desdemona Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=73455899 http://pomocpsomkynologia.eev.pl/viewtopic.php?t=218 http://www.psiaki.pl/forum/viewtopic.php?t=24613 http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=32189&id_kat=11&pi=0 Quote
luka1 Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 desdemona - super faktycznie trzeba troszeczke wznowić ogłoszeń. Quote
luka1 Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Apel do Niewiasty - widziałam że masz chętnych na basseta - Amil to prawie basset. Długi - jak basset, uszy klapniete - jak basset ( troche krutsze ale to tylko zaleta bo nie mamrają sie w jedzonku), Lapy krzywe - jak u basseta, ogon trochę inny ale ładniejszy od bassetowego. Nie ma fafli jak rasowiec ale nie ślini sie dzieki temu - zaleta. No i przez to że nie jest rasowym bassetem - charakterek też ma lepszy (Kurcze nie wiedziałam,- ale to prawdziwy basset :evil_lol:) Quote
ewatonieja Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 amila wyciagnelam do budy prezentuje sie wspaniale dostal jedzonko ma swoje miski i koldry lubi kolezanke z sasiedniej budy foty wieczorem Quote
e-dziunia Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Gdybym tylko miała auto to bym po niego pojechała nawet dziś :((( Niestety nie mam jak po niego jechać. Jutro pożegnam się z moim adoptowanym dobermankiem Kilerkiem - umiera na raka :placz:, nie wyobrażam sobie pustego domu, a Amil podbił moje serce. Szkoda, że to tak daleko :( Mam nadzieję, że szybko znajdzie nowy dom! Quote
luka1 Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Łaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! :multi::multi::multi: Dziekuję po raz drugi cieszę sie z tego że mój pies trafia na łańcuch. Uratowany. Teraz szybciutko do domku. Quote
ewatonieja Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 e dzunia nie ma rzeczy niemozliwych,skąd jestes? Quote
e-dziunia Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 jestem z Bielska-Białej, to kawał drogi.... Quote
luka1 Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 alez to na ziemi. To wcale nie daleko.:evil_lol: Quote
e-dziunia Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 he he, no niby nie, ale bez samochodu to jednak blisko też nie jest ;) Quote
ewatonieja Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 jesli wizyte przedadopcjna wypadła by pomyslnie to można by pomyslec o transporcie np na śląsk albo i bliżej Ciebie, myślę,że cioteczki dołożyły by się do takiej akcji Quote
e-dziunia Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Niestety nie wybiorę się taki kawał drogi.... praca i małe dziecko trzymają mnie na miejscu :( A strasznie żałuję bo Amil jest śliczny! Quote
ewatonieja Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 yyyy chyba sie nie zrozumiałysmy ,nie naciagamy tu nikogo na transport oprócz wolontariuszy chętnych podjąc się takiej akcji nowy opiekun poza pomyslnym odbyciem wizyty przedadopcyjnej powinien albo pokryc koszty tranportu albo dołożyć się do niego Quote
e-dziunia Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 No ale ta wizyta przedadopcyjna to przecież na miejscu, więc musielibyśmy do niego pojechać, czy się mylę? Bo ja to tak widzę. Quote
szajbus Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Natalko , dzięki, ze wyciągnęłaś tego szkraba z boksu. e-dziunia czyżbyś brała pod uwagę adopcję Amilka? Quote
ewatonieja Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 [quote name='e-dziunia']No ale ta wizyta przedadopcyjna to przecież na miejscu, więc musielibyśmy do niego pojechać, czy się mylę? Bo ja to tak widzę. wizyta przedadopcyjna to spotkanie wolontariusza z potencjalnym nowym opiekunem psa, sa na dogomania.pl osoby -wolontariusze z Bielsko-Białej którzy na nasza prośbe podjeliby się przeprowadzić taka rozmowę umawiają się z osoba chcąca psa adoptować u niej w domu lub w wybranym miejscu i wypełniają ankiete http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/ankieta-przedadopcyjna-vt608.html oceniają warunki i możliwości osoby adoptującej z tego co wiem wolontariusze z Bielsko -białej to doświadczone w tej materii Quote
e-dziunia Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 No to zmienia postać sprawy :) Oczywiście, jeśli byłaby szansa przewieźć go później wspólnymi siłami, to Amil miałby nowy dom :) Tylko najpierw chcę się pożegnać z moim biednym, umierającym adoptusiem :(( Więc do tematu powrócimy za parę dni, teraz muszę sobie popłakać :((((( Będziemy w kontakcie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.