Jump to content
Dogomania

Mafia Lion King zostaje u mnie na zawsze :-) Mafia ma już DWA lata :-))


Recommended Posts

Posted

I co z koteczkami?
FIP jest chorobą wywołąna przez koronawirusy, które mutują. Koronawirusy moga podłąpac inen koty, ale większość kotów potrafi je zwalczyć. Nie wiadome czemu u niektórych mutują i powodują FIP.
Testy sprawdzają jedynie poziom przeciwciał przeciw koronawirusom, nie są w stanie potwierdzić FIP. Jedna zazwyczaj w przypadku FIP choruje jeden kotek z miotu (dużo czytałam o FIP). Tutaj raczej sprawdzałabym inne choroby np. anemię zakaźną, zniszczona wątroba, problemu z brzuchem ( wodobrzusze często), wysoka gorączka i nawroty choroby, każdy kolejny silniejszy , dochodzą kolejne obiawy, gdy bakteria wysiewa się do krwi.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wielkie dzięki pucka:loveu: wolałabym aby to Beata napisała co z Mafią, bo to ona była w lecznicy. W każdym razie kociuchy zbadane od wąsów po końce ogonów

Posted

pucka69 napisał(a):
no to czekamy na Beatę !


Jestem
Mafia czuje się lepiej.
W końcu zarazki małe reagują na leczenie.
Wyglądają lepiej.
Nadal jest zagrożenie ale mniejsze.
Jest widok na to że stworki wyjdą z tego.....
Nadal prosimy o kciuki i wsparcie....
Rachunek za leczenie będzie spory :-(.

Jeżeli chodzi o wyniki krwi to
Mufasa ma malutko leukocytów
Nalusia ma więcej od Mufasy
Obydwoje mają wysoki Aspat i Alat
Obydwoje mają obniżoną amylazę
Obydwoje mają podwyższony cukier - ale to u kotów wynika ze stresu.
Nala o dziwo mimo achondroplazji ma prawidłowy stosunek fosforu do wapnia
Mufasa też ok

Nie pamiętam dokładnie bo Nasz forumowy Jamnik wziął wszystkie wyniki i przekaże Wetowi Magikowi z San Diego.
Co dwie głowy to nie jedna.
Czekamy na odpowiedź od doktora.
Może zasugeruje jakieś leczenie lub nakieruje jakie jeszcze badania należy wykonać.

Kocurki miały zrobione Ekg wygląda na to że serce jest u nich zdrowe.
Czekamy na potwierdzenie z San Diego...

Powolutku dostają jedzenie.
Nadal są nawadniane dożylnie i mają podawane leki domięśniowo i dożylnie.

Mufasa pokazał swoje fochy pt. jak mnie dotkniesz to Cię dziabnę (chciał dziabnąć panią doktor). Czyli siły powolutku wracają.
Nalusia moje słoneczko przytuliła się do mnie bardzo mocno......
Mufasek też on mnie kocha po swojemu.....

Posted

Tweety napisał(a):
Mafia często bywała z rożnych powodów w lecznicy, mogły podłapać. W ogóle nie wiadomo co im jest:-( więc nie wiadomo jak z tym walczyć.
One takie malutkie i tyle się już wycierpiały:placz:
Mar.gajko, masz jakiś stały dostęp do tej surowicy jakby trzeba było? Żeby później nie latać z obłędem w oczach i nie szukać. A na ile wiarygodne są testery do FIP?

Jest wpłata za bazarek od Agamy, Mafijka bardzo dziękuje:loveu:


Test paskowy jeżeli o FIP nie jest wiarygodny.
Dlatego krew powinno się wysłać do Puław lub Warszawy.

Niestety Tweety ma racje maluszki od listopada wędrują po lecznicach i weterynarzach.....

Moje koty czują się dobrze.

Serdecznie dziękujemy za wsparcie. Bez Was Mafia nie miała szansy na powrót do zdrowia. :loveu::loveu::loveu:

Ps: Apsa pisałam o czarnym dobermanie Jamnika - doberman jest już spowrotem w domu

Posted

Tweety napisał(a):
Bianka ale naprawdę po cichutku, bo te zarazy maja bardzo dobry słuch i zaraz odstawią kolejne przedstawienie;)


I świetnie czytają.

Brak wiadomości z lecznicy to dobra wiadomość.

Posted

Ufffffffffff wreszcie tu dotarłam po długich poszukiwaniach. Bo ja to raczej niekumata jestem jak chodzi o sprawne porusznie się w dogo.
Tfu tfu tfu trzy razy za lewe ramię, ale cieszę się, że wiadomości są ociupinkę optymistyczniejsze. I niech tak dalej będzie :thumbs:

Posted

AMIGA napisał(a):
Ufffffffffff wreszcie tu dotarłam po długich poszukiwaniach. Bo ja to raczej niekumata jestem jak chodzi o sprawne porusznie się w dogo.
Tfu tfu tfu trzy razy za lewe ramię, ale cieszę się, że wiadomości są ociupinkę optymistyczniejsze. I niech tak dalej będzie :thumbs:


Serdecznie dziękuje za odwiezienie bardzo chorej Mafii do lecznicy.
Dzięki temu mają szanse na wyzdrowienie.

Posted

Z tego wszystkiego nie napisałam że Mafia ma panleukopenie.....:placz::placz:
Mafia dostała surowice.
Nadal są na kroplówkach i lekach podawanych w zastrzykach.
Powolutku wraca im apetyt.

Przed chwilą dzwoniłam do lecznicy - nie wytrzymałam znowu doładowałam telefon....
W lecznicy pewnie sobie myślą że jakaś stuknięta jestem - bo kto o zdrowych zmysłach dzwoni trzy razy dziennie pytać się o koty :oops::oops::oops:.


podobno im uratowałam życie podając w niedziele kroplówkę podskórną :oops: :crazyeye:.


[SIZE=2]Maluchy nie wymiotują nie mają biegunki. Nie mają wysokiej gorączki. Są nadal bardzo słabe.

Trzymajmy nadal kciuki za Mafijke.

Zaraz wystawię bazarek na Mafie.



Posted

BeataSabra napisał(a):
Jak nic złego się nie będzie działo to Mafia wraca w poniedziałek do domu.

Aż sie boję rachunku za leczenie kotków.....

Super , że im się udało . Rachunek może być spory .
Kawa Yorii kosztowała ponad 800zł , a moja trójka ponad 500, a leczona była w domu .

Posted

BeataSabra napisał(a):
Jak nic złego się nie będzie działo to Mafia wraca w poniedziałek do domu.

Aż sie boję rachunku za leczenie kotków.....


nawet mi nie mów o rachunku, bo to chyba najdroższa lecznica na świecie a na pewno w Krakowie. Niestety, wyboru nie było:shake:

Posted

Tweety napisał(a):
nawet mi nie mów o rachunku, bo to chyba najdroższa lecznica na świecie a na pewno w Krakowie. Niestety, wyboru nie było:shake:


Poradzimy sobie
A kociaki są warte wszystkich pieniędzy świata.
Najważniejsze żeby wyzdrowiały i już więcej nie chorowały ......

Gdyby moja Mała nie była tak agresywna w stosunku do kotów to bym Nale zostawiła u mnie na zawsze ......
A tak to się boję że Mała jej zrobi Krzywdę ....
Tequila jest duża to sobie radzi ale Nalutek to taka drobinka.....

Posted

BeataSabra napisał(a):

A kociaki są warte wszystkich pieniędzy świata.
Najważniejsze żeby wyzdrowiały i już więcej nie chorowały ......



oczywiście, że warte dlatego walczy się o nie bez względu na cokolwiek

Posted

BeataSabra napisał(a):
W lecznicy pewnie sobie myślą że jakaś stuknięta jestem - bo kto o zdrowych zmysłach dzwoni trzy razy dziennie pytać się o koty :oops::oops::oops:.


doskonale Cie rozumiem
sa tacy co przemierzali po 70km codzennie przez kilka dni, by kota odwiedzic + kilka telefonow dziennie :oops:

trzymam kciuki za Mafie !

pieniadze nie graja roli, gdy chodzi o zycie
to tylko pieniadze

Posted

Jola_K napisał(a):
doskonale Cie rozumiem
sa tacy co przemierzali po 70km codzennie przez kilka dni, by kota odwiedzic + kilka telefonow dziennie :oops:

trzymam kciuki za Mafie !

pieniadze nie graja roli, gdy chodzi o zycie
to tylko pieniadze


To prawda......

Jak będzie trzeba to wystawie drukarkę na bazarku czy na allegro....

Maluszki grzeczne jak będą tak grzeczne jak teraz to wrócą do mnie w poniedziałek.......

Heh już nie muszę mówić kto jestem i o kogo chodzi wiedzą że ja w sprawie mafii dzwonie.......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...