesc Aniu :)

dzieki ze wpadlas, to mile :)

a nie ma sprawy z Tosia ;) ona lubi biegac to pobiegnie z kazdym, poza tym Ty ja swietnie prowadzilas wiec w ogole jej sie podobalo ;)

pozdr. betty

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

smallpati napisał(a):
helloł
jak zdrówko? ;)


helloł :calus:

a tak srednio...obudzilam sie z okropnym bolem glowy, no i z oka mi ciagle cos cieknie :roll: i takie tam..

a TY jak smallus?

ps. zaraz sie zabieram za Molli :diabloti:

Posted

ja się kilka razy w nocy obudziłam, o ile w ogóle można to nazwać spaniem, kaszel i katar przez co nie mogłam oddychać :roll: Nos mam cały zdarty już, boli mnie jak smarkam.

To rysuj rysuj, nie odciągam cię już :diabloti:

Posted

betty_labrador napisał(a):
tak z rodowodem :)

:multi::multi:
betty_labrador napisał(a):

eh Ty tez cierpisz ;( starszne. Ja przynajmniej moge swobodnie oddychac. Ale tez sie obudzilam po 3 w nocy z bolem lba... :roll: Moze jakis antybiotyk by Ci sie przydal small? czy masz?

Jeszcze nie zaczelam rysowac, jakos slabo sie czuje :roll:

właśnie pati, do lekarza idź :cool1:


w Białymstoku są zawody agility 19-20 lipca a ja akurat wtedy obóz mam :placz:

Posted

Tinka:) napisał(a):
oj wy choruszki:shake:

beti, nie wiesz czy rasowy?:razz: :evil_lol:

(i pewnie mój post skoczy)



tak z rodowodem :)

smallpati napisał(a):
ja się kilka razy w nocy obudziłam, o ile w ogóle można to nazwać spaniem, kaszel i katar przez co nie mogłam oddychać :roll: Nos mam cały zdarty już, boli mnie jak smarkam.

To rysuj rysuj, nie odciągam cię już :diabloti:



eh Ty tez cierpisz ;( starszne. Ja przynajmniej moge swobodnie oddychac. Ale tez sie obudzilam po 3 w nocy z bolem lba... :roll: Moze jakis antybiotyk by Ci sie przydal small? czy masz?

Jeszcze nie zaczelam rysowac, jakos slabo sie czuje :roll:

Posted

Bidulki moje kochane! Taka piękna pogoda, a wy chore... :-( Zdrowieć i to już!!!:eviltong:

Loca jest po prostu cudowna :loveu:

Ja się nie znam, ale prawie wszystkie mają apaszki... czy to jakaś tradycja albo coś? Czy tak po prostu??;)

Posted

Vitka napisał(a):
Bidulki moje kochane! Taka piękna pogoda, a wy chore... :-( Zdrowieć i to już!!!:eviltong:


dziekujemy Vitko :loveu: :calus:

Vitka napisał(a):
Loca jest po prostu cudowna :loveu:

Ja się nie znam, ale prawie wszystkie mają apaszki... czy to jakaś tradycja albo coś? Czy tak po prostu??;)


no prawda ze Loca sliczniutka i w ogole ah i oh :ploveu:

apaszki czyli chusty obozowe sa w roznych kolorach, to jest taka tradycja obozu klikerowego, ze zielone apaszki nosza psy zupelnie bezkonfliktowe do ludzi i psow (np moja Tosca), czerwoe sa zakladane psom z roznymi problemami do innych psow(nie ze od razu zagryzaja inne psy, ale np nakrecaja sie na nie i szczekaja, albo sa niemile w jakims tam momencie dla psow, a zolte sa dla psow z podobnymi problemami do ludzi ;)
Niektore psy nosza tez chusty czerwono-zolte ;)

Posted

Ja byłam ostatnio chora to brałam "ibuprofen" i "tabcin"... a na katar cudowne kropelki "sulfarinol" ;) Ja strasznie kaszlałam (aż mnie tchawica bolała) i miałam katar.:roll:

Posted

ja też kaszlę, mam jakiś syrop. wczoraj kupiony a dziś nie mam go już ponad połowę :crazyeye: Kto go wypił tak szybko? :evil_lol::eviltong:
Tabletki nic nie dają, wszamałam całe opakowanie witaminy C :diabloti: (uwielbiam witamine C jeść :evil_lol:) paczkę rutinoscorbin i też nic nie dało :roll:

Fajny pomysł z tymi apaszkami :loveu: tylko szkoda że nie wszystkie zielone były :-(

Posted

smallpati napisał(a):
nie antybiotyku nie mam, u lekarz nie byłam, ale już zjadłam kupę aspiryny i codipara :roll: Przejdzie jakoś ;)


mysle ze warto sprecyzowac chorobe i cos zastosowac odpowiedniego.

Vitka napisał(a):
Ja byłam ostatnio chora to brałam "ibuprofen" i "tabcin"... a na katar cudowne kropelki "sulfarinol" ;) Ja strasznie kaszlałam (aż mnie tchawica bolała) i miałam katar.:roll:


a dlugo to Cie trzymalo? i czy szybko pomoglo?

smallpati napisał(a):
ja też kaszlę, mam jakiś syrop. wczoraj kupiony a dziś nie mam go już ponad połowę :crazyeye: Kto go wypił tak szybko? :evil_lol::eviltong:
Tabletki nic nie dają, wszamałam całe opakowanie witaminy C :diabloti: (uwielbiam witamine C jeść :evil_lol:) paczkę rutinoscorbin i też nic nie dało :roll:


hehe syrop pewnie Moli Ci wychlała jak spalas :diabloti

rutinoscorbin mozna powiedziec ze to to samo co witamina C, bo obydwa zawieraja ascorbinian, czyli slynna witamine C. Wiec zazywasz podwojnie :diablotin: tylko nie przedawkuj :)

smallpati napisał(a):
Fajny pomysł z tymi apaszkami :loveu: tylko szkoda że nie wszystkie zielone były :-(



no szkoda, ale wiele psow przyjezdza wlasnie z problemami do rozwiazania :)

Posted

Wiesz co... teraz nie pamiętam, ale wiem, że krople do nosa pomagały automatycznie! Uwielbiam je bo mi zawsze pomagają! Co prawda jak spłyną do przełyku to są strasznie niedobre, ale pomagają rewelacyjnie! Tabcin jest od gorączki, chyba... A ibuprofen od brzucha... kaszel sam mi jakoś przeszedł wtedy. byłam chyba jakiś tydzień chora...

Posted

Wiesz u mnie antybiotyk działa jak np. codipar czy aspirin, jak już pomoże to na chwilkę tylko :roll: Lata brania leków przyzwyczaiły mój organizm i mało co pomaga, za często brałam antybiotyki i mi wątroba siadła więc staram się teraz nie leczyć takimi mocnymi środkami :roll: które zresztą i tak nic nie dają :razz:

Wiem że witamina C i rutinoscorbin to prawie to samo ale prawie robi dużą różnice :eviltong::evil_lol: po za tym ja lubię jeść kwaśne rzeczy, czasami pochłaniam 2 cytryny na raz :diabloti: Boje się przedawkowaniem i niestety muszę ograniczać moje zachcianki na witamine C, bo jak już kupie opakowanie to nigdy nie mogę skończyć na 2 tabletkach, zjadam całą paczkę na raz :roll: wiem że jestem stuknięta, ale lekomanem jakby co nie jestem :evil_lol: Tyle dobrze że witamina C szybko jest wydalana z organizmu, więc to co wczoraj zjadłam już po rurach kanalizacyjnych pływa :eviltong:
______________________________________________________________

Bazyl śliczny jest, co to jużak? bo tak z boku i pod wiatr nie widzę zbytnio ;) chociaż ta kręta siersc mi nie pasuje troszkę :evil_lol:
Ale Indiana ma minę :evil_lol::evil_lol: jak na skazaniu :eviltong:

Posted

Vitka napisał(a):
Wiesz co... teraz nie pamiętam, ale wiem, że krople do nosa pomagały automatycznie! Uwielbiam je bo mi zawsze pomagają! Co prawda jak spłyną do przełyku to są strasznie niedobre, ale pomagają rewelacyjnie! Tabcin jest od gorączki, chyba... A ibuprofen od brzucha... kaszel sam mi jakoś przeszedł wtedy. byłam chyba jakiś tydzień chora...


a fajnie, wazne ze Ci przeszlo w ogole :) no i w miare szybko :)

Vitka napisał(a):
Pati wiesz, że witamina C w dużych ilościach bardziej szkodzi niż pomaga... tak nie wolno...:roll:


mm dokladnie. Leki takie jak rutinoscorbin (i podobne), ibuprom, aspiryna, i wiele innych latwo dostepnych, rozrzedzaja krew, to tez nie dobrze miec ciagle taka rozrzedzona. No i poza tym szkoda w wiekszej ilosci. Jka cos nie pomaga szybko i skutecznie znaczy ze nie jest nic warte..

smallpati napisał(a):
Wiesz u mnie antybiotyk działa jak np. codipar czy aspirin, jak już pomoże to na chwilkę tylko :roll: Lata brania leków przyzwyczaiły mój organizm i mało co pomaga, za często brałam antybiotyki i mi wątroba siadła więc staram się teraz nie leczyć takimi mocnymi środkami :roll: które zresztą i tak nic nie dają :razz:

Wiem że witamina C i rutinoscorbin to prawie to samo ale prawie robi dużą różnice :eviltong::evil_lol: po za tym ja lubię jeść kwaśne rzeczy, czasami pochłaniam 2 cytryny na raz :diabloti: Boje się przedawkowaniem i niestety muszę ograniczać moje zachcianki na witamine C, bo jak już kupie opakowanie to nigdy nie mogę skończyć na 2 tabletkach, zjadam całą paczkę na raz :roll: wiem że jestem stuknięta, ale lekomanem jakby co nie jestem :evil_lol: Tyle dobrze że witamina C szybko jest wydalana z organizmu, więc to co wczoraj zjadłam już po rurach kanalizacyjnych pływa :eviltong:
______________________________________________________________

Bazyl śliczny jest, co to jużak? bo tak z boku i pod wiatr nie widzę zbytnio ;) chociaż ta kręta siersc mi nie pasuje troszkę :evil_lol:
Ale Indiana ma minę :evil_lol::evil_lol: jak na skazaniu :eviltong:


hehe, small uodporniona na leki, nie na choroby :razz: niezle :diabloti:

a Bazylek to bobtail :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...