andzia69 Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Kataryna - na drugi raz to sprobuj zeskanować gdzieś f-rę i wklej im na PW , a potem im wysylaj oryginał - tak będzie chyba najlepiej i najszybciej Po nowym roku postaram się wystawić jakieś bazarki dla Abisi - teraz nie mam glowy do tego i chyba się rozchoruję na święta:placz: Quote
kataryna18 Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 andzia69 napisał(a):Kataryna - na drugi raz to sprobuj zeskanować gdzieś f-rę i wklej im na PW , a potem im wysylaj oryginał - tak będzie chyba najlepiej i najszybciej Andziu niby ok.ale jak ja wracam o godzinie 18-19 to tez nie mam jak za bardzo.Sama nie mam skanera ,a jak wracam do domu to jest wszystko pozamykane. Keiti wyśle mi w poniedziałek 55 zł ,ale to jest na oddanie kumpeli bo zalegam. mam doła max dziś bo mi się dzisiaj Kastor rzucił na Abi :-( i szczęście ze miał kaganiec.Ale i tak cięzko było je rozdzielic.Cos mu odbiło i teraz się do niej jara.Akurat jak jutro mama przyjezdza.No tak się zdenerwowałam na niego ze szok.Jutro wezme je na spacer zeby mu mineło ,bo narazie to patrzeć na nią nie może:placz: No tak mnie ten pies dobił ze szok,mam teraz problemy pewne i jeszcze on dołożył zmartwień.Trzymajcie kciuki żeby czubkowi minęło i żeby przy mamie nic nie wywijał bo jutro przyjeżdża.pozdrawiam Quote
andzia69 Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Kataryna - a pieniadze od Zdrojki dotarly??? bo ona miala wyslac 19 grudnia - i plus od doddy to mialabyś na splatę dlugu.... Quote
doddy Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Ja się przyznaje, że 55zł jeszcze nie wysłałam bo czasu nie miałam przez te walnięte święta. Wydaje mi się jednak, że jutro poczta działa to wyślę jutro. Choć i tak będą po świętach... Quote
kataryna18 Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 mam bardzo złą wiadomość.Kastor po ich spięciu ciągle nie może na nią patrzeć .Teraz nawet na spacerach warczy na nią:placz: I wydaje mi sie ze mu nie minie.Bo wrócił mój brat i on jest o niego zazdrosny:-( Quote
andzia69 Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 ale brat wyjedzie - tak? - to moze mu minie....może....:shake: Quote
kataryna18 Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 zostaje na dobre.A Abi przez jaranie się Kastora jest ciągle wystraszona w jego obecności.Musze je puszczać osobno. Normalnie się zjebał* max.Teraz po ich spięciu i tym ze wrócił pan Kastora on pokazuje max dominacje a pokazuje to agresja do Abi i zero merdania ogonem tylko ciągle się czai i warczy.Normalnie horror:placz: Ja w tygodniu idę wywołać zdjęcia i porozwieszam ogłoszenia bo trzeba Abi szukać domu szybko:-( Quote
kataryna18 Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 u nas lepiej.Kastor lepiej się zachowuje.Mama bardzo ją polubiła.I nawet już rozmawialiśmy o ten temat wstępnie żeby ją zostawić.Mama mówi ze suka cudna max,zero minusów.tylko ma dwa argumenty za nie: kastor jest agresywny i boi się ze mu kiedyś odbije i jej krzywdę zrobi,no i koszty utrzymanie 4 psa;/ nie wiem zobaczymy.jest dwa tygodnie w domu.I zobaczymy jak tam Kastor się będzie zachowywał.Na razie do kuchni ich dwóch razem nie wpuszczamy.Mojemu bratu tez się podoba .Bo każdy stwierdził ze jest ciepła i kochaną sunią bardzo wdzięczna i wierną:loveu: A my życzymy wesołych świat:multi: Quote
andzia69 Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Kataryna...czy myśleliście o kastracji Kastora (o ile nie jest)? Cieszę się, ze sunia się spodobala i mamie i bratu.... Tu trzeba pracować nad psem - bo widzę, ze niezle ziołko z niego... Quote
kataryna18 Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 No jak na razie jest lipa.Bo już pomijając koszty bo to już załatwiłam .To chodzi o Kastora.Bo on ma odchyły psychiczne.Wiecie kiedyś na mnie warczał,raz się rzucił.I jak na razie jest ok.Chodziliśmy na spotkania z nim i jest ok.Ale on nie wiadomo z jakich jest źródeł i jakie geny nawet(jesteśmy jego ook5 właścicielami,chodź był jeszcze szczeniakiem jak go braliśmy ). No i mama uważa ze Kastor jest nie pewny i ze kiedyś może mu odbić i zrobi jej krzywdę.Ja szczerze tez się tego boje .No i myślę jak by to rozwiązać.Ja dopiero za ok 1,5 roku idę na swoje wiec lipa.Kastracja odpada bo Michał się nie zgadza.Postaram się go przekonać ,ale wątpię.Bo on nawet nie chce o tym słyszeć.dziś jak byłam u rodzinki to stwierdzili ze mnie pogrzało ,jak mama wspomniała o psie.Ręce mi opadają ,bo jestem tak blisko a jednocześnie tak daleko znalezienia domu Abi.Mama mówi ze mogę jej spokojnie szukać domku,ze ona jest kochana i super pies i ze muszę jej znaleźć super dom. Po świętach postaram się poszukać w mojej okolicy dobrego szkoleniowcy co by mi pomógł moze, bo na razie nie mam innego pomysłu. Quote
andzia69 Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Ja bym w tym wypadku poważnie zastanowila sie nad kastracją Kastora...moze kiedyś nie być wesolo - on jest typem dominanta i jeśli nie chcecie, aby kiedyś stala się komuś krzywda zalecalabym kastrację...tak wiem jak chlopy podchodzą do tej sprawy - ale niech więc brat weźmie psa i niech idzie do szkoleniowca i niech zobaczy co on powie....Jezeli on bez powodu warczy i się rzuca to śpicie na bombie.... ale to oczywiście moje zdanie - weź Abi - starsza, nie wiadomo z jakich warunkow i co przeżyla - a jednak zupelnie inny charakter...a Kastor - choc zna was od szczeniaka tak się zachowuje....:shake: Quote
kataryna18 Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 kastor tylko na mnie zawarczał i na moją mamę.już kiedyś był zabrany.i ucichło po spotkaniu z szkoleniowcom.ale ten pan wyjechał za granice a na moim zadupiu to trudno z tym. pogadam Andziu pogadam.Bo do tej małej przylepy się bardzo przywiązałam. będę starała się o szkolenie i kastracje. A Wigilie spędziliśmy cudnie.Bo cała rodzina w komplecie a pod stołem spały psiaki ;)jak na razie Kastor się uspokoił.Tylko mówię najgorsze jest to ze on ma swoje ''odchyły''.Na szkolenie wygrzebie kasę tylko żeby się brat na kastracje zgodził.Dla mnie to jest śmieszne ,ale zarówno mój chłop jak i brat jeżą się jak zaczynam o tym gadać:roll: Quote
martik b Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 mnie przez kilka dni na dogo nie było i tu takie wieści, trochę się zmartwiłam i kastorem i pieniążkami :( Kataryna prześlę Ci parę złotych na Abiszonka jak afn tak zwleka. tylko jak? może od razu do lecznicy prześlę na konto, co myślisz? no i chyba ją ogłoszę na allegro i w gazecie, bo temu twojemu Kastorkowi trochę w łepetynce nie tak :shake: pomyśl o kastracji, nawet nie słuchaj brata, psa zabierz do weta i to zrób ;) Quote
martik b Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 i czemu nie dzwoniłaś jak masz taki problem z kasą paulinka, ja nawet nie miałam czasu wejść na dogo cholerka, bo wszyscy wzięli urlop teraz i robię za 3 osoby :roll: bym przecież wyłożyła i później z afn by się oddało, dzwoń jak jakieś problemy będą, o każdej porze przecież wiesz ;) pozdrawiam Was cieplutko Quote
andzia69 Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Kataryna - zapytaj brata i chlopaka co będzie jak kiedyś Kastor ugryzie, zacznie częściej mieć odchyly....chyba lepiej zabezpieczyć się przed takimi momentami za wczasu, niż potem bac się psa, ktoremu nie wiadomo kiedy coś strzeli do glowy poza tym napisalaś, ze on warczy na ciebie i na mamę - co będzie jak zostaniecie z nim same??? jak sobie dacie wtedy radę? tu najwyraźniej jesteście w hierarchii za Kastorem....on rządzi wami - nie wy nim! Quote
martik b Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 zgadzam się z Andzią w 100% Paulina jak Twoje chłopaki nie myślą trzeźwo i racjonalnie to pomyśl Ty...kastracja może być dobrym rozwiązaniem, przecież nie masz w domu yorka tylko dużego, silnego, władczego psa...dziś jest dobrze, jutro może coś zrobić...to nie zabawa, nie wiedziałam, że on potrafi nawet coś na domowników zaburzyć...mój bokser jest miły dla ludzi za to wszystkiego innego niecierpi, jak go znalazłam miałam ogromny z nim kłopot..kotów, psów, nawet na ptaki się rzuca a raczej rzucał, bo wykastrowałam go i złagodniał jakby trochę i nie wszystko już co nie jest człowiekiem jest dla niego do pożarcia :roll: Quote
kataryna18 Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 kurde tak się naprodukowałam a net mi nie wkleił tekstu. powiem jeszcze raz .Kastor na mnie nie warczy teraz ,to było ok rok temu.Potem poszliśmy z nim na szkolenie i jest do tej pory ok.Po nowym roku idzie znów ,tak dla pewności.Bo stwierdziliśmy ze to trzeba powtarzać dla jego dobra. mam konto ,będę podawać na pw osoba które chcą ,nie tutaj tylko na pw. ja mam teraz nowego kompa na którym nie mam jeszcze neta i dopiero 3 stycznia idę załatwić.Wiec do tego dnia będę raczej czytać watek niż odpowiadać , zdjęcia mam nowe na nowym kompie i jest ich sporo.Jak załatwię z netem to obrazu wgram. Abi od paru dni chodzi z kastorem po domu i on jest bez kagańca.Dzisiaj nawet spali całą noc razem w łóżku (u mojego brata)i nie zawarczał na nią od ostatniego zdarzenia. O kastracji nie ma mowy.To jest pies mojego brata ,i ja nie mam nic do tego.Chciałam pokryć koszty ,ale nie nawet szans . Wiec szkolenie tak,kastracja nie. Abi na pewno dopóki nie znajdzie dobrego domu zostanie u mnie.Nawet moja mama stwierdziła ze byle komu sie jej nie odda bo to super pies a nie będzie sie tułać po jakiś hotelach.Wiec o to nie trzeba się martwic. Ja kupie dziś lub 3 stycznia tusz i porobię jej ogłoszenia.I porozwieszam w moim mieście.A wy w necie porozsyłajcie.Bo może ktoś zapewni jej leprze warunki ,nie chce być egoistyczna tez. dziś jeśli się dodzwonię do treserki psów ,to spytam się jej jak pomóc w takiej sytuacji jak Kastor i Abi.Może są jakieś zajęcia które mogły by go żyć z Abi tak aby u mnie w domu mieli pewność 100% ze on jej nic nie zrobi kiedyś.Wtedy by została u nas.A ja chce dla niej jak najlepiej czy to u mnie czy u kogoś ,ale chce żeby miała domek w którym będzie spała w łóżku i w którym będzie kochana i rozpieszczana ;)Ja wychodzę z nią 3 razy dziennie na spacerki na pola z czego pierwszy jest o 6 raku;) No i cały dzień ma do dyspozycji moja działkę . Jeśli chodzi o kasę to ja karmie ją z własnej karmy i wczoraj kupiłam krople,żel do oka i nie brałam faktury.Tyle mogę dać od siebie. Ja mam doła ze to wszystko tak się komplikuje.Bo od wiosny ciągniemy z chłopek budowę (już stoi w stanie surowym) i może za 1,5 roku idę na swoje .Wtedy Abi by była u mnie bez problemu i by miała cały domek dla siebie.No ale teraz jest teraz. Szczerze ja to jestem rozdarta max .Nie wiem czy u mnie panikują czy mają racje .Już zgłupiałam ,a nie zgoda na kastracje mnie zdołowała.Ale to nie mój pies i mogę sobie pofikać ,a Martik to nie jest możliwe żeby sobie wzięła psa i potem odwiozła.Nie mogę tak zrobić z przyczyn rodzinnych. jutro postaram się napisać jeśli dodzwonię się do pani ze szkoły dla psów. Quote
kataryna18 Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 dostałam dzisiaj pieniądze 163 zł i 100zł .oddam wetowi i kupie karmę. Quote
andzia69 Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 no to chociaż dobre wiesci na Nowy Rok!!!!:loveu: Quote
doddy Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Kataryna wyslij mi na pw nr konta. Ponadto nie dostalam reszty faktur od Ciebie na razie. Ale moze dojda. Quote
kataryna18 Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 kochanie dziś dopiero wysłałam bo wyszło mi z głowy.Poleconym i priorytetem Quote
andzia69 Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Kataryna - zyczę tobie i mamie wszystkiego naj naj naj w Nowym Roku, a Abi życzę, zeby zostala u was na zawsze!:loveu: Quote
kataryna18 Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 a dziękuje bardzo:loveu: i Wam wszystkim życzę dużo zdrówka,energii do działania na przyszły rok,zdrowych pociech aby Tęczowy Most był od nich jak najdalej i aby was codziennie cieszyły.Ja od siebie dziękuje wszystkim którzy pomagali Abi i Mi,nie chodzi mi tu już nawet o pomoc finansową ale o wsparcie i o rady które mi pomagały.Dziękuj za cierpliwość do mnie bo pewnie nie raz kogoś ''wpieniłam''':oops: I dla wszystkich wszystkiego naj naj naj najlepszego:loveu: Doddy konto podam ci w środę bo muszę jeszcze iść do baku bo mam numer konta lokaty , konto założone mam ale nie moge numeru w papierach znaleźć;).I mamę wyśle w środę bo mamy wspólne konto.Tylko zawsze proszę wpisać od kogo i na co . Dzwoniłam dzis do pani trenerki i opowiedziałam całą sytuacje.Ugadałysmy sie na telefon i spotkanie po nowym roku.Bo ona musi zobaczyc psy .Wstępnie powiedziała ze godzina kosztuje 30zł.i ze po spotkaniu i rozmowie ze mną(coś w telefonie przerywało jak z nią rozmawiałam ) ustalimy dalsze spotkania.W środę postaram się pojechać do weta. Mam dobrą wiadomość .Marcin podłączył mi neta( musiałam cudować żeby rozdzielić neta na dwa komputery w radiówce) i jutro obiecuje wkleić zdjęcia Abi i Kastora. Druga dobra wiadomość to to ze Kastor przestał olewa Abi i dziś nagle zaczął ją zaczepiać do zabawy :cool3:Mama spanikowała bo nie widziała jak się takie psy bawią myślała ze on chce ją ugryźć ;) Cały czas biega bez kagańca kastor.Nawet mama stwierdziła ze KAstor się uspokoił przy Abi:cool3: Och ja mam marzenie noworoczne oj mam:razz: Ale w razie czego zrobiłam ogłoszenia na kąpie i wydrukowałam bo w końcu dorobiłam się tuszu w drukarce po roku czasu he he I ma ślicznie zrobione ogłoszenie .Porozwieszam w zoologach i klinikach weterynaryjnych w moim mieście Andziu ja tez bym chciała aby ta sunia została u mnie bo takiego psa z świeczką szukać i każdy to stwierdza co ją pozna i zobaczy jej litościwe oczka które pragną miłości Quote
andzia69 Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Kataryna - to ja tobie życzę, żeby to twoje marzenie się spelnilo!!!!:lol: Quote
Apbt_sól Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Dziewczynki najlpelszego , by spelnilo Wam sie wszystko zdrowia kochane moje , by zamknieto schrony z braku bezdomnych zwierzat . Kasy, kasy kochane by bylo za corozpuszczać psy :diabloti: Trzymcie sie dziewczynki! :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.