kaLOlina Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 tak tak znalazla sie wlascicielka... oto co napisalam na 'miau' i 'planecie persji'... 'po 6MIESIACACH od zagineiecia Tobiaszka ZNALAZLA SIE jego wlascicielka przez zupelny przypadek- w lecznicy gdzie bywam z Tobim od jego znalezienia po 3, 4xtyg zaczepila mnie kobitka- kupila w pazdzierniku piekna persiczke- podobna do Tobiaszka...od slowa do slowa- wyszlo ze OJCIEC JEJ PERSICZKI ZAGINAL NA TYM SAMYM OSIEDLU NA KTORYM ZNALAZL SIE TOBI MIESIAC WCZESNIEJ , ale pare domow dalej... pamietam jak odbieralam Tobiego od ludzi ktorzy go znalezli- NIKT GO NIE SZUKAL NAWET W SCHRONIE i tak od slowa do slowa- kobitka zadzwonila do pani od ktorej kupila swoja persiczke- pochodzaca z osatniego miotu Tobiaszka- pogadalysmy- i TO NA 200% JEST NASZ TOBIASZEK!! zgadza sie miejsce, nietypowa masc, obrozka a nawet krzywy zgryz-jak to ladnie Pani nazwala(ja to nazywam zebami czesciowo do usuniecia pokrytymi kamieniem co narastal dobry rok )... Tobi- kot reproduktor, PONOC z papierami(jak to sprawdzic??), PONOC zdrowy(z nie dzialajaca zupelnie trzuska i zaawansowana cukrzyca), PONOC zadbany...kobieta chce przyjechac, chce obejrzec, chca ZABRAC???? co robic??? ' dziewczyny mi duzo poradzily, na watkach tez jest sporo o prawie wlasnosci i nabycia znalezionego zwierzecia... watki: http://forum.e-wind.pl/viewtopic.php?t=2780&postdays=0&postorder=asc&start=0 http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=67451&postdays=0&postorder=asc&start=0 wtedy tez dogo nie chcialo mi dzialac... dzis napisalam: 'witam witam! wczoraj mielismy wizyteZ(nie poprzedzona zadnym telefonem- cudem sie na mnie natknela-wracalam ze Sremu ze schronu i sie nie spieszylam myslac ze zrezygnowala)- Pani sie poplakala, ale zostawila nam Tobiaszka. cukrzyca jej nie odstraszyla, ale ma juz innego kocura- bala sie walk, i do tego gdyby znow im uciekl z domu- to bylby dla niego wyrok- a sama stwierdzila ze ciagly remont, 4persy, grzywki nie sprzyjaja pilnowaniu... wiec Tobi jest nasz!! z jego stanem zdrowia coraz lepiej- nie wiecie ile dalo mi to forum! wreszcie sa jakies efekty- Tobi mniej pije mniej sika, zjada tyle ile mu podaje i to mu wystarcza;) dostaje tez jugurt naturalny- uwielbia go! nadal walczymy z infekcja- kula sie za nami koci katar ktory Tobi ze soba przyniosl- psika, dostaje antybiotyki...jak tylko mu temp skoczy to od razu ma b.zly dzien...ale mam nadzieje ze teraz bedzie lepiej!! ps Tobi ma dopiero 4,5roku- a nie jest staruszkiem jak myslelismy! ' Quote
kaLOlina Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 a oto dowody: tak Tobi wygladal w najgorszym dla niego i dla nas okresie choroby...w sumie jego stan od grudnia do stycznie byl caly czas b.zly... teraz wyglada tak- wraca do normy chlopak:) Quote
kaLOlina Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 do tego znalazlam malutkiego psiaka- trafil na przetrzymanie do naszego kolegi- to bylo 3dni temu...bylam pewna ze sie komus zgubil..wczoraj odnalazlam wlascicieli po ogloszeniach ktorymi obwiesili Lazarz- pomine ze schron nas nie skontaktowal mimo ze i ja i oni dzwonili po pare razy dziennie... oto on: Quote
GoniaP Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Ale historia!!!! Swoja drogą, ile obciążonych genetycznie kocurków przyszło na świat za sprawą Tobiasza??? No i skąd ten koci katar? Czy o nie był przedtem szczepiony? Mimo wszystko, gratuluję owocnej walki no i nowego nabytku!!!:loveu: Quote
kaLOlina Posted February 26, 2008 Author Posted February 26, 2008 Pani twierdzila ze 'od zawsze psikal'... stwierdzono zmiany zwyrodnieniowe na plucach szmery nad tchawica..-przez nieleczone infekcje...nie podaje juz antybiotykow- ilez mozna?...mam w domu: -termometr do doopki elektroniczny z myszka miki -leki wszelakie- na zbicie temp przeciwbol na kichanie katarek przeziebienia itd -wenflony kroplowki itd -o sprawach cukrzycowych nie pisze bo to oczywiste;) taka mala apteczka- w sumie sama go lecze a kontakt z wet przez tel;) a u nas jak narazie lepiej lepiej:):):) Tobi pfu pfu jak narzazie ma sie b.dobrze...cukier obnozony do mniej noz 300- co jest naszym sukcesem!!! a nieraz ma tylko 200:):):) Quote
PaulinaT Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 Cieszę się, że sytuacja opanowana. Mam nadzieję, że tak latami będzie wszystko pod kontrolą - i za to trzymam nieustająco :thumbs: i tego z całego serca Ci życzę! A jak reszta zwierzyńca? Quote
kaLOlina Posted February 27, 2008 Author Posted February 27, 2008 no i doszly KOLEJNE 4lapy...czyli chwilowo 28:diabloti::diabloti: kotka urocza...obecnie lazi po Marcelinskiej...Andrzej mnie nie zabil bo wrocil po piwku i byl w wesolym nastroju- nawet spiewal...a teraz spi:diabloti: kotka przeurocza- wiecej jutro! bardzo przymilmna, mruczy jak ja sie chwyta na rece...grubiuska:evil_lol: nie mamy kuwety- zwirek wsypalam do miski a mam tylko taka mala:roll:wiec spodziewam sie siku (tfu tfu) nie wiem sama jeszcze gdzie:oops: Quote
GoniaP Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 kaLOlina napisał(a):no i doszly KOLEJNE 4lapy...czyli chwilowo 28:diabloti::diabloti: kotka urocza...obecnie lazi po Marcelinskiej...Andrzej mnie nie zabil bo wrocil po piwku i byl w wesolym nastroju- nawet spiewal...a teraz spi:diabloti: kotka przeurocza- wiecej jutro! bardzo przymilmna, mruczy jak ja sie chwyta na rece...grubiuska:evil_lol: nie mamy kuwety- zwirek wsypalam do miski a mam tylko taka mala:roll:wiec spodziewam sie siku (tfu tfu) nie wiem sama jeszcze gdzie:oops: KaLolinko, Ty wiesz.... :Rose: Quote
kaLOlina Posted February 28, 2008 Author Posted February 28, 2008 kotka b.mila przekochana spokojniutka... na kolanka rozsiadla sie teraz na kanapie:) jej watek- w moim podpisie:) jest przekochana!!!! Quote
Hakita Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Kochana mogę Ci oddać kuwetkę narożnikową, dość porządną, choć przechodzoną........;) Jak tylko będzie potrzeba, to pisz :) Jakoś podjadę, choć auto się rozkraczyło, w razie czego coś wymyślimy......;) Quote
kaLOlina Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 bardzo bardzo dziekuje:) koteczka w nowym domeczku:) u nas dobrze tylko ja choruje a we wtorek wyjazd z Tztem i musze zdowa byc... przywioze piasek z egipskich plaz:):):):) Quote
kaLOlina Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 mam problem... zDemiulka... :( od jakis 2-3mies obserwuje zmiany w jej zachowaniu- ktore mnie niepokoja a ja nie moge znalezc ich przyczyny:shake: a)Demisia zamieszkala u nas kiedy juz byly koty- lazily jej po glowie spaly z nia...od jakiegos czasu Demisia je przegania, chwilami atakuje- wyglada to groznie choc krzywdy nie zrobila, a od jakis 2mies nie pozwala im wchodzic na lozko- jest agresywan-w nocy gdy spimy je przegania...jest SERIO JAK NIE ONA_ warczy atakuje w nocy, skacze przegania- koszmar b)Demisia stala sie zaborcza i zazdrosna- zwraca na siebie nasza uwage, klei sie i przytula...jest oczywiscie lagodna nie gryzie nie szczeka ale narzuca sie..tak jakos inaczej sie zachowuja...jak widzi kota na kolanach zaraz sie tez pcha... c)ostatnio na spacerze kopulowala (!) na jednej suczce- fakt suka zaraz po cieczce- pozniej jeszcze raz pokazywala takie akty dominacji w stosunku do innych psow- moj pies jest znany ze w 'spacerowym stadzie'- spotykamy sie wieksza grupa- zawsze byla b.nisko w stadzie i byla b.ulegla d) w tym tyg po raz pierwszy (!) od kiedy u nas jest zniszczyla cos kiedy zostala sama!!!!! NIGDY nic nie niszczyla a teraz 2dni pod rzad- doslownie rozprula mi materac od lozka... co ja mam robic?? ona sie zmienia!!! dalej wobec nas jest posluszna grzeczna, przyznam tez ze z powodu swej lagodnosci jest b.rozpieszczona...:shake: ale teraz jakby chciala osiagnac coraz wyzsza pozycje... jak mam zapobiec jej zachowniu?? HELP! Quote
GoniaP Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 kaLOlina napisał(a): co ja mam robic?? ona sie zmienia!!! dalej wobec nas jest posluszna grzeczna, przyznam tez ze z powodu swej lagodnosci jest b.rozpieszczona...:shake: ale teraz jakby chciala osiagnac coraz wyzsza pozycje... jak mam zapobiec jej zachowniu?? HELP! Przestać rozpieszczać i wprowadzić reguły i rutynę;) Quote
kaLOlina Posted April 26, 2008 Author Posted April 26, 2008 nooo tak... tylko ze ja niby robie wszytko jak trzeba a ona...po roku czasu...nabrala pewnosci siebie?? Quote
kaLOlina Posted April 26, 2008 Author Posted April 26, 2008 jakie reguly jaka rutyne?? co mam robic jak mi korty przegania i warczy?? a co na spacerach jak zachce jej sie naskakiwac czy warczec na inne psy?? Quote
kaLOlina Posted April 26, 2008 Author Posted April 26, 2008 macie jakis kontakt do p.Zielinskiego?? musze sie chyba z nim umowic zeby obejrzal demisie i cos poradzil... Quote
kaLOlina Posted May 3, 2008 Author Posted May 3, 2008 no i sie okazalo- Demisia mia urojona ciaze... bosssko... nie wspomne juz ze znow trzeba przelozyc teramin sterylki...ZZZzzzZZZZzzz stad zmiana w jej zachowaniu- ta nachalnosc nerwowosc niszczenie i gwalty Quote
kaLOlina Posted May 4, 2008 Author Posted May 4, 2008 dawno nie bylo juz zdjec...to moze cos niecos powklejam...jednak jakosc nadla nie ta- bo z mojego telefonu:( Quote
kaLOlina Posted May 4, 2008 Author Posted May 4, 2008 najszczesliwszy pies=mokry pies;) Demis uwielbia plywac:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.