Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Doginka napisał(a):
Nie mogę do Ciebie napisać PW:placz::angryy:


No widzisz, tyle ludzi do mnie pisze, że mi się skrzynka zapchała :evil_lol:

Posted

eria napisał(a):
sznupów tu widzę dostatek, szkoda że małe i nieczarne :eviltong:

Obok mieszka wielkie i czarne:diabloti::razz:
sleepingbyday napisał(a):
w oczach mi sie mieni :diabloti:

Piłaś coś?:evil_lol:
Justa napisał(a):
No widzisz, tyle ludzi do mnie pisze, że mi się skrzynka zapchała :evil_lol:

To ją odpchnij:diabloti:
weszka napisał(a):
Ale sznaucerzego tałatajstwa :)

Sznupi balecik sobie zrobiły:evil_lol:

Posted

Doginka napisał(a):
Obok mieszka wielkie i czarne:diabloti::razz:

taka sucha informacja nie poparta zdjęciami się nie liczy :evil_lol:

Posted

Eria, ciężko jest ufocić kilka sznupów z za drzewnego płotu:razz: - ale jest tam olbrzymek czarny i 3 miniatury - czarna, cz-s i p&s;)
Justa, już wysłałam Ci namiary na Agę;)

A tu moje kochaniatka 3:loveu:
Gordonek sobie podrapał głowiznę na rżysku:angryy:








Posted

taaa na rżysku... :shake: w to nie uwierzę bo jest tak samo jak miała tamta mała od trymera... - Doginka miej trochę litości dla nich - czy warto aż tak z tym skubaniem szaleć? jakim kosztem tak idealna szata?

Posted

malawaszka napisał(a):
taaa na rżysku... :shake: w to nie uwierzę bo jest tak samo jak miała tamta mała od trymera... - Doginka miej trochę litości dla nich - czy warto aż tak z tym skubaniem szaleć? jakim kosztem tak idealna szata?

Przysięgam na wszystko co mi najdroższe - ON WYCIORAŁ SIĘ NA RŻYSKU!!!, tzn, nie na rżysku, ale na suchej, skszonej trawie. Po moim trymowaniu nie miał nawet jednej ranki. Jak znajdę fotki po trymowaniu to wstawię. Tam widać, ż jest ok. ;)
Gordonek lubi się tarzać w trawce i miał pecha, że trawka była po skoszeniu i sucha:razz:

Posted

Fotki mam na kompiku stacjonarnym, a teraz nie ma mnie w domku, więc nie znajdę. Wracam do domu...nie mam pojęcia kiedy:diabloti:, więc nie mogę teraz dowieść swojej niewinności:razz::eviltong:

Ale miałam dziś przygodę, a właściwie Gordonek miał:evil_lol:
Polował sobie chłopsiaczek na żabki i wpadł do wody:evil_lol: I zaczęło go wciągać, bo kanałek grochowski ma podwójne dno, a mądra pańcia zamiast ratować pieska robiła foteczki:angryy::mad::evil_lol: Jak zobaczyłam, że jest nieciekawie, to ochrzaniłam mamcię, która też się gapiła zamiast wyciągnąć pieska (a sama dalej robiłam fotki:mad:). W końcu mamcia pomogła Gordonkowi, który był w szoku:crazyeye:
Fotki z tej histori mam tylko dwie, bo tak mi się ręce trzęsły, że nwet VR nie pomogogło:diabloti:
Byłam w takim dziwnym stanie, że nie myślałam realnie, tylko robiłam te foty bezmyślnie, jak zacięty automat i zamiast mieć pretensje do siebie, że nie ratowałam pieska stałam i darłam ryja na nic nie winną mamę:oops: - tak działa stres:crazyeye::cool3::angryy:

Posted

Darianna napisał(a):
wierzę - ostatnio był u nas z wizytą seter który sobie poszalał na suchej trawie po skoszeniu - cały brzuch w rankach...

No właśnie...
Gordon ma zajoba na punkcie targania łysej łepetyny w koniczynce mięciutkiej, ale miał pecha, bo zamiast miękkiej trawki trafił na wysuszony pokos:razz:

Posted

malawaszka napisał(a):
- Doginka miej trochę litości dla nich - czy warto aż tak z tym skubaniem szaleć? jakim kosztem tak idealna szata?

odnoszę podobne wrażenie, rozumiem że tułów do łysa,OK, ale po co głowę do gołej skóry ? to już nie jest dla mnie logiczne.

Posted

ariss napisał(a):
może niech każdy robi z własnym psem to co chce;)

otóż to. ale można tez wyrazić własne zdanie na forum na ten temat ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...