Jump to content
Dogomania

Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)


Recommended Posts

Posted

Spacerów to ja wam zazdroszczę.

A co do tego kulenia to nie wiem, może to się robi jakies zapalenie? Albo ma za mało mazi w stawach? Cięzka sprawa...

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

makot'a;18889772 napisał(a):
Eh, my tez mamy trochę problemy ze stawami :(
Baście w tym roku idzie dopiero piąty rok, ale od kiedy jest u mnie to czasem ociężale wstaje. Póki co problemów na spacerach nie mamy. Biega dużo, wedle własnego uznania, na podwórku robi dodatkowo kilkadziesiąt kilometrów dziennie spokojną ręką, i to naprawdę sprintem wzdłuż płotu, a mam podwórko długie na jakieś 300m!
Ale boję się o te jej stawy strasznie :/
Szczególnie martwi mnie, że to może być jakaś lekka dysplazja, ale nie znam żadnego dobrego ortopedy w świętokrzyskim...
...a nasz wet powiedział, że to może być echo po przebytym zapaleniu stawów w okresie szczenięcym.


kurcze, nie wiem co to może być .. zawsze moze wyjsc cos wlasnie w późniejszym wieku, kiedy było coś za młodu. A z tym ortopedą pytałaś kogoś? może ktos jednak by sie znalazl?

[quote name='understandme']Spacerów to ja wam zazdroszczę.

A co do tego kulenia to nie wiem, może to się robi jakies zapalenie? Albo ma za mało mazi w stawach? Cięzka sprawa...

:D WY tez macie bardzo fajne :)

moze i zapalenie, ale to właśnie przy dłuższym bieganiu- 2-4 godzinach... zrobie jak napisala Justa i zobaczymy czy bedzie poprawa :)

znalazłąm fajny filmik wyszkolonych belgów :cool3:
[video=youtube;vwA1O1mApWQ]http://www.youtube.com/watch?v=vwA1O1mApWQ&feature=g-vrec&context=G28f0485RVAAAAAAAABA[/video]

coraz bardziej podobaja mi sie belgi ... :P moze bym miala motywacje by cos robic z psem wiecej. Tosia juz wiele umie, i ma swoje lata- nie chce jej sie juz tak biegac i cwiczyc jak kiedys. Oczywiscie dalej robi co robila chetnie ale nie moge juz jej przeciazac , tez ze wzgledu na łapkę :roll: ma emeryture psia :D

Posted

makot'a;18892725 napisał(a):
Belgi super psy! :D
To kiedy będzie szczeniaczek? :loveu:

Edit:
Wracając do belgów - ja uwielbiam u maliniaków, kiedy mają ciemny brzuch :loveu: Są piękne!


Nie wiem... musze najpeirw zmienic prace- bo przede wszystkim w takim trybie pracy -11-19 nie bede miec czasu :roll: kasy za malo, i musze sie przeprowadzic-moje wspolokatorki nie chca wiecej psow widziec w mieszkaniu ;)

[quote name='Aleksandra95']Super ten filmik :lol:

no :D daje motywacje - wiedze zemozna tyle z psem zrobic :)

[quote name='SZPiLKA23']Mi sie tez podobaja malinki ale jeszcze bardziej OHy nawet szukalam i mialam propozycje dostania ale dopiero na kwiecien no i to nie bylo pewne a wiec padlo na nieposlusznego Taya:D


no Owczarki Holenderskie tez bardzo mi sie podobaja :D
etam nieposlusznego- popracowac i dotrzec trzeba. Tak mam Ci odpisac w Twoim wątku ale jeszcze nie mialam czasu ;)

Posted

Oj belgi mi się też bardzo podobaja :loveu: Jednak ja jakoś tak bardziej preferuje niezależne psy ;)

Trzymamy kciuki za łapki Tosci! Żeby już nie bolało.

Posted

SZPiLKA23 napisał(a):
Czasami mam wrażenie ze sie cofa w rozwoju:D


z dojrzewaniem zawsze tak bywa :D

understandme napisał(a):
Oj belgi mi się też bardzo podobaja :loveu: Jednak ja jakoś tak bardziej preferuje niezależne psy ;)

Trzymamy kciuki za łapki Tosci! Żeby już nie bolało.



no cos za cos :D a Tosca dzis nie wiem jak bedzie z łapą :mad: suki zrobiły sobie samodzielny wypad, poszłam do lasu, spacerujemy juz ok 30min, idac scieżką co jakis tam czas wołałam je lub same przybiegaly na smaka i biegly dalej... za którymś razem nagle znikły, stoje wołam, cisza, mija 15 minut cisza.. ja sie drę. Chodze po glownej scieżce cisza :-o dzwonie do mamy czy wrocily do domu. Nie. Wracam do domu... to pierwszy raz jak Tosca z Tizzy mi zwiała :eviltong: suka jedna no. Wrócłlam do domu. Mija ok 10 minut. Wyszłam przed dom patrze w strone lasu i słyszę stukanie blaszki adresówki o obroże, za chwile pojawia sie szczęśliwa Tizzy a za nia Tosca :eviltong: całe wytaplane w wodzie z rowu , do ktorego nie wpuściłam Tosci jak szlam do lasu :lol:
Normalnie wiejskie burki sie robią :D nie wyobrażam sobie ich w mieście na spacerach takich swobodnych, zwłaszcza Tizzy :P

Posted

betty_labrador napisał(a):
z dojrzewaniem zawsze tak bywa :D




no cos za cos :D a Tosca dzis nie wiem jak bedzie z łapą :mad: suki zrobiły sobie samodzielny wypad, poszłam do lasu, spacerujemy juz ok 30min, idac scieżką co jakis tam czas wołałam je lub same przybiegaly na smaka i biegly dalej... za którymś razem nagle znikły, stoje wołam, cisza, mija 15 minut cisza.. ja sie drę. Chodze po glownej scieżce cisza :-o dzwonie do mamy czy wrocily do domu. Nie. Wracam do domu... to pierwszy raz jak Tosca z Tizzy mi zwiała :eviltong: suka jedna no. Wrócłlam do domu. Mija ok 10 minut. Wyszłam przed dom patrze w strone lasu i słyszę stukanie blaszki adresówki o obroże, za chwile pojawia sie szczęśliwa Tizzy a za nia Tosca :eviltong: całe wytaplane w wodzie z rowu , do ktorego nie wpuściłam Tosci jak szlam do lasu :lol:
Normalnie wiejskie burki sie robią :D nie wyobrażam sobie ich w mieście na spacerach takich swobodnych, zwłaszcza Tizzy :P

ohohohoh, ja bym zawału dostała gdyby mi Dora zwiała.:( :p

Posted

Aleksandra95 napisał(a):
ohohohoh, ja bym zawału dostała gdyby mi Dora zwiała.:( :p


ja keidys nerwicy dostawałam jak Tosca jeszcze za młodu znikałą mi na 15-20 minut.. teraz pierwszy raz, bo oduczyłą sie tego ale pobiegla za Tizzy. O Tizzy tak sie juz nie martwie po tym jak dwa razy mi zwiala i wrocila po godzinie lub wiecej do domu.
Ale odpukać mam nadzieje ze nie zwieja nam we trojke ;) musialy cos poczuc, a ja tez nie bylam daleko ale blizej wsi. moze uznaly ze krotki spacer bedzie skoro po 30 min wracam w strone domu :eviltong: a poza tym znaja okolice bardzo dobrze, a Dorcia nie :(

understandme napisał(a):
Ale wariatki :evil_lol: Pewnie się musiałas nieźle zestresować.



no troche tak... ale jakby jeszcze nie wrocily to wyobrażałabym sobie że Tizzy juz jakas kurę upolowałą sobie :lol:

Posted

Aleksandra95 napisał(a):
no właśnie Dora nie zna, a pewnie by jeszcze w kagańcu była...:( o kurde.:splat:



Oj spokojnie, to pierwszy raz tak, przeciez razem pojdziemy dalej, no i trzeba miec nadzieje ze nie uciekna-musialy cos zwietrzyc bo widzialas ze Tizzy grzeczna na ogol :). albo bedziesz Dore trzymac przez dlugi czas na lince?

Posted

betty_labrador napisał(a):
Oj spokojnie, to pierwszy raz tak, przeciez razem pojdziemy dalej, no i trzeba miec nadzieje ze nie uciekna-musialy cos zwietrzyc bo widzialas ze Tizzy grzeczna na ogol :). albo bedziesz Dore trzymac przez dlugi czas na lince?



haha, będę bo jeszcze się wytarza :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:

nie no żartuje :eviltong:

Posted

Aleksandra95 napisał(a):
haha, będę bo jeszcze się wytarza :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:

nie no żartuje :eviltong:



wszystko mozliwe :P ja nie wiem co one tam żarły po drodze. Bo uciekly zwęszjąc żarcie najprawdopodobniej. Tak o sobie nie biegna byle gdzie ;)

Wiesz mamy w koncu wiejskie burki- rasowce tak nie robia :evil_lol:

Posted

betty_labrador napisał(a):
wszystko mozliwe :P ja nie wiem co one tam żarły po drodze. Bo uciekly zwęszjąc żarcie najprawdopodobniej. Tak o sobie nie biegna byle gdzie ;)

Wiesz mamy w koncu wiejskie burki- rasowce tak nie robia :evil_lol:


no tak, ja to ni wiem co my hodujemy w domu :evil_lol:




a w przyszły weekend też się nie spotkamy..:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...