Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czyli akcja transportowa się rozwija. Jest szansa na domek - czyli dwie koteczki byłyby bezpieczne. To co nam zostało najpilniej. Dobrze byłoby zabrtać jeszcze w te mrozy cosik.
A co z ta czarną koteczką, taką drobinką?

Posted

dzięki Zerduszko za ofertę pomocy:loveu:

Koteczka pojechała z Sawanka1 z miau pociągiem o godzinie 12, z Katowic. Co prawda w ostatniej chwili, ale zdążyłam ją dostarczyć;)

Dzwoniła Apsa, koteczka dojechała i zwiedza mieszkanie Apsy, zapoznając się z lokatorami. Jeszcze dziś albo jutro pojedzie do swojego nowego domu.

:Rose::Rose:Dziękujemy Sawatce za transport i Apsie za dom!
Anillo, dzieki za DT i znalezienie domu czarnej szylce.:kociak::kociak:

Można zmienić tytuł wątku:multi:.

Posted

Biała tri już w swoim domu :-)
Relacja z akcji:
W McDonaldzie pod dworcem przepakowanie kici do mojego transportera poszło bez problemu. Kocia musiała troszkę ze mną pojeździć, ale nie narzekała. Narzekać zaczęła u mnie w domu, że już dojechaliśmy, a ja jej nie wypuszczam. Wypuściłam, połaziła sobie, najpierw znalazła miskę (i skorzystała), potem kuwetę (i skorzystała).
Ponowne włożenie do transportera powitała wielkim oburzeniem, bardzo jej się nie podobało. Ale w samochodzie była już spokojna.
Obejrzałam jej uszy - w prawym wyraźnie ma świerzba, psiknęłam jej uszy frontlinem.
W nowym domu też najpierw znalazła miskę :lol: Koci rezydent wpierw nie zauważył gościa, a jak już zauważył - zrobił wielkie oczy i się zjeżył. To dobrze wróży, właściciele obawiali się, że na wstępie pogoni małą.
Mała okazała się... mała. Na zdjęciach wydawała się większa.
Połaziła, pozwiedzała, raz chciała podejść do rezydenta, ale na jego syk zrezygnowała i generalnie miała go ... ;) Zainteresowała się świnkiem morskim, ale bez przesady. Jak skończyła zwiedzać, po prostu się ułożyła i przysnęła. Widać te dzisiejsze przeżycia ją zmęczyły.
Ma super charakter - taki bezstresowy :)

Posted

Bezstresowo :)

Dzień pierwszy, jeszcze przy mnie


Dzień drugi (właściciele się bali, że Nikos będzie małą atakować :lol:)

Jutro mała jedzie do weta na przegląd i odrobaczenie.

Posted

wygląda na to że obydwie szylkretki czarne wracają:(
Jedna już wróciła. Niestety kotki w zamknietym pomieszczeniu są mocno zestresowane. Niekoniecznie korzystają z kuwet. Próbują wydostać się przez okna...
Nadają się więc do domu z ogrodem, myślę że z radością zamieszkały by w pomieszczeniu gospodarzczym, z innymi kotami.
Podobnie reaguje wielki, niebieski kocur. Lubi głaskanie, siedzenie na kolanach, mruczy - ale nie znosi zamkniętego pomieszczenia:shake:
Trzeba było odławiać je jak były mniejsze :wallbash:

Posted

[quote name='Lemoniada']Jak to?:-([/quote]

czarna kicia próbuje wydostać się z mieszkania za wszelką cenę, okupuje okna całymi dniami... z tym "właściciele" dali by radę ale niestety nie dają
sobie rady z tym, że kotka załatwia się gdzie popadnie... odchody są na dywanie, w poscieli, załatwiła się nawet na swoim legowisku, a jak dzisiaj pani znalazła kupsko w torebce to niestety się poddała - jutro odbieram kotkę....

Posted

I co teraz? Próbujecie nadal oswajać, czy kotuchy wracają na działki? Wiecie... najważniejsze, że są wysterylizowane i nie będą się rozmnażać. Jeśli nie uda się z nich zrobić domowych kotek będą wcale szczęśliwe na działkach - jeśli tylko zapewni się im ciepłe budki i będą co dzień dokarmiane. Szkoda i żal, ale niekiedy koty są szczęśliwsze na wolności, w końcu tam się urodziły i wychowały, jakby nie patrzeć są półdzikie. Ale najważniejsze, że wysterylizowane. Trzymam kciuki za socjalizację, mimo wszystko. Uszy do góry, dziewczyny!

Posted

czarna szylkretka trafiła do domu psiarzy (nie mają już psa), ale że była w stresie i nie korzystała z kuwety - miała trafić na działki. Jednak asysytentka wetki postanowiła ją wziąć (mieszka na wsi). Narazie wiem tylko tyle o jej losach. Myślę, że jeśli ktoś z doświadczeniem kocim spokojnie popracuje, to będzie ok.
Na działki wróciła druga czarna szylka. Jest tam też ich siostra, podobna do nich, b.piękna i przyjazna. Zamiast czarnej ma taką dymną sierść.

Posted

są młode koteczki, z tych w głębi ogrodu. Jedna kotka taka jak ta:

i kocurek-prawie biały w nieduże szare łatki.

Dziś tam byłam. Otóż tych kociaków tam jest niestety dużo więcej, większość b.młodych, około 4 miesięcznych. Czarne, tri, szaro-białe, prawie białe. Niektóre mają zaropiałe oczka. Rudy maluch pojechał do domu.
Tu są zdjęcia:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101850&page=16

Przy bramie stałe towarzystwo(trochę ich mniej ale i tak sporo)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...