Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 269
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

beciu - wszystko w porządku, tylko nadrabiam zaległości - wszystkie psie sprawy odłożone z powodu Basi :roll:

Teraz też telegraficznie -
wiele spraw wyjaśniło się, m,in. sprawa ataku Basi na Bohuna:
Otóż stało się to po tym, jak Bohun trzymając w pysku pluszowego pieska zabawkę biegał po domu. Basia mocno przyatakowała... Basia znalazła tego pluszaka po paru godzinach... i niańczyła go jak szczeniaka. Ona myślała, że goldek ma prawdziwego szczeniaka w mordzie
Chyba miała jakieś złe skojarzenia. W każdym razie ta zabawka została głęboko schowana...

druga sprawa - Basia nie chciała nocować w domu. Wyraźnie boi się spać w obecności innego psa. Za moją namową Państwo Basi przestali ją na siłę wciągać na noc do domu. Tam była buda, którą postawili dla Bohuna, żeby w razie ich nieobecności Bohun miał się gdzie schować przed deszczem. Stoi zaraz przy drzwiach wejściowych do domu. Bohun nigdy z niej nie skorzystał, a Basi bardzo się spodobała. I teraz to wygląda tak, że Basia cały dzień jest w domu a wieczorem wychodzi i idzie spać do tej budy.
Wprawdzie Pani Ela ciężko przeżywa posiadanie psa budowego (bo nigdy nie miała i nie taki był zamiar) ale uspakajam ją, że być może to tylko chwilowe zapatrywania Basi na ten temat. Może, jeżeli poczuje się bezpieczniej i zaufa wszystkim (a szczególnie Bohunowi) to wprowadzi się na salony. No i że na pewno nie jest tam Basi zimno, szczególnie po włożeniu drugiej kołderki

W każdym razie teraz Basia jest wyraźnie spokojniejsza, jest zgoda między psami i nie ma mowy o szukaniu innego domu.

Posted

Na takie wieści czekalam.....:loveu::loveu::loveu:
chociaż przyznam że Basia wyjątkowo kochala ciepełko i trzęsła sie jak na zewnątrz wychodzila. I z wielka radością wracala do domku prosto, bez zatrzymywania na swoje legowisko i praktycznie się z niego nie ruszala.
Tylko u mnie było ono w ustronnym miejscu, poziom niżej od centralnego miejsca w domu - bezpośrednio przy wyjściu na ogród. W lecie tam ruch, teraz cisza i Basia bardzo upodobala sobie to miejsce. Tak więc Camara ja myślę, że gdyby Basia miała w domu ciche, rzadko uczęszczane miejsce to pewnie by w nim siedzieć chciała. Ja też w domu mialam 2 suki ale one bywały z nami i Basi nie przeszkadzały. Pisze tak bo znów robi sie zimno, coraz zimniej....:roll:

Posted

Beciu - pewnie masz rację z tym "odludnym" miejscem. Tyle, że przy goldenie to niemożliwe. Trzeba by ją było znowu zamykać a przecież chodzi o to, żeby sie socjalizowała z Bohunem i domownikami. I cały czas mamy nadzieję, że to sytuacja przejściowa. Basia długo się adaptuje w nowym miejscu. Tam też w końcu się przyzwyczai. W dzień wchodzi do domu bez oporu i jest już lepiej, leży na posłanku wyciągnięta na boku, czyli czuje się swobodniej. Nikt jej domu nie zamyka, a wręcz przeciwnie, będą ją zachęcać do mieszkania w domu.
Wydaje mi się, że takie rozwiązanie jest lepsze od kolejnej zmiany domu.

Posted

Basia da rade ;)...a ciepła buda nie jest zła jeśli Basia ją wybrała :loveu:ona instynktownie poczuła się tam bezpieczna ....może się nie znam ale wierzę w zwierzęcą intuicję ;)

Posted

Ja rowniez jestem zdania ze Basia wie co dla niej dobre. Trzeba jej dac wiecej czasu, przeciez tyle zmian w jej zyciu zaszlo w bardzo krotkim okresie czasu.

Posted

Założycielkę wątku proszę o ostateczną zmianę tytułu i przeniesienie Basi do działu szczęśliwców!!!!


Basia, o przepraszam - Brenny ;) zaprzestała użytkowania budy. Obecnie zamieszkuje w holu, na posłanku pod podestem schodów na piętro. Ma stamtąd widok na cały dom i kontrolę nad wchodzącymi na górę :cool3:
Ma apetyt, czuje się doskonale - choć jeszcze troszkę pobolewa łapka po usunięciu pazura. Ale chyba niezbyt mocno, bo Brenny biega, bawi się z kumplem (podgryza w zabawie, kotłują się na trawie) i zgodnie oszczekują przechodnów :p a głos ma jak dzwon - niski i donośny :loveu:

Posted

[quote name='Camara']Założycielkę wątku proszę o ostateczną zmianę tytułu i przeniesienie Basi do działu szczęśliwców!!!!


Basia, o przepraszam - Brenny ;) zaprzestała użytkowania budy. Obecnie zamieszkuje w holu, na posłanku pod podestem schodów na piętro. Ma stamtąd widok na cały dom i kontrolę nad wchodzącymi na górę :cool3:
Ma apetyt, czuje się doskonale - choć jeszcze troszkę pobolewa łapka po usunięciu pazura. Ale chyba niezbyt mocno, bo Brenny biega, bawi się z kumplem (podgryza w zabawie, kotłują się na trawie) i zgodnie oszczekują przechodnów :p a głos ma jak dzwon - niski i donośny :loveu:

serducho rośnie jak się czyta takie wieści :loveu::loveu::loveu:

Posted

SZPiLKA23 napisał(a):
Ciekawi mnie jak tam Basiulka :)


Szpileczko - wyżej masz świeżutkie nowinki o Basi.
Nie mogę tak nękać :roll: co chwilę telefonami nowych państwa Brenny. Na pewno będą jeszcze wiadomości i fotki - ale raczej za parę tygodni.

Jakby sie coś złego działo, to Pani Ela będzie dzwonić. Jednym słowem - wolałabym nie mieć telefonu od P.Eli bo umrę na zawał jak zobaczę jej numer na komórce :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...