Jump to content
Dogomania

*POMOCY* Potrzebna wizyta poadopcyjna we wsi ROGALICE (Opolskie). Nieudana 1-adopcja.


Recommended Posts

Posted

S a b a



Młoda sunia została sama po śmierci swojej pani. Na pustej działce, przy pustym domu..
Kobieta zmarła w październiku. Na jej posesji zostalo 10 zadbanych kotów i dwa psy. Kotow.. nie ma (nie wiem dlaczego), został jeden pies.. (chyba nawet nie chce wiedziec jak sie go pozbyl czlowiek, ktory "zajmuje" sie obejsciem).

Sunia jest kochana, spragniona czlowieka, steskniona, troche nieufna.
Do mnie podeszla po 3-4 minutach do mojego TZa nie. Stąd wniosek, ze boi sie mezczyzn (ale mysle, ze jest to kwestia czasu..).
Psiunia zle nie wyglada, ale jak dostala kilka kostek psiowego jedzonka, to wcinala jakby kilka dni nic nie jadla. (Nie wykluczone, ze karmiona jest raz na jakis czas).
Śpi chyba w jakiejs przydomowej budzie. Dzialka jest ogrodzona i zamknieta wiec na dobra sprawe nasze relacje zakonczyly sie na plaszczyznie wachania i glaskania przez siatke ogrodzeniowa.

Boje sie, ze suni moze cos sie stac. Jest sliczna i bardzo lgnie do czlowieka.
Nie mam na chwile terazniejsza pomyslu co zrobic, by ja uratowac.:shake:

Moze uda mi sie porozmawiac z czlwiekiem, ktory doglada tej dzialki. Moze pozwoli zabrac psa - tylko gdzie?...







Psina jest w podwrocławskiej wsi. (na poludniowy wschod od Wr.)



===================================================

Od 29 grudnia Smoczyca jest na tymczasie u mnie. Szukam jej domku z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA. W ktorym czulaby sie potrzebna. Psina jest zywiolowa i kocha ludzi. Lubi sie przytulac, lubi biegac i poznawac wszystko dookola.

BAZARKI yewcia1 NA RZECZ SUNI - jej sterylizacji, oraz 4 pozostalych kotkow:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103000
bardzoooo baaardzo prosimy o wsparcie..

  • Replies 177
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mysza podeszla do plotu, ucieszyla sie, skakala, okrecala sie z radosci.. jaka ona jest cudna!:loveu: dalismy jej amu i piciu i pojechalismy... bida stala przy plocie i patrzyla jak odjezdzamy.
to jest mlody psiak, on jeszcze potrzebuje sie "wyszumiec", pobawic... a nie siedziec bez czlowieka. ona bardzo lgnie do ludzi..tylko nikt jej nie chce :placz:

Posted

bylam jeszcze u suni godzine temu, male zimnica taka i ciemno... wiec nawet jej nie wolalam, niech sobie gdzies tam spi. zabralam tacke, na ktorej dalam jej jesc i wrocilam.
psina chyba nie dostawala pic, bo zabrala kubeczek z woda i wyniosla go gdzies..

Posted

justynavege napisał(a):
MagYaa moze by napisać do doddy?
moze pomogą w adopcji??


troszeczke sie wahałam poniewaz wiem jakie na watku astowatych sa piekne, rasowe psy, wiec nie wiem czy taka mysza mialaby jakakolwiek szanse.

Posted

Jest za drobna jak na staffa, ale roznie to bywa.. ja sie super na rasowcach nie znam. Jest masywniejsza i ma piekne krociutkie futerko oraz lekko kwadraciany pyszczek, delikatne fąflowe zwiski (prawie niezauwazalne)..i uszka takie rasowo(nierasowe)
kurcze no co tu duzo pisac, fajna jest !

Posted

mulinka napisał(a):
jest śliczna, a czy oprócz was ktoś jeszcze ja dokarmia ?
są tam jacyś życzliwi sąsiedzi ? a co z rodziną ?

zyla sobie starsza kobietka, miala 2 psy i 10 kotow. Wszystkie byly wyniuniane. Pani zmarla, psy i koty zostaly. Corka tej kobiety mieszka w Kanadzie, zostawila tylko dyspozycje dalszemu sasiadowi, ze ma oplacac rachunki i dogladac posesji.
Pan tak dogladal, ze jeden pies zniknol i kotow tez nie ma.
Za droga plynie Odra... A ludzie we wsi nie krepuja sie wsadzic zwierze do wora i do (za przeprosz..) sru do rzeki...
Chyba nie chce wiedziec...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...