Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

I dalsze relacje:
Witam, ale żeby nikt nie pomyślał czasem, że Mela taka już bardzo poważna. O nie. To w dalszym ciągu niezły świr. Nigdy się nie nudzi, zajęć ma mnóstwo. Nie zawsze budzą nasz zachwyt. Ale podobno jeszcze tylko dwa lata i spoważnieje. Już dziś czekam na ten moment. Bolek jest biedny bardzo. On ma już 7 lat, a Mela go ciągle judzi. I dręczy.
Cieszę się bardzo, że jej towarzysz niewoli znalazł dom. Mam nadzieję, że trafił dobrze.
Pozdrawiam cały młody zespół!!









Posted

Polecę hurtowo...

1. U Stefana wszystko w porządku.
Przez chwilę był z nim dosyć spory problem, ale nowi właściciele się nie poddali i aktualnie wszystko jest w porządku. Stefan był bity, to nie podlega wątpliwościom, prawdopodobnie był ciągnięty za uszy i ogon, stąd czasami jego negatywne reakcje.
Rany na łapach już się zagoiły, ma sporo energii, chęci do zabawy, biegania, pływania, więc i sylwetka nadal imponująca. Czekam na obiecane zdjęcia.




2. Spox, tak było jeszcze niedawno, teraz problem warczenia i kłapania zębami bez ostrzeżenia się niestety nasilił...
Półgłuchy, praktycznie ślepy, reakcji negatywnych pojawia się coraz więcej.


witam..
U nas ok...pies całkiem sie zadomowił...przyzwycziliśmy sie do niego a
on do nas...gorzej z gośćmi którzy do nas przyjeżdżaja...teraz sezon
urlopowy więc rodzina sie zjeżdża i tu mały problem..pies na wszystkich
warczy,a w nielicznych przypadkach szczeka...nie lubi małych dzieci tak
do 3 -go roku życia...był czas kiedy na spacerach zdejmowałam mu
kaganiec,teraz znowu cały czas go ma na pysku bo wtedy ma mniejsze pole
widzenia i widocznie węchu...a może respektu do wyprowadzającego????
Kiedy nie ma kagańca stara sie wyłamywac -tzn.zapiera sie ...potrafi
np.na ulicy stanąc i nie chcieć iść...nie wiem co to oznacza ,ale już
parę razy za to przytrzymałam mu głowę w rękach-czego bardzo nie lubi...
Raz za wyłamanie sie dostał ręką w tyłek ,ale odebrał to za pieszczote
bo zaczął machać ogonem -chociaż z opuszczoną głową.
Ma juz kolezanki na osiedlu z którymi lubi sie bawić,ale sa to
amstafki-własciciele innych ras jakos nie patrzą przyjaźnie na kontakty
ich pupili ze Spoxem-choć ten nie przejawia żadnej agresji do ich
psów.Widzę ,że Spoxa niepokoi spacer po zmroku albo w innych
ciemnościach.np.las.W takich okolicznościach warczy i sie jeży na widok
każdej postaci na horyzoncie - czy człowieka ,czy zwierzęcia.
Pewno to następstwo słabego wzroku psa...Wczoraj po raz pierwszy warknął
przechodząć koło grupki rozbawionej młodzieży.Nigdy do tej pory się to
nie zdarzyło,chociaż nigdy nie było tak gwarno i tym razem czuć było
alkohol....
Byliśmy u weterynarza,który zalecił częste kąpiele i zmniejszył dawki
leków na serce.Zastanawiam sie czy zachowanie Spoxa może mieć związek z
tym.Własnie od tamtej pory stał sie taki wrażliwy na ludzi i często
uparty...A może to pogoda? raz upały a innym razem deszcze...Jak słońce
świeci Spox nie chce spacerowac w dzień i zipie jak lokomotywa...Jak
deszcz pada nie chce iśc wogóle na spacer,bo mu za mokro...
To by było na tyle...zdjęcia wyśle obiecuje ...nawet mam parę zrobionych
aparatem,tylko jakos nie ma czasu przysiąść i zgrać...
A jeśli chodzi o spacer wspólny to jak najbardziej ...czekam na
propozycje terminu...
Pozdrawiamy

Jeszcze w tym tygodniu chce się umówić z jego właścicielami, bo szczerze nie wiem, co z tym fantem dalej zrobić...

Posted

Atos u Ady:

"Ada_Gdynia" napisał(a):
Ponieważ Natalia na mnie ostatnio ciągle w pracy krzyczy ze zdjęć mojego grubaska nie wstawiam to postanowiłam się poprawić i wrzucić parę zdjęć;D
wszystkie fotki były robione przez Kore.;)

nie udana próba latania:








Posted

Mieliśmy ogromną przyjemność zobaczyć Fenixa znowu, po miesiącu pobytu w nowym domu.
Pisać za dużo nie będę, bo tu już wszystko zostało powiedziane, to naprawdę wspaniałe uczucie zobaczyć szczęśliwą mordę psa, który cudem uniknął śmierci.
Krótko mówiąc Bartek, Dawid dzięki za odwiedziny i mmsa (pozwolę go sobie tutaj wstawić), Fenix zmęczony po Rudkowej wizycie... chyba przesadziliśmy z tym głaskaniem...


2 zdjęcia ze spotkania...



Posted

4 lipca do schroniska w odwiedziny przyjechała Banxa ze swoimi właścicielami.
Sunia wygląda pięknie, przytyła, sierść pięknie się świeci, cały czas się uśmiecha!
Apetyt nadal ma nieziemski, jagody, kefir, warzywa, ciągle by coś jadła

Państwo w suni zakochani, większość problemów zniwelowali, czasami gdzieś tam na ogrodzie jeszcze się nakręci, ale jest to do opanowania.
Lepiej trafić nie mogła! Mało jest osób, które tak cierpliwie i zawzięcie pracują z problemowym, adoptowanym psem! Chwała im za to!

Szczęśliwe z udanej adopcji:





No to chyba na tyle :p

  • 2 weeks later...
Posted

Pierwsza strona zaktualizowana.

Akira i Ares przebywają pod opieką szkoleniowca w Radomiu, z Akirą są poważne problemy, Aresik jest super.

Bezowy szczeniak, aktualnie ma na imię Cover i zamieszkał u Nafi, naszej fotograf.

Dla Normana szykuje się dom u jednego z naszych pracowników, który codziennie zabiera go na spacer, pies po prostu skacze z radości, jak go widzi.

Z nowych psów wstawiony Buczer.

Niewstawione 2 nowe mixy amstaffowate, ale na razie nie ma zdjęć.

Posted

Nowe psiaki... Bruxelka - śliczna, delikatna sunia astkowata, póki siedziała w budynku była przekochana - rozdawała buziaki, rzucała się z radością do krat boksu do każdego przechodzącego człowieka, no cudo nie pies... odkąd przeniesiona została do kojca na zewnątrz zmieniła się w przerażoną kupkę nieszczęścia, boi się nawet podejść, leży na dachu budy i trzęsie się przerażona, machając do tego nieśmiało ogonem. Straszny widok :(

I Bonux - fajny, duży pies, pręgus, wyglądem wzbudza respekt, na poczatku patrzy z rezerwą, ale szybko przełamaliśmy lody :loveu: i po chwili dopraszał się już o mizianie ;)

Posted

Co do Bruxelki, ja widzę ogromną różnicę w jej zachowaniu, ale, jak najbardziej na plus.
W budynku bez stałego kontaktu ze światem, wariowała, zaczynała kręcić się w kółko, przeraźliwie nakręcała się na przechodzące obok niej psy. Ograniczenie w postacie mniejszego boksu sprawiało, że suka była bardziej nerwowa, aniżeli wesoła.
W kojcu suka odżyła, trochę się opanowała, nadal jest wesoła, chętnie podbiega do krat, skacze, radośnie merda ogonem. Nie mniej jednak jest to sunia z charakterem, silna psychicznie i temperamentna.


Bonux, narazie trudno coś więcej o im powiedzieć, pies jest krótko, więc jego zachowania moga być niemiardajne. Ale póki co to świetny, opanowany, zównoważony pies, cżłowieka zlaizałby na śmierść. Domaga się pieszczot i kontaktu z człowiekiem!

Posted

Bonux jest cudowny i przekochany! Wygląda na groźnego pakera :evil_lol: ale tak jak pisze Natalia, zalizuje na śmierć i dopomina się o przytulanie i głaskanie. A do tego strasznie smutno piszczy jak się go zostawia.

A Brux faktycznie dzisiaj była już 'normalna' ;) Ale to co widzialam pare dni temu to naprawde byla kupka nieszczescia. Dobrze ze odzyskala troche radosci :)

Posted

Bonux i Bruxelka jakoś nadal bez zdjęć. Brakuje mi czasu na to wszystko...

Tymczasem:
DEMON 3,5 miesięczny pies, w typie pitbulla trafił do gdyńskiego schroniska miesiąc temu. Dzięki naszym pracownikom i wolontariuszom trafił do domu tymczasowego. Demon wraz ze swoim bratem został wyrzucony przy drodze, oboje leżeli w przydrożnym rowie… Cudem był fakt, że przejeżdżające osoby, zauważyły te 2 maluchy i udzieliły im natychmiastowej pomocy.

Dlaczego ktoś je wyrzucił? Czyżby się nie sprzedały, może przeszkadzały w wakacyjnym wyjeździe, może dziecko nagle dostało alergii, albo rodzina wyjeżdżała za granicę… prawdy nigdy się nie dowiemy… Brat Demona znalazł już nowy dom, Demon jednak nie ma tyle szczęścia….

Demon to bardzo fajny, żywiołowy i kontaktowy pies. Nie ma większych skłonności do niszczenia, jest w trakcie nauki czystości, z czym nie ma już większych problemów.

Jak to szczenię jest energiczny, skoczny, skory do zabawy, jest psem bardzo zorientowanym na człowieka, dopomina się pieszczot i zainteresowania ze strony przewodnika. Uwielbia wspólne spacery i… pływanie…

Nie należy jednak zapominać, iż Demon ma w sobie geny teriera, jest więc psem o silnym i zdecydowanym charakterze, bardzo temperamentnym i pewnym siebie. Trzeba pamiętać o tym, że wychowanie psiaka tej rasy wymaga dużej wiedzy i konsekwencji, tak by w przyszłości nie pojawiły się problemy.

Demon nie ma problemów w kontaktach z innymi psami, aktualnie przebywa w domu z kilkoma. Kocha dzieci i zabawy z nimi, choć czasami brak mu w tym wyczucia.

Demon ma problemy z tylną łapą, zdjęcie RTG wykazało, że psiak na oderwaną chrząstkę od stawu, jednak z racji wieku, operacja nie jest wskazana, gdyż jest duża szansa, że w trakcie dorastania wszystko samo się ukształtuje.

Szukamy dla Demona właściciela opanowanego, zrównoważonego, cierpliwego. Osoby, która miła już doświadczenie z terrierami typu bull, która poradzi sobie z wychowaniem teriera typu bull. Szukamy dla Demona kogoś, kto ofiaruje mu prawdziwy dom i szczerą miłość na dobre i na złe.

Demon jest odrobaczony, odpchlony i zaszczepiony. I tak naprawdę gotowy do adopcji.

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz kastracja psa.
Zastrzegam sobie prawo do kontroli przed i po adopcji.

Kontakt w sprawie adopcji pod numerem: 661-665-695 lub mailem: [email protected]

Oto on:








Posted

Chwilowo nazwany nie wiem w sumie przez kogo Oliverem ;)

OLIVER to ok. 3 miesięczny pies w typie amstaffa. Do gdyńskiego schroniska trafił, jako szczenię doga kanaryjskiego, podobno tejże rasy byli jego rodzice. Oliver fakt jest psem mocnej budowy, nie mniej jednak do kanara raczej mu sporo brakuje, choć charakter ma chyba nieco molosowaty.

Dlaczego trafił do schroniska? Historia jakich ostatnio wiele, właściciel psów zostawił je na terenie domu, który sprzedał. Nowi lokatorzy jednego malucha zatrzymali, jednemu znaleźli dom, ten niestety nie miał tyle szczęścia. Jednak dzięki naszym pracownikom i wolontariuszom trafił do domu tymczasowego.

Oliver to fajny, spokojny, zrównoważony i opanowany pies, co istotne nie jest psem lękliwym, ruch uliczny, hałas, krzyk, obce dźwięki nie budzą w nim większego zainteresowania. Oliver to pies kontaktowy, zorientowany na człowieka, przy czym nie jest natrętny , ani nachalny. Ładnie chodzi na smyczy, na spacerach nie podbiega i nie skacze do każdego napotkanego człowieka i psa, grzecznie tylko stoi i się rozgląda. Na rękach, wtulony w człowieka bardzo szybko zasypia.

Grzecznie przesiedział ze mną 9h. w pracy. Nie ma większych skłonności niszczycielskich, uczy się czystości w domu, choć i to jest już na dobrej drodze. Świetnie jeździ wszelkimi możliwymi rodzajami komunikacji, samochód, pociąg, autobus, wszędzie kładzie się i zasypia…Typowy miejski pies.

Oliver jest słodkim szczeniakiem, nie mniej jednak nie należy zapominać, iż to terier, którego cechą charakterystyczną jest silny i zdecydowany charakterze, temperament i pewność siebie. Trzeba pamiętać o tym, że wychowanie psiaka tej rasy wymaga dużej wiedzy i konsekwencji, tak by w przyszłości nie pojawiły się problemy.

Szukamy dla Olivera właściciela opanowanego, zrównoważonego, cierpliwego. Osoby, która miła już doświadczenie z terrierami typu bull, która poradzi sobie z wychowaniem teriera typu bull. Szukamy dla Olivera kogoś, kto ofiaruje mu prawdziwy dom i szczerą miłość na dobre i na złe.

Oliver jest odrobaczony, odpchlony i zaszczepiony. I tak naprawdę gotowy do adopcji.

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz kastracja psa.
Zastrzegam sobie prawo do kontroli przed i po adopcji.

Kontakt w sprawie adopcji pod numerem: 661-66-5695 lub mailem: [email protected]


Typowy astowaty szczeniak... aktualnie już canara raczej w nim nie widzę...




Posted

Z dobrych wiadomości:
Norman wczoraj zamieszkał u p. Wojtka, jednego z naszych pracowników.
Norman poza p. Wojtkiem świata nie widział i vice versa, codzienne spacery, wspólne zabaw i w końcu stało się pojechał wraz z nim do domu!
Cieszymy się, że Norman został w "rodzinie"!

Posted

Drixon i Szexpir się przypominają! Zawsze jak myślę o jednym to drugi mi od razu na myśl przychodzi, fajna parka:cool3:

Uśmiech na powitanie:


Smutne życie za kratami, nawet jak jest szansa na mizianko




I Szexpirowi też niewesoło...


...ale klatę pokazuje :cool3:


A tu Drixon udaje krówkę :loveu: albo próbuje wyglądać groźnie, jak kto woli:

  • 2 weeks later...
Posted

Mam tyle na głowie, Nafi z resztą też ma dosyć sporo problemów, że nie miałyśmy czasu na zrobienie zdjęć Bonuxowi.

Bruxelki gdzieś mam, ale ta na szczęście znalazła już nowy dom, zamieszkała w Gdyni u młodego faceta, była ostatnio w odwiedzinach, jak na razie dogadują się bez problemów.

Tymczasem wklejam wątek zlikwidowanej pseudohodowli... nie będę tych psów tu wrzucać na wątek, bo ich nie pomieszczę.
http://www.dogomania.pl/forum/f28/gdynia-zlikwidowana-pseudohodowla-szczeniaki-czekaja-144993/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...