majqa Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 ocelot napisał(a):Edi i jeszcze raz ...a może by dwa??? Quote
ocelot Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Może, może. teraz tylko mocno proszę trzymać kciuki;) Quote
GrubbaRybba Posted March 25, 2008 Author Posted March 25, 2008 Tak, tak, jest pani chętna na Ediego. Pani z Warszawy. W tym tygodniu jadę do niej na wizytę. Jeśli wizyta przebiegnie pomyślnie, pani w weekend chce jechać do schroniska. Kciuki zaciskamy!!! Quote
Olena84 Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 :crazyeye: wow trzymam kciuki mocno!!!!!!!! To może udało by mi sie na spacerkach Ediego spotkać?:razz: Quote
Natussiaa Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 trzymam kciuki mocno wreszcie Edi ma szanse na dom :thumbs::kciuki::smilecol: Quote
Selenga Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 na wszelki wypadek jeszcze wypróbujemy metodę wujka gallegro... http://www.allegro.pl/show_item.php?item=335435926 Quote
Folen Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 O kurcze, to ja sobie tu po cichutku potrzymam kciuki za Ediego... Quote
ocelot Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Folen napisał(a):O kurcze, to ja sobie tu po cichutku potrzymam kciuki za Ediego... Trzymaj ciotka trzymaj Quote
ocelot Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Wczoraj z panią mailowała, jest bardzo podekscytowana, ale ma masę pytań do Agnieszki. Chyba to dobrze, że chce wiedzieć, jak najwięcej Quote
GrubbaRybba Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 Jutro o 20:00 wizyta przedadopcyjna. Oby wszystko poszło dobrze. Quote
ocelot Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Oj bardzo pani Agnieszka poddenerwowana wizytą Quote
GrubbaRybba Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 Ja się nie denerwuję, ale mam wątpliwości... nie umiem odpowiedzieć na wszystkie pytania. Nie spacerowałam nigdy z Edim. Nie wiem, czy polubi koty, a pani Agnieszka ma dwa koty. Nie wiem, jak się zachowa w mieszkaniu. Nie wiem, czy umie chodzić na smyczy. Tyle pytań bez odpowiedzi. Ufff... oby jednak było dobrze. Quote
majqa Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Dlatego Aguś tak ważne jest przeforsowanie szansy na spacery z psami. Czym innym jest obcowanie z nimi przez kraty (a nawet po wejściu do boksu), a z goła czymś innym wyprowadzenie i pobycie z psem. Wtedy wychodzi sporo kwiatków na tak i na nie. Mam nadzieję, że kiedyś kierownik schronu to zrozumie. Quote
GrubbaRybba Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 Majgo, kierownik zgodził się na na spacery. Ja kupiłam kilkanaście smyczy i zawiozłam do schronu. Niestety możemy zabierać na raz wszystkie psy z danego boksu, czyli 3-4 psiaki. A z Anią nie mamy tylu rąk. Tu nie chodzi o brak zrozumienia ze strony kierownika, ale o brak wolontariuszy. :shake: Quote
Wola Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 pewnie, bo da się wprowadzić psiaka po spacerze, ale dochodzi nieraz do spięć z zazdrości, że jeden poszedł a inny został... Quote
ocelot Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Niestety to jest warunek kierownika, nawet sensowny. My jesteśmy tylko dwie, czasami zjawiamy się w schronisku pojedynczo, jak się nie możemy zgrać w czasie. Ja postaram się być w sobotę (obiecałam Pani zainteresowanej Edim), jeśli wypadnie mi coś, a może - to będzie niedziela, ale sama to mogę je jedynie pogłaskać przez kraty Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.