ala Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Dziękuję za informację. Może uda mi się ich wszystkich sfotografować razem,to wkleję zdjęcie.Ogród trochę zmaltretowany przez psy i jeszcze nie obudził się z zimy ale wkrótce będzie ładnie to i Sofi w zielonej scenerii bedzie lepiej wyglądała.Jeżeli masz ochotę to jest kilka zdjęć z tamtego roku tutaj http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74032&page=5 mam nadzieję że dobrą stronę wkleiłam.W Dogomanii uczestniczyłam do tej pory tylko czytając wybrane wątki,od niedawna jestem zarejestrowana dlatego jeszcze kiepsko mi to wszystko wychodzi.:evil_lol: Quote
Origami-7 Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Na fotkach szczęśliwa psia rodzinka:laola: Oby wszystkie psiaki tak miały:loveu: Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Alicjo jak miło ,ze sie wpisalas ,nawet sie zastanawialam dlaczego ostatnio do mnie nie dzwoniosz ,a tu tak miła niespodzianka. Co prawda ,ja na dogo siedze żadko bo mi czasu brakuje ale nieprzypuszczałam że wkońcu tu zawitasz tym bardziej że nawet po adopcji Lusi sie nie wpisywałas . Sniezynka zdziałała cuda, a ty ze śniezynka.:lol: Quote
ala Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Nie było nas tu dawno,jeżeli jeszcze Ktoś zagląda to wklejam zdjęcia Sofii.Jest u nas 1,5 roku i nie można jej zrobić zdjęcia,bo jak tylko zobaczy aparat to ucieka.Jak już uda się ją sfotografować to wychodzi na zdjęciu jakby była umierająca.Od początku jak się u nas pojawiła ma uraz do robienia zdjęć.Nie wiem może ma jakieś złe skojarzenia.Może myśli biedaczka że po to robię jej zdjęcie żeby ją znowu komuś oddać:shake: Sofii jest cudowną suczką,zgadza się ze wszystkimi i wszyscy z nią.Niestety jak wszystkie pozostałe trochę przytyła.Walczymy z otyłością ale nie bardzo nam to wychodzi:mad:Cały czas też walczymy z kamieniem na zębach i tutaj efekty są lepsze,bo jedna strona już prawie biała.Jeżeli chodzi o narośl na plecach to nie miała operacji.Badania krwi nie wykazały żadnych zmian więc weterynarz powiedział,że jeżli nie będzie się powiększało to nie ma sensu operować.Bardzo się do mnie przywiązała i jak wychodzę z domu to zachowuje się tak jakby jej nie było.Na początku mąż się martwił że coś jej dolega.Jak zobaczy przez okno że ja wracam to zaczyna się dzikie szaleństwo.Skacze ,przewraca się na plecy,wydaje najprzeróżniejsze dźwięki,istny taniec radości.Trudno opisać własnymi słowami co ta biedna Sofii wyprawia.Zachowuje się wtedy jak mały szczeniaczek a nie stateczna pani. "" rel="external nofollow noopener"> Oczywiście jak już usiądę i położy się obok to muszę ją cały czas głaskać,bo jak tylko przestaję to łapie mnie za rękę.Śmiesznie to wygląda bo jest jeszcze Sara,która cały czas się domaga głaskania i kładzie się z drugiej strony i też łapie mnie za rękaw prosząc o głaskanie.:evil_lol: nadchodzi Nico mówiłam nie fotografuj mnie Karol zawsze zachęca Sofii do zabawy ale nie udaje mu się jej namówić Quote
wellington Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Jaka piekna biala roladeczka :eviltong: A ten mostek blekitny - jak z bajki :loveu: Sniezynka w krainie czarow ! Quote
Ulka18 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Sliczna suczynka, cudnie wyglada na tym niebieskim mostku :loveu: Jesli chodzi o jej nadwage, to ja jej wcale nie zauwazylam, jedynie to przeczytalam w tekscie ;) Prosimy o czestsze wiadomosci oraz zdjecia :modla: Pozdrawiamy :hand: Quote
ala Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Sofi życzy wszystkim Cioteczkom zdrowych,wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszystkiego najlepszego w Nowym 2010 Roku "" rel="external nofollow noopener"> Quote
Ulka18 Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Bardzo, bardzo dziekujemy za piekne zyczenia :Rose: Pozdrawiamy swiatecznie. Quote
ala Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 :BIG::laola::BIG::Cool!::BIG::Cool!::laola::Cool!::BIG: :BIG::laola::BIG::Cool!::BIG::Cool!::laola::Cool!::BIG: Quote
ala Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Przesyłamy pozdrowienia z zasypanego i przemarzniętego Krakowa:loveu: Sofi ma już dość tej zimy:mad: i z niecierpliwością oczekuje wiosny. Sofi przedziera się przez zaspy Gdzie ta wiosna:shake: Wreszcie coś zaświeciło:smile: Wieczorny spacer Quote
Ulka18 Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Piekne zdjecia :klacz: Sniezynka ladnia przybrala na wadze, to juz nie ten sam chudzielec, co w schronisku. Prosimy o wiecej zdjec , gdy tylko bedzie mozliwosc :modla: Quote
ala Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 [SIZE="5"]WESOŁYCH ŚWIĄT ŻYCZY WSZYSTKIM SOFII "" rel="external nofollow noopener"> Quote
Ulka18 Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Dziekujemy za zyczenia, my tez zyczymy spokojnych Swiat oraz Dobrego, Radosnego Roku 2011. Quote
ala Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Witajcie, dawno nas tutaj nie było ale ciągle brak czasu...:shake: Ponieważ guz na plecach Sofii zaczął się powiększać musielismy podjąć decyzję o usunięciu go.Tydzień temu w czwartek Sofii miała operację.Piszę dopiero dzisiaj,ponieważ większość czasu spędziłam z Sofii na kroplówkach i wizytach,dopiero dzisiaj dostaje leki w tabletkach.Bardzo się denerwuję bo wkrótce z Niemiec mają nadejść wyniki badań histopatologicznych z wycinka guza ,który usunięto Sofii z plecków.Wierzę że nie będą to najgorsze wieści... Za miesiąc czeka biedną sunię następna operacja,przepuklina i zęby:-(Niestety z powodu ryzyka zakażenia nie można było wykonać wszystkiego równocześnie, pozatym nie można było ciąć pleców i brzucha bo nie mogłaby leżeć na ranie:shake: Bardzo mi żal Soficzka że tyle musiała wycierpieć ale jest w tym wszystkim bardzo dzielna i nie spodziewałam się że tak dobrze to zniesie.Tak się szybko wybudziła po operacji ,że jeszcze dobrze do domu nie wróciłam a już musiałam pędzić do weta żeby łobuza trzymać pod kroplówką,bo wydziwiała i lekarki nie mogły sobie z Nią poradzić:evil_lol: Przesyłam kilka zdjęć zrobionych na drugi dzień po operacji... :-) "" rel="external nofollow noopener"> "" rel="external nofollow noopener"> "" rel="external nofollow noopener"> "" rel="external nofollow noopener"> "" rel="external nofollow noopener"> Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 ala napisał(a):Witajcie, dawno nas tutaj nie było ale ciągle brak czasu...:shake: Ponieważ guz na plecach Sofii zaczął się powiększać musielismy podjąć decyzję o usunięciu go.Tydzień temu w czwartek Sofii miała operację.Piszę dopiero dzisiaj,ponieważ większość czasu spędziłam z Sofii na kroplówkach i wizytach,dopiero dzisiaj dostaje leki w tabletkach.Bardzo się denerwuję bo wkrótce z Niemiec mają nadejść wyniki badań histopatologicznych z wycinka guza ,który usunięto Sofii z plecków.Wierzę że nie będą to najgorsze wieści... Za miesiąc czeka biedną sunię następna operacja,przepuklina i zęby:-(Niestety z powodu ryzyka zakażenia nie można było wykonać wszystkiego równocześnie, pozatym nie można było ciąć pleców i brzucha bo nie mogłaby leżeć na ranie:shake: Bardzo mi żal Soficzka że tyle musiała wycierpieć ale jest w tym wszystkim bardzo dzielna i nie spodziewałam się że tak dobrze to zniesie.Tak się szybko wybudziła po operacji ,że jeszcze dobrze do domu nie wróciłam a już musiałam pędzić do weta żeby łobuza trzymać pod kroplówką,bo wydziwiała i lekarki nie mogły sobie z Nią poradzić:evil_lol: Przesyłam kilka zdjęć zrobionych na drugi dzień po operacji... :-) "" rel="external nofollow noopener"> "" rel="external nofollow noopener"> "" rel="external nofollow noopener"> "" rel="external nofollow noopener"> "" rel="external nofollow noopener"> Ala jestescie wspaniali żeby wszyscy dbali o jedno zwierze tak jak wy o swoja gromadkę świat byłby piękniejszy Quote
Ulka18 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Dobrze, ze sunieczka juz po usunieciu guza. Pieknie to wet wykonal, szycie bardzo dokladne i czysciutko wokol rany. Naprawde fachowa robota. Trzymamy kciuki za wyniki i za zdrowie suczynki :kciuki: Taka kochana z niej malizna i w tych ubrankach wyglada tak wzruszajaco. Dziekujemy :Rose: Quote
halcia Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Dziekujemy za pomoc dla suni,widac ze twardziel z niej.Trzymamy mocno kciuki,za nia i za WAs.Serdecznie pozdrawiamy. Quote
Reno2001 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Nam pozostaje jedynie sie cieszyc, że sunia trafiła do tak superowego domu, który dba o nia jak tylko można najlepiej. Dziekujemy!!! :) :) Kciuki za szybciutkie dojście sunieczki do formy. Quote
anciaahk Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Ale slodka malizna, rozczulająco wygląda w koszulce ... :). Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia. Quote
ala Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Ogromnie się cieszę że jesteście z nami i [SIZE="4"]BARDZO DZIĘKUJĘ za miłe słowa i wsparcie...:loveu: Termin operacji Sofi ciągle się przesuwał.Najpierw wyszły złe wyniki wątroby(otłuszczona),jak ją podleczyliśmy to zaczęły się mrozy.W końcu wszystko było już dograne i 25 marca z wygłodzoną Sofi stawiłyśmy się rano u lekarza.Sofi dostała juz trzeci zastrzyk i właśnie miała dojechać lekarka i zająć się już narkozą ale niestety nie dojechała bo miała wypadek,wjechał w Jej samochód Tir.Na szczęście ucierpiał tylko samochód ale o operacji nie mogło już być mowy i wróciłyśmy z Sofi do domu.Najgorsze było to ,że biedna sunia musiała głodować jeszcze do wieczora a od pewnego czasu zrobił się z Niej okropny żarłok.Miseczkę jedzenia połyka na dwa razy więc muszę dawać Jej ostatniej jeść ,bo ma mniej czasu na objadanie innych.Dlatego głodzenie Jej od śniadania do operacji na następny dzień przy siedmiu psach to istny koszmar.Była taka zawiedziona a mnie było tak przykro że muszę Ją głodzić...Do operacji rano jadła gotowane(pierś z kurczaka,ryż+ marchew) a wieczorem karmę weterynaryjną odchudzającą i efekty były widoczne.Niestety chyba znowu przytyje bo po tak wykańczającej operacji nie będę Jej osłabiać odchudzaniem i dwa razy dziennie je piersi z kurczaka z dodatkami.Od kilku miesięcy Sofi dostawała spirulinę,scanomune,witaminy,Reisi i Ojibwa(powstrzymuje namnażanie się komórek nowotworowych)Mam nadzieję że wszystko to pozwoliło wzmocnić Jej organizm i będzie walczyć z chorobą.Od momentu operacji dostaje tylko leki od lekarza.Jak już będzie po wszystkim to wrócimy do ziół Ojibwa.Jedynym problemem jaki się pojawił po operacji to słabe żyły,które pękały przy próbach podłączenia kroplówki.Udało się w końcu założyć na tylniej łapce i jakoś żyły wytrzymały.We wtorek Sofi miała badaną krew w celu sprawdzenia nerek,ponieważ u starszych psów lubią po narkozie szwankować,na szczęście u Soficzka wszystko jest O.K Jedynie sen z oczu spędza nam oczekiwanie na wyniki wycinka... Rana powinna być cięta wzdłuż placów ale położenie i kształt guza sprawiły że lekarka musiała zrobić cięcie w poprzek.Mam nadzieję że skóra się zrośnie i nie będzie problemów(delikatnie smarujemy przy szwach żelem scanomune).Uprzedziła mnie lekarka, że ze skórą u starszego psa mogą być problemy i nie zawsze goi się tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Ale myślę ,że jak tyle kochanych Cioteczek trzyma kciuki za Sofi to wszystko musi się udać...:smile: Quote
Ulka18 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Trzymamy, trzymamy mocno kciuki za Sofijke :kciuki: Na pewno ranka sie zagoi, juz widac, ze jest bardzo ladnie zeszyta, czysciutka i rowna. I tak to jest z naszymi psiakami, jak sie ma ich kilka, ze zawsze sie cos przyplacze. U mnie tez jak nie koty, to psy i tak w kolko, ale zawsze do przodu! Najwazniejsze jest, zeby zwierzaki byly zdrowe i szczesliwe. Quote
anciaahk Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Ala macie 7 psow? Cudownie opiekujecie się Sofi, aż miło się czyta :). Quote
Reno2001 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Ja też przesyłam ciepłe mysli. Bedzie dobrze. Na pewno! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.