Neutralka Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Hi, Filonku, zwracam się do Ciebie jako do przedstawicielki Lódzkich Organizatorów nadchodzącej wystawy: dostałam potwierdzenia zgłoszeń na wystawę i zirytowałam się.Bowiem w karcie zgłoszenia był punkt pytający o kolejność przydomka i nazwy psa . Podałam kolejność i widzę, że nikt nie zadał sobie trudu, aby za moje 100 i 80 zł opłaty napisać je prawidłowo. :-(:shake::shake:
Imparato Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Edie 21,w Polsce póki co pomeranianów w kolorze czekoladowym jeszcze nie ma ale w Ameryce jest ich dużo i to w róznych odcieniach brązu.
Magi Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 [quote name='smoczepole']MAGI cieszę się, że napisałaś o szpicach małych i pomerkach i o rygorach panujących pod tym względem w Niemczech. To bardzo ciekawe! W Polsce nie ma na ten temat dyskusji, i czasem mysle, że szkoda. Czytałam twoje posty z wielka ciekawością. Proszę o więcej informacji o waszym klubie, waszych hodowlach. jestem też ciekawa o kulturze wystawiania i prowadzenia hodowli w Czechach. Może wiesz cos i na ten temat, jak tam postrzegane są te różniące sie od siebie typy? MAGI! Wspaniale, że jesteś na naszym forum. Dziekuje za serdeczne przyjecie;) Szpice to rasa niemiecka i dlatego duzo sie tu ta rasa zajmuje,Klub i Sedziowie staraja sie Hodowcami kierowac,zeby wyglad typowego szpica sie za szybko nie zmienil. O Hodowlach Czeskich nie moge niestety nic napisac,znam tylko pare Hodowcow Pomeranianow,ale to tylko z internetu. Co do kultury wystawiania,to powiem ci bardzo krotko-jest niestety tak ja prawie wszedzie-jedni sie ciesza a drodzy zazdroszcza;) Jezeli masz jakies konkretne pytania,to bardzo chetnie sprobuje odpowiedziec.
Magi Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Hallo Neutralka Dziekuje za powitanie,moje pomeraniany sa w kolorze pomaranczowym i orange-sable (z domieszka czarnego,Wioletta bedzie weidziala jak ten kolor sie po polsku nazywa) Jezeli chodzi o zdjecia,to najlepiej wejdz na moja strone,ja bardzo czesto pstrykam moje pieski i sa tam duze ilosci. ale jedno tu pokaze:lol:
filonek_bezogonek Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Magie i orange-sable pomarańczowy z nalotem :) bądź pomarańczowo sobolowy ? chyba o to chodzi :) edie ja sie nie mogę zgodzić z tym co napisałaś :) owszem sam system bonitacyjny jest w czechach rozbudowany ponad miarę :) i miał on zrobić więcej dobrego niż złego. Ostatecznie jednak na rękach jednej reki można policzyć piękne szpice , które są piekę nie dlatego ze bonitacja i przegląd hodowlany i wszelkie ceregiele z tym związane odniosły sukces bo dwa psy w najlepiej pasujących do siebie typach zostały dobrane - tylko dlatego ze jednego psa pokryło sie najczęściej jakimś dobrym importem - którego to teoretycznie Czesi tak unikają. Bonitacja w czechach nie jest od wczoraj - ma dość długą tradycję. Jakie kiedyś były psy w czechach każdy widział ( takie jakieś " połamane") teraz jakość psów się polepszyła - a moim zdaniem to jest wływ krwi importowanej :) Jeśli chodzi o wystawy i preferencje sędziów to nie można tego łączyć z samą hodowlą w Czechah ( jako taką). Sędziowie Czescy lubią "swoj tradycyjny" typ szpica - ale tylko wtedy gdy przyjeżdża pies z innego kraju i prezentuje " typ urody" dalece różnićay się od tego co to w Czechach widzimy :) Generalnie u Czechów musi wygrać "swój pies" ( tj w rekach Czeskich) - wiem ze generalizuje - ale takie są moje spostrzeżenia. I o ile zgodzę się, że bardziej doświadczonemu grono sędziów czeskich ( zeby nie napisać starszych) woli te typ z cienkim kośćcem dużym uchem wielkim okiem itd o tyle młodsze pokolenie woli te takie pomeranianowate mieszanki. Nie zgodzę się również z tym , że nie jest lubiany " grooming" szpica - owszem on nie jest lubiany wtedy gdy struktura włosa sie do tego nie nadaje. Najlepszy groomer nie zrobi z szpica z włosem takim jak mają w większości psy w Czechach - psa w typie Amerykanina :) po pierwsze - to jest niewykonalne , po drugie - budowa i charakterystyczne elementy budowy psów w tradycyjnym typie całkowicie niweczą takie strzyżenie. Co nie zmienia faktu, że wg mnie Czesci zaczynają robić milowy krok i oprócz łapek i uszu zaczynają dopuszczać nożyczki do innych części ciała. nie zapominajmy ze wystawianie psa to tez sztuka. Na sukces wystawowy składa się w 1/4 sam pies w 1/4 człowiek - jako handler , w 1/4 przygotowanie psa ( grooming) i w 1/4 szczęście :)
filonek_bezogonek Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Neutralka napisał(a):Hi, Filonku, zwracam się do Ciebie jako do przedstawicielki Lódzkich Organizatorów nadchodzącej wystawy: dostałam potwierdzenia zgłoszeń na wystawę i zirytowałam się.Bowiem w karcie zgłoszenia był punkt pytający o kolejność przydomka i nazwy psa . Podałam kolejność i widzę, że nikt nie zadał sobie trudu, aby za moje 100 i 80 zł opłaty napisać je prawidłowo. :-(:shake::shake: Wiem wiem Neutralko :) ale na swoje ( nasze) wytłumaczenie mam to , że całe cyrki z przydomkami wyszły przez program , który miał generalnie pomagać w organizacji wystawy , a w praktyce na stręczył oddziałowi samych problemów. Program ten miał do końca ułożonego chyba systemu kolejności przydomka i potem wyskakiwały takie "kwiatki", że pies na imie miała tak jaki miał przydomek a imie stawało się przydomkiem :( Wszysyc tam pomstowali nad tym programem Ze swoje jstrony mogę tylko bardzo przeprosić:(
Neutralka Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Magi, dziękuję za zamieszczoną fotkę i za link na Twoją stronę. Z przyjemnością i zainteresowaniem obejrzałam ładne zdjęcia bardzo ładnych psiaków, gratuluję miejsc w grupie dla Dusty'egto, Goldiego i Mandy w bieżącym roku. Mam obiecany ( przez Właściciela samoyeda Niuńka i szpicki Lilki)szybki kurs fotografowania moim małoobrazkowym cyfrowym Canonem na wystawie w Łodzi i będę mogła zamieszczać fotki swoich psiaków (gdy nauczę się tego od Filonka albo gdy zamieści je Filonek).oraz zdjęcia z wystaw.
Neutralka Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Filonku, dziękuję za komentarz i wyjaśnienie. Przeprosiny przyjęte!
Imparato Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 [quote name='filonek_bezogonek']Magie pomarańczowy z nalotem :) bądź pomarańczowo sobolowy ? chyba o to chodzi :) edie ja sie nie mogę zgodzić z tym co napisałaś :) owszem sam system bonitacyjny jest w czechach rozbudowany ponad miarę :) i miał on zrobić więcej dobrego niż złego. Ostatecznie jednak na rękach jednej reki można policzyć piękne szpice , które są piekę nie dlatego ze bonitacja i przegląd hodowlany i wszelkie ceregiele z tym związane odniosły sukces bo dwa psy w najlepiej pasujących do siebie typach zostały dobrane - tylko dlatego ze jednego psa pokryło sie najczęściej jakimś dobrym importem - którego to teoretycznie Czesi tak unikają. Bonitacja w czechach nie jest od wczoraj - ma dość długą tradycję. Jakie kiedyś były psy w czechach każdy widział ( takie jakieś " połamane") teraz jakość psów się polepszyła - a moim zdaniem to jest wływ krwi importowanej :) Jeśli chodzi o wystawy i preferencje sędziów to nie można tego łączyć z samą hodowlą w Czechah ( jako taką). Sędziowie Czescy lubią "swoj tradycyjny" typ szpica - ale tylko wtedy gdy przyjeżdża pies z innego kraju i prezentuje " typ urody" dalece różnićay się od tego co to w Czechach widzimy :) Generalnie u Czechów musi wygrać "swój pies" ( tj w rekach Czeskich) - wiem ze generalizuje - ale takie są moje spostrzeżenia. I o ile zgodzę się, że bardziej doświadczonemu grono sędziów czeskich ( zeby nie napisać starszych) woli te typ z cienkim kośćcem dużym uchem wielkim okiem itd o tyle młodsze pokolenie woli te takie pomeranianowate mieszanki. Nie zgodzę się również z tym , że nie jest lubiany " grooming" szpica - owszem on nie jest lubiany wtedy gdy struktura włosa sie do tego nie nadaje. Najlepszy groomer nie zrobi z szpica z włosem takim jak mają w większości psy w Czechach - psa w typie Amerykanina :) po pierwsze - to jest niewykonalne , po drugie - budowa i charakterystyczne elementy budowy psów w tradycyjnym typie całkowicie niweczą takie strzyżenie. Co nie zmienia faktu, że wg mnie Czesci zaczynają robić milowy krok i oprócz łapek i uszu zaczynają dopuszczać nożyczki do innych części ciała. nie zapominajmy ze wystawianie psa to tez sztuka. Na sukces wystawowy składa się w 1/4 sam pies w 1/4 człowiek - jako handler , w 1/4 przygotowanie psa ( grooming) i w 1/4 szczęście :) Filonku, bardzo trafnie to opisałaś,nic dodać nic ująć.
filonek_bezogonek Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Neutralko [quote name='Neutralka']Filonku, dziękuję za komentarz i wyjaśnienie. Przeprosiny przyjęte! Ciesze się - bo wiem , że w praniu wyjdzie więcej "kwiatków" ale już można zacząć odliczać 5..... 4............ 3 ................ 2........................ etc Imparato Filonku, bardzo trafnie to opisałaś,nic dodać nic ująć. cieszę się , że ktoś poparł moje "wydumane poglądy" Generalnie wszyscy powinni pamiętać jak to grzmiałam i chciałam rozdzielać pomeraniana od szpica w tym typie tradycyjnym. I gdyby to było takie łatwe do wykonania to nadal bym przy tym stanowisku stała - choćby z tego powodu , że " jeszcze się taki nie nardził co każdemu by dogodził" - tzn są gusta i guściki - a te 2 typy szpiców naprawdę się na tyle różnią , że częstokroć wszystko zależy od upodobania i sędziego i hodowcy. FCI chyba "trąci" myszką bo tutaj "upodobania" nie mają wpływu na zmianę wzorca i dodawanie , wyodrębnianie nowych ras. Nie powstałby POMERANIAN ( w wydaniu amerykańskim) gdyby nie chęć AKC do nowelizowania wzorca. Nie nowelizowano tam wzorca tylko dlatego , że nudziło się ludziom tylko dlatego, że wzorzec nie nadążył za upodobaniami hodowców a następnie sędziów. Wzorzec (FCI) szpica (wraz z kesshondem i pomeranianem) tkwi niewzruszony :) A wzorzec amerykański zmieniał się , ewaluował do potrzeb rasy. U nas (tj w FCI) miesza się wszystko w jendym worku. Jeden wzorzec dla wilczego dla średniego dla pomeraniana - a różnicy widać gołym okiem - minimalizując wilczego nie dostaniemy pomeraniana a niby obydwa psy zgode z naszym FCI - wzorcem :) A teraz na marginesie - dobrze ze "miesza się" te tradycyjne z urody szpice z pomeranianami ( w typie angielskim /amerykanskim) bo takie mieszanki potrafią naprawdę mile zaskoczyć i pozwolę "podpiąć się " pod słowa sędziego Jakubowskiego - że takie mieszanki nie dosyć, że doskonalą rasę to jeszcze dają psy czasami wyjątkowo dobre i na wystawy i do hodowli. ALe ile głów - tyle upodobań i tyle wizji hodowlanych :) Dlatego pewnie nie jeden stwierdzi, że opowiadam "herezje" :)
deptusie Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Witam serdecznie Wszystkich:lol: Gratuluję większych i mniejszych sukcesów przywiezionych z Opola:lol: Co do rozdzielenia : szpica miniaturowego pomeraniana na 2 oddzielne rasy nie będę sie już wypowiadać bo juz od wielu lat trwaja dyskusje na ten temat -ilu hodowców tyle opinii-jak do tej pory jest to dyskusja bezowocna i pewnie za naszego życia nie doczekamy się rozdzielenia w/w ras.;) Co do typów szpiców małych -moje zdanie jest takie/i powtarzam piszę tylko w swoim imieniu/ Dopóki suki szpica małego będą kryte pomeranianami-zawsze w miotach będą rodziły się i miniatury i małe z głowami i w typie pomków. Mnie osobiście podobają się bardziej szpice małe o obfitym włosie-jak na szpica przystało-ale o głowie klasycznej. Poniekąd rozumiem z jakimi dylematami /np na wyborze BOG /muszą borykać się sędziowie; -hm-holipcia-czy wybrać malutkiego pomeczka?/chodzi o szpica mini/ -hm-holipcia-czy wybrać tego wielkiego pomeczka?/chodzi o szpica malego/ I bądz tu madry -przeciez one róznią sie tylko często i gęsto wielkością. Oba typy szpiców małych -każdy na swój sposób są piekne ale ja zawsze skłaniałam sie ku temu aby tak jak i piętno płci było wyczuwalne w rasach -tak i w tym przypadku piętno rasy powinno być widoczne przy tych obu rasach: pomeranian-szpic miniaturowy, szpic mały-klasyczny-współczesny/.:lol: Co do hodowców szpiców rodem z Czech -mam odmienne zdanie od EDIEGO /OCZYWIśCIE NIE MóWIę O OGóLE/- gdyż dawno temu ichniejszy hodowca chciał /MNIE/ bidnego POLACZKA nabić w butelkę co ja mówię w butlę-ale się nie dałam:evil_lol::evil_lol::evil_lol:/kiedyś myslałam,że to HODOWCA przez duże H-teraz to dla mnie tylko hodofca przez małe h i f/he he he . U nich też -niezły bigos -tak -jak wszędzie.Są HODOWLE i hodofle/HODOWCY i hodofcy/.:-o Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.;)
Imparato Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Ale to prawda Filonku i Violu,że ile głów-tyle upodobań i wizji hodowlanych. I w tym właśnie tkwi piękno i radość hodowania,że można realizować swoje wizje.O jednym tylko trzeba pamiętać,zeby hodować zwierzęta zdrowe fizycznie i psychicznie.Każdy człowiek ma inne poczucie piękna.Jednym podobają się szpice w stylu amerykańskim innym w stylu angielskim,a jeszcze innym w stylu niemieckim. Ja jestem zwolenniczką złotego środka i w hodowli wyznaję zasadę-moje szpice swym pięknem mają cieszyć moje oczy,a ich usposobienie ma być balsamem dla mojego serca i duszy.
deptusie Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Czyż nie piękny szpic mały współczesny z hodowli niemieckiej -pięknie umaszczony to mój ulubiony typ szpica małego.:loveu::loveu::loveu: W Lipsku 2007 na MWPR- takie -w tym typie psy wygrywały u Pani Ingrid de Lasberg
edie21 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 no i masz babo placek. albo ja nie umiem opisać tego co chcę powiedzieć? albo trudno się czyta moje długie zdania i wypowiedzi? a może nie czyta się tylko komentuje fragmenty? jak to jest? p.imparato nie doczytała się że są daleko na świecie czekoladowe psy mini, a tu,w pobliżu ich nie ma. poinformowała mnie że są takie i dużo z tym że daleko. trudno. przecież to właśnie napisałam. filonku, nie dam sobie wmówić że szpic niemieckiego typu poprawił się po dolaniu krwi pomka. przytaczając że u tych miniatur na porządku dziennym stało się rwanie zembów, pilnowanie porodów,cesarki a nawet aparaty na zębach. jak te zęby mają dobrze rosnąć w tak malutkich pyszczkach? i do tego wszystkie co do jednego? napewno 30 czy 40 lat temu w czechach nie musiały być takie same psy jak dziś, ale dużo się nie zmieniło. w zasadzie tylko futro. za to sytuacja w polsce na pewno nie była lepsza i nie jest, a wygląda mniej stabilnie właśnie z tego powodu, że nie starano i nie stara się w dalszym ciągu ulepszać jedynie futra w niemieckim typie ale robi się wszystko by go ujednolicić a nawet skopiować . w zasadzie część hodowców cieszy się że pomek większy urośnie bo taki ładny i konkurencji w maluchach za dużo nie ma. ale ja jednak pozostanę przy swoim. będę oddzielać. wiem że w polsce pomeranianów nie ma tylko pół pomeraniany a i o niemca trudno . i tak jak to deptuś ujął, dużo gadki a nikt nic nie robi. i zakończę temat tym oto humorystycznym akcentem: zostanę przy swoim nie z powodu tego że się buntuję ale dla innych, aby inni mieli jakiś punkt odniesienia w swoich kombinacjach. jak już uda się coś zmienić"poprawić" to żeby wiadomo było co się komu udało. no . i niech tak zostanie. bo jeszcze się znowu nikt przez tyle czasu nie odezwie.
Neutralka Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 edie, od kiedy masz swoje szpice i zaczęłaś się interesować tą rasą? do sosób zainteresowanych brązowymi pomeranianami: wkrótce przyjedzie do Polski brązowy pomeranian
Imparato Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 :-o W moim ukochanym od wielu wielu lat kolorze .Oj,ciekawa jestem tego pomeczka.Gratuluję szczęśliwemu nabywcy. :multi:
filonek_bezogonek Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Neutralka napisał(a):edie, wkrótce przyjedzie do Polski brązowy pomeranian zdraz neutralko tajemnice :) kto sprowadza taki " rarytasik' ? i z jakiej hodowli ?
filonek_bezogonek Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 [quote name='edie21'] filonku, nie dam sobie wmówić że szpic niemieckiego typu poprawił się po dolaniu krwi pomka. przytaczając że u tych miniatur na porządku dziennym stało się rwanie zembów, pilnowanie porodów,cesarki a nawet aparaty na zębach. jak te zęby mają dobrze rosnąć w tak malutkich pyszczkach? problemy z cesarkami to nie tylko problem pomków ale generalnie ras MINIATUROWYCH do których pomeranian się zalicza problemy z zębami to też niejest wyłącznie przypadłość pomeranianów - z zebami walczą i małe szpice ale walczą też sznaucery miniaturowe i yorki i pudle ... a zatem ten argument tez uważam za chybiony aparaty na zębach to nie tylko domena pomeranianów - ale domena ludzi którzy moga sobie pozwolić na takie zabiegi na psach - ale z tego co mi wiadomo to nie tylko pomeraniany lataja zaparatami na zębach. i do tego wszystkie co do jednego? napewno 30 czy 40 lat temu w czechach nie musiały być takie same psy jak dziś, ale dużo się nie zmieniło. w zasadzie tylko futro. ojj dużo się zmieniło - wystaczy przeanalizować rodowody kilku szpiców miniaturowych z CZECH i dojdziesz do przekonania , że w rodowodach tych szpiców w 12 i 13 pokoleniu są szpice duże :) a to już o czymś świadczy wiem że w polsce pomeranianów nie ma tylko pół pomeraniany a i o niemca trudno . tu się nie zgodzę:) albo my się nie rozumiemy - bo co dla ciebie jest pomeranianem i niemcem ?
deptusie Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Neutralka napisał(a):edie, od kiedy masz swoje szpice i zaczęłaś się interesować tą rasą? do sosób zainteresowanych brązowymi pomeranianami: wkrótce przyjedzie do Polski brązowy pomeranian Janeczko domyślam się ,że rodem z USA-z Finch-a lub z Char`s-a te 2 hodowle zaraz przyszły mi na myśl.:multi: To cudowne,że przybędzie do nas Pomeczek o nowym umaszczeniu-gratuluję przyszłemu nabywcy. Wspaniale,że znajdują się ludzie-którzy zakochali się w tej rasie -sprowadzają nowe pieseczki z różnych wspaniałych i zasłużonych hodowli -poniekąd z całego świata:crazyeye::multi: W dość krótkim czasie w sposób fantastyczny i przemyślany rozszerza NAM się pula genowa NASZEJ UKOCHANEJ RASY-oby tak dalej-trzymam kciuki za nasze : szpice miniaturowe-pomeraniany-zwergspitze:loveu: nie pomijając szpiców małych-klasycznych i współczesnych.:loveu:
filonek_bezogonek Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Moje drogie Pani ( i Panowie jeśłi jacyś nas czystają) wystukałyśmy w klawiaturę 100 stronę o pomeranianach :) :laola:
deptusie Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Tak rzeczywiscie-wytrwalismy i doczekaliśmy się setnego odcinka-PRZYGODY Z POMERANIANEM:crazyeye::multi::multi::multi: Mam nadzieje,że pojawią się nowe osoby-podzielą się z Nami nowymi doświadczeniami :lol: DEPTUSIE -życzą WAM WSZYSTKIM I SOBIE -DOCZEKANIA SIę DWUSETNEGO ODCINKA W MIłEJ I PRZYCHYLNEJ ATMOSFERZE:lol::BIG::laola: A TROLLE,GOBLINY,URUKHAI`E -NIECH OMIJAJą NAS Z SZEROKIM KOłEM;):eviltong::diabloti::mad:;)
Magi Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 No to na nastepne ,super interesujace 100 stron:BIG:
deptusie Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Magi napisał(a):No to na nastepne ,super interesujace 100 stron:BIG: Małgosiu-dzięki,że jesteś z nami i życzysz nam dobrze. Mam nadzieję,że i ty pozostaniesz z nami na następne 100 i 100 i 100 itd. odcinków PRZYGODY Z POMERANIANEM:multi::cool2::klacz::sweetCyb::Dog_run::user:
Neutralka Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 O "brązowasie" napiszę, gdy już przyleci do Polski i dostanę pozwolenie na zamieszcenie jego zdjecia, a właścicieli może namówię na zalogowanie się na naszym Forum, bo to bardzo sympatyczna para . Ciągle jeszcze nie wiele osób decyduje się na to, aby polecieć do USA,Tajlandii czy innego odległego kraju, dostać na lotnisku szczenię i wracać do Polski, ale znam już takie cztery takie osoby i biję im brawo, bo to zapaleńcy i dogomaniacy!:lol: To miłe, że przegadałyśjy już 100 stron - bar5dzo lubię zajrzeć na Forum i zobaczyć, że dwie dalsze strony są już zapisane. Prośba do Filonka: Filonku, napisz, gdzie będzie umieszczony ring pomeranianów na tegorocznej wystawie za dwa dni - czy na tafli stadionu, tak, jak w zeszłym roku, czy na górze gdzieś przy głównym parkingu albo czy po prawej stronie wzdłuż drogi okalającej stadion, gdzie zazwyczaj bywały dogi i mastfy?
Recommended Posts