Jump to content
Dogomania

Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)


Recommended Posts

Posted

Justa napisał(a):
A to Tosia zmieniła lokum? :p


a no u mnie jest.:p
understandme napisał(a):
Jak tam zdrówko? :)


Betty nie ma dostęp do internetu, ale czuje się coraz lepiej.:)


zrobiłam filmik, ale boje się żeby mi znowu muzyki nie zablokowali :(


[video=youtube;F6SpFWMA2x8]http://www.youtube.com/watch?v=F6SpFWMA2x8[/video]

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czesc kochani :bye: :grins:

dzis wielki powrót do Radzymina , wyszłam z tego szpitala ;) czuje sie coraz lepiej :) fajnie ze sie wpisywaliscie. A Oli dziekuje za pomoc w opiece nad Tosiaczkiem. Wrocila dzis do mnie i ja wyczochrałam :) Jutro sobie z piesami pojdę na spacer do lasu-nie moge sie doczekac :D

Filmik super :) https://lh5.googleusercontent.com/-U5tGHokYTwk/T5aSpQDRqMI/AAAAAAAAACY/4JUqi5M0TSg/s640/IMG20120424_004.jpg a tu Tosia wygląda jak babcia :P albo jak zbita jakaś :lol (przyznaj sie co tam jej robiłaś :razz: ).

Przez miesiac zwolnienie mam :D ) ale nie mogę dzwigac nic powyzej 2kg :roll: przez miesiac, a pozniej nic wiekszego przez 6mies-masakra!!!!!! NO i nie wiem co z aparatem na spacerach :/ chyba musze brac mniejszy, lub krotszy obiektyw(beznadzieja).

Ja dzis musze odpoczac bo ten szpital zmeczyl mnie ;) do usłyszenia :)

Posted (edited)

[quote name='betty_labrador']czesc kochani :bye: :grins:

dzis wielki powrót do Radzymina , wyszłam z tego szpitala ;) czuje sie coraz lepiej :) fajnie ze sie wpisywaliscie. A Oli dziekuje za pomoc w opiece nad Tosiaczkiem. Wrocila dzis do mnie i ja wyczochrałam :) Jutro sobie z piesami pojdę na spacer do lasu-nie moge sie doczekac :D

Filmik super :) https://lh5.googleusercontent.com/-U5tGHokYTwk/T5aSpQDRqMI/AAAAAAAAACY/4JUqi5M0TSg/s640/IMG20120424_004.jpg a tu Tosia wygląda jak babcia :P albo jak zbita jakaś :lol (przyznaj sie co tam jej robiłaś :razz: ).

Przez miesiac zwolnienie mam :D ) ale nie mogę dzwigac nic powyzej 2kg :roll: przez miesiac, a pozniej nic wiekszego przez 6mies-masakra!!!!!! NO i nie wiem co z aparatem na spacerach :/ chyba musze brac mniejszy, lub krotszy obiektyw(beznadzieja).

Ja dzis musze odpoczac bo ten szpital zmeczyl mnie ;) do usłyszenia :)

ejj, nic jej nie robiłam.:diabloti: to było tak że ona siedziała, a zanim moja komórka pomyśłała, to ona już wstawała.:mad: no nie wiem, to ona się chyba nade mną znęcała, jesc mi zabierała, spać nie dała.:D hehehe. :D a co do tego e znowu ni weszliście too.:mad: brak mi słów.:mad::D ooo, a dziś miałam czysto.:lol: hhahahaha.:D

Edited by Aleksandra95
Posted

Aleksandra95 napisał(a):
ejj, nic jej nie robiłam.:diabloti: to było tak że ona siedziała, a zanim moja komórka pomyśłała, to ona już wstawała.:mad: no nie wiem, to ona się chyba nade mną znęcała, jesc mi zabierała, spać nie dała.:D hehehe. :D a co do tego e znowu ni weszliście too.:mad: brak mi słów.:mad::D ooo, a dziś miałam czysto.:lol: hhahahaha.:D


Dobra, dobra, nie tłumacz sie :D To ja z Tosia juz porozmawiam dlaczego Cie dreczyła :cool3: :lol:
Nie weszlismy, bo mama sie spieszyla ;) ja chcialam ale niestety :/ :D to dobrze ze mialas czysto-trzeba byc zawsze przygotowanym :eviltong:

understandme napisał(a):
Fajne Betty że już jesteś :)


czesc :) tez sie ciesze :)

ja wczoraj byłam na godzinnym spacerku z psami, takie szczesliwe latały po lesie :) nagle mi gdzies zwialy, i czekam i wołąm, pozniej mysle ze wracam, ale jeszcze weszlam w boczna sciezke i pomilczalam z 5minut. Nagle widze leci czarne po glownej sciezce, przecina ta boczna w ktora weszlam, zawołałam "zakatrupie psa!" od razu zawrocila w miejscu i do mnie :D za chwile patrze leci wilk szary :lol: usmaialam sie z nich bo okazalo sie ze polecialy w wodzie jakiejs sie wytaplac- na szczescie bez tych smierdzacych wodorostów i glonów :roll: teraz Tosia lezy kolo mnie, pojde zaraz z nimi, zeby nie bylo :)

i rysunek ktory zaczęłam w szpitalu :)

Posted

betty_labrador napisał(a):
Dobra, dobra, nie tłumacz sie :D To ja z Tosia juz porozmawiam dlaczego Cie dreczyła :cool3: :lol:
Nie weszlismy, bo mama sie spieszyla ;) ja chcialam ale niestety :/ :D to dobrze ze mialas czysto-trzeba byc zawsze przygotowanym :eviltong:


nie dręczyła mnie. :D haha, ja nie zawsze mam czysto .:D mój pokój prowadzi swoje własne życie w tygodniu :D

super ten rysunek.:loveu:

Posted

Aleksandra95 napisał(a):
nie dręczyła mnie. :D haha, ja nie zawsze mam czysto .:D mój pokój prowadzi swoje własne życie w tygodniu :D

super ten rysunek.:loveu:


Twoj pokoj ma swoja ciemną strone duszy :>

dzieki :D

Posted

Kot od wczoraj pchał sie na dwór-wypuściłam, ciagle kręciła sie dookola domu, pilnowalam jej ale bylo w porzadku. Dzis tez od rana miauczała ze chce wyjsc,wypuscilam, i trzymala sie 3godziny blisko. Ja bylam co chwila w domu, co chwila patrzylam gdzie jest. Polozylam sie na kanapie, wychodze ze moze 30min kota nie ma... teraz minely ok 4godz i wciąż jej nie ma :( nie wiem co sie stalo, obeszlam i obwołałam cała polane, ale ona moze byc wszedzie. Nie wiadomo co sie stalo. Eh :( Moze jeszcze wróci :/

Posted

betty_labrador napisał(a):
Kot od wczoraj pchał sie na dwór-wypuściłam, ciagle kręciła sie dookola domu, pilnowalam jej ale bylo w porzadku. Dzis tez od rana miauczała ze chce wyjsc,wypuscilam, i trzymala sie 3godziny blisko. Ja bylam co chwila w domu, co chwila patrzylam gdzie jest. Polozylam sie na kanapie, wychodze ze moze 30min kota nie ma... teraz minely ok 4godz i wciąż jej nie ma :( nie wiem co sie stalo, obeszlam i obwołałam cała polane, ale ona moze byc wszedzie. Nie wiadomo co sie stalo. Eh :( Moze jeszcze wróci :/

Napewno wróci. Kot moich sąsiadów po 2-3 dniach wrócił i czekał pod drzwiami, a było to jego takie pierwsze wyjście, bo wcześniej jak go wypuszczali to go cały czas pilnowali ;)

Posted

Natalia&Cody napisał(a):
Napewno wróci. Kot moich sąsiadów po 2-3 dniach wrócił i czekał pod drzwiami, a było to jego takie pierwsze wyjście, bo wcześniej jak go wypuszczali to go cały czas pilnowali ;)


mam nadzieje.. dzieki. Czyli jako dorosly zostal dopiero pierwszy raz puszczony? Nasza byla ze schroniska. A szukac jej po okolicy to jak igły w stogu siana :roll:

Posted

betty_labrador napisał(a):
mam nadzieje.. dzieki. Czyli jako dorosly zostal dopiero pierwszy raz puszczony? Nasza byla ze schroniska. A szukac jej po okolicy to jak igły w stogu siana :roll:

Tak. Prawie 2 lata spędził w schronisku od urodzenia(urodził się w schronie). Nikt go nie chciał, bo był na coś chory już nie pamiętam na co. Napewno wróci. ;)

Posted

Natalia&Cody napisał(a):
Tak. Prawie 2 lata spędził w schronisku od urodzenia(urodził się w schronie). Nikt go nie chciał, bo był na coś chory już nie pamiętam na co. Napewno wróci. ;)


Mam taka nadzieje... jest jeszcze jedna sprawa ze wczoraj kot sasiadow niewiadomo czemu go atakowal. I tego sie tez obawiam, ze go gdzies poharatał w krzakach :( ale nadzieja zawsze zostaje. Dałaś mi ją, dzieki.

Posted

u moich rodziców też tak kiedyś kotka poszła w długą. byli z nią na dworze, chwila i kot za siatką i nie ma... wróciła jakoś po 3 dniach, cała i zdrowa, ale z dzikim spojrzeniem :lol: dzień później pojawiła się nowa kotka, więc ta uciekinierka się obraziła na 2 tygodnie, jakby myślała, że chcieli ją już wymienić ;)

Posted

motyleqq napisał(a):
u moich rodziców też tak kiedyś kotka poszła w długą. byli z nią na dworze, chwila i kot za siatką i nie ma... wróciła jakoś po 3 dniach, cała i zdrowa, ale z dzikim spojrzeniem :lol: dzień później pojawiła się nowa kotka, więc ta uciekinierka się obraziła na 2 tygodnie, jakby myślała, że chcieli ją już wymienić ;)



hm fajna opowiesc :) moze koty takie sa. Jak była Pusia to co innego bo od malenkiego zabierałam ją na spacerki, chodzila , uczyla sie, a tu taki nagly zwrot akcji. No ale ..dzieki za pocieche , moze pochłonął ja żyjący świat, poszła na łowy :evil_lol:
Okno czeka otwarte.
Własnie-mam nowe fotki, i mozliwosc ich zgrania. :) Bo wczesniej takiej nie bylo :)

Posted

betty_labrador napisał(a):
hm fajna opowiesc :) moze koty takie sa. Jak była Pusia to co innego bo od malenkiego zabierałam ją na spacerki, chodzila , uczyla sie, a tu taki nagly zwrot akcji. No ale ..dzieki za pocieche , moze pochłonął ja żyjący świat, poszła na łowy :evil_lol:
Okno czeka otwarte.


różnie z nimi bywa. akurat u nas tylko jeden kot jest wychodzący, ale zawsze wraca. no i raz ta mała zołza zwiała. tak to w wolierze siedzą. ale np kot rodziców mojego TŻ raz zniknął na jakieś 2 tygodnie i wrócił w strasznym stanie, same kości... prawdopodobnie był gdzieś zamknięty :shake: ale nie martw się, wróci. kilka godzin nieobecności to nie jest długo :) wtedy jak Zuza poszła to moi rodzice rozwiesili ogłoszenia, tydzień po jej powrocie przyszedł jakiś pijaczek twierdząc, że ją ma, bo była wzmianka o nagrodzie:lol:

Posted

motyleqq napisał(a):
różnie z nimi bywa. akurat u nas tylko jeden kot jest wychodzący, ale zawsze wraca. no i raz ta mała zołza zwiała. tak to w wolierze siedzą. ale np kot rodziców mojego TŻ raz zniknął na jakieś 2 tygodnie i wrócił w strasznym stanie, same kości... prawdopodobnie był gdzieś zamknięty :shake: ale nie martw się, wróci. kilka godzin nieobecności to nie jest długo :) wtedy jak Zuza poszła to moi rodzice rozwiesili ogłoszenia, tydzień po jej powrocie przyszedł jakiś pijaczek twierdząc, że ją ma, bo była wzmianka o nagrodzie:lol:


Hehe..no koty sa niezle ;)

understandme napisał(a):
I co wrócił kotek? Trzymam kciuki!



dziekuje za wsparcie dziewczyny, bo zaczynałam tracić nadzieje :)
Teraz wstalam, otwieram drzwi i stoi zguba. Pije wode. Zaraz dam jej jesc :) ale zaszalała :D

Posted

Kawalier napisał(a):
Hej, u Ciebie to się dzieje. Ale dobrze, że wszystko się dobrze skończyło.
Pozdrawiam.


hej :) milo ze wpadłes znów po długiej przerwie :)
No działo sie troche od marca począwszy :lol:

Dzis postaram sie wieczorem nowe fotki w koncu wstawic :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...