Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Maszerowaliśmy sobie w padającym śniegu i było pięknie, Tusia ubrana w czerwony sweterek od MalgosMalgos.
Na wczorajszy, wieczorny spacer wyruszałam z ociąganiem, mrozik się zrobił, wial wiatr ze śniegiem, ciśnienie spadło tak nisko, że następnym krokiem był upadek barometru ze ściany. Trasa spacerowa pusta, ani jednego człowieka z psem czy bez psa mimo dosyć wczesnej godz. 20-stej.
W drodze powrotnej zastanawiałam się nad wyższością tych z psami nad bezpsiowcami, których żadna siła z domu nie wyciągnie na spacer w taką pogodę. Wyszło mi na to, że tylko współczuć trzeba. Początek nie jest miły ale czlowiek się rozkręca patrząc na biegające radośnie pieski i wraca ze spaceru wesoły jak i one.

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

W Krakowie wydano zakaz wpuszczania psów do Parku Jordana, dużego, uczęszczanego przez czworonogi bo badania wykazały, że mocz psi jest szkodliwy...
Mnie szkodzą toksyny w różnych postaciach, wydzielane przez wielu człekokształtnych osobników zwanych ogólnie ludźmi.
Dwie klatki obok mieszka pani nie wychodząca od 10-ciu lat z domu. Ma suczkę, Karinkę, ślepą zupełnie staruszkę, do której 3 razy dziennie przychodzi inna pani i wyprowadza na spacer chociaż mieszka kilka bloków dalej. I tak codziennie przez ostatnich 10 lat.

Posted

W niedzielę TZ przyniósł cichcem jakieś smakołyki bardziej sztuczne i rozdał psom bez mojej wiedzy. A prosiłam, odgrażałam się, że jak Frotka dostanie s...ki przez niego to obudzę o każdej porze i będzie sam sprzątał. Jak zwykle to ja sprzątałam podłogę, myłam Frotkę, zmieniałam pieluchy i śpioszki do 24-tej. Sunia jest szybka, musiała zjeść większość świństwa, TZ spał u siebie w domu snem sprawiedliwego.
Tusia dalej zarasta, udka mają prawie niewidoczne prześwity, ogonek trochę łysinek od góry, od dołu długie dosyć włoski. Starsza sierść na plecach zaczyna być błyszcząca, szyja w gęstym kołnierzyku, Kleopatra pełnym, szczerbatym pyszczkiem.
Filip dostając wieczorem Royal Canin suchy prosi wyraźnie "ła-ła", Morycek nauczył się od maine coonów mrauczeć i jego głos mylę z głosem Gabora.
Wątpliwości nie mam gdy w mieszkaniu rozlega się huk, to zawsze Filipowi udaje się coś strącić.

Posted

Frotka usiłuje wstać prostując obie tylne nóżki co udaje się do pewnego mementu aż nie nastąpi niekontrolowany, całkowity wyprost. Wtedy ciężar ciała przenosi się do przodu i suczka ląduje na pysku. Po takim efekcie dlugo nie powtarza ćwiczeń.
Wczoraj była cudowna gdy bez powarkiwania przyjęła Barbi do siebie, pozwalając jej spać na swoim kocyku i przytulić się do pleców. Barbisia była nieszczęśliwa i pewnie cierpiąca po kolejnym zabiegu.

Posted

Wczoraj udałam się na obchody 1-wszej rocznicy ślubu syna, takie skromne obchody, tylko oni i ja z TZ-tem. Nic, tylko życzyć im takich samych następnych lat.
Odwieźli nas do domu i panowie postanowili wyjść z trzema psami zostawiając panie z resztą zwierzyńca. Po krótkim czasie zapukała do drzwi żona p. Tadeusza, stał sobie przy niej Fafik. Pies uciekł TZ-towi po spuszczeniu ze smyczy za pierwszym zakrętem, wrócił pod klatkę i wszedł do środka za tą panią. TZ był bardzo zdziwiony, nigdy Fafik nie uciekał. Nie powidziałam, że przy mnie.
Już później, gdy zostałam sama, podczas przygotowania kolacji kotom i psom zadzwonił telefon, do którego doszłam z Frotką trzymającą zębami moją nogawkę. Wyraźnie miała dosyć opuszczenia jej przez wredną opiekunkę.

  • 2 weeks later...
Posted

Dziękuję Wam bardzo, mało tu bywam ale dla Frotki czas mam zawsze.
Po najzimniejszych spacerach Frotka ma ciepłe tylne łapki, rusza się szybciej, jak nie do przodu to na boki. W domu goni koty dla rozrywki, nigdy agresywnie.
Jest taka reklama czegoś, co czyści zęby psom z mixem w typie suni.
Kiedyś Frotka musiała tak biegać jak ten mały, zwariowany piesek.

Posted

Diano, dziękuję Ci, poduszki też się przydadzą, Frotka przeciera kolejne od Wisełki.
Chyba już nie wierzę w to bieganie samodzielne. Chociaż w domu jej energia ma ujście dzięki Wam i Waszym śpioszkom.

Posted

:tort:

Rok temu jechaliśmy z Andrzejem do Radomia po sparaliżowaną sunię, znaną tylko ze zdjęć i opisów.
Dwa lata temu, dzień wcześniej z Olą, żoną Andrzeja po łysą Tusię ale blisko była w kolejnym DT.
Wspólnym mianownikiem tych wydarzeń był przedświąteczny okres i świadomość niemożliwości znalezienia DS dla trudnych piesków w takim czasie. Przepraszam jeśli mam przewrócone w głowie myśląc, że nikt ich nie weźmie.
Frotka okazała się mniejsza i dużo ładniejsza niż się spodziewałam, jej odleżyny za to większe.
Tylko początki były trudne, uczenie się postępowania w danych wypadkach.
Frotka dalej nie chodzi chociaż czucie wraca coraz bardziej. Ogonek reaguje na dotyk samych włosków, na spacerach nawet nieśmiało merda. Musi być słaby ten odruch bo w pampersie go nie widać, dziurka powstrzymuje za mocno.
Rodzina pomyliła się ponuro rokując, w sumie sunia dała mnie więcej niż ja jej, sił przybyło, nie mówiąc już o codziennej radości.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...