Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 688
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak naprawdę obawiam się tylko jednego, że Edi może nie lubić kotów. Niepokoi mnie też fakt, że pani Agnieszka miała ONka i oddała go (nie wiem gdzie), bo za bardzo pilnował. Poza tymi wątpliwościami, powinno być dobrze. A o te dwa tematy będę wypytywać długo i namiętnie, aż wątpliwości się nie rozwieją.

Posted

[quote name='GrubbaRybba'](...)pani Agnieszka miała ONka i oddała go (nie wiem gdzie), bo za bardzo pilnował.(...)[/quote]
Ooops....:-o ale nie przesądzam...

Posted

Już piszę wszystko... ale nie wiem, od czego zacząć...

Ludzie młodzi, mają dwa koty i mieszkanie ok 50 m.kw., mieszkają niedaleko parku, mieli sunię ONka, która była agresywna, nie w stosunku do domowników, ale w stosunku do wszystkich pozostałych ludzi, nie poddawali się jednak, poszli z nią na szkolenie, przeszli całe szkolenie na psa towarzysza, pies nie uspokoił się, w którymś momencie rzucił się na dziecko na ulicy. Oddali psa do rodziców, którzy mieszkają na wsi. Sunia żyje tam do dziś i doskonale się spełnia na działce, jako stróż. Pani Agnieszka powiedziała, że nie poddają się łatwo i jak podejmą decyzję, to tylko bardzo trudna sytuacja (jak z tym pogryzieniem dziecka) może ich zniechęcić i zmusić do zmiany decyzji. Poza tym ludzie pomagaj zwierzętom, jedną kotkę mają znalezioną na ulicy, znaleźli ją prawie rok temu i przygarnęli. Padło wiele pytań, rozmowa skończyła się moją pozytywną opinią i ich deklaracją solidnego przemyślenia wszystkich za i przeciw. Powiedzieli, że jeśli pogoda będzie przyzwoita, pojadą w weekend do schroniska. Chcą też przed adopcją wyprowadzić Ediego na spacer.
I tu prośba do ciebie, Aniu, jak możesz podjedź do schronu w czasie, gdy będzie tam pani Agnieszka z TZem. W boksie z Edim są bowiem jeszcze dwa psy. Potrzebne są zatem 3 osoby do spacerku.
Co jeszcze?....
Aha, pani Agnieszka powiedziała, że jest jeśli ma adoptować psa, to tylko Ediego, żaden inny jej nie interesuje. Powiedziała, że zabierze od razu Ediego do weta, odrobaczy i odpchli, wykąpie. Że postara się, aby psu było dobrze. Że, aby uchronić rzeczy przed ewentualnym zniszczeniem, pochowa je do piwnicy (dywany, książki z niższych półek, itd...). Że zniszczenia w domu jej nie zrażają. Że Edi zostawałby tylko na około 2 godzinki dziennie sam. Tak układa się praca pani Agnieszki i jej TZa. Że jest gotowa na długie spacery, zresztą z ONką też tak wychodziła. Że w czasie wyjazdów, jej siostrzeniec zgodził się zostawać z psem w ich mieszkaniu. Jeśli chodzi o wakacje, to mają sprawdzone miejsce na wyjazdy z psem, więc mogliby Ediego zabierać.
To chyba wszystko... Jeśli coś mi umknęło, dopiszę później.

Ogólnie jestem na TAK. :)

Posted

Oby tylko kierownik pozwolił na spacer. Bez tego z adopcji może nic nie wyjść. Pani Agnieszka powiedziała, że aby wzięła psa i aby była to przemyślana i poważna decyzja, musi między nią a psem coś zaiskrzyć, musi się dogadać z psem i zobaczyć, jak Edi na nią reaguje. Bez spaceru tego nie sprawdzi. Co można bowiem powiedzieć o psie, który siedzi w boksie, za kratami z innymi psami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...