Jump to content
Dogomania

Niewidomy pies z Ostrowi ... Daktyl znalazł swoich ludzi :)


Recommended Posts

Posted

dobra :-) tylko czasami bede niestety musiala ze soba zabrac malego trola Tomka - tylko jesli bede potrzebna w ciagu dnia, wieczorami Kuba zajmuje sie chlopakami i wtedy mam wolną chwilę :-)

  • Replies 422
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

znamy się dopiero ... 3 godziny a zaraz będę musiała "prostować" informacje z pierwszego postu ... :lol:

Daktyl jest ... no jest fajny, bardzo kontaktowy, bardzo dzielnie sobie radzi czyli właściwie na nic nie "wpada" ... czyli sprawdza się moja "odkrywcza" teoria że PIES NIEWIDZĄCY to NORMALNY PIES ...

byliśmy na spacerze - pięknie chodzi na smyczy (zadne ciągnięcie, zapieranie się i "takie tam") ... załatwiliśmy koopala i sioosiale ... na spacerze (pierwszy spacer w nieznanej okolicy) wystarczyło tylko do niego mówić i pięknie maszerował ... no i na nic nie powpadał ...

smycz i obroża to znane sprawy - dał bez problemu założyć sobie obrożę a potem przypiąć smycz (on zna odgłosy i smyczy i obroży) ...

Ewusek - ja Ci mówię on "miastowy" ... on na pewno się komuś zgubił

on się nie boi ludzi ...
on nie ma złych zamiarów w stosunku do ludzi ...
on nie ucieka i nie chowa się ...

aha ... i jak coś mu się chce to piszczy czyli i załatwiac się potrafi jak każdy porządny pies ...

teraz sobie śpi ...

Posted

no i jak tu się nie zgodzić z przedmówczyniami?

W schronisku był potwornie przestraszony, w boksie z 3 innymi psami, dominującymi, nie miał szans. W lecznicy też klatka, nikt nie miał czasu, by poświęcić mu tyle, ile potrzebuje.

Dzięki Maupa za tę przemianę Daktylka:iloveyou: No i za zmianę tytułu.

Posted

Fela - ja go nie przemieniłam - on po prostu taki jest - normalny wesoły pies ...

wszystko jest ok :lol:
później napiszę więcej bo jesteśmy trochę w "niedoczasie" :cool3:

jest z niego ogromny pieszczoch ... już było wywalanko kołami do góry a na spacerze normalna psia głupawka :evil_lol:

jutro odsmradzanko i zobaczymy czy lubi czesanko ... ja osobiście nie lubię (i dlatago mam łyse psy :diabloti:) ...

Posted

śmierdziuch po pierwszym kąpaniu ... kąpanie też bez problemów ...

jakie jeszcze informacje ?? na 100% nie załatwia się w domu ... no i umie chodzić po schodach (i wchodzić i schodzić) ...

jedynie nie bardzo chce zostawać sam ... :roll:
a jak "wraca" się do niego to cieszy się całym sobą ...

porobimy mu dzisiaj zdjęcia i wstawimy ...

Posted

O żesz kurcze. Byłam prawie pewna, że z kąpaniem będzie problem. Nie mówiąć o chodzeniu po schodach. Teraz już wiadomo, skąd ta panika - domowy pies trafił do schroniska, wrzucony do zimnego śmierdzącego boksu z innymi psami. Nawet gdyby normalnie widział, byłby przerażony.
W środę się widzimy, przy okazji wizyty u dra Garncarza.

Posted

żadnych z nim nie ma problemów ...
wszystko daje przy sobie zrobić ... żadnych "zębów", żadnych warków ...
wie i rozumie co się do niego mówi - wszystkie: fe, chodź, nie wolno, idziemy na spacer ma opanowane ...

a teraz najbardziej "lubi" spać na podłodze przy nogach - posłanie go nie interesuje woli "przy człowieku" ...

Posted

Hę, kołami do góry, powiadasz? Nie uwierzę, jak nie zobaczę.
Do zobacenia jutro. Daktyl, relaksuj się, bo znów doktory będą męczyć.

Posted

Mam zdjęcia i w telefonie i w aparacie ... zaraz to będą zdjęcia "historyczne" no ale nie mam kiedy i jak i przegrać ... :oops:
Daktyl - uczesany bo nawet nie było specjalnie co wyczesywać i kołtuny (kilka - nie dużo) wycięte ...

ładny z niego pies ... :crazyeye:

Posted

Fela, zadzwon do mnie jutro i dokladnie sie umowimy na miejscu, mam nadzieje, ze wiesz, ze klinika dr Garncarza zmienila miejsce i teraz nie jest na zdrojowej...
Zadzwon jutro, tylko nie przed 12 !!!

ach, wyslij mi na pw albo mailem nr swojego konta i powiedz ile kaski mam przelac za nutre i hiltony :-) bedzie mi wygodniej przelewem, oczywiscie jak nie masz nic przeciwko :-)

Posted

Maupa4 - robisz kawał wielkiej roboty - Daktyl jest super :-) poznał mnie, merdał ogonkiem i nawet siusiu na trawniczku zrobił :-)

Jesteśmy po wizycie u dr Garncarza. Zbadał Daktyla, porobił fotki oka specjalnym aparacikiem, zaglądal przez mikroskop...
Fakty sa takie:
- ciśnienie w prawym oku 17, w lewym 20 (norma 10-25)
- calkowicie poodklejane siatkówki, nie wiadomo jak dawno nie widzi, moze to byc kilka miesiecy lub kilka lat, widać, że nauczył sie już żyć bez patrzenia i ma dobrze wyrobiony węch i słuch. Szybko sie klimatyzuje w nowym miejscu.
Jeżeli chodzi o przyklejenie siatkowki to tylko w ciagu q0 dni od odklejenia mozna cos z tym zrobic, teraz nic.
Jest ślepy i nic już tego faktu nie zmieni.

Felu, czy o czymś zapomniałam ?

Posted

Maupa jesteś wspaniała:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
Nawet najbardziej zrezygnowany pies przy Tobie odzyskuje wiarę w człowieka:multi:

Posted

Maupa-:loveu:-trafiłam nareszcie!
Daktyl jest u profesjonalistki: dużo miłości oraz opieki medycznej-to daje wyśmienicie-:Rose::Rose::buzi:
czy drGarncarz zalecił krople do oczu?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...