Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

"witam
ja pisze do panstwa z allegro co do tych psiaczków...
po pierwsze chcialabym powiedziec jak dobrze ze istnieja ludzie o
serduchu kochanym dla psiakow...niewiem ale czytajac i ogladajac to co
wypisaliscie na aukcjj to normalnie -normalna osobe doprowadza do
zakrecenia sie lez...te psiaki sa naprawde slodkie i sliczne..pragne
razem z wami aby znalazly dobry dom....ja z mezem i corka poszukujemy
suczki badz pieska...i chcialabym juz podolac i obdazyc dane zwierze
moimi warunkami domowymi jak i uczuciem...ale niestety jakos zaden
sliczny slodziak niestanol na naszej drodze.....a co do waszych pieskow
przygranelabym..ale ja jestem az z dęblina z lubelskie woj...wiec zycze
powodzenia....a mimo wszystko musialam napisac..wyrazic co
czuje...bardzo udezyla mnie ta aukcja wewnetrznie...pzdr"

Takiego maila dziś dostałam aż miło się czyta;)

oraz dostałam takiego że jeśli szczeniaczka przywioze do Nowego Tomysla i piesek bedzie zadarmo to jamnika wezme:angryy::angryy::angryy::angryy:

  • Replies 237
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fajny mail! :)
a co do drugiego to pff.. idiota i tyle.. mysli ze łaske Ci zrobi, najlepiej to mu go przywiezc za darmo, zaszczepic i dac darmowa karme na rok.. :angryy:

Posted

xxxx52 muszę Ci napisać, że przykro mi się zrobiło, czytając twoje wypowiedzi na temat bud, pracy, itd... Skąd w tobie taka zażartość i wściekłość?
Zdaję sobie sprawę, że nie każdy pies nadaje się do budy, że są "budy" i budy, że są właściciele, którzy mimo mrozu, codziennie wyjdą na podwórko pobawić się z psem i zabiorą na spacer i tacy, którzy tylko miskę mu podetkną pod nos lub nawet nie. Nie generalizujmy jednak... :angryy:
Mojego psa (mix bernardyna), jeszcze kilka lat temu, nawet siłą nie dało się wciągnąć do domu. Szczególnie zimą. On uwielbiał śnieg, zakopywał się w nim i tak leżał. Teraz ma 13 lat i woli w domu siedzieć, bo nie ma już tak grubej sierści i marznie.
Jeśli chodzi o pracę, to faktycznie niewiele osób posiadałoby psy, jakieś 16% społeczeństwa, bo tyle wynosi bezrobocie :diabloti:. Choć moim zdaniem lepiej wydać psa osobie pracującej, niż bezrobotnej. Bo ta pierwsza będzie miała pieniądze na weta i utrzymanie psa, a u tej drugiej istnieje prawdopodobieństwo, że pieniędzy na utrzymanie psa nie wystarczy. Takie jest moje zdanie!
Dzieci... kolejna sprawa, w której się z tobą nie zgadzam. Tzn do małego dziecka psa bym nie wydała. Do większego jednak, czemu nie. W końcu większość z nas miała psy w dzieciństwie i czy tym psom działa się krzywda? Moim na pewno nie.

Przykre jest to, że tak na mnie wskoczyłaś. Wszyscy spotykamy się na dogomanii, aby pomagać zwierzętom. Wszyscy im pomagamy. Każdy z nas chce dla nich jak najlepiej. Psy, które wyadoptowałam, są szczęśliwe w nowych domach, a z ich obecnymi właścicielami jestem w stałym kontakcie. Nie przesadzaj zatem i nie obrażaj innych. Takie wypowiedzi źle świadczą tylko o tobie.

Posted

Wracając do szczeniorków:

Wczoraj zadzwoniła do mnie pani z Warszawy w sprawie łaciatego Grubcia. Rodzina ma 6 letnie dziecko, wychowane ze zwierzętami. Mieli papugę, ale niestety odeszła za TM. Strasznie to przeżyli. Papuga jeździła z nimi nawet na wakacje. ;) Znaleźli aukcję na allegro, spodobał im się Grubcio. Powiedzieli, że będą go zabierać na wakacje, że jest to przemyślana decyzja, że dziecko jest już wystarczająco duże. Zgodzili się na wizytę przedadopcyjną.

KaRa, jak ci się podoba pomysł wyadoptowania Grubcia tym ludziom?
Kłopot tylko z transportem.

Powiedziałam im, że jeśli będzie problem z dowiezieniem psa, to poszukam im jakiejś bidy w Warszawie i okolicach.

Posted

GrubbaRyba-jaka wscieklosc,zazartoscß:crazyeye:jest to moje zdanie i nie tylko moje!
wszystkie moje kolezanki i ja oczywiscie twierdzimyze,,ze zaden pies nie nadaje sie do budy i kojca!!!!!!!!!
nie adoptujemy pieskow np.szczeniakow jezeli cala rodzina pracuje,musi jedna osoba byc w domu ,adoptujemy szczeniaki tak okolo dla dzieci,od10 lat(wszystko zalezy tez od rodzicow,od wychowania,doswiadczenia)
nie adoptujemy psow mlodych osobom po 65 roku zycia,bezrobotnym,duzych psow do malych mieszkan,na prezenty gwiazdkowe czy imieninowe,
kastracje to podstawa,kontrole bez zapowiedzi stosujemy,
Tak adoptujemy juz latami,mamy b.rzadkie powroty ,czy jestesmy zawiedzione adoptcjami
Mieszkam na wsi ,prawie kazdy ma psy i kilka kotow,a le nie zauwazylam zeby pies jakikolwiek spal w budzie ,bo bud nie ma!!!!!!!!!!!
To o zawzietosci i wsieklosci nie ma nic wspolnego ,jest tylko inne podejscie spoleczenstwa do zwierzat i inne myslenie ,nic wiecej!Poza tym od godziny dziesiatej jest cisza nocna i zaden pies nie moze szczeknac,i nie szczekaja bo wszystkie sa zamkniete w domach:lol:

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Wracając do szczeniorków:

Wczoraj zadzwoniła do mnie pani z Warszawy w sprawie łaciatego Grubcia. Rodzina ma 6 letnie dziecko, wychowane ze zwierzętami. Mieli papugę, ale niestety odeszła za TM. Strasznie to przeżyli. Papuga jeździła z nimi nawet na wakacje. ;) Znaleźli aukcję na allegro, spodobał im się Grubcio. Powiedzieli, że będą go zabierać na wakacje, że jest to przemyślana decyzja, że dziecko jest już wystarczająco duże. Zgodzili się na wizytę przedadopcyjną.

KaRa, jak ci się podoba pomysł wyadoptowania Grubcia tym ludziom?
Kłopot tylko z transportem.

Powiedziałam im, że jeśli będzie problem z dowiezieniem psa, to poszukam im jakiejś bidy w Warszawie i okolicach.


Jeślibym znalazła osobę która sprawdziłaby dom tych ludzi to jak najbardziej wyadoptowałabym im psa, jeśli ludzie byliby OK. A z transportem może by sie pokombinowało na dogomanii

Posted

xxxx52 napisał(a):

Mieszkam na wsi ,prawie kazdy ma psy i kilka kotow,a le nie zauwazylam zeby pies jakikolwiek spal w budzie ,bo bud nie ma!!!!!!!!!!!
To o zawzietosci i wsieklosci nie ma nic wspolnego ,jest tylko inne podejscie spoleczenstwa do zwierzat i inne myslenie ,nic wiecej!Poza tym od godziny dziesiatej jest cisza nocna i zaden pies nie moze szczeknac,i nie szczekaja bo wszystkie sa zamkniete w domach:lol:


Na jakiej wsi mieszkasz?
Ja też mieszkam na wsi, tzn teraz mieszkają tam moim rodzice, ale mieszkałam z nimi wiele lat. Jest to normalna wieś, 104 domy, koło Tomaszowa Maz. Oprócz mojego psa i jeszcze kilku, psy z reguły nie mają wstępu do domu. Moje pogadanki z mieszkańcami pomogły o tyle, że w wielu domach, zamiast łańcuchów pojawiły, się kojce i lepsze budy w niektórych przypadkach. Psy szczekają tam cała dobę. Część z nich biega luzem. Czasem nawet po ulicy. :angryy: Tak niestety wygląda wieś polska. Nie pochwalam takiego traktowania psów, ale nie wszystko da się zmienić od razu.

U mnie od zawsze były psy. Od zawsze też mogły wybierać, czy chcą być w domu, czy w budzie. Do niedawna miałam dwa psy, jeden wolał mieszkanie w budzie (mix bernardyna), drugi w domu i spanie w łóżku (bokser). Każdy mógł wybrać, wejść do domu, kiedy chciał i wyjść z niego, kiedy chciał. Żaden nie był zamykany w domu. Jeśli miał ochotę na siku w nocy lub na "pogawędkę" z innymi psami, po prostu wychodził na podwórko. Żaden z moich psów nie był nieszczęśliwy z tego powodu. Dlatego nie uważam, aby budy były złe. Mój pies ma dużą, ocieplaną budę. Często leży w niej, bo z niej ma widok na całe podwórko i wie, co się wokół dzieje. Zamknięty w domu od razu ział i był niespokojny, biegał od okna do okna, aby zobaczyć, czy nikt niepożądany się nie zbliża. Po 15 minutach już piszczał, aby go wypuścić. Dodatkowo jest to pies, którego zabraliśmy ze schroniska 10 lat temu i na początku, przez 2 miesiące mieszkał z nami w bloku, bo wtedy kończyliśmy dom. W bloku spał na balkonie, bo w mieszkaniu było mu za ciepło.

Posted

KaRa_ napisał(a):
Jeślibym znalazła osobę która sprawdziłaby dom tych ludzi to jak najbardziej wyadoptowałabym im psa, jeśli ludzie byliby OK. A z transportem może by sie pokombinowało na dogomanii


Ja mogę sprawdzić ten dom, ale niestety w przyszłym tygodniu, bo w tym nie mam już czasu.

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Ja mogę sprawdzić ten dom, ale niestety w przyszłym tygodniu, bo w ten nie mam już czasu.

Świetnie! A bałam się najbardziej,że Grubcio nie znajdzie domu bo wygląda tak zwyczajnie;). To ja juz może tak wstępnie poszukam transportu jakby co;)To mogłabyś odpisać tym ludziom,że sprawdzisz dom?;)

Posted

KaRa_ napisał(a):
Świetnie! A bałam się najbardziej,że Grubcio nie znajdzie domu bo wygląda tak zwyczajnie;). To ja juz może tak wstępnie poszukam transportu jakby co;)To mogłabyś odpisać tym ludziom,że sprawdzisz dom?;)


Jasne, sprawdzę i napiszę do nich.

Posted

[quote name='xxxx52'],
ze zaden pies nie nadaje sie do budy i kojca!!!!!!!!
a ja sobie nie wyobrazam sliniacego bernardyna w domu.. :) i takiego bym pewnie nie kupila ;)

nie adoptujemy pieskow np.szczeniakow jezeli cala rodzina pracuje,musi jedna osoba byc w domu

w Polsce to raczej nie możliwe, chyba że tatuś jest inzynierem czy kims innym.. u nas aby utrzymac rodzine musi pracowac oboje rodzicow, pantwo nam raczej nie pomoze, wiec wieksza czesc spoleczenstwa nie moglaby miec psa. I tutaj sie z Toba nie zgodze, bo wystarczy dobrac psa ktory nie potrzebuja bardzo duzo kontaktu z właścicielem, ale i labka mozna nauczyc do zostawania 8h samego.. psy z reguly przesypiaja gdy wlascicieli nie ma w domu. I poza tym gdy gdzies wyjezdzamy np. nie ma nas cały dzien i noc to psa nikomu nie dajemy, bo zle czuje sie u "obcych" sąsiadka dostaje klucz i wyprowadza psa, woli siedziec u siebie.

adoptujemy szczeniaki tak okolo dla dzieci,od10 lat(wszystko zalezy tez od rodzicow,od wychowania,doswiadczenia)

Wiesz tutaj się z Toba troche zgodze i trochę nie, gdy rodzice umia wychowac dziecko i psa jednoczesnie to ja nie widze przeciwskazan, ale np. w Irlandii dzieci sa tak rozpieszczone i tak nie posluszne (oczywiscie nie wszystkie) ze tez bym psa takiej rodzinie nie dala, ale w Niemczech sytuacja wyglada podobnie co do dzieci, niestety.

nie adoptujemy psow mlodych osobom po 65 roku zycia,bezrobotnym,

tutaj jestem jak najbardziej za, to dość brutalne posuniecie, ale tak jest zdecydowanie lepiej dla zwierzat.

duzych psow do malych mieszkan,

Tak jak pisalam wyzej, bernardyna nie chcialabym ani w mieszkaniu ani w domu (ze wzgledu na ogromne slinienie) ale np. rottek? doberman? dlaczego nie? Bo pies duzy? Moi sasiedzi mieszkaja w kawalerce jakies 35m2? maja rottka, ale pies ma zdecydowanie lepiej niz niektore w domach z ogrodem, 3x dziennie idzie na łąki gdzie biega luzem i nie wazne czy pada, leje, czy cieplo czy snieg, pies ma ruch.

na prezenty gwiazdkowe czy imieninowe,

eh.. niestety juz sie boje co bedzie w schroniskach po swietach :(

kastracje to podstawa,

Polska w tym kierunku zaczeła się rozwijać, ale na efekty bedzie trzeba poczekac..

kontrole bez zapowiedzi stosujemy,

to też jest dobre, ale nie wiem na jakiej zasadzie to u was dziala? Przez całe zycie psa to stosujecie?

Kara poki co sie nie ciesze bede dopiero jak maluch bedzie w nowym domku! :)

Posted

Asia & Ginger napisał(a):
Borcia, dokładnie to samo pomyślałam jak go zobaczyłam. :cool3: :loveu:
To mój ulubieniec. :loveu:

;) Z wiadomych względów to też mój ulubieniec. Właśnie doczytałam, że ma szansę na dom :multi:

Posted

KaRa_ napisał(a):
Świetnie! A bałam się najbardziej,że Grubcio nie znajdzie domu bo wygląda tak zwyczajnie;). To ja juz może tak wstępnie poszukam transportu jakby co;)To mogłabyś odpisać tym ludziom,że sprawdzisz dom?;)

Jak zwyczajnie? Jak zwyczajnie? :mad:
Toż on jest najładniejszy z całej czwóreczki. :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
Jest taki torciowaty. :cool3: :loveu: :evil_lol:

Posted

dziewczyny nie kierujcie sie uroda przy adopcjach tylko charakterem psiaka gdyz uroda czesto przeszkadza w zyciu;)
Torcikowaty to znaczy jaki -terierek mix,z temp.wesoly ,zadziorny,dominujacy,dominuje w grupie,czy jest podporzadkowany itd??????????????to sa zalety albo wady ktore powinny sie brac przy szukaniu odpowednich rodzin!

Posted

[quote name='xxxx52']dziewczyny nie kierujcie sie uroda przy adopcjach tylko charakterem psiaka gdyz uroda czesto przeszkadza w zyciu;)
Torcikowaty to znaczy jaki -terierek mix,z temp.wesoly ,zadziorny,dominujacy,dominuje w grupie,czy jest podporzadkowany itd??????????????to sa zalety albo wady ktore powinny sie brac przy szukaniu odpowednich rodzin!
xxxx52, tym razem się z Tobą zgadzam. Nie powinno się patrzeć tylko na wygląd psiaka, bo najważniejszy jest jednak charakter.

A torciowaty, to miało znaczyć, że jest podobny do Tory, która jest suczką BORY, przynajmniej z pyszczka jest podobny. ;)

Posted

zaba14 - ja mam dużego śliniącego się psa w mieszkaniu. Powiem więcej - znam wielu takich co mają wielkie śliniące się psy (w tym i bernardyny) w mieszkaniach/domach i sobie chwalą ;-)

Posted

PaulinaT napisał(a):
zaba14 - ja mam dużego śliniącego się psa w mieszkaniu. Powiem więcej - znam wielu takich co mają wielkie śliniące się psy (w tym i bernardyny) w mieszkaniach/domach i sobie chwalą ;-)


Paulina ja absolutnie nie powiedziałam ze takich psow się nie trzyma w mieszkaniu :) ale ja bym takiego nie chciała ;) każdy ma to co lubi, podobaja mi sie bernardyny, dogi itp. ale sliniacy sie pies w domu u mnie? niee.. :) mam nadzieje że Cie nie uraziłam tym co pisałam wcześniej, bonie chciałam ;)

Kazdy pies moze mieszkac w bloku, jesli zapewnimy mu duza ilość ruchu, acz kolwiek np. kaukaz? nie bardzo, ma duzy instynkt obrony i moga byc problemy z takim psem, ale jesli ktos chce? jego wola ;) grunt aby pies był dobrze zabezpieczony :lol:

Sama mieszkam w mieszkaniu w bloku i od zawsze chciałam mieć dobermana i nie widziałabym żadnych przeciwskazań, mieszkam przy polach, pies miałby gdzie się wybiegać, ale jednak rozum mówi że pies za duży, bo gdyby był jakis wyjazd na wakacje, a psa nie mogłabym wziąć to rodzice nie byliby szczęśliwi gdybym im psa podrzuciła na 2 tyg. :lol: takiego kolosa :lol:
jednak czas wszystko pokaze ;) wszystko sie zdarzyc moze.

Posted

Kolejna osoba pyta o Grubcia od rodziny z Leszna

Wysyłam PW z kontaktem do tego Pana


"Dzień Dobry ! Ogl±dałem wła¶nie zdjecia psiaka jest bardzo słodki. Jeżeli jest jeszcze możliwo¶ć zabrania go od państwa
to byłbym bardzo wdzięczny. Tego pieska chciałbym podarować moim dzieci± a w szczególno¶ci mojej córce Agatce która
niedawno przeszła baradzo cieżk± chorobę. Agatka kiedy widzi zwięrzęta to widać u¶miech na jej twarzy. Jeżeli jest to
możliwe prosze o kontak to mój nr. telefonu 697..."

"Chodziło mi o tego pieska http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=19841
. Tel. mojej żony 697... proszę tylko zadzwonic i powiedzieć o co chodzi a żona oddzwoni - powiem jej że będzie ktoś dzownił w sprawie pieska.
POzdrawiam
Krzysztof"

Posted

Dywan po tych maluchach nadaje się do prania:roll::roll:za co muszę z własnej kieszeni wyłożyć bo rodzina zabije

ale jak nie pozowlić się na nim im bawić:evil_lol:




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...