grzenka Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 plamka napisał(a):Podjęłam 4krotną próbę wysłania przelewu przez telefon banku BPH. Również na to drugie - różniące się dwiema cyframi konto. System informatyczny banku tego nie przyjmuje. Coś jest nie tak Jak komuś sie uda niech da znać. Przed chwilą przelałam 20 zł na szczeniątko - tylko tyle mogę przed wypłatą. Udało się na ten drugi nr konta czyli ten z końcówką: 1518 0042 - ukazało mi się Bank PEKAO S.A.o/Sulejówek i poszło bez problemu:lol: Quote
albiemu Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 ja też mam problem z przesłaniem kasy - kurcze Tak się zastanawiam, w lecznicach może zostawić ogłoszenia, że szczenie szuka domu. Czasem ludzie pytają o szczeniaki może się uda. Quote
Hotel KADIF Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 grzenka napisał(a):Przed chwilą przelałam 20 zł na szczeniątko - tylko tyle mogę przed wypłatą. Udało się na ten drugi nr konta czyli ten z końcówką: 1518 0042 - ukazało mi się Bank PEKAO S.A.o/Sulejówek i poszło bez problemu:lol: QRCZE!!! Przepraszam wszystkich! Oczywiście 1518 0042 końcówka! A sprawdzałam dwa razy :stupid::shake:. Maluch jest ok. "Tylko" łapka złamana! :multi: Przez 3-4 tygodnie będzie chodził w gipsie. Jeny, na takie przejechanie.. a jemu praktycznie NIC :crazyeye:! Quote
Esia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 kurcze, zapytam się mojego faceta czy nie moglibyśmy małego wziąć na DT, albo chociaż do wygojenia łapy. nie obiecuję, że się zgodzi ale zapytam :razz: Quote
plamka Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 DIF - 25 zł, nareszcie poszło Zdrowiej maluchu Quote
Hotel KADIF Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Rozmawiałam z menadżerką. Nie odroczą opłaty, ani nie rozłożą na raty :angryy:. Zła jestem jak nie wiem, bo jak rozmawiałam wczoraj nie było mowy o żadnej pieprzonej dobie hotelowej. A teraz 50 zł za dobę z czółka :shake:. Menadżerka ma dowiedzieć się jakie są dokładnie koszty leczenia i pobytu i mam ok. 18 zadzwonić. Mają puszkę na bezdomne zwierzęta. Jeśli coś tam jest przeznaczą na koszt leczenia Malucha. Quote
Hotel KADIF Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Esia napisał(a):DIF, w której lecznicy jest maluch ? Na Gagarina 5 w Warszawie. Quote
Esia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Ja, tak jak obiecałam będe gadała z facetem wieczorem, może uda mi się go namówić choćby na DT. Jak wygląda sytuacja finansowa pieska w lecznicy, jaki jest dług i kiedy trzeba go spłacić ? Quote
Tigraa Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Aniu napisz mi " w pigułce" wszytko co wiesz o nim, wiek, wielkość, charakter, czy będzie wymagał leczenia i jakiego. Poproszę Tomka o Allegro, a ja napiszę tekst. Podać kontakt do Ciebie? Quote
madzia828 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Dif kasę przelałam, ale z tym kontem pokręciłaś 3 razy przelew robiłam ale w końcu poszło :p 77 1240 2148 1111 0010 1518 0042 tutaj Ci 0 brakowało ale w końcu się pokapowałam o co chodzi :roll: Quote
Hotel KADIF Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Odpowiem "w pigułce" ;) Esiu! Byłoby super, jakbyś wzięła go na DT. W sprawie długu rozmawiałam przed chwilką z menadżerką Kliniki. Powiedziała, że wynosi max 150 zł. Trzymamy ją za słowo. Ponieważ piesek jest bezdomny nie policzą za doby hotelowe. I chwała im za to, bo 50 zł to naprawdę przegięcie :shake:! Piesek jest do odbioru w Warszawie, w lecznicy MuliVet na ul. Gagarina 5. Aniu! Pies ma ok. 3-4 miesięcy. Jest malutki, taki między kostką a łydką :evil_lol:. Jest strasznie sympatyczny. Jak dziewczyny w lecznicy do niego podchodzą od razu ogonek w ruch. Z tego co wiem ma łapkę w gipsie, ale nie sztywnym tylko w jakimś "miętkim" :crazyeye:. Złamanie jest proste, bez przemieszczeń. Łapka powinna być w gipsie przez 6 tygodni, ale po czterech powinien być wykonany rentgen i jeśli będzie ok. gips można będzie zdjąć wcześniej. Przepraszam wszystkich jeszcze raz za zamieszanie związane z numerem rachunku. Nieprzytomna jestem :oops::diabloti:!! Quote
albiemu Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Dif nie przepraszaj to są spore emocje - wiem o tym. Kiedys jechałam z ojcem dwupasmówką i jakaś baba potrąciła przed nami szczenię - oczywiście nie stanęła. Szczenie poleciało na drugi pas a tam jechał autobus - nie wiem jak to zrobiłam, ale zaczęłam się drzeć do ojca aby sie zatrzymał i wypadłam z jeszcze jadącego auta praktycznie pod autobus aby zabrac szczenię. Dostałam taaaaakiiiii opie.....l od kierowcy i ojca, że hej!!! Szczenie było przerażone, wyło i zmarło mi na rękach. jakby mało tego było wypadł właściciel z pretensjami, że zabilismy jego psa. Nawet nie tłumaczyłam...... wiedziałam, że szczenie odeszło głównie z przerażenia. Takich psich oczu pełnych lęku nie widziałam .... Nic nie poradzimy na to słuchajcie. Ja jak jadę z miśkiem moim i jest zwierzak na jezdni to się zatrzymujemy ja sprawdzam czy żyje czy nie i zabieram go z jezdni. Kiedys kociak na osiedlu z przetrąconym kręgosłupem leżał na jezdni trzy dni zanim ktos się zorientował, że wciąż żyje.Kociakowi też się nie udało. Dlatego mój apel - nie wazne, że się gapią, trąbią - sprawdzajcie czy potrącony zwierzak żyje czy nie .... Quote
Hotel KADIF Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Wpłaty na potrąconego szczeniaczka: Bardzo proszę o podawanie swoich nicków (chyba tak to się nazywa i pisze :evil_lol:), bo inaczej się pogubię od kogo wpłynęło! 1. 20 zł - Marzena :Rose:, dzięki wielkie!!!!! Quote
gamoń Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Szukajcie tymczasu ,bo moze zdarzyc sie tak ,ze klinika zadzwoni po straz miejska i zabiora szczeniaka na Paluch.Jak tylko zobacza ,ze nie ma zapłaty.:shake:Niesety tak kliniki robią Quote
Hotel KADIF Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 albiemu napisał(a):Nic nie poradzimy na to słuchajcie. Ja jak jadę z miśkiem moim i jest zwierzak na jezdni to się zatrzymujemy ja sprawdzam czy żyje czy nie i zabieram go z jezdni. Kiedys kociak na osiedlu z przetrąconym kręgosłupem leżał na jezdni trzy dni zanim ktos się zorientował, że wciąż żyje.Kociakowi też się nie udało. Dlatego mój apel - nie wazne, że się gapią, trąbią - sprawdzajcie czy potrącony zwierzak żyje czy nie .... Wczoraj jak jechałam w jedną stronę nie widziałam potrąconego kota, a jak zawracałam leżał na środku. Zawróciłam i sprawdziłam. Nie żył!!! A po godzinie ten maluszek ..... Jakies fatum chyba nade mna wczoraj...:-(:-(:-(:-( Quote
Tigraa Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 DIF napisał(a):Wczoraj jak jechałam w jedną stronę nie widziałam potrąconego kota, a jak zawracałam leżał na środku. Zawróciłam i sprawdziłam. Nie żył!!! A po godzinie ten maluszek ..... Jakies fatum chyba nade mna wczoraj...:-(:-(:-(:-( Aniu, nic innego, tylko tzw. ludzie robią "porządki przedświąteczne". To przykre, ale niestety tak jest w tym naszym chorym kraju... Najwiecej wyrzuconych zwierzakow jest przed świętami i przed wakacjami... Quote
gallegro Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Ania-tygrysiczka napisał(a):... Poproszę Tomka o Allegro, a ja napiszę tekst. Podać kontakt do Ciebie? Czekam na opis... Quote
GrubbaRybba Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Esia, jak tam pertraktacje z TZem? Czy już coś wiesz? Dziś zaglądałam na konto, miałam nadzieję, że będzie już kaska i będę mogła wpłacić, ale niestety nie ma. Pusto na tym moim koncie. Wpłacę w poniedziałek. Maluszku, musisz mieć jakieś imię. Cioteczki, musimy coś wymyślić, bo on taki bezimienny :-(. Ja proponuję LEON. Quote
Esia Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Nie wiem od czego jest skrót TZ , ale mój narzeczony się nie zgadza :( Ma taką pracę że wciąż go nie ma - nawet kilkanaście godzin dziennie + delegacje. Obiecał że jak tylko się to zmieni wrócimy do tematu, na razie przekonał mnie że pies w pustym mieszkaniu po prostu by się męczył :( Tak więc bardzo mi przykro, rozmawiałam już o tym z DIF wczoraj wieczorem. Quote
GrubbaRybba Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Esia napisał(a):Nie wiem od czego jest skrót TZ , ale mój narzeczony się nie zgadza :( Ma taką pracę że wciąż go nie ma - nawet kilkanaście godzin dziennie + delegacje. Obiecał że jak tylko się to zmieni wrócimy do tematu, na razie przekonał mnie że pies w pustym mieszkaniu po prostu by się męczył :( Tak więc bardzo mi przykro, rozmawiałam już o tym z DIF wczoraj wieczorem. Szkoda :-(. W takim razie nadal szukamy DT lub stałego domku. Quote
Hotel KADIF Posted November 30, 2007 Author Posted November 30, 2007 Jestem w ciężkim szoku!!! :eek2: Szczeniorek ma domek!!!![SIZE=2] Pokochała go pracownica lecznicy MultiVet!! Zabrała go do siebie już wczoraj późnym wieczorem! Uważam, że domek super! Osoba kochająca zwierzęta a "na miejscu" ;) opieka weterynaryjna!!! Nowa właścicielka szczeniaczka zobowiązała się do pokrycia długu w lecznicy! :Rose::Rose::Rose:. I do przesyłania zdjęć z nowego domku na mojego maila :mad::evil_lol:!! A dzisiaj ma lecieć do sklepu po "wypas" dla malucha. Wobec tego w najbliższym czasie dokonam zwrotu wpłaconych kwot, przesłanych na moje konto przez dogomaniaków!!! Przekazanie środków może być utrudnione przez weekend, ponieważ Bank Pekao SA integruje się z BPH i systemy będą działać nie za bardzo :shake:. Jeśli ktoś nie otrzyma zwrotu wpłaconej kwoty proszę o info na PW lub na wątku! Na pewno jest jakieś psie nieszczęście, na które będziecie mogli przekazać pieniążki! [SIZE=4] Bardzo dziękuję wszystkim za chęć niesienia pomocy, podbijanie wątku, wpłaty!!! Po raz kolejny przekonałam się, że na dogomaniaków zawsze można liczyć!! Nigdy nie zawodzą!!! :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
GrubbaRybba Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 DIF to wspaniała wiadomość :multi: :multi: :multi:. Maluch będzie miał tam, jak u Pana Boga za piecem. Poza tym fachowa opieka. Cudownie!!! :multi: Quote
Hotel KADIF Posted November 30, 2007 Author Posted November 30, 2007 GrubbaRybba napisał(a):DIF to wspaniała wiadomość :multi: :multi: :multi:. Maluch będzie miał tam, jak u Pana Boga za piecem. Poza tym fachowa opieka. Cudownie!!! :multi: Ja też strasznie się cieszę!!!! Oby wszystkie nasze adopcje były takie szybkie i skuteczne! A tyle tej biedy na świecie, że nie wiadomo w co ręce włożyć :shake:! Ale Szczeniorek trafił super!! Ups, nie Szczeniorek, Pychol, Psiul - ale FRANEK[SIZE=2], bo tak od wczoraj ma na imię:loveu:! Quote
albiemu Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 DIF gratuluje serca i wyboru lecznicy :D heheheh Jak to nigdy nic nie wiadomo - baaaaardzo się cieszę! :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.