maggiejan Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Dlaczego Antos ma nie wyzdrowieć? Przecież nużyca jest ulaczalna. Quote
Aniia Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 Czy ktoś może przenieść ten temet do piesków które szukają domu ? Quote
koszalinianka Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 mieszkam w Koszalinie ... trzy miesiące temu wziełam suczkę z naszego schroniska, sunia była bardzo wychudzona i miała problemy jelitowe oraz grzyba w uszach ... jesli wezmę Antosia do siebie na tymczas to czy Antoś może zaraić moją sunię nużycą? Quote
Aniia Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 Antoś też był bardzo chory. Nie wiem czy Nużyca jest zarażliwa, jutro jak Znajomi będą z nim u lekarza to napewno się dowiedzą. A w jakim wieku jest Twoja suczka ? Jutro Antoś musi już jechać do schroniska :placz: Quote
Inaczka11 Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 To u mnie był Antoś. Jutro jadę po niego do Białogardu i potem do schroniska. Ja mam teraz inną suczkę na tymczasie ze schroniska i swoje trzy psy a mieszkam w bloku. Bardzo cieszyłabym się jeśli Antoś znalazłby Dt. Quote
maggiejan Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Koszalinianko, byłoby cudownie, gdyby Antoś mógł u Ciebie zostać, chocby jakis czas... Ja słyszałam, że nużyca nie jest zaraźliwa ani dla ludzi, ani dla zwierząt... ale dobrze by było weta zapytać o szczegóły. Quote
maggiejan Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Trzeba by się zrzucić na leczenie psiaka, gdyby trafił do DT. Zrobić bazarek... W schronie maluch sie zmarnuje...:-( Quote
emilia2280 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Dorzucam sié do DT. Czy koszalinianka wezmie jutro malucha? Albo ktos moze go odebrac do tego czasu? Maggiejan, dziéki za powiadomienie. Quote
maggiejan Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Emilko, bardzo bym chciała, aby Koszalinianka wzięła jutro malucha, ale chyba nie ma na to duzych szans... Co tu zrobić, zeby malec nie trafił do schronu...?:roll: Quote
ARKA Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 [URL]http://eksperciweterynaryjni.pl/viewpage.php?page_id=7[/URL] [COLOR=blue]Nużyca jest chorobą na temat której [B]istnieje jeszcze wiele mitów [/B]wśród lekarzy weterynarii, hodowców i właścicieli zwierząt. W ostatnich dokonano wielu odkryć i zmieniono zupełnie podejście do tej choroby. [B]Nie uważa się ją już za chorobę pasożytniczą, którą można się zarazić.[/B] U każdego nawet zdrowego psa ( jak i u człowieka) w mieszkach włosowych bytują nużeńce. U szczeniąt przechodzą one ze skóry matki w pierwszych dniach życia – jest to całkowicie normalne. U psów które chorują na nużycę w skórze stwierdza się większą ilość osobników dorosłych, ich larw i jaj. Istnieją dwie formy nużycy u psów: [B]nużyca młodzieńcza, która przechodzi wraz z wiekiem. Przyczyną jej może być słaba odporność psa, zarobaczenie, przebyte niedawno szczepienia. Jeśli zmiany są tylko miejscowe nie zaleca nawet się stosowania żadnego leczenia.[/B] Jeśli na nużycę [B]cierpi pies dorosły[/B] to prawie zawsze [B]jest to powikłanie innych chorób[/B]- takich jak zaburzenia hormonalne, nowotwory i inne choroby skóry i choroby wewnętrzne. Pani psy nie zarażają się na przemian, po prostu oba mają skłonność do tej choroby ( u tej rasy nużyca występuje dość często). [B]Należy zbadać jaka jest pierwotna przyczyna nużycy, a w zeskrobinach obserwować czy mamy do czynienia tylko z formami dorosłymi nużeńców czy też z jajami[/B]. [/COLOR] Quote
emilia2280 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Arko, dzieki za rozwianie wátpliwosci dotyczácych nuzycy. Przydaloby sié zapamiétac zródlo dla kolejnych wátków z tym problemem. Maggiejan, ja tak niesmialo myslé, ze moze moja mama wziélaby malego na DT. Bojé sié co ona na to, bo dobra kobita i zlituje sié, ale co dalej? Czy po wyleczeniu znajdziemy Antkowi dom? Quote
maggiejan Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 To byłoby cudownie, gdyby Twoja mama go wzięła, temu pieskowi pilnie potrzebny jest tymczas. Czy Twoja mama ma doświadczenie ze szczeniakami? Oczywiście, dziewczyny, które opiekowały się Antosiem od czasu znalezienia go napewno dalej będą mu szukały domu, ja też szepnę słówko tu i tam. Jeśli to ta młodzieńcza postać nużycy to może sama przejść, jeśli będzie dobrze odżywiany malec. Quote
Inaczka11 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Bardzo bym się czieszyła gdyby Antoś znalazł Dt. Jeśli ja znajdę domek dla Zuzi, która obecnie u mnie przebywa to mogłabym zabrać jeszcze Antosia do siebie. U mnie Antoś był dobrze żywiony i dostał bardzo ładną sierść a u ludzi u których jest napewno zjada tylko resztki ze stołu. A może to wcale nie nużyca ? Antoś jest bardzo grzeczny u mnie nawet jak zostawał sam to nie piszczał. Quote
Inaczka11 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 To link do wątku Zuzi [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108496[/URL] Quote
emilia2280 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Zadzwonié do mamy na przerwie w pracy i zapytam. Mama ma naszá sunié (Collie- wygláda jak Lassie) od malenkosci- tez sprowadzilam já zarobaczoná i ze wszystkimi mozliwymi chorobami. Do dzis jest leczona (ma 7 lat), ale to cudowna i pogodna sunia. Inaczko, masz jakies aktualne zdjécia Antosia? Chodzi o to jaki on jest duzy i jaki moze urosnác mniej wiécej- musze to mamie powiedziec, bo ostatnio "dostala" ode mnie na paré dni 6 "szczeniát", pojechala po nie z kartonikiem a okazalo sié, ze to byly 20kg podrostki!! Quote
Inaczka11 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Nie mam aktualnych zdjęć Antosia. Antoś nie będzie duży. Dziś o 15 po niego jadą. Ja też mam sunie collie. Quote
maggiejan Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 [quote name='Inaczka11']U mnie Antoś był dobrze żywiony i dostał bardzo ładną sierść a u ludzi u których jest napewno zjada tylko resztki ze stołu. [/quote] Nużyca uaktywnia się u piesków, których organizm jest wycieńczony, np. źle odżywionych, z niedoborem witamin, innymi chorobami; Quote
maggiejan Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 [quote name='emilia2280'] bo ostatnio "dostala" ode mnie na paré dni 6 "szczeniát", pojechala po nie z kartonikiem a okazalo sié, ze to byly 20kg podrostki!![/quote] Emilio, masz wspaniałą mamę! Jak sobie poradziła? :-o Quote
emilia2280 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Maggejan, nie pytaj, bo skutki ich pobytu mama do dzis spala na dzialce (meble z altanki w której spaly 1 noc :roll:). Najwazniejsze, ze szczésliwie sie to wszystko skonczylo, ale muszé bardzo uwazac, bo obiecalam, ze wiécej nie urzádzé im takich akcji... Quote
maggiejan Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Może ten tymczas tylko tymczasowy ;), aby malec nie trafił do schronu i czegoś innego będziemy mu szukali? Z tego co pamietam Antoś jest nieduży i grzeczny. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.