betel Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Jak wiecie, wczoraj Mini , która teraz nosi imię Minka, trafiła pod dach mojej teściowej w Konstancinie, ponieważ , mama nie ma stałego dostępu do netu , ja będę jej "rzecznikiem" czyli będę opowiadać Wam historię Minki w jej nowym domku.:lol: Zacznę trochę leniwie:cool3:- to znaczy przekopiuję tu wczorajsze i dzisiejsze notki na jej temat, które umieściłam na innych wątkach, a potem wrzucę na stronkę fotki nowej psiej rodziny Minki, a przy okazji zobaczycie gdzie obecnie mieszka. Fotki samej bohaterki tego wątku pojawią się niestety dopiero jak dotrzemy z aparatem do Konstancina , a to nastąpi najwcześniej około 10- tego. No to zaczynamy....:Dog_run: Ps. Oczywiście wszystko co piszę podlega maminej autoryzacji ;), bo mama , jest stałą czytelniczką dogomaniackich wątków o kieleckich psiakach. Pewnie czasem , jeśli będzie miała chwilkę wolną , sama też coś skrobnie.:lol: Quote
betel Posted October 3, 2007 Author Posted October 3, 2007 Mini od 15 z nową panią, a mniej więcej od 16 w nowym domu ( zobaczymy jeszcze czy stałym czy tymczasowym) W autobusie z Warszawy do Konstancina ( prawie godzina jazdy , w szczycie) , bo tu obecnie przebywa, zachowywała się wzorowo. Wtuliła się w nową panią ( która mało się w związku z tym nie upiekła) i nawet przysypiała.Teraz po kolacji, na którą niestety nie zjadła wiele, zapoznaje się z nowymi kolegami - wielkim mixem Bartem, seterką Sarą i małą ratlerkowatą staruchą Frygą. Psy momentami na nią powarkują, ale generalnie panuje spokój. Mini chętnie chadza po domu za nową pańcią , i urzęduje na wersalce razem z pozostałą czwórką, zaaprobowała też wszystkie psie posłania i koszyki. Ma teraz do dyspozycji duży ogród , ale na razie wychodzi do niego na smyczy ( dla bezpieczeństwa). Dziarsko maszeruje i biega po terenie wąchając po kącikach. Tyle na teraz. Trzymajcie kciuki, żeby adaptacja przebiegała dobrze, a nowi koledzy polubili maleństwo. Dzięki dla Perfetii za wspaniała opiekę i udomowienie dzikuski, to na pewno ułatwi jej przystosowanie się do innych warunków:loveu: Perfetia na pewno się odezwie , żeby osobiście zdać relację z przekazania Mini;-) Perfetia napisała -cytat : "Betel, dzięki, ale ja właściwie nic nie zrobiłam. Moja własna suczka jest kompletnie niewychowana i robi ze mną, co jej się żywnie podoba. Mini sama otwarła się na człowieka i dostosowała do nowych warunków. To naprawdę bardzo rezolutna, słodka suczka. Gdybym miała możliwości.. Ehh.. A na uspokojenie- u mnie Mini też nie była obżarciuchem, je raczej dla konieczności, niż dla przyjemności. Jedyne, czemu oddawała sie z pasją, to te bycze .. pozostałości :smile: Betel!!! Gdyby nie ty!!!!!!!!!!! Taki dom tymczasowy!!! Bez wahania oddałabym pod opiekę swojego własnego psa (myślę, że nawet mogłaby mieć lepiej .. ) :smile:Mini jest teraz pod WSPANIAŁĄ opieką, pani kochająca i przede wszystkim rozumiejąca psy! Jeżeli Mini uda się dogadać z całym pism towarzystwem i będzie pasowała do atmosfery nowego domu...uf, trzymam kciuki...." "A samo przekazanie Mini odbyło bez problemów. To niesamowicie kojące, kiedy oddaje sie psinkę w tak dobre ręce. Ale tęsknię okropnie za tym małym trzpiotem :-( choć była u mnie tak krótko :-(" Na co betel ( czyli ja) odpowiedziała:oops:: "To nie mnie należą się podziękowania, bo ja tylko zaproponowałam psicę mamie Maryli - mojej teściowej. A ona ma wielkie serce i kocha zwierzaki ( dba o nie chyba bardziej niż o siebie) , dlatego (wbrew potocznemu mniemaniu o normalności) zdecydowała się na 4 psa. Zwierzęta czują ,że mama jest ich bratnią duszą i bardzo szybka ją akceptują. Nasza dzika Inka podczas pierwszej wizyty w Konstancinie przylgnęła do niej prawie od razu, choć wcześniej nikomu oprócz nas nie pozwoliła się dotknąć!!! Na pewno Mini nie stanie się u niej krzywda, jeśli tylko pozostała psia trójca zaakceptyje maleństwo, będzie OK. Dom i ogród mamy to raj na ziemi dla wszelkich stworzeń i tych kudłatych i tych skrzydlatych - tych udomowionych i tych dzikich Po ogrodzie spacertują dokarmiane bażanty, a wiewiórki niemal walą w dach od szopy , kiedy braknie im orzechów:evil_lol: , nie wspominając o ptakach , króliku no i oczywiście psiej czeredzie:lol:. Więc to nie moja zasługa tylko dobrego serca mamy!" Quote
betel Posted October 3, 2007 Author Posted October 3, 2007 Mini, którą mama Maryla przechrzciła na Minka , zachowuje się u niej spokojnie i bardzo grzecznie. Całą noc razem z Frygą spała na łóżku mamy na pięterku ( duże psy były na dole). W dzień, kiedy mama poszła do pracy , została w domu też z Frygą , bo "wielgusy" biegały sobie po podwórku. Wcale nie nabrudziła. Kiedy Mama wróciła podbiegła najpierw do drzwi na wzór starszej koleżanki , ale po chwili wycofała się do koszyczka , jednak cały czas przyjaźnie machała ogonkiem. Teraz razem z Sarą -seterką śpią sobie smacznie na wersalce. Wczesniej Minka próbowała podgryzać poszewkę od psiego posłanka, która leży na wersalce, ale kiedy mama spokojnie powiedziała , że nie wolno przestała i nie próbowała powracać do tego pomysłu. Mam nadzieje ,że apetytem bedzie jej dziś dopisywał. Aaaa, mama mówi ,że kiedy Asia - Perfetia prowadziła ją na smyczy na ich pierwsze spotkanie, to Minka szła tak pięknie, jakby był to dla niej "chleb powszedni". No i dodam jeszcze ,że kiedy powiedziałam mojej tesciowej, że w razie czego jest na Mini jakaś chętna z Otwocka , usłyszałam coś o ..."gryzieniu się w nos" :evil_lol:( dobrze ,że nie w inne miejsce) . Tak więc, jeśli tylko mała będzie jadła, wszystko będzie Ok. Quote
betel Posted October 3, 2007 Author Posted October 3, 2007 Bart Staruszka Fryga Bart i Fryga - proporcje między łbem Bartusia i całością Fryzi Sara Wydawanie posiłku psiej gromadce ( to małe rude to moja Bri, a między Bartem i Sarą widać kawałek ucha Inki) Przedstawianie psiej rodzinki zakończone.:lol::eviltong:;) Quote
betel Posted October 3, 2007 Author Posted October 3, 2007 No, nie wiadomo kogo tu trzeba będzie bronić:evil_lol:. Niedawno dzwoniła mama Maryla i powiedziała mi, że podczas jedzenia Minka warczała na Sarę , a potem rzuciała się z zębami na Fryzię. Na szczęście prawidłowo zareagowała na upomnienie mamy i odpuściła sobie bijatykę. Potem trochę zjadła, następnie siadła jak posążek i w skupieniu obserwowała miseczkę oraz otoczenie. Czyżby była psem ogrodnika?!:lol: Quote
halbina Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Czy to fotoblog Minki? :loveu::loveu::loveu: Quote
betel Posted October 3, 2007 Author Posted October 3, 2007 Jeszcze nie fotoblog ,bo brak fotek bohaterki , ale za jakiś czas...;) Quote
betel Posted October 3, 2007 Author Posted October 3, 2007 Cytat z wypowiedzi Erki: "Ooooo, jakie wspaniałe wiadomości:Cool!::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::b igcool::bigcool::bigcool:. Betel, bardzo podziękuj Pani Maryli i ucałuj ja od nas:Rose:. Taka teściowa to skarb i chyba wyjątek potwierdzający regułę:razz::evil_lol:. Ogromnie się cieszę, czyli możemy pani z Otwocka zaproponowac inną sunię, bo dzisiaj przybyła ratlerka z dwoma szczeniaczkami...." Quote
Perfetia Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 A to łobuz z małej Minki! Ale to potwierdza tylko jej szybką adaptację do nowych warunków- pies po przeniesieniu w warunki domowo- ogrodowe nabrał cech najprawdziwszego psa ogrodnika :)Serdeczne pozdrowienia dla Pani Maryli i uściski dla Minki i całej psiej gromadki! Quote
Hotel KADIF Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 :megagrin::megagrin::megagrin::cunao: Suuuper wieści!! Quote
betel Posted October 4, 2007 Author Posted October 4, 2007 No to jeszcze ciut nowinek. Dziś rano Minka spacerowała po ogrodzie...luzem.:cool3: Mama puściła ją z duszą na ramieniu , bo bała się, żeby jej nie czmychnęła ( ogród co prawda ogrodzony, ale duży i byłoby się gdzie schować) Jednak suńka bardzo pilnowała swojej pani i nawet jak pobiegła dalej za psami, to zaraz wracała "do nogi". Była bardzo rada ,że może pohasać swobodnie o czym świadczył dziarski kroki i podniesiony ogonek (oraz zrobiona na dworze kupka:oops:). Zjadła też przyzwoicie śniadanie.:lol: Tyle na teraz, pozdrowionaka:loveu: Quote
ewelinka_m Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 :loveu:ale się Mini vel. Mince poszczęściło, takich domków ze świecą szukać, bardzo się cieszę, że aż tak jej się udało a zdjęcie z wydawania posiłku świetne, Inule widać :eviltong: Quote
erka Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 I jak sobie maleństwo radzi:cool3::lol:..., kielecka szkoła:evil_lol:. A psia rodzinka przepiękna:loveu:. Betel, jak jeszcze dołączą Twoje dwie, to będzie prawie schron:megagrin:. Quote
betel Posted October 5, 2007 Author Posted October 5, 2007 Minka już zupełnie swobodnie porusza się po ogrodzie, ale sama nie oddala sie na długo, tylko po zrobieniu siusiu zaraz wraca do domu. Chętnie spaceruje i biega wyłącznie w towarzystwie swojej pani, a gdy psy wychodzą same, wybiegnie na chwilkę i zaraz wraca. Mała chętnie bawi się z pozostałą trójką, a najbardziej spodobał jej się Bart, w towarzystwie którego wygląda jak pchła. Dlatego mama Maryla troszkę obawia się , żeby podczas tych wspólnych zabaw, Bart nie przygniótł kruszyny (podskakując radośnie wokół niej) :lol:. Natomiast w domu chętnych do zabaw chwilowo brak, dlatego Minka popiskuje i poszczekuje na towarzystwo, próbując zmobilizowac je do odrobiny ruchu. Mama stwierdziła, że w zastępstwie swoich leniwców chyba sama będzie musiała się z nią bawić:cool3::evil_lol:. Psinka nie jest jeszcze przylepką, zchowuje pewien dystans , ale chętnie układa sie przy pani i wita ją , co prawda w pewnej odległości lecz podsakując i radośnie merdając ogonkiem. Sadzę, że 2 nalbliższe dni wiele zmienią na plus, bo mama cały czas będzie w domu i Minka lepiej ją pozna, a i psiaki bąda razem przez cały dzień, bo teraz, na czas nieobecności pani, małe są oddzielane od dużych. Tyle nowinek, ciąg dalszy jutro . Quote
betel Posted October 5, 2007 Author Posted October 5, 2007 [quote name='erka']I jak sobie maleństwo radzi:cool3::lol:..., kielecka szkoła:evil_lol:. A psia rodzinka przepiękna:loveu:. Betel, jak jeszcze dołączą Twoje dwie, to będzie prawie schron:megagrin:.[/quote] No rzeczywiści 6 sztuk razem to niezła banda. Ciekawa jestem, jak zareaguje na Minkę nasza ruda Bri , bo ona jest trochę "humorzasta" i bardzo zazdrosna - nie każda sunia jej się podoba. Inaczej z Incią , która akceptuje wszystkie psiaki. Quote
erka Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 No to czekamy na relację po weekendzie, jak Minka robi tak szybkie postępy, to być może już będzie przytulanką:razz:. A kiedy spotkanie całej psiej bandy?:lol: Quote
betel Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 DuDziaczek napisał(a):O rany ale pienna banda :loveu: DuDziaczku przetłumacz!!!!!!:cool3: Quote
ewelinka_m Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 betel napisał(a):DuDziaczku przetłumacz!!!!!!:cool3: chyba chodziło o to, że "piękna banda" ;) ale Mini będzie miała raj, pamiętam jak taki okruszek wystraszony siedział na działce :loveu: Quote
halbina Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 macie tam jeszcze miejsce? chętnie sama dam się adoptować... ale ze mną są jeszcze dwa psy i dwa koty... na stałe... no i trzy czarne kocięta szukające domków... :evil_lol: Quote
betel Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 Obawiam sie , że chwilowo limit został wyczerpany, no aleTy - Halbinko też masz niezły zwierzyniec:lol::evil_lol: Quote
betel Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 Jeśli chodzi o Minkę , to panienka powoli się aklimatyzuje, najlepiej układają jej się stosunki z Bartem , bo Sara i Fryga czasem na nią powarkują. Okazuje się , że w wyborze jedzonka mała jest bardzo wybredna , papu gotowane z rybą kłuje w ząbki, z wołowinka może być , ale tylko wtedy , gdy wołowinki więcej niż ryzu. Natomiast sucha karma , którą psy dostają ,jako przekąskę, na małe śniadanko zawsze jest smaczna- delicje:evil_lol: Quote
halbina Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 betel napisał(a):Obawiam sie , że chwilowo limit został wyczerpany, no aleTy - Halbinko też masz niezły zwierzyniec:lol::evil_lol: :roll::oops::oops: ;):evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
betel Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 Na dworze Minka dzielnie asystuje mamie Maryli, czasem próbuje też gonić za patykiem rzucanym Sarze. Niestety Sara jako większa, jest szybsza , a podczas tych gonitw Mince zdarza się zaplątać pod nogi seterki i wtedy następuje wywrotka, co wcale nie zraża jej do dalszego ganiania. Dalej je byle jak, co mamę trochę niepokoi , ale pocieszam ją , że z naszą Incią było na początku to samo. Niby jest głodna, popiskuje, jak pojawi sie jedzenie , ale je tak ,że -cytuję: " niedobrze się robi". No, może to wrażenie, to efekt kontrastu z łakomczuchami w "osobach" Sary, Barta i Frygi :evil_lol:, bo one wsuwają, aż im się uszy trzęsą. Przed chwilą , już po kolacji, Minka próbowała bawić się ze spacerującą luzem po pokoju króliczką Emmą. Poszczekiwała na nią i popiskiwała ,aż w końcu znudzona brakiem reakcji przyłożyła jej łapą w pyszczek. W efekcie tej zabawy Emcia wolała wrócić do klatki.:cool3: Powolutku mała nabiera zaufania do swojej pańci, dziś w nocy spała już nie obok niej, ale przytuliła się do jej nóg. Z powodu nadmieru chętnych do spania na wersalce, mama zastanawia sie, czy nie przyjdzie jej samej spać na psim materacu;). Tyle na dziś, cd nastąpi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.