fizia Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Jakie cudowne wiadomości!!!:multi::multi: Quote
Czaka Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 Sunia była już u weta, jak Lidka wróci z pracy , to napisze coś więcej. :razz: Quote
sacred PIRANHA Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 martaa2 napisał(a): Niki - a co zrobimy z kasą dla Pestki za aniołki? Przelejemy na inną sunię w potrzebie? tak myslalam, ale po rozmowie z wetem mysle ze przelejemy dla Pesi tak jak to mialo byc na jej leczenie...ale po koleji... Quote
sacred PIRANHA Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Udalo mi sie dzis wczesniej wrocic z pracy (bardzo zle sie czuje i puscili mnie wczesniej)... wiec czas na relacje od Pestki:cool3: początkowo mielismy problemy z zgraniem sie co do transportu, odebrania itd...bylo troszke stresująco ale udalo sie:lol: rozmawialam z panią jak wracala z maluchem do domu..było wtedy juz pierwsze mini merdnięcie ogonkiem, ale nie do niej tylko do jej synka:razz: (cwaniara wie ze jak sie podlize maluchom to bedzie miec dobrze w domu...kto ją tego nauczyl, bo napewno nie ja:eviltong:) przekazalam pani wszystkie info co do leczenia wiec pani wiedziala ze na dzis byla zaplanowana wizyta u weta...wiec stwierdzili, ze skoro byla to oni ją tez od razu dzis zabiorą do weta...prosto z gabinetu do mnie zatelefonowali, bo w koncu ja jestem szczegolowo zorientowana co kiedy jak dlugo Pestka brała i jak wygladala itp Pesia miala zrobione badanie na nużeńca, ale w zasadzie wet jest pewny ze to to... ranki sie zagoiły i widac juz jest skore wiec teraz widac ze to wlasnie nużeniec gołym okiem...Pestka dostala więc zastrzyki na nużenca i witaminowy...bedzie musiala dostawac te zastrzyki przez kilka kolejnych dni...pani wie, o bazarku dla Pestki i mówi, ze bylaby wdzieczna gdyby mozna bylo przekazac jej te pieniazki (oczywiscie kwitek od weta wezmiemy jakby co)... wiec teraz leczymy nużeńca i socjalizujemy sie znowa rodzinką... wszyscy są małą zachwyceni, świetnie dogaduje sie z dziećmi w swojej nowej rodzince (jest dwojka - 6 i 12 lat)...nie potrafi sie bawić (pileczki jej nie interesują), ale na mizianko na pleckach jest chętna (czyli zupelnie jak u mnie)...mam z panią oczywiscie caly czas kontakt, podalam jej swojego maial wiec czekam na obiecane fotki...co jeszcze? hmm...tesknię za nią :placz: Quote
maciaszek Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 No to można odetchnąć i się cieszyć !!!! A Ty nie smuktaj... wiem, że małej brak, ale trafiła do fajnego domku i na pewno będzie tam szczęśliwa! Quote
Czaka Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 Niki-lidka napisał(a):Pesia miala zrobione badanie na nużeńca, ale w zasadzie wet jest pewny ze to to... ranki sie zagoiły i widac juz jest skore wiec teraz widac ze to wlasnie nużeniec gołym okiem...Pestka dostala więc zastrzyki na nużenca i witaminowy...bedzie musiala dostawac te zastrzyki przez kilka kolejnych dni Pierwszy raz słyszę, że nużeńca jest widać gołym okiem :crazyeye:. Czy ta pani trafiła do dobrego weta? Quote
Wilejkaros Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Nie wiem, gdzie Pani mieszka, ale jeśli na Pradze, to na Grochowie jest dr Wojciechowska w lecznicy Felis. Quote
sacred PIRANHA Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 wlasnie dlatego robia badania...ale wedlug tego weta to napewno nuzeniec...a ja sobie poczekam na wyniki hihi zapytam jak sie nazywa lecznia i wet... Quote
sacred PIRANHA Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Wilejkaros napisał(a):Nie wiem, gdzie Pani mieszka, ale jeśli na Pradze, to na Grochowie jest dr Wojciechowska w lecznicy Felis. podaj mi dokladny adres tej kliniki jesli znasz...obawiam sie ze ten wet do ktorego pani trafila to moze byc "naciagacz" wiec lepiej sie wybrac do jakiegos sprawdzonego (po co pakowac w psa leki skoro nawet badan nie ma potwierdzajacych na co jest chory?) a o tej klinice Felis slyszalam same dobre opinie.... Quote
Wilejkaros Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Lecznica znajduje się przy ulicy Osowskiej 84b, niedaleko Ronda Wiatraczna (Pani chyba odbierała tutaj Pestkę przy Universamie). Najlepiej dr Wojciechowska. Tel: 022 610 51 72. No i dr Dembele, ale On przyjmuje na SGGW. Quote
sacred PIRANHA Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Wilejkaros napisał(a):Lecznica znajduje się przy ulicy Osowskiej 84b, niedaleko Ronda Wiatraczna (Pani chyba odbierała tutaj Pestkę przy Universamie). Najlepiej dr Wojciechowska. Tel: 022 610 51 72. No i dr Dembele, ale On przyjmuje na SGGW. juz znalazlam stronke tej lecznicy w necie, ale i tak dzieki wielkie:) Quote
sacred PIRANHA Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 moi drodzy Pestka przestala sie drapac...po rozmowie z jej nową panią (nazywa sie Dorota, chyba łatwiej bedzie po imieniu:) ) doszlysmy do wniosku, ze odpuscimy sobie tego weta ktory nawet badan nie robil i Pestka odwiedzi lecznice Felis... w przyszłym tygodniu wybiorą sie z nia do lecznicy, porobią badanka i bedzie widaomo co i jak:) a ja czekam z niecierpliwoscia na zdjęcia Pestki, bo stęskniłam sie juz za tą mała cholerą:( siedze i wspominam ze łzami w oczach... wiec dla przypomnienia fotki z pobytu u mnie Pesia spi....jeszcze nie wie gdzie jest i co tu sie bedzie działo,ale chyba wie ze teraz moze być tylko lepiej... Pesia ze swoim nowym przyjacielem (moze nawet pierwszym przyjacielem w jej krotkim ciezkim zyciu) i moje jedno z ulubionych zdjęc, Pesia pilnuje własnych interesów i pisze na dogo...najpierw pisala "ratunku zabierzcie mnie stad!" ale jak jej palcem pogrozilam to napisala "pozdrawiam wszytskich serdecznie" :) no i sie poplakalam:) Quote
sacred PIRANHA Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 a zapomnialam napisac...Pestka w piatek wazyla 7kg...czyli przytyła u mnie dokładnie tyle ile wazyła na poczatku...podwoiła swoja mase w dwa tygodnie:) Quote
agusiazet Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Dzielna Pestka i teraz będzie już tylko dobrze!!! Quote
Wilejkaros Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 A czy u tamtych sqrw... jest jeszcze/już jakiś pies? Quote
Czaka Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Nie ma już żadnego zwierzaka, ich też nie ma. Quote
Czaka Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Niki-lidka napisał(a):moi drodzy Pestka przestala sie drapac...po rozmowie z jej nową panią (nazywa sie Dorota, chyba łatwiej bedzie po imieniu:) ) doszlysmy do wniosku, ze odpuscimy sobie tego weta ktory nawet badan nie robil i Pestka odwiedzi lecznice Felis... Myślę, że doszłyście do bardzo mądrego wniosku :happy1: Quote
sacred PIRANHA Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Timek patrzy na mnie z wyrzutem...tak jakby chcial powiedziec "byla Pestka to ciagle na spacerki chodzilismy, nie ma Pestki to mnie na dwor na odczepnego wypuszczasz!" cos w tym jest...hihi...a tak naprawde wrocilam od lekarza...tak potwornie mnie boli glowa, nie ma szans zebym zasnela, swiatlo razi, kazdy szelest to bol...wscieklizna? Quote
maciaszek Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Niki-lidka napisał(a):a tak naprawde wrocilam od lekarza...tak potwornie mnie boli glowa, nie ma szans zebym zasnela, swiatlo razi, kazdy szelest to bol...wscieklizna?Migrena... Współczuję... Ktoś powinien Cię porządnie przebadać, żeby znaleźć przyczynę (a tych może być wiele). Quote
sacred PIRANHA Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Witajcie miłośnicy Pestki! rozmawialam z Dorotą, Pestka ma sie świetnie...rzadko sie drapie,koopek w domu nie ma tylko na spacerku, siku sie zdarza ale to tez kwestia czasu...wlasciciele są cierpliwi w kazdym razie:) merda ogonkiem, nie wie co to zabawki, ale to pewnie kwestia czasu tylko...z dziecmi Doroty dogaduje sie takze super, spodobala sie bardzo zreszta calutkiej rodzince...i Pestka dzis w nocy nawet poszczekiwala jak ktos obcy sie krecil po klatce..:) pies obronny:) czekam na fotki :):):) Quote
maciaszek Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Jak fajnie czyta się takie posty !!!! :) Quote
Czaka Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 Niki-lidka napisał(a): Pestka dzis w nocy nawet poszczekiwala jak ktos obcy sie krecil po klatce..:) pies obronny:) To znaczy, iż Pestka czuje ,że jest już u siebie:loveu: Quote
sacred PIRANHA Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Romek-Zamość napisał(a):To znaczy, iż Pestka czuje ,że jest już u siebie:loveu: yhy na to wyglada...tego "weta" sobie odpuscili i pojada do poleconej przez dogomaniakow kliniki "Felis" trzeba jej zrobic badanka wiec kasa pewnie pojdzie:shake: co jeszcze...fotek sie juz nie moge doczekać... Dorota myslala, ze ma przeslac fotki dopiero jak sie zmieni, wypieknieje przytuje...ale juz ją uswiadomilam,ze ja nie wytzrymam bez swiezych zdjec wiec bede wiercic dziure w brzuchu do skutku:diabloti: Quote
Fusica Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Jestem po weekendzie i cieszę się że u Pesi wszystko O.K. Jak będziecie chciały żebyśmy z Wilejkaos pojechały na wizytkę poadopcyjna i podpisanie umowy, to czekamy na sygnał. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.