Ewusek Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 dobra :-) tylko czasami bede niestety musiala ze soba zabrac malego trola Tomka - tylko jesli bede potrzebna w ciagu dnia, wieczorami Kuba zajmuje sie chlopakami i wtedy mam wolną chwilę :-) Quote
Maupa4 Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 no i przyjechał .... od jutra zdjęcia i relacje ... teraz się siebie "uczymy" ... ;) Quote
gamoń Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 Madziu :calus::calus::calus::Rose::Rose::Rose: Quote
Ewusek Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 hihihi :-) a miałam napisać, że go zawiozłam na tymczasik ;-) Jak sie dogadujecie ? Quote
Maupa4 Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 znamy się dopiero ... 3 godziny a zaraz będę musiała "prostować" informacje z pierwszego postu ... :lol: Daktyl jest ... no jest fajny, bardzo kontaktowy, bardzo dzielnie sobie radzi czyli właściwie na nic nie "wpada" ... czyli sprawdza się moja "odkrywcza" teoria że PIES NIEWIDZĄCY to NORMALNY PIES ... byliśmy na spacerze - pięknie chodzi na smyczy (zadne ciągnięcie, zapieranie się i "takie tam") ... załatwiliśmy koopala i sioosiale ... na spacerze (pierwszy spacer w nieznanej okolicy) wystarczyło tylko do niego mówić i pięknie maszerował ... no i na nic nie powpadał ... smycz i obroża to znane sprawy - dał bez problemu założyć sobie obrożę a potem przypiąć smycz (on zna odgłosy i smyczy i obroży) ... Ewusek - ja Ci mówię on "miastowy" ... on na pewno się komuś zgubił on się nie boi ludzi ... on nie ma złych zamiarów w stosunku do ludzi ... on nie ucieka i nie chowa się ... aha ... i jak coś mu się chce to piszczy czyli i załatwiac się potrafi jak każdy porządny pies ... teraz sobie śpi ... Quote
Ewusek Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 miodzio :-) cóż mogę więcej powiedzieć - dzięki Maupa4 !!! Quote
malagos Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 Ewusek napisał(a):miodzio :-) cóż mogę więcej powiedzieć - dzięki Maupa4 !!! no cóż i ja mogę powiedzieć, jak nie to co wyzej :p Quote
Fela Posted October 27, 2007 Author Posted October 27, 2007 no i jak tu się nie zgodzić z przedmówczyniami? W schronisku był potwornie przestraszony, w boksie z 3 innymi psami, dominującymi, nie miał szans. W lecznicy też klatka, nikt nie miał czasu, by poświęcić mu tyle, ile potrzebuje. Dzięki Maupa za tę przemianę Daktylka:iloveyou: No i za zmianę tytułu. Quote
Maupa4 Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Fela - ja go nie przemieniłam - on po prostu taki jest - normalny wesoły pies ... wszystko jest ok :lol: później napiszę więcej bo jesteśmy trochę w "niedoczasie" :cool3: jest z niego ogromny pieszczoch ... już było wywalanko kołami do góry a na spacerze normalna psia głupawka :evil_lol: jutro odsmradzanko i zobaczymy czy lubi czesanko ... ja osobiście nie lubię (i dlatago mam łyse psy :diabloti:) ... Quote
Ewusek Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 bardzo dobre wieści :-) już nie będzie małym śmierdziuszkiem, tylko kochanym czyściutkim przymilaskiem :-) Quote
beam6 Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 A jednak to stara prawda: "nigdy nie mów nigdy" Maupa4 - po prostu - dziękuję ! Quote
Maupa4 Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 śmierdziuch po pierwszym kąpaniu ... kąpanie też bez problemów ... jakie jeszcze informacje ?? na 100% nie załatwia się w domu ... no i umie chodzić po schodach (i wchodzić i schodzić) ... jedynie nie bardzo chce zostawać sam ... :roll: a jak "wraca" się do niego to cieszy się całym sobą ... porobimy mu dzisiaj zdjęcia i wstawimy ... Quote
Fela Posted October 29, 2007 Author Posted October 29, 2007 O żesz kurcze. Byłam prawie pewna, że z kąpaniem będzie problem. Nie mówiąć o chodzeniu po schodach. Teraz już wiadomo, skąd ta panika - domowy pies trafił do schroniska, wrzucony do zimnego śmierdzącego boksu z innymi psami. Nawet gdyby normalnie widział, byłby przerażony. W środę się widzimy, przy okazji wizyty u dra Garncarza. Quote
Maupa4 Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 żadnych z nim nie ma problemów ... wszystko daje przy sobie zrobić ... żadnych "zębów", żadnych warków ... wie i rozumie co się do niego mówi - wszystkie: fe, chodź, nie wolno, idziemy na spacer ma opanowane ... a teraz najbardziej "lubi" spać na podłodze przy nogach - posłanie go nie interesuje woli "przy człowieku" ... Quote
beam6 Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Kochany Malutki - musi znaleźć dobry, ba najlepszy domek z domków :) Quote
Maupa4 Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 u Daktyla wszystko ok ... ;) chciałam tylko zgłosić że właśnie śpi wywalony kołami do góry ... :eviltong: Quote
Fela Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 Hę, kołami do góry, powiadasz? Nie uwierzę, jak nie zobaczę. Do zobacenia jutro. Daktyl, relaksuj się, bo znów doktory będą męczyć. Quote
Maupa4 Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Mam zdjęcia i w telefonie i w aparacie ... zaraz to będą zdjęcia "historyczne" no ale nie mam kiedy i jak i przegrać ... :oops: Daktyl - uczesany bo nawet nie było specjalnie co wyczesywać i kołtuny (kilka - nie dużo) wycięte ... ładny z niego pies ... :crazyeye: Quote
Ewusek Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Fela, zadzwon do mnie jutro i dokladnie sie umowimy na miejscu, mam nadzieje, ze wiesz, ze klinika dr Garncarza zmienila miejsce i teraz nie jest na zdrojowej... Zadzwon jutro, tylko nie przed 12 !!! ach, wyslij mi na pw albo mailem nr swojego konta i powiedz ile kaski mam przelac za nutre i hiltony :-) bedzie mi wygodniej przelewem, oczywiscie jak nie masz nic przeciwko :-) Quote
Maupa4 Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Daktylek ... bardziej "naturalny" :lol: zdjęcia z niedzieli czyli przed kąpaniem i czesaniem Quote
Ewusek Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Maupa4 - robisz kawał wielkiej roboty - Daktyl jest super :-) poznał mnie, merdał ogonkiem i nawet siusiu na trawniczku zrobił :-) Jesteśmy po wizycie u dr Garncarza. Zbadał Daktyla, porobił fotki oka specjalnym aparacikiem, zaglądal przez mikroskop... Fakty sa takie: - ciśnienie w prawym oku 17, w lewym 20 (norma 10-25) - calkowicie poodklejane siatkówki, nie wiadomo jak dawno nie widzi, moze to byc kilka miesiecy lub kilka lat, widać, że nauczył sie już żyć bez patrzenia i ma dobrze wyrobiony węch i słuch. Szybko sie klimatyzuje w nowym miejscu. Jeżeli chodzi o przyklejenie siatkowki to tylko w ciagu q0 dni od odklejenia mozna cos z tym zrobic, teraz nic. Jest ślepy i nic już tego faktu nie zmieni. Felu, czy o czymś zapomniałam ? Quote
yewcia1 Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Maupa jesteś wspaniała:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Nawet najbardziej zrezygnowany pies przy Tobie odzyskuje wiarę w człowieka:multi: Quote
oktawia6 Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Maupa-:loveu:-trafiłam nareszcie! Daktyl jest u profesjonalistki: dużo miłości oraz opieki medycznej-to daje wyśmienicie-:Rose::Rose::buzi: czy drGarncarz zalecił krople do oczu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.