Pianka Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Ostatnio jakas epidemia w schronisku z tym grzybem jest:-( Musi sie ktoś znaleźć, te maluchy nie mają szans w schronisku:-( Quote
gamoń Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Grzybicą wcale nie tak łatwo się zarazic. Mój Kret ma Grzyba, walcze z nim juz pół roku średnio skutecznie, ale Kret bierze stale sterydy wiec jest trudniej. I grzyba nie mam choć z nim spie i go caluje i głaszcze i przytulam... Quote
madzia828 Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 kurcze co bedzie z tymi maluchami :-( Quote
jusstyna85 Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 Dni uciekają...:( ich naprawde nie ma gdzie trzymać...czy ktoś uratuje im życie? Quote
Koperek Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Czyli ten "grzybek" co maluchy mają może przenieść się na inne zwierzaki, które przebywają z nimi w domu?? Quote
halbina Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 podrzucę, bo czasu coraz mniej... :roll: Quote
jusstyna85 Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 Koperek napisał(a):Czyli ten "grzybek" co maluchy mają może przenieść się na inne zwierzaki, które przebywają z nimi w domu?? Ktoś pisał, że nie tak łatwo się zarazić.Ja nie znam sie dokładnie.Pewne jest to, że schronisko bardzo chce uratować je,ale nie może narażać tylu psów,bo nie ma żadnego wolnego pomieszczenia,a na dwór nie można dać. Quote
ANETTTA Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 szorujcie na 1 stronke aby pokazac sie swiatu ...pomoc potrzeba DT na cito Quote
gamoń Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Ja mam Kreta z grzybem. Grzyb cholernik trzyma się juz pół roku. Mam też 4 inne psy które grzyba nie mają choć z nim spią (z Kretem nie grzybem) leżą na nim i się z nim bawią. Jesli pies jest domowy i ma dobra odpornośc raczej wątpie ale odpowiedź obiektywna brzmi : tak moga się zaraxić. Istnieja dwa spospoby leczenia: zewnętrzne tzn kapiele w nizoralu, fungiderm i braunol na skórę 2-3 razy dziennie i wewnętrzne - inwermektyną (cholernie kiepskie dla wątroby). Quote
gamoń Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 W schronisku są psy osłabione i niedożywione. Bardzo łatwo mogą się zarazić. Jednak w domu psy które nie cierpia na żadne schorzenia raczej nie. Pozatym nawet karton w łazience jest dla takich sczeniat wybawieniem. Ta choroba przenosi się przez kontakt ze skórą a nie przez powietrze. Serce mi się kraje że one mogą stracić życie przez taką błahostkę jak grzyb... A dodam tylko że miałam juz około 7 tymczasów odkad Kret zachorował do tej pory nikt sie nie skarzył ze adopcyjny psiak ma grzyba Kret jest leczony zewnetrznie bo ma chora wątrobę. Zaraził się bo bierze stale sterydy które znacznie obniżaja odpornośc. Ja jestem zdrowa, Tz też nic nie złapał Quote
madzia828 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 żal mi tych maluchów:placz::placz: czy podano im ta szczepionkę? Quote
jusstyna85 Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 madzia828 napisał(a):żal mi tych maluchów:placz::placz: czy podano im ta szczepionkę? Dopiero zamówiona...wymyślmy coś na szybko... Quote
jusstyna85 Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 gamoń napisał(a):W schronisku są psy osłabione i niedożywione. Bardzo łatwo mogą się zarazić. Jednak w domu psy które nie cierpia na żadne schorzenia raczej nie. Pozatym nawet karton w łazience jest dla takich sczeniat wybawieniem. Ta choroba przenosi się przez kontakt ze skórą a nie przez powietrze. Serce mi się kraje że one mogą stracić życie przez taką błahostkę jak grzyb... Dokładnie, masz rację...w schronisku są staruszki... A dodam tylko że miałam juz około 7 tymczasów odkad Kret zachorował do tej pory nikt sie nie skarzył ze adopcyjny psiak ma grzyba Kret jest leczony zewnetrznie bo ma chora wątrobę. Zaraził się bo bierze stale sterydy które znacznie obniżaja odpornośc. Ja jestem zdrowa, Tz też nic nie złapał Także jest szansa, że ktoś zabierze na tymczas,kto ma nawet psiaki...Pomóżmy maluchom... Quote
BoUnTy Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Ehhhh szkoda maluchów - ja bym chętnie pomogla, ale niestety jutro przychodzi do mnie 5 szczeniaczków i nie moge ich narażać na infekcje, a i rodzice na wiecej by się nie zgodzili :( Ale serduchem jestem z nimi i trzymam kciuki... Quote
madzia828 Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 kurcze cały czas myśle o maluchach :-( Quote
jusstyna85 Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 madzia828 napisał(a):kurcze cały czas myśle o maluchach :-( ja też...:( Quote
Dorothy Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 czyli szczepionka nie podana jeszcze. Ile maja te maluchy? czy mialy JAKIEKOLWIEK szczepienia? odrobaczenia? jakie dalsze leczenie ordynuje wet procz tej szczepionki? Quote
Koperek Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Słuchajcie- gdzie są małe?? Tzn. jakie miasto?? Ile dni schron dał na znalezienie tymczasu?? :placz: Quote
jusstyna85 Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 Dorothy napisał(a):czyli szczepionka nie podana jeszcze. Ile maja te maluchy? czy mialy JAKIEKOLWIEK szczepienia? odrobaczenia? jakie dalsze leczenie ordynuje wet procz tej szczepionki? nie wiem,czy przypadkiem dzisiaj nie udało sie jej podać.To wszystko zależało od tego,jak szybko zdobędą je. mają ok 8 tygodni co do szczepień,to nie jestem pewna,czy już je zaszczepili,ale zwykle szczepią od razu na wszystko, mimo jednak tego,to szczeniaki szybko dostają parwo i kaszel,bo szczepionka działa dopiero po dłuższym czasie. Dalsze leczenie?wszystko zależy od tego,czy znajdą dom tymczasowy.Schronisko na pewno pomoże w leczeniu,bardzo im zależy na uratowaniu ich. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.