ech, od rana już na Amilka zaglądam :) Wczoraj mąż powiedział mi, że na razie ma dość i nie chce więcej psa, ale nie dziwię mu się, dziś ma jechać uśpić naszego Kilerka :((. Ale jak pokazałam mu zdjęcia Amila to się serdecznie uśmiechał :))) Myślę, że powinnam dać mu ze 2-3 dni na żałobę po Kilerku i potem powiem mu, że chcę sprowadzić Amilka do nas :) Przecież on mu nie pozwoli siedzieć w schronisku!
Myślę, że można dać znać wolontariuszom z BB żeby szykowali się na rozmowę przedadopcyjną, bo pewnie i tak umówimy się dopiero na koniec tygodnia, jak to po nowym roku ;) Do tej pory powinniśmy sobie tu wszystko poukładać :) No i muszę poczekać, aż mąż mi powie, że też chce Amilka przygarnąć :)) Ale to nie powinno długo trwać :))))